Mam dylemat - mama adopcyjna

22.04.10, 21:20
Przyszła do mnie dziewczyna która powiedziała że nie może mieć
dzieci i nic nie możena zrobić by się to zmieniło ale chciałaby
wiedzieć czy kiedykolwiek zostanie matką np. adopcyjną czy
przyspasabjającą I teraz co ja mam zrobić Jak zobaczyć w kartach
to "obce" dziecko - które karty mogą o tym mówić?
    • krolowa.mieczy Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 22.04.10, 21:31
      Karty mogą ci pokazać jakąś sekwencją o adopcji.
      Nie będę strzelać jaką bo bessęsu.

      A ona złożyła jakiś wniosek adopcyjny? Wiesz może? Bo jak tak, to można zapytać
      się o postępowanie formalne.
      Jeśli nie, to trochę loteria, bo przecież ona musi decyzję na 100% podjąć (z
      partnerem).
      • algaria Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 22.04.10, 21:46
        Nie ona nawet nie ma męża - boi się że żaden facet jej nie zechce bo
        jest "wybrakowana" Ona mysli że każdy chłop chce własnego dziecka
        najlepiej dziedzica i a ona nie da mu tego dziedzica. Jednak jeśli
        spotka takiego który zaakceptyje jej "ułomność" i wyjdzie za mąż to
        czy adoptuje dziecko czy nie.
        To takie dalekie wybieganie w przyszłość - choć wiadomo że życie
        płata figle i ta odległa przyszłość może się bardzo przybliżyć -
        zwłaszcza że dziewczyna ma 30 lat smile
        Nie wiem czy jej stawiać te karty czy wykrecić się że później kiedy
        będzie juz starała się o to dziecko adopcyjne.
        • krolowa.mieczy Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 22.04.10, 21:57
          Hmmm...
          można by jej najpierw poszukać w kartach mężczyzny.
          Wiesz czemu? Bo niezbadane są wyroki ... (wstawić zgodnie z wiarą własną) i może
          z TYM mężczyzną będzie mieć dziecko.

          Nie znam się na adopcji i wymaganiach, jakie trzeba spełnić i zastanawiam się
          czy samotna kobieta może adoptować?
          • krolowa.mieczy Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 22.04.10, 22:20
            Albo może za bardzo komplikuję...?
            Nie wiem.

            Nasz klient, nasz pan.
            Albo o szanse na adopcję zapytaj...
            Już nie mieszam smile
            • dana-25 Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 22.04.10, 23:37
              Tu może pomoc pytanie ogólne czy będzie miała dziecko, albo pełną rodzinę, już
              nie ważne w jaki sposób, albo jak będzie wyglądała przyszłość w ciągu
              najbliższych np. 5 lat.

              tak mi przyszło do głowysmile
              • remon70 Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 23.04.10, 07:59

                Sądzę tak jak dana smile
                Może przecież być tak,że spotka pana z dzieckiem i adopcja nie
                będzie już brana pod uwagę.
                Dla niej ważniejsze jest chyba mieć rodzinę,a jak to się stanie to
                sprawa 2-rzędna.
    • zainteresowany1977 Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 23.04.10, 12:43
      Zrób rozkład na rok, na partnerstwo a potem drugi na dziecko i
      powiedz jej o tym co optymistyczne, a jak nie wyjdzie optymistycznie
      to powiedz, że w najbliższym okresie nie widzisz zmian ale przed nią
      jest jeszcze cała przyszłość i że każdy jest kowalem swojego losu.
      • algaria Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 23.04.10, 16:12
        Dzięki za podpowiedzi - ale...
        Dziewczyna z żadnym facetem nie może mieć dziecka - taki defekt
        budowy kobiecej. A po drugie mam wrażenie że jednym pytaniem chce
        załatwić dwie odpowiedzi bo jeśli zapytam czy adoptuje dziecko i
        karty wyjda pozytywne to znaczy że nie tylko będzie mamą ale
        znajdzie dobrego faceta który nie dość że zaakceptuje jej defekt to
        jeszcze zgodzi się na adopcje.
        Tak osoby samotne raczej nie mają szans na adopcje.
        Postawie jej karty na 5 lat i zobaczymy najwyżej wkleje rozkład i
        karty smilei razem się zastanowimy czy są tam dzieci czy nie.
        p.s w nowym tarociście mogły byc rozkłady na dziecko wink ( to taka
        mała podpowiedź co mogłoby być w numerze)
        • poczatkujaca_tarocistka Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 23.04.10, 16:26
          a moze zrobic 2 rozklady
          jeden dotyczacy adopcji a drugi partnerstwa
          czy znajdzie sie ktos kto ja pokocha i zaadoptuja dziecko ?
          badz zadac kilka pytan i wylosowac karty za zapytaniem o adopcje i parterstwo smile
          a jaki to uklad na 5 lat bo nie znam smile
          • szpilki-only Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 23.04.10, 18:32
            poczatkujaca_tarocistka napisała:

            > a jaki to uklad na 5 lat bo nie znam smile

            Też chętnie się dowiemsmile
            • algaria Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 23.04.10, 19:05
              Raczej chodzi tu o pytanie Czy Madzia w ciągu 5 lat założy
              pełną rodzinę? smile i rozkład np zakręt życiowy - w którym oststnio
              się rozlubowałam czy jakiś inny bo chyba w tym przypadku 3 katry z
              dociagnięciem jednej to za mało smile
          • zainteresowany1977 Re: Mam dylemat - mama adopcyjna 23.04.10, 23:47
            Nie miałem na myśli mężczyzny, z którym miałaby to dziecko począć tylko w sensie
            partnera. Chętnie pośledzę ten wątek.
            • algaria rozłożyłam karty 24.04.10, 18:01
              Zadałam pytanie Czy Magda w ciągu najbliższych 5 lat stworzy pełną
              rodzinę?
              Rozkład - zakręt życiowy z dociągnięciem - bo skoro to 5 lat nie
              mogłam zostawić tylko najbliższej przyszłości

              1,2 teraźniejszość - 8buław, Qmieczy
              3,4,5 najbliższa przyszłość as monet, sprawiedliwość, 5 monet
              6 kometarz kapłanka
              7 wpływy zewnętrzne 4mieczy
              8 coobecnie czuje pytający (Madzia) wieża
              9,10,11, 12, 13, 14 przyszłość i jeszcze dalsza przyszłość:
              wisielec, Qkiel, giermek kiel
              10 kiel diabeł słońce

              Próba interpretacji:
              Magda obecnie czuje się nieszczęśliwa bojąca się marzyć bo jeśli te
              marzenia się nie spełnią to będzie zraniona, chciałaby miłości
              rodziny związku a boi się że jej się nie uda. Uwąża swoje życie za
              ruinę i z góry zakałada że już się nie podniesie W ciągu najbliższej
              przyszłości zacznie się dobra passa dostanie dobra pracę jednak
              wszyztko się zmieni gdy w grę będą wchodzić jakieś papiery (może
              weźmie kredyt?) co pociagnie za sobą spadek sytuacji materialnej
              jeśli chodzi o uczucia to również będzie o nie "żebrała"
              Karty kometują że jeśli posłucha mądrych rad życzliwej kobiety,
              obudzi się z letargu odetnie od przeszłości uwierzy w siebie to w
              dalszej przyszłości spotka jakiegoś młodszego od siebie chłopaka
              (obecnie Magda jest w zwiazku z młodszym facetem czyżby to był on? -
              ona nie wierzy w jego "dobre" intencje choć w partnerskim wszedł mi
              dobry kochający chłopak tylko bardzo zapracowany) i będzie opiekunką
              matką i kochanką kobietą spełnioną Stworzy z nim szczęśliwą rodzinę
              i będzie miała dzieci
              Martwi mnie wisielec i diabeł ale diabeł to jej lęki i fobie np ona
              boi się czy pokochałaby adoptowane dziecko.

              Ładnie Proszę o pomoć w interpretacji.
              • krolowa.mieczy Re: rozłożyłam karty 24.04.10, 18:22
                Algario, a ja sądzę (szybkim okiem), że ona jednak zaadoptuje dziecko-dziewczynkę.
                Będzie chciała zrobić to jak należy - sprawiedliwość, lecz jej wniosek zostanie
                odrzucony. diabła widzę jako "nielegalną adopcję". Nie wiem co to moze znaczyć w
                rzeczywistości, jak to sie załatwia, ale ona znajdzie sposób jakiś poza prawem,
                żeby po diable było słońce czyli jej spełnienie życzeń.

                PS
                nie widać żadnego faceta sad
                • algaria Re: rozłożyłam karty 24.04.10, 18:43
                  W pierwszym momencie też przeleciała mi myśl o odrzuceniu wniosku
                  adopcyjnego i o adopcji pomojającej procedury np ze wskazaniem
                  A ten giermek kielichów obok Q kiel to nie młodszy facet?
                  A może wisielec mówi o jej facecie który będzie stał z boku i nie
                  wtrącał się w jej plany adopcyjne?
                  • krolowa.mieczy Re: rozłożyłam karty 24.04.10, 19:10
                    Może masz rację.
                    Ale jeszcze coś mi przyszło do głowy. ryzykowna myśl bo... wisielec = ciąża. Co
                    prawda wisielec nigdy ciąży mi nie pokazał, ale...
                    Szkoda, że ciagnęłaś luźne karty bez określonych pozycji.
                    • algaria Re: rozłożyłam karty 24.04.10, 21:05
                      One nie były lużne i miały określoną pozycję ostatnie 6 były
                      ustawione po 3 w rzędzie i mówiły o dalszej przyszłości i były
                      uzupełnieniem

                      Ciąży nie będzie ona nigdy nie miała okresu ma niedorozwój macicy i
                      nigdy nie zajdzie w ciążę jednak nie wiem nie pytałam jakby to było
                      z in vitro - czy ona może ciąże utrzymać - może ten wisielec
                      pokazuje in vitro tylko z obcego jajeczka? - tak sobie teraz
                      pomyślałam.
                      • zainteresowany1977 Re: rozłożyłam karty 25.04.10, 13:10
                        Moim zdaniem ta garść kart na końcu bez określonych pozycji dopuszcza zbyt dużą
                        przestrzeń na domysły. To bardzo niesprawiedliwe, że ludzie są niekiedy tak
                        pokrzywdzeni, no a przecież każdy jest w jednakowym stopniu zdolny do cierpienia.
                      • krolowa.mieczy Re: rozłożyłam karty 25.04.10, 14:03
                        Ach, rozumiem. Przykre sad

                        To masz rację, ten wisielec może oznaczać mężczyznę, z którym będzie zwiazana.
                        Słuchaj, a teraz wpadło mi do głowy... papierowe małżeństwo?
                        bo potem jest ten diabeł więc jakby mężczyzna był środkiem do osiągnięcia celu
                        adopcji...
                        ma to jakiś sens?
                        • algaria Re: rozłożyłam karty 25.04.10, 15:11
                          Może i ma sens bo tak napradę nie wiadomo co w jej życiu może się
                          wydarzyć w ciągu tych 5 lat. Za przeproszeniem ona może umrzeć ( jak
                          każdy z nas) bo nie zna się ani dnia ani giodziny.
                          Krótko i na temat pytanie było czy Magda w ciągu 5 lat stworzy pełną
                          rodzinę ( z dzieckiem) i odpowiedź z kart wyszła że w ciagu tych 5
                          lat ( bliżej końca jak początku tej pięciolatki) ona ma szanse na
                          pełną rodzinę w tym i na dziecko. A jak gdzie z kim i w jaki sposób
                          to nie ważne, życie płata różne figle i jest bardzo nieprzewidywalne
                          nawet w ciągu tygodnia a co dopiero 5 lat.
                      • szpilki-only Re: rozłożyłam karty 25.04.10, 14:59
                        jeżeli ma niedorozwój macicy to in vitro raczej nie wchodzi w grę...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja