Co dalej?!

12.04.10, 20:38

Wiatm...Mam na imie wioleta ur.20.12.1984r...5 lat temu umarla moja mama i
wraz z jej smiercia stracilam dach nad glowa...Chcialbym wiedziec czy moj
ojczym sie opamieta i przepisze na mnie ten dom-dom w ktorym sie
wychowalam...Dziekuje Wiola
    • misboaa Re: Co dalej?! 12.04.10, 21:24
      Wiola czy byłaś u prawnika? Dziecko dziedziczy część po zmarłym
      rodzicu chyba, że ten sporządzi testament z inną wolą. O tym napewno
      wiesz, ale czy wykorzystałaś już drogi prawne?
      • wioledra Re: Co dalej?! 13.04.10, 10:32
        ...Sytuacja wyglada troche inaczej...Włascicielem domu jest moj ojczym a moja
        mama nie miala do tego domu zadnych praw...My z mama bylysmy tam tylko
        zameldowane...A moj ojczym po jej smierci pozbył sie mnie bo mial do tego prawo...sad
        • algaria Re: Co dalej?! 13.04.10, 11:35
          Przykro mi ale nic ci się nie należy i ojczym nie przepisze na ciebie części
          domu - nie masz do niego prawa.sad
          • krolowa.mieczy Re: Co dalej?! 13.04.10, 11:43
            Właśnie tez podobnie mi się wydawało jak piszesz Algario sad

            Pamiętam jeszcze taką historię gdy załatwiałam niedawno w gazowni sprawy swoje,
            to pan, który mną się zajmował odebrał przy mnie telefon od kolegi z innego
            działu. Rozmawiali o tym jak pomóc pani, której partner zmarł i ta pani nie ma
            tytułu prawnego do mieszkania; córka zmarłego pana po złości kazała zdjąć
            licznik gazu (to było przed świętami). Znaleźli jakiś paragraf, że bez tytułu
            prawnego można założyć licznik na nazwisko rzeczywistego użytkownika.
            Powiem wam, że postawa tych ludzi mnie zdumiała: oni naprawdę chcieli pomóc tej
            kobiecie.

            Przykro Wiolu, ze tak bezduszne prawo jest sad
          • wioledra Re: Co dalej?! 13.04.10, 11:59
            ...Ja wiem ze nie mam do niego zadnego prawa...ale kiedy kazal mi sie
            wyprowadzic i zaczac sobie samej radzic co nie bylo w moim przypadku latwe
            poniewaz nie mam zadnej rodziny to powiedzial mi ze teraz musze sie meczyc ale
            po jego smierci dom bedzie nalezal do mnie bo mi go przepisze...Wiec chcialbym
            wiedziec czy tak sie stanie...
            • algaria Re: Co dalej?! 13.04.10, 15:49
              Jeśli tak powiedział to radziałbym Ci dopilnować by to zrobił I albo niech
              spisze notarialnie testament albo niech zapisze ci dom z dozywociem (np za
              opiekę nad nim). Uwaga! Obie rzeczy można podważyć obalić - bo wystarczy że w
              późniejszym terminie ojczym napisze odręczny testament (nawet bez świadków)i
              testament notarialny jest juz nie wazny. A darowiznę można cofnąć.
              Przepraszam że tak się mądrze w sprawach prawnych ale akurat sama przeszłam
              przez piekło ze swoim spadkiem po babci.
              Musisz sama dopilować by ojczym wypełnił to co powiedział (choć wcale nie musi
              tego zrobić).
              a co do rozkładu to proponuje (jestem w pracy i nie mam kart przy sobie)
              rozkład na pytania czy wogóle ojczym ci zapisze dom i który zapis będzie dla
              ciebie lepszy (darowizna czy testament)a dopiero potem zapytać się kart kiedy to
              nastąpi. - przypomnę że czas w kartach jest niewymierny.
              • krolowa.mieczy Re: Co dalej?! 13.04.10, 16:05
                Wiolu, zadbaj o swoje jak radzi Algaria. Albo pojdź za poradą do prawnika.
                Karty poradzą to samo zapewne.
              • wioledra Re: Co dalej?! 13.04.10, 20:48
                ...Wogole to bardzo mi milo ze ktokolwiek zechciał "pochylic" sie nad moja
                sprawa..smileCo do pytania-Ja nie pytam o daty,Ja chcialabym tylko wiedziec czy
                widac gdzies w mojej przyszlosci ten dom jako moj...a Co do tego zebym zglosila
                sie do prawnika to rozmawialam na forach roznych z nimi i kazdy twierzdi ze nic
                nie wskuram w tej sprawie...Zastanawia mnie jedno-jak to jest ze np.wladze nie
                moga wyrzucic czlowieka na bruk tak poprostu a moj ojczym mnie mogl mimo mojego
                wieloletniego zamieszkania i to w okresie ochronnym czyli zimie...Jeden prawnik
                mi powiedzial ze sam meldunek nie dawał mi praw do tego domu i tu powstaje
                bledne kolo...Ja juz nic z tego nie rozumiem...Wiem ze prawo mnie chronilo w
                tamtym czasie...ale niestety nikogo to nie obchodzilo...Coz nie ma lekko...smile
                • algaria Rozkład 13.04.10, 22:39
                  na pytanie czy Wioledra będzie właścicielem domu w którym się
                  wychowała?
                  Wylosowałam :4 monet, 5 pałek, as kielichów i księżyc
                  Twój ojczym jest bardzo skąpym człowiekiem masz szanse mieć ten dom
                  jeśli stoczysz walkę łatwo ci on nie przypadnie Łudzisz się - masz
                  nadzieję że będzie to ot tak sobie ojczym przepisze i po sprawie ale
                  tak nie będzie Musisz porozmawiać z ojczymem i być może w zamian za
                  opiekę zapisze ci ten dom. Opieka nad nim będzie bardzo ciężka i
                  będziesz zastanawiać się czy upokorzenia ze strony okczyma są warte
                  tego domu.

                  Nie rozumiem jednego jak ktoś kto cię wyrzucił z z domu chce ci ten
                  dom w przyszłości zapisać?? Jakaś dziwna ta sprawa.
                  • wioledra Re: Rozkład 13.04.10, 22:59
                    ...Sytuacja jest dziwna bo ten czlowiek jest dziwny...Moj ojczym nigdy mnie nie
                    akceptowal a upokarzał i bił mnie przez 7 lat na co niestety nie reagowala nawet
                    moja mama jak zyła...ehhh taka kolej rzeczy...sad...Po jej smierci powiedział mi
                    ze w jego domu nie ma miejsca dla dwuch rodzin i ze musze sie wyniesc...on po
                    miesiacu zaloby znalazl sobie kobiete w moim wieku...paranoja...Po latach od
                    smierci mamy znow zaczelam z nim utrzymywac kontakt,on sie zmienil ...Choc serce
                    mnie bardzo boli bo tyle zlego mi ten czlowiek wyrzadzil ze on sam nawet nie
                    zdaje sobie z tego sprawy...Powracajac do tematu coz obiecal mi ten dom nie raz
                    wiec zyje nadzieja...Zreszta co mi pozostalo...
                    • dana-25 Re: Rozkład 13.04.10, 23:23
                      Najsilniejsza kartą jest tu Księzyc w dodatku na końcu, nie chcę Cie martwić
                      ale to jest karta iluzji, fałszywego obrazu.
                      Moim zdaniem pomimo obietnic wyjdą takie okoliczności , ze Ci go nie zapisze, bo
                      np. okaże się , ze jeszcze raz sie ożenił, albo cos w tym stylu.sad
                      • wioledra Re: Rozkład 13.04.10, 23:37
                        ..ehh...az chce sie plakac.W wieku 21 lat zaliczylam nawet dom dla bezdomnych
                        kobiet co go nawet nie ruszylo...Teraz mam 25 lat i w sumie dopiero od grudnia
                        2009r mam gdzie mieszkac -naszczescie poznalam mezczyne ktory zaopiekowal sie
                        mna...Zycie jest strasznie niesprawiedliwe...a on nawet po swojej smierci nie
                        pozwoli mi miec swoj dach nad glowa...sad
                        • dana-25 Re: Rozkład 14.04.10, 09:02
                          To jest człowiek bez honoru. Niestety, ale tacy niektórzy są. Nie daj się tylko
                          wykorzystywać pod pretekstem zapianu i nie daj się sobą manipulować. Gdyby co,
                          od razu postaw sprawę jasno i zaangażuj wtedy prawników, żeby mieć pewność.
                          • wioledra Re: Rozkład 14.04.10, 20:39
                            ...Gdyby to wszystko bylo takie prostesadCzasami zaluje ze mam takie miekkie
                            serce i latwo mnie oszukac...sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja