krolowa.mieczy 23.12.10, 14:26 że tak cichutko? Ostatnie wypieki? Zakupy? Może w pracy jeszcze? Ja odmrażam lodówkę, zaraz będę ją myć. Potem podłogi, ostatnie pranie i... wyprowadzam się do wiosny... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ivana Re: co robicie...? 23.12.10, 14:59 Wlasnie wrocilam z kwiaciarni, gdzie zamawialam stroik swiateczny. Jest smukly w kolorze rozowo-wrzosowym, piorkowo-bombkowy z rozowa swieczką. Wczesniej pieklam ciasto W-Z i sernik i jeszcze dzisiaj bede robic blok czekoladowy i makowiec z jablkami. Odpowiedz Link
faucon6 Re: co robicie...? 23.12.10, 15:03 Bardzo na slodko zakupy, wczesniej gruntowne sprzatanie, a teraz wypieki. Za chwile sie zabieramy za Siemieniotke i nie wiem czy jeszcze cos zostalo...a jutro do pracy i tak mija przedswiateczny tydzien Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 23.12.10, 15:14 Ja jeszcze jestem w pracy ale jutro mam wolne. Trzepanie dywanów, pranie dywanów, znoszenie zakupów, wieszanie firanek i zasłon, trzy zbrodnie w afekcie oraz zacieranie poszlak (karpie nie pisnęły słowa) ..................................... to już na szczęście za mną Dzisiaj będzie ubieranie choinki, prawdopodobnie cięcie warzyw na sałatkę, może klejenie pierogów?, jutro kilka innych zajęć a potem standardowo Odpowiedz Link
algaria Re: co robicie...? 23.12.10, 15:15 a ja siedzę w pracy grrrrrrrr - nikt nie przyszedł a w domu czeka tyle pracy ale za 45 min koniec Odpowiedz Link
jednajezyna Re: co robicie...? 23.12.10, 15:28 ja w pracy, frekwencja szczatkowa - niedobitki bez urlopu zostaly, wszyscy udaja ze cos robia (albo nawet nie udaja bo nikomu sie nic nie chce). jutro praca. swieta na obczyznie z kotem, tarotem i DVD Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 23.12.10, 16:02 Dla tych co na obczyźnie z kotem "Weź kota" Jeśli los ci doskwiera boleśnie i rozwściecza znajoma tępota, to zrób to, co słyszałeś już wcześniej: weź k o t a . Jeśli wokół panoszą się wieprze i rozrasta się zwykła hołota, to zrób to, co dla ciebie najlepsze: weź k o t a . Jeśli kryzys ci zdrowie rujnuje, lub zawiodła cię bliska istota, to zrób to, co niewiele kosztuje: weź k o t a . Jeśli zbyt ci samotność dokuczy, a twe serce w rozterkach się miota, to znajdź coś, co ci miłość wymruczy weź k o t a . Odpowiedz Link
jednajezyna Re: 23.12.10, 16:22 awwwww Dzieki Jakos mi sie samo usmiechnelo Podam dalej znajomym kociarzom na obczyznie Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: co robicie...? 23.12.10, 16:31 A w jakim jezyku mówi i rozumie kot? Po polskiemu czy ichniemu? Odpowiedz Link
jednajezyna Re: co robicie...? 24.12.10, 11:06 kot jak na kosmopolite przystalo mowi w dwoch jezykach Odpowiedz Link
tommy994 Re: co robicie...? 23.12.10, 17:25 Pomaganie mamie w pracy, seria zakupów wagi ciężkiej. W dalszej perspektywie: sprzątanie kabiny prysznicowej, umycie lodówki, posprzątanie pokoju. Do tego mama zabiera się za gotowanie przy którym mnie nie może zabraknąć uwielbiam gotować Odpowiedz Link
krolowa.mieczy wyznaję grzechy... 25.12.10, 11:23 ... kulinarne wczorajszej wieczerzy: - barszcz z uszkami - ryba w pysznym sosie śmietanowo-koperkowym - 2 kawałki makowca - 2 kawałki sernika I już nic więcej przełknąć nie dałam rady A jeszcze niedługo obiad! Ło matko z córko! Odpowiedz Link
misboaa Re: wyznaję grzechy... 25.12.10, 13:06 A my zaszyci w górach, śnieżek sypie za oknem, leń przebiega po plecach, brzuchy wypchane do granic możliwości... łakomie nałożyłam królewca na talerzyk, tylko dla siebie i wysycha tak już od godziny bo nie mam siły go ruszyć Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 25.12.10, 15:59 Eiże rodzynko, ty tyz ni mosz wstydu, chop Ci powinien przyloć za takie obźarstwo Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 25.12.10, 15:57 Dyć kobito ni mosz wstydu!, łokropno grzesznico, powinnaś sie obloć za to czerwonem licem i worek pokutny przyodzioć i twarz okryć w ramiona. Jogne ze Chłopów to za takie i mniejsze bezeceństwa wywiezły dla przykłodu wozym gnojowym w czyste pola Osobiscie obżarłem się jak dziki i jeszcze nie powiedziołek ostatniego słowa Odpowiedz Link
mrgodot Nie rozumiem 25.12.10, 16:05 Dlaczego ludzie w święta jedzą tyle, że potem nazywają się obżartuchami? I po Świętach idą na tzw dietę (chyba 2 dni max). I nie rozumiem dlaczego już od początku grudnia na wszystkich portalach, we wszystkich gazetach, tygodnikach i miesięczkimach i w ogóle trwa akcja pt: jak się nie przejść w święta, jak się nie dać zwariować i może jeszcze jak odejść od stołu. To jakaś choroba społeczna? Jest chwila po 16 a ja nawet nie zjadłam śniadania, o lunchu czy obiedzie nie wspominając. Nie chce mi się marnować caszu na przygotowanie posiłku. Jest tyle ciekawszych rzeczy niż świateczny stół i półmiski. Nie żebym namawiała do niejedzenia, ale zastanawiam sie jak można upchąć w siebie więcej niż żołądek pozwala? Chmiki to przynajmniej mają takie worki w policzkach i odkładają na czarną godzinę. A człowiek ma lodówkę i zawsze może tam schować nadmiar pokarmu To ja jestem chora? Otoczenie? Czy Święta? Odpowiedz Link
asia.33 Re: Nie rozumiem 25.12.10, 16:28 ja tez od kilkulat juz nie staosuje zasad 12 potraw..gotuje tylko to co lubie ...zero bigosów, miesidel itp..np mam ravioli z sosem, rybke z folii, barszcz czer(instant), mam kurczaka z warzywami a`la kebab, w zamrazalniku czeka na mnie paella z krewetkami(na jutro do winka) ..teraz robie sobie tego kurczakowego kebaba i winko , swiece, muzyczka ...nastroj to sie dla mnie liczy..nie powiem..lubie smakolyki..mam ptasie mleczko, dobra kawe, keksa , winko(nawet 3) i whisky z cola i tak to sobie serwuje w zaleznsci od ochoty i nastroju aaaaa a na sniadanie dzisiaj jadlam slatke owocowa ( banan w talarek, kiwi skrojne, mandarynka i grapefruit wszystko skropione sokiem z cytrynki mniam pychotka) nie moge sie doczekac jutrzejszej paelii Odpowiedz Link
mrgodot Re: Nie rozumiem 25.12.10, 16:35 i z tobą Asiu mogłabym zjeść kolację O to w tym chodzi - nastrój a nie te półmiski Odpowiedz Link
asia.33 Re: Nie rozumiem 25.12.10, 16:40 aaaaaaaa i bardzo wazne .....mnostwo swiatelek .... kilka swiecznikow ( 3 szt kieliszki grwerowane kazdy innej wysokosci ..bosko to wyglada i zapach swieczki ..żurawina ) a na oknie swiatełak sopelki migocza białym swiatłem ..zero zarowek tylko to jak ja to lubie Odpowiedz Link
algaria Re: Nie rozumiem 25.12.10, 16:52 A ja czuję że mnie dziś "rozbiera" choroba - adrenalina opadła i jestem załatwiona Niestety nikt nie jest w stanie zrozumieć że się źle czuję i nie mam chęci na żarty - właśnie dostałam ochrzan że mam taką bolejącą minę a przecież powinnam się cieszyć bo są Święta..... Odpowiedz Link
asia.33 Re: Nie rozumiem 25.12.10, 17:19 bardzo lubie takie dodatki i takie nastroje wlasnie pozdrawiam Swiątecznie Wszystkich Odpowiedz Link
ivana Re: Nie rozumiem 25.12.10, 17:36 Asiu mamy podobne "anielskie" i estetyczne pasje Odpowiedz Link
mrgodot Re: Nie rozumiem 25.12.10, 17:59 U mnie też królują zawsze świeczki. Posunęłam się nawet tak daleko, że w moim nowym (już nie takim nowy ale od początku przez mnie projektowanym) nie ma czegoś takeigo jak górne światło. Żyrandolom pwoiedziałam nie, mam tylko lampki boczne, stojące (z wyjątkiem punktowych halogenów na blat w kuchni) i do tego świeczki. Zawsze u mnie się pali jakaś świeczka. Ogień to podobno atawizm, ale ja uwielbiam świeczki Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: Nie rozumiem 25.12.10, 19:41 Ja też lubię światło świecy, nieraz lubię poprzesuwać ręce nad jej płomieniem, taka potrzeba poobcowania z prawdziwym ogniem Odpowiedz Link
mrgodot Re: Nie rozumiem 25.12.10, 21:15 zainteresowany1977 napisał: > Ja też lubię światło świecy, nieraz lubię poprzesuwać ręce nad jej płomieniem, > taka potrzeba poobcowania z prawdziwym ogniem > Zet, zaskoczyłeś mnie po raz kolejny. Nawet z Byka wylazł ogień Umiłowanie ognia to chyba rzeczywiście atawistyczne pragnienia. Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: Nie rozumiem 25.12.10, 21:33 Uwielbiałam palić w piecu jak jeszcze go miałam. Mogłam długo patrzeć w ogień i naprawdę czułam oczyszczenie (wiem, głupie trochę - jednak tak było uspokajająco jakby). Trochę żałuję, ze kazałąm wyburzyć. Mogłam choć jeden zostawić Odpowiedz Link
asia.33 Re: Nie rozumiem 25.12.10, 21:36 jesli masz komin to fajnie jest miec choc kominek..uwielbiam kominki Odpowiedz Link
mrgodot Re: Nie rozumiem 25.12.10, 21:58 asia.33 napisała: > jesli masz komin to fajnie jest miec choc kominek..uwielbiam kominki Ale nam się na ogień zeszło. Wszystko bym oddała za kominek ale niestety nie mam komina. Moge sobie co najwyżej ognisko na balkonie rozpalić. Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: Nie rozumiem 25.12.10, 22:02 Mam dwa kominy, a w jednym rury do gazowego. Może kiedyś sobie zrobię. Mieszkam na 2 piętrze i noszenie węgla mnie wykończyło (oraz ziąb w domu po powrotach popołudniami z pracy), z drewnem chyba tak samo by bylo Odpowiedz Link
asia.33 Re: Nie rozumiem 25.12.10, 22:11 kominek to tylko w sumie element dekoracyjny ale jak jest pozne lato to ten zar z kominka jest odczuwalny ..no i daje naprawde fjny efekt jesli chodzi o wnetrze Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 26.12.10, 01:27 Zdarza mi się np. zapalić fajkę (wrzoścową + fajkowy tytoń), sporadycznie ale od czasu do czasu chętnie posmakuję i pobawię się dymem , pewien snobizm w domowym zaciszu, przy okazji trochę nieraz potrzebnego ognia. Zaskoczyłem Cię bo? Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: Nie rozumiem 25.12.10, 17:51 Heh, na obiad zjadłam niewiele: tylko zupę. Nie daję rady, bo na co dzień jem też niedużo. W ogóle chyba zdziczałam wam powiem, bo boli mnie głowa od głosnych rozmów, tej nerwowej atmosfery co moja mama wprowadza itd. Kiedyś tam w przyszłosci JEŚLI będę robić sama świeta, to na pewno na innych zasadach. Jestem autentycznie zmęczona Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: Nie rozumiem 26.12.10, 15:16 No wiesz, nie wszyscy jedzą tyle co dzieci , dietkę zrobię sobie na wiosnę, spali się z 5 kg tłuszczu i gitara. Jak baba nie je do 16-tej to z pewnością nie ma cycka Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: Nie rozumiem 26.12.10, 15:40 zainteresowany1977 napisał: > Jak baba nie je do 16-tej to z pewnością nie > ma cycka > Przyznam że nie rozumiem: o sochozi? Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: Nie rozumiem 26.12.10, 16:08 Mało je tzn. pewnie szczupła, tzn. pewnie mało waży, tzn. pewnie mało krągłości Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: Nie rozumiem 26.12.10, 22:36 Oj Zet, byś sie zdziwił: mało je, ale tu i tam sporo, oj sporo. Na pewno wieszaka nie ma, może... jak by ci tu... Odpowiedz Link
mrgodot Re: 27.12.10, 11:52 zainteresowany1977 napisał: > Mmmm... i nie wódź mnie na pokuszenie ... Zet, a kto to sa "baby? Babki z piasku czy drożdżowe? A może babeczki - tartaletki? Odpowiedz Link
mrgodot Re: 27.12.10, 14:09 zainteresowany1977 napisał: > Kobiety , i magiczne słowo przepraszam > Przepraszasz Kobiety za użycie obraźliwego terminu "baby"? Jestem pod wrażeniem Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 27.12.10, 14:20 Nie wierzyłaś we mnie?, przecie potrafię się zachować, cywilizowany byk co to dba o fason a nie jakiś prosto z obory ze słomą Odpowiedz Link
mrgodot Re: 27.12.10, 14:25 zainteresowany1977 napisał: > Nie wierzyłaś we mnie?, przecie potrafię się zachować, cywilizowany byk co to d > ba o fason a nie jakiś prosto z obory ze słomą > Wybacz cywilizowany Byczku jeśli przez chwilę zwątpiłam Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 27.12.10, 14:37 www.dailymotion.pl/video/xdgcuv_agnieszka-chylinska-wybaczam-ci_music Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: 27.12.10, 13:40 zainteresowany1977 napisał: > Mmmm... i nie wódź mnie na pokuszenie ... > Niemożliwe! To tylko flakonik Odpowiedz Link
ivana Wasz flirt 27.12.10, 13:53 Flirtujecie? I bardzo dobrze Ciesze sie. Moze dzieki Krolowej Zefirek nabierze cech buławianych a Krolowa zacznie dostrzegac w mezczyznach wrazliwych obiekt pozadania? Kto wie? Kazda osoba staje na naszej drodze aby na cos nam wskazac uwage, na cos o czym do tej pory nie mielismy pojecia a co przybliza nas do spelnienia naszej karmy. Kazda osoba jest bardzo wazna. A nasi 'wrogowie" w dwojnasob , poniewaz daja nam mozliwosc odpracowania czegos, czego nie zdarzylismy zrobic w poprzednich wcieleniach , dlatego zamiast boczyc sie na nich, podziekujmy im Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 27.12.10, 14:31 Mam Marsa w Baranie, ,,mówi Ci to coś"? - jak mawiał Kargul Nie wszystko jest tym na co z pozoru wygląda Ivano, nie wiem co to dokładnie ta karma i nie optuję za teorią poprzednich wcieleń, to pojęcia spoza filozofii mojej religii, jeśli chcesz możesz o tym napisać, to może być ciekawe. Odpowiedz Link
ivana Re: 27.12.10, 14:35 Zefirku wiesz bo ktos Ci o niej pisal w watku o Twoim koleczku astrologicznym. Poczytaj sobie jeszcze raz. Masz sporo do przepracowania jesli chcesz wyjsc na prostą Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 27.12.10, 15:31 Mam to już skopiowane na dysk, od czasu do czasu to przejrzę, i prawdopodobnie coraz więcej z tego zrozumiem. Po prawdzie nie wiem co mam jak to nazwałaś przepracować, w zasadzie nie wiem czemu miałbym to przepracowywać , zdaję sobie sprawę, że muszę nad sobą pracować jak każdy człowiek, wiem że celem jestem bardziej harmonijny ja bo komuś takiemu będzie przyjemniej, lżej i spokojniej, ale ja tego nie wiążę z zadaniem, zdaję sobie sprawę, że wszystko w tym świecie ma cel i że natura nie znosi próżni. Odpowiedz Link
ivana Re: 27.12.10, 15:39 Zefirku Twoje decyzje i poglady sa niespojne. Tak jakby lezaly na przeciwleglych biegunach. Powinienes zastanowic sie jak swoje zycie zwiazac w spojna i przejrzysta osobowosc tak aby byc przykladem dla innych, bo to Cie uszczesliwi. Przede Toba duzo pracy ale mam nadzieje ze sie uda bo nie tkwisz na sile w starych schematach a probujesz zgłębiac to co maja do powiedzenia inni. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
ivana Re: 27.12.10, 16:20 Zefirku na podstawie intuicji i Twojego kolka astrologicznego.. Sciskam po kolezensku i nie strosz piorek do ataku bo klapa dam Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: 27.12.10, 16:50 Tak mi przez myśl przemknęło wtedy, ze te kosmogramy zostaną za jakis czas użyte "po coś" Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 27.12.10, 18:40 Grubo się zastanowiłem zanim wkleiłem swój, ale czy ktoś go pozna czy nie to nie ma znaczenia Odpowiedz Link
ivana Re: 27.12.10, 19:08 Grubo się zastanowiłem zanim wkleiłem swój, ale czy ktoś go pozna czy nie to ni > e ma znaczenia Zauwaz Zefirku nawet w tym jednym prostym zdaniu pojawia sie Twoja ambiwalencja..Nie wiesz w ktorym kierunku masz isc , bo tam Cie kusi a tu Ci rozum nakazuje a probujesz ukryc swoje wahania szczyptą cynizmu i niedowiarstwa Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 27.12.10, 22:26 To był żart abstrakcyjny, nie każdy musi złapać, Pani psycholog Odpowiedz Link
ivana Re: 27.12.10, 22:32 No widzisz jaka jestem straszna Zefirku, na takich prostych zartach sie nie znam Oj biada mi biada Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 27.12.10, 15:39 Jak ktoś powiedział ,,droga jest celem" i nie sposób się z tym nie zgodzić - płynie z tego ciekawy wniosek, nie należy wróżyć na fakty, ale warto się zastanawiać nad sobą, to powody dla których niemal nie będę wróżył Czytałem taką bajkę w której chłopiec spotkał w lesie czarnoksiężniczkę, było mu źle, a ona dała mu pudełko z nicią, mógł wyciągać nitkę i wtedy czas szybko leciał, wykorzystywał to gdy było mu ciężko aż się stał starcem, na szczęście znów spotkał czarnoksiężniczkę i ta łaskawie sprawiła, że stał się chłopcem - analogia do wróżenia na fakty w życiu?, nie wolno pochopnie tracić esencji życia. Odpowiedz Link
verturianna Re: 28.12.10, 10:44 Nie mam doświadczenia ale po tej jednaj wróżbie mam taką refleksję: karty pokazuja rzeczy które mamy w sobie, o których wiemy podświadomie ale nie umiemy tego bez podpowiedzi sprecyzować lub wywlec do świadomości. Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 28.12.10, 11:19 I ja tak myślę, wróżenie to czytanie znaków czyli czegoś co jest, na karcie kapłanki jest księga, są filary symbolizujące m.in. świadomość i nieświadomość, więc chyba o to chodzi. Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: co robicie...? 31.12.10, 12:29 Dziś nieszczególny mam humor Jakaś zrezygnowana jestem... Obiecywałam sobie milion razy nie wracać do domu rodzinnego, ale okolicznosci nie pozwalaja mi dotrzymać tej obietnicy Nie spałam pół nocy i myślałam. Mam dziś sylwestrowych klientów na karty, a rada dla mnie to 5 mieczy. Cale szczęście, ze ostatni dzień roku! Odpowiedz Link
czu-jka Re: co robicie...? 31.12.10, 12:33 I ja mam dziś nieszczególny humor. Nic tylko wypić szampana, ale jestem jeszcze w pracy, nie mogę sobie pozwolić. Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: co robicie...? 31.12.10, 13:12 Ciekawe jak wygląda wizyta tarotowa u Mieczyka? Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: co robicie...? 31.12.10, 13:23 Tak jak wszędzie: szklana kula plus kula dyskotekowa, w tle leci buddyjska mantra, a ja sama jestem ubrana w długie kolczyki, chustkę na głowie i powłóczyste szaty. Aha, i pierścienie na każdym palcu. I papieros w ustach. Jak widzisz: standard Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: co robicie...? 31.12.10, 14:11 No to faktycznie całkiem normalnie, w powietrzu zapach siarki i wilgoci, ocierający się o nogi czarny kot, na ścianach stłuczone krzywe lustro, wszędzie masa kurzu, kilka pajęczyn po rogach, pod sufitem nietoperze, może brak zęba na przedzie , na ścianach pęczki ziół, w słojach wyciąg z jaszczurek i szczurze pazurki, w przedsionku miotła z gps, a na odchodne gościom kilka złowieszczych wielopokoleniowych egipskich klątw i typowe oplucie Odpowiedz Link