Dodaj do ulubionych

na czym mu zależy?

03.11.10, 15:10
Trudno jest być prorokiem dla siebie.
Na czym mu zależy w stosunku do mnie?

sedno - król monet
na tym mu nie zależy - diabeł
na tym mu zależy - śmierć
rezultat - kochankowie

Więc od razu - 3/4 to WA!!! Czyli jest to baaaardzo ważne dla niego. I tak: z pucharowego zmienil sie w monetowego więc jest pewien, wie czego chce i ma określony cel. Nie zależy mu tylko na seksie, ale na... eeech! że diametralnie odmienię jego życie? że przy mnie na nowo sie urodzi? że będzie juz liczył czas na to, co bylo przede mną i po mnie?
Kochanki mówią same za siebie.
Śmierć wybiła mnie z równowagi. Powiedzcie coś
smile
Obserwuj wątek
    • ma_ewa01 Re: na czym mu zależy? 03.11.10, 16:24
      sedno - król monet
      na tym mu nie zależy - diabeł
      na tym mu zależy - śmierć
      rezultat - kochankowie

      No, Królowo, wygląda na porządnego, odpowiedzialnego faceta, kasa sie go trzyma i ceni sobie wygodne życie życie. Żle byś nie miała...
      Nie zależy mu na wszystkim tym, co jest zaprzeczeniem prawdziwej miłości, na jakichś uwiązaniach, seksie bez uczuć, uzależnieniu, czy wykorzystaniu. No i nie jest to typ manipulanta ani naciągacza czyhającego na niewinne kobietkismile
      ZAleży mu na rozpoczęciu czegoś nowego, definitywnie pożegnał sie juz z przeszłością, ma pozamiatane i czyste pole. Nie chce do niczego wracać. Patrzy w przyszłośc bez obciążeń, blokad, zahamowań. Zależy mu na takim nowym związku, który nie będzie powieleniem starego, chce podjąc nowe role i odcina się od przeszłości, która wnoszę, musiała nie być mu zbyt miła.
      Kochankowie. No coments smile smile smile . najsilniejsza karta w tarocie mówiąca o m i ł o ś c i
      Wow, Królowo, jak pięknie
      Oby wypaliło , życzę serdecznie
      Msmile
    • coill Re: na czym mu zależy? 03.11.10, 17:15
      krolowa.mieczy napisała:

      > Trudno jest być prorokiem dla siebie.
      > Na czym mu zależy w stosunku do mnie?
      >
      > sedno - król monet
      > na tym mu nie zależy - diabeł
      > na tym mu zależy - śmierć
      > rezultat - kochankowie
      >

      kurcze strasznie szkoda ze Smierc nie ma nic do pary, bo tak jakby chcialo sie powiedziec konkret, to nie ma pewnosci CZEGO konkretnie zmiana dotyczy..zmienic zycie - ogólnie, bo moze tam jest COS co trzeba zmienic jednego tylko. Moze chodzic np o to ze zakonczysz-przeszlosc,moze ciagniesz za soba kontakt z kims albo znajomosc, lub jakis styl zycia specyficzny - i on liczy ze tozakonczysz.

    • ma_ewa01 Re: na czym mu zależy? 03.11.10, 17:52
      Smierć może mówić o braku oczekiwań tzn o nie przerzucaniu niczego na partnera. Kocham Cię nie za coś tylko za sam fakt, że jesteś, może mówić, że rozpoczyna bez wyznaczania partnerowi roli, bez nazywania relacji. Pozwala się rozwinąc we właściwym kierunku, takim, jaki jest najlepszy. Nie blokuje i nie stawia granic, nie powiela schematów.
      Msmile
    • faucon6 Re: na czym mu zależy? 04.11.10, 09:18
      tak jeszcze dopisze, ze moze on uwaza ze mieliscie duzo negatywnych przezyc, badz ciezkich jesli chodzi o zwiazki (Ty?). I on czeka, ze mimo tego wlasnie ciezaru sie przelamiecie. Szuka prawdziwego uczucia, nie tylko seksu i przywiazania, ale wlasnie czegos swierzego, czegos ...no po prostu czegos pieknego, otwarcia na zwiazek i 2ga osobesmile
      • mrgodot Re: na czym mu zależy? 04.11.10, 10:32
        sedno - król monet
        na tym mu nie zależy - diabeł
        na tym mu zależy - śmierć
        rezultat - kochankowie

        Bardzo ładne karty i mocne! Facet nie chce juz toksycznych związków, przywiązania na zasadzie byle ktoś był obok, emocjonalnego uzależnienia partnerów. Zależy mu na czymś kompletnie innym, nowym etapie. Śmierć to uwolnienie od Diabła w stronę Kochanków czyli związku z wyboru a nie z konieczności. Szuka jasnej storny związku. Może był w jakimś takim toksycznym ale dojrzał, przeszedł transformację.
    • krolowa.mieczy połowiczna odpowiedź 07.11.10, 21:03
      Byłam okropną Qmieczy zmieszaną z Qkijów.
      Od początku (będę nazywac rzeczy po imieniu - wybaczcie):
      facet to dupa wołowa - król pucharów zmieszany z królem monet. Zero kijowego w sobie.
      Od kilku dni denerwowały mnie jego gadki najmądrzejszego na świecie. Mówię o rozmowach, które nie miały NIC wspólnego z podrywaniem babki, puszeniem się, pokazywaniem kolorowych piórek itd. Jeszcze żaden meżczyzna nie bajerował mnie na drążenie tematów poważnych, mało tego, na czepianie się moich na zasadzie: moje słowo=jego pytanie uściślające=moja odpowiedź=jego pytanie drążące i tak w kółko.
      Więc... jak się wczoraj wkur. to facet nie wiedział co się dzieje: jak się bronić i skad padnie następny cios. Dodam, ze długo byłam cierpliwa, ale czas się skończył. Pokonałam go jego własną bronią a wiec pytaniami oraz wyławianiem niespójności z jego wypowiedzi.
      Miał dość. Widziałam że miał dosć.
      Nie odezwał się do mnie wczoraj na gg ani dziś.

      Czemu pisze o tym wszystkim? Bo dzis sądzę, ze karty pokazały jego nieuchronną przemianę. Być moze po kilku godzinach ze mną pojał, ze z wiecznie zdystansowanego człowieka (dygresja: ja. p.dole! jak można przeżyć życie bedąc ciagle zdystansowanym? jak w piosence Lombardu "na życie patrzysz bez emocji...") MUSI się zmienić jeśli chce mnie, jeśli mu zależy rzeczywiście na mnie lub rozpatrywajac ogólnie: chce mieć jakąkolwiek partnerkę.
      Tym bardziej, ze twierdzi że, cytuję, "ze mną przynajmniej nie jest nudno" (moze wziął wreszcie pod uwagę, że w druga stronę to też ma działać).

      Dobra, rozpisałam się, bo chciałam pokazać ewentualne przyczyny Smierci w moim rozkłądzie.
      No i chcę poczytać co wy myślicie (nie o moim zachowaniu, bo dziś miałam kacyka moralnego; choc z drugiej strony grzeczne dziewczynki idą do nieba a niegrzeczne tam gdzie chcą tongue_out) o Śmierci w kontekście tego co napisałam. Czy można to powiązać?

      PS
      wiem, jestem okropna jędza tongue_out

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka