Moj sen z nieżyjącym już tatą

13.11.10, 10:25

Mialam dzisiaj dziwny sen. Snil mi sie tata , ktory juz nie zyje( musze sie dzisiaj za niego pomodlic nota bene bo mi sie przysnil). A oto sen.

Wyszlam z pracy wczesniej pol godziny. Na przystanku spotkalam swoja dyrektorke. Przerazilam sie , ze mnie zobaczy i wskoczylam do pierwszego lepszego autobusu ktory nadjezdzal. W autobusie spotkalam tate.Był mlody i mial przekrwione oczy tak jakby byl na kacu. Autobus w pewnym momencie skrecil w ostry zakret( 8 bulaw) i przedzieral sie pomiedzy innymi samochodami zagradzajacymi droge. Nagle zatrzymalismy sie. Tata wszedl do jakiegos pomieszczenia i tam byl "rozliczany przez moja sekretarke z pracy z tego ze nie pracuje.Ten atak na niego wygladal jak policyjne przesluchanie. Nie rozumielam dlaczego musi jej sluchac , przeciez ma wileki pietrowy dom. I nagle stanelam naprzeciw tego domu. Weszlam pod nim jakby od strony piwnicy.Chodzilam po czystych nowych pokojach.(2 buławy) Nie rozumialam dlaczego to nie moze byc moj dom, przeciez nalezy do taty i jego rodziny.

Moj sen - 8 buław, 2 buławy
Z jakimi wydarzeniami z przeszlosci mi sie kojarzy- paź mieczy- z podchodami mojego adoratora,niepewna sytuacja ktora mnie irytowala

Co stanowi temat snu- 2 denary-umiejetnosc zajmowania stanowiska w sytuacjach niepewnych

Jakie jest jego przeslanie-3 miecze- poznij dobralam krola bulaw-mam zapomniec o tym rozczarowaniu, nie rozpamietywac tego i dac szanse na zawalczenie o mnie?

Jak nalezy je rozumiec- rycerz pucharow-pozniej dobrany as mieczy-Nalezy zaufac intuicji, wrazliwosci, odciac sie od tego co mnie zranilo..

To tak napredce napisalam, caly dzien bede z tym chodzic bo moze uda mi sie wyciagnac z tego snu wiecej. Za chwile musze leciec do pracy
    • felutka Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 15:04
      Przyśnił Ci się skacowany ojciec i dwie kobiety. Jednej sie boisz, druga pomiata ojcem. Kim one są wg ciebie? Sen nie dotyczy żadnego adoratora i jego podchodów tylko spraw rodzinnych, relacji ojciec-matka, ojciec -dziecko. Zobaczyłas we śnie dom taty i JEGO rodziny(dlaczego nie naszej?), dom który był dla ciebie z jakichś powodów niedostępny, wchodziłaś do niego ukradkiem, przez piwnicę. Jakie to powody?
      Z jednym się zgodzę:
      Jak nalezy je rozumiec- rycerz pucharow-pozniej dobrany as mieczy-Nalezy zaufac
      > intuicji, wrazliwosci, odciac sie od tego co mnie zranilo..
      Żeby się odciąć trzeba najpierw wiedzieć od czego. Jeśli sobie to uświadomisz to będzie połowa sukcesu smile
      • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 15:13
        Felutko to byl sen ktory nie mial nic wspolnego z rzeczywistoscia. Moj tata nie zyje. Nie mial domu pietrowego itd..Pewnie ze zrozumiec sen ale tematyka snu nie musi oznaczac tej tematyki z rzeczywistosci. To moze byc jakas przenosnia.
        • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 15:17
          Chociaz moze masz racje. Sama juz nie wiem. Mam metlik w glowie. Ale i tak sie ciesze bo rozkladam na czynniki pierwsze swoja podswiadomosc. Pracuje nad jej poznaniem. I nawet jesli mi sie do konca nie uda ( a kiedys sie uda) to nie bede miala do siebie pretensji ze nad nia nie pracowalam.wink
          Tarot a sny to nauka mojej przyszlosci bo wszystkie znaki ktore chcemy zauwazyc a ktore stawiaja na naszej drodze Anioly łączą siewink
        • felutka Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 15:36
          Po wagusiowemu próbujesz uciec od trudnego, dręczącego Cię tematu big_grin. Tata nie żyje, ale przecież żył, był i byłaś z nim bardzo związana emocjonalnie. To nie jest realne?I nie chodzi o piętrowy dom jako budynek ale o dom jako twoje korzenie, miejsce gdzie się wychowałaś i skąd wyniosłaś życiowe wzorce (i te dobre i te złe). To właśnie przenośnia ale jakże wymowna smile
          Poczytaj sobie o tranzycie Plutona przez IV dom. To jest w tej chwili twoja rzeczywistość...
          pozdr
          • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 15:49
            Felutko ja rozumiem znaczenie symboliczne domu w snie bo mam fajne senniki i faktycznie jest tak ze dom m.in. to korzenie.. O symbolice snow wedlug Junga moge rozmawiac dlugo tylko chodzilo mi o powiazanie z tarotem. chcialam wysublimowac jakies nowe wartosci ktorych nie poznalam w sennikuwink
            Poczytam poczytam mądralo, masz racje no dobra jestem teraz wagusiowawink ale jakze urocza co?wink
    • niwa1 Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 15:20
      8 Buław 2 Buław -wir zdarzeń, zaduma
      Z jakimi wydarzeniami m i się kojarzy-konfliktowe sytuacje, problemy z porozumieniem się, złe relacje, możliwe że ten paż to Ty
      Temat-dylematy natury egzystencjonalnej
      Przesłanie-coś musiało odejść i trzeba było się z tym pogodzić, był ból, była świadomość zakończenia czego+ KrB- utrata czyjegoś wsparcia,pomocy,ciepła,autorytetu
      Jak rozumieć-Brak więzi emocjonalnej,potrzeba miłości,wracanie myślą do tego co bolało
      • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 15:44
        Niwo1 bardzo dziekuje. Cos mi zaczyna sie rozjasniac. Powiedzmy ze sen dotyczyl moich relacji z ojcem wtedy;

        > 8 Buław 2 Buław -wir zdarzeń, zaduma
        > Z jakimi wydarzeniami m i się kojarzy-konfliktowe sytuacje, problemy z porozumi
        > eniem się, złe relacje, możliwe że ten paż to Ty

        Faktycznie w dziecinstwie ojciec byl wybuchowy, mialam z nim zle relacje, balam sie go czyli bylam tym paziem mieczy

        Temat-dylematy natury egzystencjonalnej
        Faktycznie po jego smierci mam rozne o nim mysli, po czasie rozumiem jego zachowanie

        Przesłanie-coś musiało odejść i trzeba było się z tym pogodzić, był ból, była ś
        > wiadomość zakończenia czego+ KrB- utrata czyjegoś wsparcia,pomocy,ciepła,autory

        On umarl, bylo mi smutno ale ulzylo mi. Nigdy nie byl dla mnie wsparciem ani autorytetem wiec nie rozumiem tego krola buław

        Jak rozumieć-Brak więzi emocjonalnej,potrzeba miłości,wracanie myślą do tego co
        > bolało
        Tu zgoda ale jaka ja mam z tego snu wyniesc nauke dla siebie? kurcze dzisiaj mam slabszy dzien, odchudzam sie wiec nie potrafie sie odpowiednio skupicwink
        • asia.33 Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 16:00
          "Moj sen - 8 buław, 2 buławy"
          tak tylko dodam to co mi do glowy przychodzi 8kiji to niespodziewane , cos co nas zaskakuje, szybkie decyzje....a 2 kiji to koniecznsc pojawienia sie drugiej osoby bez ktorej nie damy rady, to karta wsparcia , pomocy, zasilenia nas swoja-tej osoby energia, to potrzeba posiadania kogos biskiego..w sumie nie wiemjaki to ma zwiazek ze snem..moze taki ze nie mglas w trydnych syt liczyc na tate...i teraz brak taty jakos odbija sie na Twoim zyciu..ponoc dziewczynki, ktore mialy klopoty w reacjach ojciec-corka maja w pozniejszym doroslym zyciu trudnosci w relacjacj damsko-meskich no bo skad maja czerpac wzor jesli nie z dziecinstwa? Nie wiem czy to ma sens co pisze no ale tak mi to sie rzucilo to w oczy wiec napislałam.
          Pozdrawiam
          asia
          • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 16:07
            Asienko oczywiscie ze ma sens to co piszesz. Pewnie ze mialam problem z relacjami damsko-meskimi kiedys. Czyli rozumiem ze moj sen mialby oznaczac ze w chwilach kiedy cos spada na mnie jak grom z jasnego nieba powinnam miec oparcie w kims bliskim, kto mnie wesprze ....
            • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 16:12
              A jesli odniesc to np do romansu( nie wiem dlaczego ten watek mi chodzi po glowie, moze dlatego ze wspomnialas o tych relacjach damsko-meskich) to musi to byc romans z kims takim na kim bede mogla polegac i czerpac od niego energie, kto nie bedzie dla mnie toksyczny... tak to ma sens, to przeslanie czujewink
              Dzieki
              • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 16:15
                I moze wlasnie stad ten buławiany ktorego nie rozumialam. To facet ktory daje wsparcie i jest silny.
        • niwa1 Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 16:13
          To są bardzo delikatne sprawy, wiem bo mój też nie żyje,zresztą mama też i wspomnienia zawsze są trudne, ale sprobujmy.
          Wydaje mi się że może chodzić o to abyś Go z czegoś rozgrzeszyła, jakbyś miała do nie go żal o coś i to się za Tobą ciągnie.
          Sądzę że odpowież jest w tej 2 Den-napisałaś że teraz dopiero go zrozumiałaś.
          Stąd też wyszedł jako Król B jako ktoś kto rządził się swoimi prawami,może był i egoistyczny ale chciał od żybia też coś dla siebie. Nie chce ingerować w wasze relacje bo to nie o to chodzi ale może o to chodzi, że musisz mu po prostu coś wybaczyć
          • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 16:26
            Masz racje Niwo1. wydaje mi sie ze mu wybaczylam ale ciagle pozostaje zakorzeniony lęk z przeszlosci. Wybaczenie to jest poczucie spokoju, a mnie nadal nawiedzaja lęki jak o nim pomysle..lęki naprzemiennie ze zrozumieniem jaki byl naprawde i co sprawialo ze zachowywal sie tak a nie inaczej.
            P.S. Nie wiem dlaczego przysnil mi sie mlody. Widzialam go takim tylko na zdjeciach. I bylo nowe odczucie. Jak siedzialam obok niego w tym autobusie nie balam sie go. Czulam sie bezpiecznie.
            • niwa1 Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 16:50
              O tym wyjaśnia Ryc Puch i As M
              Jak pisałam wcześniej masz niedosyt miłości/z jego strony/ As M wciąż siedzi Ci w głowie i mąci/.Wyszłaś w giermku/dziecka/,które szuka autorytetów a już napewno w rodzicach. Dziecko pragnie bezpieczeństwa i miłości.
              To tak jakbyś zobaczyła swoje relacje z nim w marzeniach, tęsknotach tego Ryc P

              A może to chodzi o jakiegoś jegomościa do którego wzdycha Twoje serce?
              Uczymy się Ivano więc błedy dozwolone smile

              • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 17:08
                Niweczko kochana no uczymy sie uczymy i zobacz jakie kregi zataczamy. wink To nie szkodzi ze kluczymy ale przynajmniej nie stoimy w miejscuwink Zawsze cos w glowkach zostaniewink
                No tak wyszlam w giermku, ale w jakim giermku- bojazliwym giermku mieczy.. czy o tym giermku mozna w ogole powiedzic cos dobrego? To moj cien. Ja sie brzydze tchorzostwa!

                O rany nastepnym razem jak rozloze sen tarotem bedzie on zdecydowanie prostszy. Ten jest za zlozony.
              • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 17:15
                Dziecko pragnie bezpieczeństwa i miłości.
                To tak jakbyś zobaczyła swoje relacje z nim w marzeniach, tęsknotach tego Ryc P

                No i to moze byc to. Sen moze byc niespełnioną tesknotą za harmonijnymi relacjami w dziecinstwie, bo to ono zawazylo na moich doroslych wyborach.
                • niwa1 Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 17:33
                  Dzieciństwo ma na każdego ogromny wpływ i dżwigamy te przeżycia przez całe życie, ale my mamy Tarota, który nam pomoże uporać zię z nimi, nie Ivano? smile
                  • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 17:58
                    Niweczko malo tego ze mamy tarota ale mamy tez rogata barania duszewink
        • felutka Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 16:13
          "Przesłanie-coś musiało odejść i trzeba było się z tym pogodzić, był ból, była ś
          > wiadomość zakończenia czego+ KrB- utrata czyjegoś wsparcia,pomocy,ciepła,autory

          On umarl, bylo mi smutno ale ulzylo mi. Nigdy nie byl dla mnie wsparciem ani autorytetem wiec nie rozumiem tego krola buław "

          Za blisko. Sięgnij bardziej wstecz, do dzieciństwa. Ojca właściwie straciłaś jak byłaś mała, niby był a jednak go nie było. Konswkwencje atmosfery w domu ponosisz do dziś, są przyczyną twoich niepowodzeń w niektórych dziedzinach zycia.
          Przesłanie jest jasne: odizoluj się, zdystansuj...Pobądź chwile sama ze sobą i swoimi uczuciami. Wejdź w głąb siebie i zajmij się wyłącznie sobą. Dokonaj analizy: które schematy z przeszłości sa dla ciebie dobre, a które uwierają...Odrzuć to, co jest zbędne, co cię hamuje i blokuje dalszy rozwój...Prawda będzie bolesna ale czegoś musisz się pozbyć...
          • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 16:21
            Raju Felutko.. masz racje ale to o czym piszesz to medytacja a ja nigdy jej nie probowalam..To nie jest takie hop siup..trzeba miec dobrego nauczyciela aby medytowac.. to juz wyzsza szkola jazdy ale pomalutku i do tego dojdewink
            • felutka Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 16:34
              Nie szukaj dziury w całym, nie piszę o żadnej medytacji smile Czy do tego, by przypomnieć sobie dzieciństwo i traumę z nim związaną potrzebujesz medytacji ? Nie sądzę...Musisz to zrobić SAMA, nie ma mowy o żadnym nauczycielu...Tym razem nie oprzesz się na nikim i nikt za ciebie tego nie zrobi...Ale zapewniam, że jak juz będzie po wszystkim poczujesz się tak, jak by ktoś zdjął ci z ramion plecak wyładowany kamieniami big_grin
              pozdr
              • ivana Re: Moj sen z nieżyjącym już tatą 13.11.10, 16:36
                Felutko ja doskonale pamietam dziecinstwo. Doskonale. Kazdy szczegol. Wiecej juz sobie nie przypomne bo nie mam czegowink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja