motyla_noga123
09.11.10, 11:20
Witam,
to mój debiut na forum, które podczytuję od pewnego czasu. Sama Tarptem zajmuję się od niedawna i ciężko mi to idzie...
Zapytałam Tarota o to, jak naprawić relację z matką i mam problem z interpretacją, gdyż im dłużej patrzyłąm na karty, tym bardziej wydawało mi się, ze one nie odpowiadają na pytanie tylko opisują bieżącą sytuację, czyli:
moja matka - cesarzowa - nie pozwala mi żyć według własnych reguł, narzuca swój porządek świata w tym ceremonie typu: niedzielne obiadki, swój system wartości (kapłąn) co ogranicza moją wolność i krępuje niezależną stronę natury (IX mieczy).
Ale czy mogę tak interpretować, skoro pytałam o rozwiązanie, a nie jak wygląda sytuacja?
Potem dociągnęłam 3 karty, żeby znaleźć rozwiązanie:
X mieczy, VII monet, II papieżyca
Przeczekać, zapomnieć o urazach, nie działać impulsywnie, wsłuchac się w siebie i znaleźć rozwiązanie
Dociągnęłam jeszcze rycerza mieczy:
co w sumie wygląda tak, ze bez rozmowy się nie obędzie, ale powinna byc rzeczowa, nie oparta na emocjach. I muszę się dobrze do niej przygotować i wyczuć odpowiedni moment.
Strasznie ogólna ta interpretacja, czuje się jak dziecko we mgle.
Czy ktoś mógłby pomóc?