2bieguny
15.12.10, 19:48
Znowu zmagam się z mieczami, tymi z moich rozkładów, mam gorsze dni.
Rano zrobiłam rozkłas Słonce, zeby sie dowiedziec czegos o sobie i wyglada to tak:
1. Moja sytuacja obecna, gł. problem- Arcykapłanka - inna jestem dla siebie inna pokazuje swiatu,
2. Wschód, co zaczyna byc wazne, co uda sie zrobic - 5 puch.- wazne zeby wykorzystac wszystkie szanse i mozliwosci
3. Południe- co jest w chwili obecnej wazne, na co mam szanse, atuty - Pustelnik- obecnie analizuje i rozwazam moja sytuacje, sorry, ale robie to od ponad 3 lat, chyba przemyslałam juz wszystko, co mam jeszcze odkryc?
4. Zachod - co odchodzi w przeszlosc, na co moge juz nie liczyc- 8 buław- juz nie działam, juz nic nie robię, zeby cokolwiek zmienic.
5. Północ- czyli czego nie wiem, co moze mnie zaskoczyc - 2 buław- człowiek na rozdrozu- nie wiem co robic dalej, jakmkierowac swoim zyciem.
6. Ja w drodze, gdzie podazam, 6 puch.- ciagle zyje marzeniami.
Porazka, nic nie zapowiada zmian na lepsze, ciagle siedze w tym samym, straciłam juz siłe do działan, zostały marzenia, wspomnienia i zal, ze sie nic nie zrobiło, zeby było inaczej.
Pograzył mnie mój rozkład, nie pocieszajcie, jesli ktos cos chce napisac, to poprosze obiektywnie.
Pozdr.