Dodaj do ulubionych

Czy wrócimy do siebie, pogozimy sie? :(

20.06.10, 00:28
jesli by sie komus chcialo zajrzec w karty bede wdzieczna... NIe prosze o
niewiadomo jakie wielie rozklady, tylko to pytanie jednosad

tak wyszlo ze dzis usilowalam porozmawiac-zwyczajnie.nawet bez pretensji choc
je mialam, ale nie dalo sie, musialam uzyc bardzo ostrych slow(nie jakies
epitety i przeklenstwa bez poziomu-prwdziwe ale gorzkie oceny postaci)i
dodalam ze wiecej nie zamierzam sieodzywac i zegnam...pisze jakies dziecinne
smsy teraz,ale nie reaguję to nie jest reakcja na poziomie doroslego faceta na
jaka zasluguje kobieta ktora rzekomo kocha.

Mogla to byc burza która niczym XVI niepozostawia nic i oczyszcza teren-dajc
mozliwosc na postwienie nowych fundamentow i naprawe z obustron(jak sie tym
dobrze pokieruje). A moze to jednak koniec inie powinnam sie ludzic..wiem,ze
to nie ja mam wyciagac reke na zgode to bedzie ponizające nie mozna taksad

pogodzimy sie? czy to juz jest KONIEC.........
Obserwuj wątek
    • asia.33 Re: Czy wrócimy do siebie, pogozimy sie? :( 20.06.10, 00:58
      coliu przepraszam ze sie wtracam ale nie moglam tk bezczynnie tego
      czytac i ominac bez słowa bo serce by mi pekło
      zadałam wiec pytanie czy sie pogdozicie i takie mam katy:
      9mieczy, 5mieczy, 2 kiji
      wiec to nie bedzie łatwa noc dla was...oboje bedziecie myslec o tym
      chyba nie psac..ale poudawaj troszke ...on Cie potzebuje (2kiji)
      Twojego wsparcia , siły , tego ze jestes....nie bedzie to łatwe ale
      daj rade przetrzymaj go troszek chocby do rana ..nie uwazam ze to
      oniec...2 kiji to potrzeba bycia blisko, obok, czyjegs wsparcia i
      siły ...i martwicie sie oboje 9 mieczy ...wg mnie nie ma konca
      tzymam kciuki i mysle cieplutko
      asia
      • asia.33 Re: Czy wrócimy do siebie, pogozimy sie? :( 20.06.10, 01:02
        w poprzednim rozkladzie miałas
        WIsielec 2 kije Gwiazda
        wisielec moim zdaniem to koniecznosc zawieszenia ..raczej nie na
        długo...by zobaczyc t o z innej perspektywy, i wyjasnic, nastepuje
        oswiecenie bo 2 kiji to potrzeba drugiej osoby wsparcia i
        pomocy...gwiazda kazde ufac...to twoj dobry nioł..masz opieke w tym
        zwiazku ...nie boj sie ...pomilcz chwilke i wracajcie do
        siebie ..oboje tego potzrebujecie..on moze tego nie wie ale jak
        skonczy wiasielca to bedzie wiedział
        • coill Re: Czy wrócimy do siebie, pogozimy sie? :( 20.06.10, 01:10
          dziekuje kiss
          ale ja sie nie odezwe nawet jakby mi zapacili. to on musi.. bo rozumiem z Twoich
          kart, ze on to raczej zrobi(2kije)?
          niby te karty jakies "piekne wielkie" nie sa nie mowia o wielkiej zgodzie.wrecz
          obie takie niemile.. i 9 i 5 sad( i wogole no ale skoro konca nie widac-dobre i to..
          tak.. mam nadzieje ze on tej nocy nie przespi w spokoju. ja mialam nie przespaną
          wczorajszą, niech ma to co narobil na swojej skórze tez;/
      • misboaa Re: Czy wrócimy do siebie, pogozimy sie? :( 21.06.10, 15:30

        > 9mieczy, 5mieczy, 2 kiji
        Jeżeli to są karty-opis na pytanie czy się pogodzicie to wg. mnie
        jest duża szansa na to, że się pogodzicie i zakończycie
        okres "podchodów", takiego stanu łapania za słówka i budowania na
        ich podstawie nieprawdziwych, a raniących opinii. To jest jednak
        szansa którą należy mocno złapać smile
        Różnicie się od siebie wyraźnie i rozumujecie w inny sposób, ale są
        w was chęci do zakończenia tego "zamieszania".
        Trudność może nastręczać inne spojrzenie jakie macie na sprawę która
        was poróżniła lub inne podejście do "obrażenia się" /mam nadzieję,
        że jestem zrozumiała/ więc warto było by się nad tym zastanowić bo
        może wtedy łatwiej było by wam dojść do porozumienia.
        Tak mi to trochę wygląda jakbyś ty mówiła o niebie a on słyszał, że
        o chlebie smile -rozumiesz? smile
        Odnoszę wrażenie jakby te karty bardziej opisywały samą sytuację w
        jakiej się znaleźliści niż odpowiadały wprost na pytanie.
        Kiedyś rozmawiałyśmy o "gierkach" i tutaj też widziała bym
        konieczność zmiany "taktyki" smile
        • coill Re: Czy wrócimy do siebie, pogozimy sie? :( 21.06.10, 15:37
          misboaa napisała:

          >
          > > 9mieczy, 5mieczy, 2 kiji
          > Jeżeli to są karty-opis na pytanie czy się pogodzicie to wg. mnie
          > jest duża szansa na to, że się pogodzicie i zakończycie
          > okres "podchodów", takiego stanu łapania za słówka i budowania na
          > ich podstawie nieprawdziwych, a raniących opinii. To jest jednak
          > szansa którą należy mocno złapać smile
          > Różnicie się od siebie wyraźnie i rozumujecie w inny sposób, ale są
          > w was chęci do zakończenia tego "zamieszania".
          > Trudność może nastręczać inne spojrzenie jakie macie na sprawę która
          > was poróżniła lub inne podejście do "obrażenia się" /mam nadzieję,
          > że jestem zrozumiała/ więc warto było by się nad tym zastanowić bo
          > może wtedy łatwiej było by wam dojść do porozumienia.
          > Tak mi to trochę wygląda jakbyś ty mówiła o niebie a on słyszał, że
          > o chlebie smile -rozumiesz? smile
          > Odnoszę wrażenie jakby te karty bardziej opisywały samą sytuację w
          > jakiej się znaleźliści niż odpowiadały wprost na pytanie.
          > Kiedyś rozmawiałyśmy o "gierkach" i tutaj też widziała bym
          > konieczność zmiany "taktyki" smile

          dziekiwink
          o wlasnie tak jest, ze mowie o niebie on slyszy o chlebie(albo moze chce tak
          slyszec). Ja mowie o jednym on to zbagatelisuje do tego ze - z nowu mi cos nie
          pasuje nie wiadomo co, CIĄGLE mam do niego pretensje(ciekawe..). I tak wyglada
          tosmile a tak kiedys nie bylo, wczesniej sluchaj, przemyslal i wyciągal wnioski,
          dyskutowal..teraz wszystko wrzuca do worka "bezpodstawna Pretensja" i ten worek
          na smietnik.
          mowisz o zmianie taktyki? hm..ja sumienie stosuje taktyki, wyrazilam zdanie -
          jak sie czuję i co uważam, obrazilam sie i teraz jego ruch, jak chce to chyba
          powinien wyrazic inicjatywe i sie odezwac? przeciez ile razy ja moge robic cos
          za niego i mu ulatwiac, potem jestem niepowaznie traktowana crying
          • misboaa Re: Czy wrócimy do siebie, pogozimy sie? :( 21.06.10, 16:04

            > mowisz o zmianie taktyki? hm..ja sumienie stosuje taktyki,
            wyrazilam zdanie -
            > jak sie czuję i co uważam, obrazilam sie i teraz jego ruch, jak
            chce to chyba
            > powinien wyrazic inicjatywe i sie odezwac? przeciez ile razy ja
            moge robic cos
            > za niego i mu ulatwiac, potem jestem niepowaznie traktowana crying


            Mówiąc o zmianie taktyki miałam na myśli 5 Mieczy jako zagrywnki,
            żeby komuś dopiec bo to tylko chwilowa satysfakcja która może
            narobić tylko więcej bigosu tongue_out
            Skoro jasno wyraziłaś swoje zdanie i wie co czujesz to jak
            najbardziej jest to czas dla jego przemyśleń.
            Coś mi się wydaje, że ostro zaczyna wchodzić na arenę ten jego
            Wisielec w którym się kiedyś pokazał smile
            Przygotuj się, że te jego fochy trochę potrwają, ale kiedyś przecież
            się skończą - jak przestanie patrzeć do góry nogami smile
            Pozdrawiam smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka