mamuska - prosze o rozkladzik

17.02.10, 23:13
Czy mozecie mi zrobic rozkladzik na mnie i moja mame? ja juz momentami nerwowo
nie wytrzymuje i nie wiem czy to moja sprawka czy jej.. zglupiec mozna od tego.

Chyba rozklad na intencje bedzie dobry, chyba ze znacie cos wlasciwszego

1. Mama w tej relacji
2. Ja w tej relacji
3. Co jest miedzy nami
4. Co ona pokazuje na zewnatrz
5. Co ona naprawde do mnie czuje
6. Co robic
7. Czego nie robic

W ramach zaplaty moge przeslac cos milego na poczte albo postawic kartysmile
    • onaaa6 Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 11:23

      1. Mama w tej relacji=3 pucharów
      2. Ja w tej relacji=Paź pucharów
      3. Co jest miedzy nami=Królowa buław
      4. Co ona pokazuje na zewnatrz=5 mieczy
      5. Co ona naprawde do mnie czuje=3 monet
      6. Co robic=8 pucharów,As buław
      7. Czego nie robic =10 buław,Królowa mieczy


      Jeszcze się chwilkę zastanowię....
      • onaaa6 Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 11:46

        1. Mama w tej relacji= 3 pucharów
        2. Ja w tej relacji= Paź pucharów
        3. Co jest miedzy nami= Królowa buław
        4. Co ona pokazuje na zewnatrz= 5 mieczy
        5. Co ona naprawde do mnie czuje= 3 monet
        6. Co robic= 8 pucharów,As buław
        7. Czego nie robic = 10 buław,Królowa mieczy

        Widać,że jest między wami konflikt,padają ostre słowa,ale mam nadzieję,że Cię
        nie zdziwi,że Twoja mama Cię bardzo kocha,po prostu może ma taki trochę
        wybuchowy temperament i czasami musi wykrzyczeć to co jej leży na sercu.Ale
        oprócz tego karty wskazują trzecią osobę w waszej relacji,może to Twoja
        siostra,albo ktoś inny,kto ''siedzi'' w tym konflikcie. Jasmin,może po prostu Ty
        nie dajesz odczuć mamie,że już jesteś dojrzałą kobietą,a nie dzieckiem?Bo
        wyszedł u Ciebie paź.Może zostały u Ciebie jakieś nawyki sprzed kilku kilkunastu
        lat? Co powinnaś zrobić w tej sytuacji?-''wrócić'' do mamy,pogodzić się z nią
        mimo wszystko,porozmawiać na spokojnie o swoich żalach i ustanowić całkowicie
        nowe zasady gry,tak,żeby był wilk syty i owca cała. Czego nie powinnaś
        robić?-Nie powinnaś dopuscić do sytuacji w której stwierdzisz,że już nic się nie
        da zrobić w waszej relacji i najlepiej będzie się odciąć,rozstać z mamą i to
        najlepiej w kłótni.Bo tak naprawdę wszystko da radę naprawić,wystarczy odrobina
        dobrej chęci,szczera rozmowa i kompromissmile

        Jasmine jeśli chcesz możesz mi powróżyć na temat miłości,co mnie spotka w tym
        roku,na co powinnam uważać?

        • jasmin_25 Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 17:49
          Wielkie dzieki onaaa6 za wrozbe, wlasnym kartom bym nie wierzyla w tej sytuacjikiss

          > Widać,że jest między wami konflikt,padają ostre słowa,ale mam nadzieję,że Cię
          > nie zdziwi,że Twoja mama Cię bardzo kocha,po prostu może ma taki trochę
          > wybuchowy temperament i czasami musi wykrzyczeć to co jej leży na sercu.
          No mama ma charakterek wybuchowy, ale uwaza, ze moze po mnie jechac a ja mam
          siedziec jak mysz pod miotla, a ja jestem spokojna ale tylko do czasu..3 monet
          tu niestety nie mowi o wiekszych uczuciach. Moze ona jednak jest jakos ze mnie
          dumna albo z tego, ze jej sie stawiam?

          Ale
          > oprócz tego karty wskazują trzecią osobę w waszej relacji,może to Twoja
          > siostra,albo ktoś inny,kto ''siedzi'' w tym konflikcie.
          Mam dwie starsze siostry i brata, jakby ktos mial w tym tkwic to brat albo tato
          bo obecnie jakis domowy czworokat sie troche utworzyl a tu wyszla karta kobieca,
          dziwne...


          Jasmin,może po prostu T
          > y
          > nie dajesz odczuć mamie,że już jesteś dojrzałą kobietą,a nie dzieckiem?Bo
          > wyszedł u Ciebie paź.Może zostały u Ciebie jakieś nawyki sprzed kilku kilkunast
          > u
          > lat?
          No mam, jak kazde dziecko wobec matki a ona mi daje odczuc zwykle, ze ma mnie w
          d.. za to brat to jej oczko w glowie, wczesniej takimi oczkami byly kolejno siostry


          Co powinnaś zrobić w tej sytuacji?-''wrócić'' do mamy,pogodzić się z nią
          > mimo wszystko,porozmawiać na spokojnie o swoich żalach i ustanowić całkowicie
          > nowe zasady gry,tak,żeby był wilk syty i owca cała.
          No wlasnie o to chodzi, ze sie z nia nie da normalnie rozmawiac, probowalam juz.
          Powiedzialam co mialam do powiedzenia a na drugi dzien powtorka z rozrywki,
          dopiero jak ktoregos dnia nerwy mi puscily i zjechalam ja porzadnie za
          porownywanie mnie do wszystkich to dalo to jakis rezultat trwalszy.


          Czego nie powinnaś
          > robić?-Nie powinnaś dopuscić do sytuacji w której stwierdzisz,że już nic się ni
          > e
          > da zrobić w waszej relacji i najlepiej będzie się odciąć,rozstać z mamą i to
          > najlepiej w kłótni.Bo tak naprawdę wszystko da radę naprawić,wystarczy odrobina
          > dobrej chęci,szczera rozmowa i kompromissmile
          W takim razie postaram sie nie poddawac i nie zalamywac mamuski zachowaniem
          mimo, ze gadac sie z nia zbytnio nie da. Bedzie trzeba chyba brac na nia wieksza
          poprawkewink


          >
          > Jasmine jeśli chcesz możesz mi powróżyć na temat miłości,co mnie spotka w tym
          > roku,na co powinnam uważać?

          ok poloze karty pozniejszym wieczorkiem, masz moze jakis konkretny roklad na
          mysli czy mam sama cos wybrac?
          • onaaa6 Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 18:04
            Jasminko cieszę się,że chociaż w jednym procencie podniosłam Cię na duchusmile A ja
            z mamą mam bardzo podobnie i też dla niej mój brat jest oczkiem w głowieuncertain
            Jasminko jeślichodzi o rozkład dla mnie, zdaję się całkowicie na Ciebiesmile
      • krolowa.mieczy Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 13:15
        Między wami mieszka Qkijów.

        Siostra? Ciotka? Sąsiadka?
        Zastanów się kto.
        • krolowa.mieczy Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 13:15
          MIESZA miało być smile
        • jasmin_25 Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 17:51
          nie wiem kto to moze byc, mam dwie siostry, sasiadki chyba nie, z dalsza
          rodzinka jestesmy raczej na dystans..
    • ma_ewa01 Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 13:28
      No to ja się dorzucę do interpretacji:

      Mama ( 3 puchary)chciałaby poukładania Waszych stosunków tak, jak z innymi
      osobami jej się udaje. Może też oznaczać, ze jest osobą pogodną, lubi się bawić,
      lubi ludzi i ich towarzystwo, liczy się z ich zdaniem, jest członkiem grupy, nie
      lubi się wyłamywać ze schematów. Ty w tej relacji jesteś wciąż dzieckiem,
      oczekujesz miłości, opieki i wsparcia, ciepłych uczuć. Niestety miedzy Wami
      toczy się ( być może podświadoma) walka o dominację, rywalizacja… Każda chce być
      górą i to może rodzić konflikty oraz nieporozumienia. Mama zaciska zęby i
      próbuje nie zauważać,że dorosłaś do samodzielności. Dla niej wciąż jesteś
      wymagającym opieki i troski pazikiem pucharów…Być może nie jest zadowolona z
      Ciebie ( 5 mieczy), nie akceptuje Twoich zachowań lub stosunku do niektórych
      spraw. Ty poniekąd również tak czujesz, tylko dla Ciebie to bycie dzieckiem
      swojej mamy polega na zupełnie czymś innym. Paź pucharów nie potrzebuje krytyki
      ani dobrych rad- on potrzebuje raczej miłości , ciepła i wsparcia.
      Mama liczy się ze zdaniem innych ludzi, trochę na zasadzie , co ludzie powiedzą.
      Chciałaby móc się Tobą pochwalić, pokazać w towarzystwie…Nie sięga do swojego
      serca, tylko zyje w zewnętrznym świecie typowych schematów Chciałaby, żebyś
      powielała znane jej wzorce, słuchała jej rad, wzorowała się na jej zyciu.
      (Trójki monet i pucharów)
      Ty jednak zdajesz sobie sprawę, ze to nie jest twój świat, odsuwasz się czasowo
      od mamy, jej energii, idziesz za swoim głosem ( 8 pucharów). To da Ci nowa
      energię i pomysły na własne Zycie. Zostaw z tyłu to, co nie przystaje do Twoich
      marzeń i idz do przodu swoją własną drogą, tak jak sama chcesz, wykorzystuj
      swoje własne pomysły na życie, Nie zatrzymuj się , nie daj się obciązyć
      schematami ( 10 kijów), nie bierz cudzych doświadczeń na swoje barki. Zrób to
      łagodnie, z miłością. Daj mamie odczuć, ze to nie dlatego, że chcesz jej
      dokuczyć albo negatywnie oceniasz jej życie, ale że robisz to, bo taka jest
      Twoja droga, bo tak świadomie wybrałaś i tego pragniesz dla siebie. Okaż jej
      dużo uczucia i ciepła, nie odcinaj się, nie wdawaj w raniące wymiany zdań, nie
      wypominaj błędów i postaraj się zrozumieć jej punkt widzenia. Jeśli się z nim
      nie zgadzasz, po prostu go nie przyjmuj…
      Pozdrawiam
      Msmile
      • jasmin_25 Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 18:04
        > Mama ( 3 puchary)chciałaby poukładania Waszych stosunków tak, jak z innymi
        > osobami jej się udaje. Może też oznaczać, ze jest osobą pogodną, lubi się bawić
        > ,
        > lubi ludzi i ich towarzystwo, liczy się z ich zdaniem, jest członkiem grupy, ni
        > e
        > lubi się wyłamywać ze schematów.
        Tak mama jest towarzyska i ogolnie sympatyczna, w przeciwienstwie do
        mnie-totalnej outsiderki.No i dla mnie zbyt sympatyczna nie jest

        Ty w tej relacji jesteś wciąż dzieckiem,
        > oczekujesz miłości, opieki i wsparcia, ciepłych uczuć.
        No tak, nikt do mnie nic nie ma tylko jej sie wiecznie cos nie podobauncertain

        Niestety miedzy Wami
        > toczy się ( być może podświadoma) walka o dominację, rywalizacja… Każda c
        > hce być
        > górą i to może rodzić konflikty oraz nieporozumienia.
        W domu sprawa wyglada tak, ze mama skupila cala uwage na moim bracie a mnie
        probuje wepchac tacie, ile razy do niej z czyms przyjde to ta od razu czemu do
        niej a nie do taty. Dziwnie sie z tym czuje i powoli zaczynam juz ich oboje
        olewac, wole komputer i koty. Mama jest pol dnia w pracy z bratem a ja te pol
        dnia siedze z tata w domu, no to znaczy ja z komputerem siedzewinkKrotko mowiac
        mam wrazenie, ze probuja z tego utworzyc jakis chory czworokat..

        Mama zaciska zęby i
        > próbuje nie zauważać,że dorosłaś do samodzielności. Dla niej wciąż jesteś
        > wymagającym opieki i troski pazikiem pucharów…Być może nie jest zadowolon
        > a z
        > Ciebie ( 5 mieczy), nie akceptuje Twoich zachowań lub stosunku do niektórych
        > spraw.
        No najwidoczniej nie jest zadowolona bo sie czepia..

        Ty poniekąd również tak czujesz, tylko dla Ciebie to bycie dzieckiem
        > swojej mamy polega na zupełnie czymś innym. Paź pucharów nie potrzebuje krytyki
        > ani dobrych rad- on potrzebuje raczej miłości , ciepła i wsparcia.
        Wlasnie, mi ich rady sa calkowicie nie potrzebne, mam wlasna glowe wiec wiem co
        robic ale oboje uwielbiaja sie wtracac


        > Mama liczy się ze zdaniem innych ludzi, trochę na zasadzie , co ludzie powiedzą
        > .
        > Chciałaby móc się Tobą pochwalić, pokazać w towarzystwie…Nie sięga do swo
        > jego
        > serca, tylko zyje w zewnętrznym świecie typowych schematów Chciałaby, żebyś
        > powielała znane jej wzorce, słuchała jej rad, wzorowała się na jej zyciu.
        Taa co rodzic powie jest swiete..tylko ja na tych radach nigdy dobrze nie
        wyszlam, no i mama zawsze uwielbiala mnie porownywac do innych mowiac przy tym,
        ze nigdy nie powinno sie do nikogo porownywac ehh


        > (Trójki monet i pucharów)
        > Ty jednak zdajesz sobie sprawę, ze to nie jest twój świat, odsuwasz się czasowo
        > od mamy, jej energii, idziesz za swoim głosem ( 8 pucharów). To da Ci nowa
        > energię i pomysły na własne Zycie. Zostaw z tyłu to, co nie przystaje do Twoich
        > marzeń i idz do przodu swoją własną drogą, tak jak sama chcesz, wykorzystuj
        > swoje własne pomysły na życie, Nie zatrzymuj się , nie daj się obciązyć
        > schematami ( 10 kijów), nie bierz cudzych doświadczeń na swoje barki. Zrób to
        > łagodnie, z miłością. Daj mamie odczuć, ze to nie dlatego, że chcesz jej
        > dokuczyć albo negatywnie oceniasz jej życie, ale że robisz to, bo taka jest
        > Twoja droga, bo tak świadomie wybrałaś i tego pragniesz dla siebie. Okaż jej
        > dużo uczucia i ciepła, nie odcinaj się, nie wdawaj w raniące wymiany zdań, nie
        > wypominaj błędów i postaraj się zrozumieć jej punkt widzenia. Jeśli się z nim
        > nie zgadzasz, po prostu go nie przyjmuj…

        Bede sie starac, dziekismile
        • ma_ewa01 Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 19:31
          Dzieki Jasminku za omówienie mojej interpretacji.
          Teraz już sporo wiesz, wiec łatwiej Ci bedzie porozumieć się z mamą i wybaczyć
          jej niedociągnięcia. Na pocieszenie dodam, ze wszyscy mamy te swoje mamuśki smile
          Życzę, żeby wam sie udało...
          Msmile
          • krolowa.mieczy Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 20:00
            Jasminko, powiem ci, że do 30stki miałam fatalne relacje z mama.
            Nieistotne było to, że wyprowadziłam się w 19 r.ż. Zaczęłyśmy
            zbliżac sie powoli do siebie gdy zmarła babcia czyli mama mamy.
            Obecnie bardziej ją rozumiem i wyobraź sobie, że dzięki mnie mama
            wiele zrozumiała o życiu; jakbym otworzyła jej dotąd zamknięte
            oczy... I ostatnio mogę liczyc nawet na jej pomoc czego wcześniej
            nie było.

            Prędzej czy później będzie dobrze smile
            • jasmin_25 Re: mamuska - prosze o rozkladzik 19.02.10, 11:09
              > Prędzej czy później będzie dobrze smile

              Pewnie tak, jak obie troche zmadrzejemywink
              Dzieki dziewczynkismile
        • misboaa Re: mamuska - prosze o rozkladzik 18.02.10, 21:05
          Po pierwsze: rodzicom bardzo rzadko udaje się zauważyć, że jesteśmy
          kimś innym niż Paziem. Smutne to i wkurzające zarazem, ale
          praktycznie nie ma innej możliwości bo wiek nie jest w stanie tego
          zmienić. My sami również (najczęściej) przyjmujemy postawę pazia.
          Relacje i hierarchia trochę zmieniają się wraz z pojawiniem się
          nowych członków w rodzinie bądź wraz z ich odchodzeniem lub chorobą.
          Wtedy dopiero dostajemy nowe role lub wypełaniamy brakujące luki.
          Najbardziej potrzebujemy miłości i zrozumienia od rodziców a
          najczęściej dostajemy "mądre" rady, kompletnie do nas nie pasujące
          no i afera gotowa! smile Tak jak u Ciebie.
          > Ty w tej relacji jesteś wciąż dzieckiem,
          > > oczekujesz miłości, opieki i wsparcia, ciepłych uczuć.
          > No tak, nikt do mnie nic nie ma tylko jej sie wiecznie cos nie
          podobauncertain


          > W domu sprawa wyglada tak, ze mama skupila cala uwage na moim
          bracie a mnie probuje wepchac tacie, ile razy do niej z czyms
          przyjde to ta od razu czemu do niej a nie do taty. Dziwnie sie z tym
          czuje i powoli zaczynam juz ich oboje olewac, wole komputer i koty.
          Mama jest pol dnia w pracy z bratem a ja te pol dnia siedze z tata w
          domu, no to znaczy ja z komputerem siedzewinkKrotko mowiac mam
          wrazenie, ze probuja z tego utworzyc jakis chory czworokat..

          Nie na darmo mówi się "synuś mamusi", "córeczka tatusia". To również
          wynika z naszej natury.
          Tutaj relacje mogą być potęgowane dodatkowo poprzez wspólną pracą.
          Spędzają ze sobą dużo czasu, mają "wspólne" problemy i to ich łączy
          jeszcze bardziej. Idealną była by sytuacja gdybyś podobną więź-
          komituwę wytworzyła z tatą smile A może już tak jest??? smile
          To wszystko oczywiście są objawy zewnętrzne i nie zmieniają faktu,
          że rodzicie kochają jednakowo wszystkie swoje dzieci, a więc ma dla
          Ciebie tyle samo serca co dla brata tylko sposób w jaki to okazuje
          jest inny. Inne też Wam stawia wymagania, i Ty właśnie to zauważasz.

          Nie próbuj jej zmieniać, nie próbuj tłumaczyć bo nie tędy droga.
          Niczego nie sforsujesz na siłę. Sama "dorośnij" do siebie i idź
          drogą własnych przekonań, własnych upodobań. Tak jak chcesz.
          Weź poprawkę na mammine ględzenie. Posuchaj w spokoju czy nie ma tam
          czegoś z czego mogła byś skorzystać a resztę wypuszczaj drugim uchem
          ile wlezie smile
          • jasmin_25 Re: mamuska - prosze o rozkladzik 19.02.10, 11:19
            > Nie na darmo mówi się "synuś mamusi", "córeczka tatusia". To również
            > wynika z naszej natury.
            > Tutaj relacje mogą być potęgowane dodatkowo poprzez wspólną pracą.
            > Spędzają ze sobą dużo czasu, mają "wspólne" problemy i to ich łączy
            > jeszcze bardziej. Idealną była by sytuacja gdybyś podobną więź-
            > komituwę wytworzyła z tatą smile A może już tak jest??? smile
            No tak dla rodzinki to pewnie byloby super bo mama do tego wlasnie dazy zebym
            taka coreczka tatusia zostala. Tylko, ze mnie od tego odrzuca, ja wcale nie chce
            silniejszej wiezi z tata. Tak troche na dystans jest mi dobrze. Jak juz mam
            tworzyc silniejsze wiezi z jakims facetem to co najwyzej z tym tygrysiem z wannywink

            > To wszystko oczywiście są objawy zewnętrzne i nie zmieniają faktu,
            > że rodzicie kochają jednakowo wszystkie swoje dzieci, a więc ma dla
            > Ciebie tyle samo serca co dla brata tylko sposób w jaki to okazuje
            > jest inny. Inne też Wam stawia wymagania, i Ty właśnie to zauważasz.
            Byc moze, ale ja bardziej czuje ze ona cos wobec mnie kombinuje niz ze ma dla
            mnie serducho..

            > Nie próbuj jej zmieniać, nie próbuj tłumaczyć bo nie tędy droga.
            > Niczego nie sforsujesz na siłę. Sama "dorośnij" do siebie i idź
            > drogą własnych przekonań, własnych upodobań. Tak jak chcesz.
            > Weź poprawkę na mammine ględzenie. Posuchaj w spokoju czy nie ma tam
            > czegoś z czego mogła byś skorzystać a resztę wypuszczaj drugim uchem
            > ile wlezie smile
            Wlasnie tak staram sie robic bo tlumaczenia nie docieraja do mamy ale czasem nie
            wytrzymuje. Najlepiej chyba byloby sie wyprowadzic tylko na razie nie mam takiej
            mozliwosci

            Dzieki Misboaa smile
Pełna wersja