mrgodot
25.12.10, 16:44
Zapoczątkuję taki wątek. Nie wiem czy robiliście wróżby na cały rok. Ja tak - na koniec 2009r. zrobiłam rozkłady noworoczne dla siebie i znajomych.
A teraz - delikatnie, bez wnikania w szczegóły - napiszę jak się sprawdziły. I nieskromnie powiem, że post factum - lepiej niż bym przypuszczała. Ale mądry Polak po szkodzie, dopiero zaczyna myśleć. Na początke:
"Wróżba na rok 2010 dla mnie"
1. Karta na Nowy Rok (klimat roku i przesłanie) – Cesarzowa
2. Najważniejsze wydarzenie w 2010 – (-) 5 Mieczy
3. Co cię czeka w sferze osobistej – 7 Kielichów
4. Co cię czeka w sferze zawodowej – 9 Mieczy
5. Czego się nie spodziewasz, co cię zaskoczy – Gwiazda
6. Nowe perspektywy i możliwości - Diabeł
7. Jak podsumujesz rok 2010 – Król Mieczy
8. Co od ciebie odejdzie – 5 Monet
9. Co z tobą zostanie – Giermek Buław
10. Rada na rok 2010 – Księżyc
Kwintesencja wróżby - Wieża
W pewnym sensie był to rok pod hasłem Cesarzowej czyli zagospodarowania po mojemu nowej przestrzeni życiowej. W sferze zawodowej 9 Mieczy pokazała moje lęki i niechęć przed kontynuacją tego, co odczuwałam jako koszmar tkwienia w miejscu. Diabeł – wskazując nowe perspektywy i możliwości – przyniósł pozakulisowe działania moich pracodawców zmierzające do zatrzymania mnie w miejscu – jakkolwiek wyglądały kusząco, postawiłam na swoim i powiedziałam „nie”. Tego się właśnie nie spodziewałam – powrotu spraw, które jak mi się wydawało zamknęłam w 20009r. Ale Gwiazda lubi wracać do źródeł.
To co się okazało najważniejszym wydarzeniem 2010r. to było zaniechanie spraw z 2009r., które sobie powróciły przynosząc mi w życiu osobistym 7 Kielichów (czyli rozważania w stylu co by było gdybym ja wtedy …

, w sprawach zawodowych powrót tego, co uznałam za zakończone i co wróciło poprzez Diabła (czyli patrz, co ja ci teraz zaoferuję i daj się skusić) i 9 Mieczy czyli nie tak łatwo było dojść do 10 Mieczy i ostatniego cięcia. Wiele mnie to nerwów i zachodu kosztowało. I walki wewnętrznej bo otoczenie swoje, a moja intuicja swoje.
Co odeszło w 5 Monet – kiedy losowałam tę kartę w 2009 roku to myślałam, że jakaś bieda piszczy w perspektywie. Okazało się, że ta emerytura, na która się zdecydowałam taką biedą nie jest i spokojnie rozwiały się moje obawy.
Co zostało – Giermek Buław – kontakty ze strych czasów i parę osób spod Giermka Buław, które wnoszą w moje życie jakiś rodzaj odświeżenia. Jak to Giermkowie Buław.
Podsumowanie – Król Mieczy – wszystko w tym roku 2010 toczyło się wokół przemyśleń i spraw związanych z formalnym zakończeniem urzędowym. Nie szło gładko, ale poszło.
Rada Księżyca w 2009 kojarzyła mi się z takim hasłem – nie bój się, przejdziesz przez mrok i to jest droga ku światłu. I tak było. Jest lepiej niż było. Znowu intuicja, która mogła pobłądzić jednak poprowadziła mnie do Słońca.
Kwintesencja – Wieża – runęło. Sama zburzyłam, sama sobie odbuduję. Najważniejsze to, że moja skorupa się rozbiła i od razu poczułam się lepiej. Jako Cesarzowa i pani tej przestrzeni tak naprawdę nie straciłam wiele na ten rok, na pewno nie finansowo bo jednak Cesarzowa sobie poradzi. Nie spodziewałam się natomiast powrotów starych spraw w Gwieździe, któe poprzynosiły różnego rodzaju możlwiości zmian i odnowienia. Gwiazda bardziej wskazuje drogę na przyszłość więc przyszłościowo je potraktowałam i odłożyłam - na ile się dało - na półkę.
Post factum muszę przyznać, że tak własnie było