dsws79
19.06.10, 20:50
Witajcie. Nie stawiam kart bo nie potrafie, ale udałam się 2 lata temu na
tarota w połączeniu z numerologią. Od razu dowiedziałam się że za 2 lata
(czyli dokładnie od tego roku) czeka mnie 2 letni czas pustki (2010-2012) ale
po postawieniu kart tarota wyszlo ze do tego czasu pojawi sie wspanialy
mezczyzna, jak to okreslila tarocistka - wspaniala jest reprezentacja tej
karty - milosc, malzenstwo i watpliwosci kiedy podjac decyzje o slubie. 2 lata
temu gdy do niej poszlam bylam w zwiazku z mezczyzna z ktorym nic sie nie
ukladalo, ona widziala ze dojdzie do rozstania i wtedy pojawi sie ten
mezczyzna. Faktycznie mielismy rozstania ale nie potrafilismy sie na dluzej ze
soba rozstac i ciagle wracalismy. Ostatnie rozstanie bylo w lutym tego roku,
cos sie ciagle tli ale mysle ze sa marne szanse ze jeszcze cos z tego bedzie.
Czuje sie troche przegrana, moze bylam zbyt lojalna,dodatkowo ze stracilam 2
lata zycia, ze moze nie potrafilam sie do konca od niego odciac i
najwazniejsze - czy mozna przegapic milosc ktora byla w kartach?
Podobno w tym 2 letnim okresie pustki nic nie wychodzi i nie nalezy nikogo
trwale zapoznawac...Co wy na to?