Jak pogłębić czucie/rozumienie kart?

07.07.10, 11:06
j.w.
    • nielaik Re: Jak pogłębić czucie/rozumienie kart? 07.07.10, 16:38
      Karty biorę ze sobą na spacer i podgladam ludzi. Pytam opisz mi tą
      kobietę i tą kobietę, wychodzi król denarów, kapłanka. Obie panie
      wypacykowane, odstawione, wyperfumowane. A ten młody mężczyzna? 8
      buław. Już wiem jak 8 buław wygląda. To jest ktoś wysportowany,
      atrkcyjny, dobrze ubrany (sportowa elegancja), dość kolorowy. 8
      denarów dziwewczyna przebiła wszystkie panie spod króla denarów,
      arykapłanki. Widać, że wszystko zapięte na ostatni guzik, zadbana,
      ale tak jakby z wyższej półki elegancja. Widać, że używa szminki za
      300zł. Zaskoczyła mnie 3 kielichów. Na początku nie wiedziałam czy
      to kobieta czy mężczyzna. Podchodzę bliżej jednak kobieta ale mocno
      przy kości, w męskim stroju, nieatrakcyjna. Trudno było rozpoznać
      płeć, zaprzecznie 3, która mam na kartach.

      Jakiś młody chłopak prowadzi występ, ma dowcip, jest roluźniony,
      widać, że odajduje się na scenie, ma gadane. Kto to jest? Głupiec.
      Mężczyźni głupcy tak mogą wyglądać, tak się zachowywać. Dusza
      towarzystwa.
      Patrzę na tablicę informacyjną ze zdjęciami roślin i zwierząt, które
      zanjdują się w parku. Co za bogactwo, jaki wybór, a kolory. Pytam
      tarota 78 drzwi opisz mi tą tablicę -8 buław. Wiem już, że czegoś
      jest dużo, w ciekawych, modrych kolorach. Rozmaitość.

      Film "Zmierzch" kim jest główny bohater, wychodzi Sąd boży. Widać,
      że wampir, a przynajmniej truposzwinkPo filmie robię rozkłady, które
      portretują głównych bohaterów, można też pytać o wątek, akcję, jak
      się historia potoczyła.

      • zainteresowany1977 Re: Jak pogłębić czucie/rozumienie kart? 07.07.10, 16:55
        To napewno dobra metoda?, miarodajna?, a nie jest tak, że to co
        robisz umożliwia wyłącznie spędzenie dowolnej ilości wolnego czasu z
        kartami?, jak to się ma do mało oczywistych sytuacji gdzie nie zna
        się faktów i dopiero trzeba je sobie uświadomić?
        Czy ktoś Ci poradził taki trening z kartami?
        • casablanca76 Re: Jak pogłębić czucie/rozumienie kart? 07.07.10, 19:05
          ja polecam medytacje ponieważ świetnie rozwija intuicję. Godne
          polecenia są medytacje z tarotem. To płyta CD A.Chrzanowskiej - jest
          super!( 4 części)a tak poza tym wiesz że intuicję można również
          rozwijać takim ćwiczonkiem jak możliwie najczęstsze posługiwanie się
          lewą ręką??? winkwtedy pracują obie półkule mózgu....ja tak robięsmile
          • joooooooana Re: Jak pogłębić czucie/rozumienie kart? 07.07.10, 20:15
            Polecam seanse ezoteryczne. Z klientami lub bez. Jest to coś w rodzaju
            medytacji, ale potrafi dobrze wyostrzyć intuicję.

            Poza tym drugim wariantem może być trans..
            • milka.beauty Re: Jak pogłębić czucie/rozumienie kart? 08.07.10, 22:36
              Super ćwiczenie Nielaik musze spróbować bo jestem ciekawa jak to u
              mnie będzie wyglądacsmile Napiszę za jakiś czas jak mi wyszło to
              ćwiczenie .

