faucon6
07.04.10, 16:28
Zrobilam zdiecia tych kart, ale maja za duza rozdzielczosc gdybyscie
chcialy je zobaczyc to napiszcie, moge przeslac pliki

.
O karty prosila mnie znajoma. Chce wiedziec czemu nie moze dostac
stalej pracy, to juz ktorys staz z kolei na ktory sie dostala.
Zastanawia sie nad wyjazdem za granice ale nie zna angielskiego.
Karty widac w stopce, nie odwracam:
rozklad z ksiazki Agnieszki Świrskiej "Zaproszenie do tarota"
--------6
--------7
---4----------5
--------3
--------2
--------1
1. oznacza aktualna sytuacje, czyli zródło problemu: 3 denary
2. oznacza nastawienie pytajacego do problemu: rycerz denarow
3. odpowiada, czy istnieje mozliwosc zmiany: 9 kielichow
4. okresla to, co pomaga: diabel
5. okresla to, co przeszkadza: 4denary
6. oznacza droge do celu: smierc
7. oznacza ostateczny wynik: as denarow
Aktualnie jest bardzo skupiona na wykonywanej pracy, angazuje w nia
cala siebie - umysl (tu kreatywnosc) i sile psychiczna fizycza.
Jednoczesnie jest to pewnego rodzaju sluzba gdyz pracuje u kogos i
pod jego dyktando. Nie jest to praca bardzo dobrze platna i
calkowicie zalezna od niej, ale na pewno jest rozwijajaca. Praca
daje jej poczucie bezpieczenstwa, stalosci. Rycerz oznacza wytrwale
dazenie do celu ale tez przelicznik: na wszystko trzeba solidnie
zapracowac zdobyc warsztat. Praca jest krokiem w strone
samodzielnosci. Ale widac tu takie stereotypowe myslenie: ze na
wszystko trzeba ciezko zapracowac i sie nameczyc (wtedy praca jest
satysfakcjonujaca)
Kasia przede wszystkim powinna popatrzec na te prace z innej strony.
Ona nie zauwaza lub nie tego szuka. Powinna nareszcie poczuc sie
zadowolona jest bardzo zaradna pracowala juz w tylu miejscach -
pelne puchary przy jej stopach. Wystarczy tylko zauwazyc to co sie
ma nie tylko cagle odwracac sie od tego. Nie musi nic robic
wystarczy, ze pokocha siebie dostrzeze to co osiagnela, jakie
wartosci zebrala.
diabel to wielka potezna plodna sila. I to moze byc wielka czarna
rozpacz, niezadowolenie, malo zadawalajaca praca u kogos, ktora daje
tak w tylek (bo ma sie tez dosc gorszej pracy), w efekcie
czlowiekdalej poszukuje. W jakis sposob takie negatywne myslenie, ta
energia i to „zafiksowanie” na pracy ja pobudza i potrafi wiele z
siebie wykrzesac, zmienic (czego nie dostrzega)
W jakis sposob 4 denary lacza sie z diablem. Skoro energia i
dzialanie sa dobre to zamkniecie sie na jakiekolwiek bodzce z
zewnatrz sa paralizujace. Zamykanie sie na nowe nie jest dobre, ale
tez zbytnie chronienie siebie czy zamkniecie w sobie, schematach
myslowych – ze tylko jeden typ pracy jest ok reszta nie
Kasia powinna wyjsc poza materie, zrozumiec ze licza sie nie tylko
pieniadze i charakter pracy ale wszystko to co powoduje ze
wewnetrznie sie zmienia, rozwija. Praca jest takim motorem do
dzialania, bodzcem w zyciu czy pieta achillesowa. Ona jest
postawiona przed koniecznoscia przepracowania starych wyobrazen i
wzorcow na temat pracy. Jedna forma musi umrzec by powsala 2ga. Na
pewno nie bedzie latwo, ale kiedy to zrozumie to bedzie bardzo
odswierzajace.