Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek?

23.05.10, 16:54
Dokldnie pyt brzmi(nie zmiescilo sie w temacie: "jaką postawę przyjmie mój
chłopak wobec mnie, naszego związku oraz wobec swoich rodziców, którzy są
naszemu związkowi przeciwni".


1- on (rydwan)
2-ja wobec tego. (6 kijow)
3 rodzina jego. (Krol Mieczy)
4 on wobec naszego związku i mnie w tym kontekscie. (7 kijow)
5- on wobec rodzicow. (Gwiazda)
6 7 8-przyszlosc związku. (wisielec, 4 kije, 2 miecze)

On Rydwan hm..chyba mu isnienie wzrasta i sie wkurza sytuacja? ale chce przed
na przód wbrew pozowom. Rydwn to tez zdobywca(dobra dla siebie).
ja - hm..tez chce postawic na swoim. Rodzina - Decyduje ojciec skoro wypadl
Krol mieczy, zimno i niezmiennie wyrazil juz swoje zdanie.
On wobec rodzicow - Gwiazda hm..napewno le-piej niz wobec mnie wiec jednak oni
sa wazniejsi? Moze prpostu ma nadzieje,ze z czazsem zmienia zdanie? Na mojej
karcie jest kobieta z wyciegnietą ręką ku niebu,a z nieba leci do niej goląb..
Moze on czeka az sie "rozjasni" albo doslownie-az coś od nich dostanie, tylko
to go interesuje(spadek albo jakis prezent pieniezny?).
Wobbec mnie 7 kijow - tu mam ogromny problem. bo Albo mnie odepchnie jak ten
pan z tym kijem ktory odpycha inne kije(gdyz chce dostac cos od rodzicow i to
jest wazniejsze niz taka ja...).a Moze on opycha wplywy z zewnątrzy, czyli
bedzie bronic związku i odpychac ich sugestie i nakazy? wtedy 7 kijow jako
konkury, czyli tak czy siak bedzie starac sie bronic jakos tego zwiazku i
walczyc by trwal..nawet w kiepskiej relacji ale zeby nie stracil tego zwiazku?
ociagnelam na te karte 9 kijow, wiec widac tu chodzi o jakas obrone. tylko nie
wiem czy to obrona naszego związku czy obrona siebie przede mną - bo zwiazek
bezie niewygodny?
smutne ze na mnie taka karta, a na rodziow gwiazdeczka..gwiazdka z niebasad

przyszlosc - wisielec, 4 kije, 2 miecze. w sumie niby nie ma karty mowiacej
"zerwie bo wystrazy sie tatusis, czy zerwie bo tata ma spadek i dom a ty nie
masz".
cos bezie pzeciagane? 4 kije w sumie ok, taki nieformalny zwiazek, 2 mieze
umowa i kontakt, rozmowy? pomożcie mnie to skumaćwink
    • beatek733 Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 17:11
      Te 7 kijow to walka , wiec uważam ze zawalczy o Wasz związek a
      przynajmniej bedzie próbował , rodzice jak rodzice są ważni wiec
      moze ta Gwiazda to jego nadzieja na to ze Ciebie zaakceptują?
      • coill Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 17:14
        moze..nawet tak bybyo ok.
        a widzisz w ktrejs z kart. czy da sie stwierdzic ze np "wybeirze rodzicow i
        kopnie cie w dupe?" LUB.."bedzie walczyc nawet jak powiedzą ze nie zmienai
        zdania, ze t wlk nie bedzie krótka?"
        ja nie kumam kart na przyszlosc, one sa wg mnie...negatywne bo ten wisielec
        paskudny ;/
    • misboaa Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 18:03
      > 1- on (rydwan)
      > 2-ja wobec tego. (6 kijow)
      > 3 rodzina jego. (Krol Mieczy)
      > 4 on wobec naszego związku i mnie w tym kontekscie. (7 kijow)
      > 5- on wobec rodzicow. (Gwiazda)
      > 6 7 8-przyszlosc związku. (wisielec, 4 kije, 2 miecze)

      Rodzice to najgorszy przeciwnik, żadna kochanka i kochanek nie mogą
      się im równać. On jest naprawdę w trudnej sytuacji. To tak jakby
      wybierać pomiędzy dwójką własnych dzieci, dlatego też pojawia się
      Wisielec.
      Widać, że chłopak robi co może i opiera się jak może. Musisz być
      ważna dla niego skoro tak się stara, w innym wypadku już dawno by
      skapitulował, on nie.
      Nie stawiaj siebie naprzeciw majątku rodziców bo w takich wypadkach
      praktycznie nie ma to żadnego znaczenia.
      Tutaj "walczą" ze sobą dwa uczucia i tak to rozumuj - miłość do
      ciebie i miłość do matki i ojca, oba choć różne, ale na równi
      silne.
      On jest pędzącym Rydwanem, a w waszym związku "walczy", nie poddaje
      się, nie opuszcza go choć napewno jest wyczerpany.
      Rodzicom daje Gwiazdę. Może ma nadzieję, że złagodzą swoje
      stanowisko i wtedy się polepszy? Może ma nadzieję, że dostrzegą w
      was coś pięknego, wartościowego i wtedy zaakceptują ciebie przy jego
      boku? Może pokazuje in, że to jesteś jego Gwiazdą?
      To trudna i wyczerpująca sytuacja bo jeżeli cię kocha, a rodzicie
      nie złagodzą stanowiska to może to się ciągnąć bardzo długo, a na to
      skazuje Wisielec - nikt nie ustąpi i wszystko ulegnie hibernacji
      (Wisielec+2 mieczy), zatrzyma się w miejscu i tak będzie trwać i
      trwać.
      Uwierz mi, on jest w gorszej sytuacji niż ty. Wbrew pozorom więcej
      go to kosztuje. Jego rodzice to obcy ludzie dla ciebie, mogła byś
      się z nimi nie spotykać i nawet byś tego nie odczuła, ale dla niego
      nie.
      Moja rada, nie kart - nie naciskaj go i nie przeciągaj na swoją
      stronę na siłę bo może to się obrócić przeciw tobie. Niech ma w
      tobie szczere oparcie i odpoczynek. Pielęgnuj wasze uczucia, to ma
      wielką moc...
      smile
      • beatek733 Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 18:07
        Missboa cudna jest Twoja intepretacja smile
        • coill Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 18:11
          beatek733 napisała:

          > Missboa cudna jest Twoja intepretacja smile

          tak zgodze sie z tym, jest prze-cudnawink
      • coill Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 18:11
        dziekuje!smile
        no tu masz racje on mu trudno, zwaszcza ze ojciec naprawde ucieka sie do
        argumentów finansowych i materialnych(obrzydliwe).

        mowiac ze w nieskonczonosc bedzie sie to ciagnac masz na mysli porpostu
        ciagniecie tego ze i tak oni nigdy nie zaakceptuja nic, czy tego ze np nsz
        zwiazek bedzie taki "nie dokonca"-np ze beziemy razem, ale on nie bedzie sie
        widywac ze mna albo cos wymyslalc, lub np bac sie wspolnych swiąt czy wyjazdow
        ze wzgleu na rodzicow?
        • misboaa Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 19:43
          coill napisała:
          > no tu masz racje on mu trudno, zwaszcza ze ojciec naprawde ucieka
          sie do argumentów finansowych i materialnych(obrzydliwe).

          Ja nie chciałam się skupiać na rodzicach bo kogo to obchodzi czym
          się kierują?! Gdyby byli w porządku to nie używali by manipulacji i
          szantażu bo tym przecież są ich "argumenty finansowe". Jest to po
          prostu podłe i dobrze by było gdyby chłopak sam na to wpadł.

          >
          > mowiac ze w nieskonczonosc bedzie sie to ciagnac masz na mysli
          porpostu ciagniecie tego ze i tak oni nigdy nie zaakceptuja nic, czy
          tego ze np nsz zwiazek bedzie taki "nie dokonca"-np ze beziemy
          razem, ale on nie bedzie sie widywac ze mna albo cos wymyslalc, lub
          np bac sie wspolnych swiąt czy wyjazdow ze wzgleu na rodzicow?

          Nie miałam na myśli nieskończoności, a stan "zawieszenia" który
          dodatkowo wzmacnia czy też potwierdza 2 Mieczy. Stan w którym
          wszystko stoi w miejscu i nic nowego się nie dzieje, a więc np: nie
          zostaną podjęte kroki "w odpowiednim czasie" o wspólnym zamieszkaniu
          czy zaręczynach, ślubie - to jedynie obrazowe przykłady bo nie znam
          waszej sytuacji. Po prostu związek nie będzie w takim stanie
          naturalnie ewoluował z taką prędkością jaką by mógł.
          Wiesz przecież, że Wisielec nie jest na zawsze więc to też się
          kiedyś odwróci, ale należy się liczyć, że będziesz to odczuwać jako
          ciągnące się stanie w miejscu kiedy ty chciała byś wskoczyć na
          następny stopień.
          Święta są dobrym przykładem. Ty chcesz spędzić je z nim, oni też, a
          chłopak stoi jak na środku wagi bo nie wie w którą stronę ma się
          rozerwać. Siedzi w 2 Mieczy, próbuje to rozwiązać logicznie i nie
          wiadomo jaką podejmie dacyzję. Pewnie najchętniej chciał by
          wszystkich pogodzić, ale patrząc na zachowanie rodziców tak raczej
          się nie ma na co liczyć. Robią wszystko by go "wyrwać".
          Skupiłam się bardziej na nim bo to co czujesz to sama wiesz
          najlepiej, ale ważne jest czy wiesz jak on się w tym wszystkim
          czuje. Nie tylko, że to go denerwuje, ale jakie to dla niego
          skomplikowane - żebyś przypadkiem nie oceniała go negatywnie, by nie
          rodziło to niepotrzebnych konfliktów między wami.
          Znam wiele par z podobnymi problemami i zwyciężały zawsze te w
          których było dużo namiętności, miłości i szczerego wsparcia smile
          On sam musi otworzyć sobie oczy, przekonać się kto jest kim i jak
          bardzo cię kocha i jak bardzo go kręcisz smile a wtedy żadne teściowe,
          konta tatusiów i opinia społeczna nie będzie miała na was wpływu smile
          • coill Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 20:03
            nie mam slow na to jakie madre napisalas mi rzeczy!!!! za kazdym razem jak
            wyskoczy cos o bede to czytacsmile
    • coill Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 19:00
      dzieki wamsmile serio duzo mi to wnioslo, noi jego stanowisko wreszcie rozumiem w
      calej tej sytuacji. polzylam sobie jwszcze karty osobne na stosunek mamy jego i
      taty do mnie, tak dla mnie samej bym wiedziala czego po ktorym sie spodziewac,
      no i tez jak sie ustosunkowac.
      • misboaa Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 19:49
        coill napisała:

        > dzieki wamsmile serio duzo mi to wnioslo, noi jego stanowisko
        wreszcie rozumiem w
        > calej tej sytuacji. polzylam sobie jwszcze karty osobne na
        stosunek mamy jego i
        > taty do mnie, tak dla mnie samej bym wiedziala czego po ktorym sie
        spodziewac,
        > no i tez jak sie ustosunkowac.

        Ciekawe co ci wyszło bo mnie cały czas zastanawia czy jednak nie
        jest to robota matki? Skąd taka zaciekłość u nich?
        I czy musicie brać od nich pieniądze skoro nimi straszą?
        • coill Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 20:02
          karty jakie wyszy na tate juz w nowym wątku wrzucilam. mame potem wrzuce(bo tak
          naraz gupio mi forum zasmiecac).
          wydaje mi sie ze ojca, bo od kąd ojciec(niby)opiniowac zacza zaczely sie
          problemy i ciagle cos dodaje. mama do wczesniejszej pory byla do mnie wyjatkowo
          mila,sama pocieszala syna ze plotki sie nie licza iprzeszosc nie ma znaczenia
          skoro mnie chce. zapraszala mnie, pytala czy dal mojej mamie kwiaty bo obiecal
          ze da, wiem ze dorzucala mu np kase na paliwo do mnie itp..no i to sie tez
          skonczylo(albo on tka tylko mowi hehe). bynajmniej widac ze ona pewnie tez ojca
          sie mocno slucha.
    • dana-25 Re: Czy wbrew rodzicom on utrzyma nasz zwiazek? 23.05.10, 20:26
      7 8-przyszlosc związku. (wisielec, 4 kije, 2 miecze)

      Trochę jeszcze potrwa, zanim zamieszkacie razem, w tym stanie bez formalnego
      zalegalizowania związku będziecie trawli jeszcze jakiś czas (2 mieczy).

      Co do chłopaka uważam, tak jak misboaa. Najważniejsze, ze chcecie być razem.
      Moja najlepsza przyjaciółka jest w niezalegalizowanym związku ponad 20 lat i są
      taka parą że tylko pozazdrościć. Papier tu nie jest najważniejszy.
Pełna wersja