              Ja mam takie ćwiczenie na każdy dzień losuję sobie kartę :
              I np: Wyszła mi 8ijów i odwiedziłam mnie rodzina z daleka.
              4miecze- dzień bardzo spokojny , odpoczełam sobie i wyspałam.
              Q.kijów- o wiedziałam , z ecoś sie będzie działo i byłam załatwic
              sprawy urzedowe i trafiłam na babke urzedniczke co jak ogień była
              szybko działała i w zasadzie o wyniku sprawy dowiedziałam sie w
              ciagu 3minut.
              3kielichy-umówiłam sie z koleżanką na dancing i było fajnie smile
              Nooo to tyle z mojego ćwiczenia potem jak np pytam sie co mnie czeka
              i wychodzi mi Q.kijów to wiem , ze będę pełna energi i chęci do
              dzialania i tak jest trudno mnie zatrzymać a jak 3kielichy to wiem ,
              ze czeka mnie coś miłego wyjście na koncert, spotkanie z
              przyjaciólmi .

        • nielaik Re: Jak pogłębić czucie/rozumienie kart? 09.07.10, 20:29
          Czy to dobra metoda, czy miarodajna? Dla mnie dobra, przekonuję się
          w rzeczywistości jak co wygląda, pogłębiam w ten sposób rozumienie
          kart. Podczas spaceru kilka razy wyciągnęłam kartę głupca. O dziwo
          wszystkie panie miały coś ze sobą wspólnego, podobny styl, trochę
          niedbały, luźnym swobodny, z lekka sportowy, jakby nie obchodziła je
          moda. Nie były kościste, suche, ale wydawały się być giętkie. Król
          denarów również pojawiał się kilka razy i tu też panie mogłabym
          zaliczyć do tej samej kategorii. Choć przyznam, że arcykapłanki też
          były do nich podobne. Na mojej talii (78 drzwi) to kobieta
          poobwieszana, przystrojona, daleko jej do skromności, pewnie
          dlatego. Tylko opisuję wygląd spacerowiczów, bo przecież nie wiem
          jacy są, nie będę ich zatrzymywać i pytać jaki ma pan charakter,
          niemożliwe do wykonania. Wykorzystują tą metodę do opisywania
          zaistniałych faktów, coś co widziałam, zobaczyłam, nie opisuję
          kartami czegoś czego nie mogę sprawdzić, bo jaki by to miało sens?
          Przykładowo idę i słyszę jak jakaś kobieta na targu krzyczy na
          Zbyszka. Grozi mu sądem grodzkim, jak mu się nie podoba to ma się
          wynosić ze straganu. W domu wyciągam kartę na opis tego co
          widziałam. Wychodzi 4 mieczy. Czyli widać jakiś konflikt i to w
          miejscu pracy. Nikt mi nie radził takiego treningu, sama na to
          wpadłam winkKarta dzienna ma to do siebie, że trzeba poczekać 24 i
          kolejne 24. Wyciągam też karty na mniejsze wydarzenia dnia, które
          wiem, że nastąpią np pójście do sklepu, albo na imprezę. W ten
          sposób bacznie się wszystkiemu przygladam i dumam czy mi topasuje
          czu nie wink Karta rydwanu wyszła mi w pytaniu jak to bedzie na
          imprezie plenerowej. Działo się dużo, chodziłąm z miejsca na
          miejsce, było co oglądać.
      • ma_ewa01 Re: Jak pogłębić czucie/rozumienie kart? 10.07.10, 09:22
        Stosując pomysł Nielaik zapytałam moje karty - jak opisałyby mojego tatę-
        wyciągnęłam 4 miecze:
        taroteca.multiply.com/photos/album/263/Radiant_Rider_Waite#photo=79
        Tata nie żyje ponad 10 lat.
        Tia...
        Patrzę na te kartę i widzę, ze Tata jest spokojny tam gdzie jest, wyciszony i
        zharmonizowany. Wypełnił zadanie. Sen ma płytki i odniosłam wrażenie, że jego
        dusza oczekuje już na kolejną reinkarnację. Jest już gotowa...
        Msmile
        Wypełnił zadanie
    • tomasz_fortunat Jak pogłębić czucie/rozumienie kart? 09.07.10, 21:57
      Moje metody pewnie są tak samo dobre, jak każde inne. Znajdź swoją i ona będzie najlepsza, ale może któreś z tu podanych Cię zainspirują.

      Dla mnie rozwijanie zdolności czytania kart opiera się na dialogu z nimi. Na pewno warto/trzeba praktykować, a więc stawiać karty na konkretne sytuacje np. dla znajomych, przyjaciół, rodziny, którzy nie obrażą się, gdy wróżba nie wyjdzie. Tym bardziej, jeśli zawczasu się ich uświadomi jaki jest cel wróżby. Należy wówczas korzystać z sytuacji, które się przytrafiają i niezobowiązująco stawiać karty.

      Ale co robić, jeśli nie ma się jeszcze takiej śmiałości albo po prostu tych okazji nie jest zbyt wiele? Dla mnie nauka kart, to prowadzenie z nimi ciągłego dialogu. Może nie przesadnie, że odnajduje się we wszystkich ludziach, sytuacjach przesłań konkretnych kart (choć tak też można). W niektórych na pewno można, zresztą takie skojarzenia będą przychodziły same.

      Całkiem spora dawka mojej nauki pochodzi z rozmawiania w duchu z kartami tzn. wyszukiwania "z głowy" sytuacji, w których dana karta mogłaby to i tamto pokazywać. Warto zadawać sobie pytania: co Pustelnik oznacza dla przyszłości zawodowej, a co dla uczuciowej? Co odróżnia go np. od 9 Monet, a jakie ma punkty wspólne? Jaki Pustelnik jest na zewnątrz, a jakim jest człowiekiem naprawdę?

      Zadawać odpowiednie pytania pomoże nasz ulubiony rozkład. Ja stosuję najczęściej zmodyfikowany celtycki krzyż i pozycje w rozkładzie narzucają te pytania. Karty wyskakujące w tych miejscach są na nie odpowiedziami. Jest to ważne, bo przecież karty stawia się najczęściej w rozkładach. Jeśli nie czujesz pozycji "to, co na zewnątrz", to nie pomoże Ci ona w rozkładzie. Dlatego modyfikuj wszystko pod siebie, bo karty muszą przemówić przede wszystkim do Ciebie.

      Zbierając to wszystko w całość: są dwie drogi pogłębiania znajomości tarota. Albo stawiać go na konkretne sytuacje i patrzeć jakie są efekty, zgadywać co tarot miał na myśli; albo pokazywać tarotowi swoją wolą, swoim pomysłem, że chcemy, by ta karta to i to dla nas, w tym miejscu w rozkładzie oznaczała. Bo tak nam się wydaje, że ona pasuje i tak chcemy, żeby było. Tarot musi być intuicyjny dla nas. Jeśli nie czujemy 4 Monet jako karty na partnera powracającego z przeszłości, to nie stosujmy tego znaczenia. Ja go nie czuję, ale wiem, że są wróżki, które takiego znaczenia używają. Tarota człowiek uczy się całe życie, po prostu jedni mają w sobie więcej przekonania od innych, że potrafią się nimi posługiwać. Dlatego wróżą dla innych. Inni mają tego przekonania mniej, ale wcale to nie oznacza, że zdolności są mniejsze. To przekonanie jest ważne, bo ostatecznie przekaz płynie z wnętrza, a nie z kart.
      • zainteresowany1977 Re: 10.07.10, 23:45
        Tomku, co miałeś na myśli pisząc o wróżbie która może nie wyjść?, ktoś stojący
        na rozdrożu nie powinien otrzymać wróżby która pogłębi jego troski.
        • tomasz_fortunat Re: 12.07.10, 10:32
          > Tomku, co miałeś na myśli pisząc o wróżbie która może nie wyjść?, ktoś stojący
          > na rozdrożu nie powinien otrzymać wróżby która pogłębi jego troski.

          A to jest dobre pytanie. Można się zastanawiać na ile wróżba, która się nie spełniła jest wróżbą nietrafioną. Jeśli przepowiednia miała charakter dla Pytającego niemiły, nieprzyjemny i jeśli wykorzystał to jako impuls do działania, do zawracania nurtu zdarzeń na swoją korzyść, to nie można o tej sytuacji powiedzieć więcej, jak to, że to właśnie jest cel wróżenia.

          Pamiętam przypadek mojej znajomej: jej związek przypominał jazdę na kolejce górskiej, w której ciągle były jakieś wiraże, "pływanie" od lewej do prawej, miotanie się. Z jednej strony była miłość, z drugiej - silny żal, który się wzmagał. W atmosferze narastającej niechęci partnerów postawiliśmy karty. One pokazały, że dojdzie do rozstania. To dno, które w kartach zobaczyła uświadomiło jej, że wcale nie chce go osiągać. Powalczyła o związek, stała się bardzo uważna w jego "pilnowaniu" oraz pilnowaniu samej siebie. Złego słowa o swoim partnerze już nie powie. Zawróciła bieg zdarzeń, a więc wróżba spełniła swoje zadanie. W tym sensie - wróżba udała się doskonale.

          Może dobrym rozróżnieniem jest właśnie takie: wróżby, które nie wyjdą i wróżby, które nie spełnią swojego zadania. Bo to dwie różne kwestie.

          Te, które nie wychodzą... Czynników jest wiele, wiele z nich opisałem na swojej stronie w tekście o błędach wróżbitów. Myślę, że trafność wróżby należy odczuwać w trakcie stawiania kart. Jeśli widzimy, że wszystko układa się w logiczną całość, wydarzenia na kartach mają swój logiczny ciąg, który potrafimy zrozumieć i zinterpretować, to wtedy Pytający może nam mówić, że to nieprawda, że coś tak nie wygląda, ale my wówczas i tak wiemy, że nasze widzenie jest słuszne. Bez tej pewności, jeśli w głowie pojawiają się pytania: "a może nie jest tak, może jest dokładnie odwrotnie?", to wtedy wróżba staje pod znakiem zapytania. Wyjątkiem są sytuacje, w których niepewność sama w sobie wynika z przesłania kart. Są bowiem sytuacje 50/50, gdzie nie można przewidzieć wyboru, jakiego dokona Pytający. Wówczas często zatrzymuję się we wróżbie, nie podglądam dalej, bo nie tylko działam wbrew "etyce" sugerując odpowiedź, ale mogę po prostu zobaczyć wybór nierzeczywisty i wcale Pytającemu nie pomóc.

          Jak widać jest to skomplikowane zagadnienie. Trudno oddzielić tak naprawdę wróżbę, która nie wyjdzie od tej, która po prostu spełnia swoje zadanie. Mnie osobiście zależy wyłącznie na tym drugim czynniku, moje wróżby w ogóle mogą się nie sprawdzać, ale jeśli spełniają swoje zadanie tzn. wzmagają w człowieku chęć walki o swoje sprawy, to czuję się wygrany, spełniony. Oczywiście wiele z nich się spełnia, ale po prostu nie to jest najważniejsze.

          Chcę jeszcze napisać, że: wróżenie wymaga ogromnego reżimu wewnętrznego - czystości myśli, uczuć, intencji, skupienia i koncentracji, zdolności patrzenia z boku na daną sytuację, bez uprzedzeń i nie wpadania w koleiny myślenia pt.: "ponieważ w innych przypadkach wyszło tak i tak, to w tym na pewno też tak będzie". Bywa różnie i największą zaletą tarota jest jego elastyczność i zdolność dostosowania się do każdej, indywidualnej sytuacji.
    • zainteresowany1977 Re: Jak pogłębić czucie/rozumienie kart? 10.07.10, 16:09
      Dziękuję Wam za odpowiedzi, dla mnie są naprawdę bezcenne bo tego nie ma w
      książkach w tak czytelnej postaci smile
      • milka.beauty Re: Jak pogłębić czucie/rozumienie kart? 10.07.10, 22:14
        Bardzo ładnie nam te rady wyszły .I spróbowałam od zadania
        pytań .Dzisiaj jechałam i na fotelu postawiłam soczek tylko
        zapomniałam go zakręcić i pytam sie jak karty opisują ta sytuację
        10Kielichów i wylał mi się cały SOK na siedzienie.
        Zapytałam sie jak karty opisują kobietę , która dzisiaj szła 9monet
        i rzeczywiście była to kobieta zadbana, elegancka ale sama .
        =
        Super ćwiczenie smile
        • remon70 Re: Jak pogłębić czucie/rozumienie kart? 11.07.10, 20:46
          Nielaik,dziękuję za to,że podzieliłaś się swoimi doświadczeniami.
          Już zrobiłam ćwiczenie i bardzo mi się podoba smile

          Zresztą wielkie dzięki wszystkim, którzy napisali smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja