prognozy na 2010 - weryfikacja

25.12.10, 16:44
Zapoczątkuję taki wątek. Nie wiem czy robiliście wróżby na cały rok. Ja tak - na koniec 2009r. zrobiłam rozkłady noworoczne dla siebie i znajomych.
A teraz - delikatnie, bez wnikania w szczegóły - napiszę jak się sprawdziły. I nieskromnie powiem, że post factum - lepiej niż bym przypuszczała. Ale mądry Polak po szkodzie, dopiero zaczyna myśleć. Na początke:
"Wróżba na rok 2010 dla mnie"
1. Karta na Nowy Rok (klimat roku i przesłanie) – Cesarzowa
2. Najważniejsze wydarzenie w 2010 – (-) 5 Mieczy
3. Co cię czeka w sferze osobistej – 7 Kielichów
4. Co cię czeka w sferze zawodowej – 9 Mieczy
5. Czego się nie spodziewasz, co cię zaskoczy – Gwiazda
6. Nowe perspektywy i możliwości - Diabeł
7. Jak podsumujesz rok 2010 – Król Mieczy
8. Co od ciebie odejdzie – 5 Monet
9. Co z tobą zostanie – Giermek Buław
10. Rada na rok 2010 – Księżyc
Kwintesencja wróżby - Wieża


W pewnym sensie był to rok pod hasłem Cesarzowej czyli zagospodarowania po mojemu nowej przestrzeni życiowej. W sferze zawodowej 9 Mieczy pokazała moje lęki i niechęć przed kontynuacją tego, co odczuwałam jako koszmar tkwienia w miejscu. Diabeł – wskazując nowe perspektywy i możliwości – przyniósł pozakulisowe działania moich pracodawców zmierzające do zatrzymania mnie w miejscu – jakkolwiek wyglądały kusząco, postawiłam na swoim i powiedziałam „nie”. Tego się właśnie nie spodziewałam – powrotu spraw, które jak mi się wydawało zamknęłam w 20009r. Ale Gwiazda lubi wracać do źródeł.
To co się okazało najważniejszym wydarzeniem 2010r. to było zaniechanie spraw z 2009r., które sobie powróciły przynosząc mi w życiu osobistym 7 Kielichów (czyli rozważania w stylu co by było gdybym ja wtedy …wink, w sprawach zawodowych powrót tego, co uznałam za zakończone i co wróciło poprzez Diabła (czyli patrz, co ja ci teraz zaoferuję i daj się skusić) i 9 Mieczy czyli nie tak łatwo było dojść do 10 Mieczy i ostatniego cięcia. Wiele mnie to nerwów i zachodu kosztowało. I walki wewnętrznej bo otoczenie swoje, a moja intuicja swoje.
Co odeszło w 5 Monet – kiedy losowałam tę kartę w 2009 roku to myślałam, że jakaś bieda piszczy w perspektywie. Okazało się, że ta emerytura, na która się zdecydowałam taką biedą nie jest i spokojnie rozwiały się moje obawy.
Co zostało – Giermek Buław – kontakty ze strych czasów i parę osób spod Giermka Buław, które wnoszą w moje życie jakiś rodzaj odświeżenia. Jak to Giermkowie Buław.
Podsumowanie – Król Mieczy – wszystko w tym roku 2010 toczyło się wokół przemyśleń i spraw związanych z formalnym zakończeniem urzędowym. Nie szło gładko, ale poszło.
Rada Księżyca w 2009 kojarzyła mi się z takim hasłem – nie bój się, przejdziesz przez mrok i to jest droga ku światłu. I tak było. Jest lepiej niż było. Znowu intuicja, która mogła pobłądzić jednak poprowadziła mnie do Słońca.
Kwintesencja – Wieża – runęło. Sama zburzyłam, sama sobie odbuduję. Najważniejsze to, że moja skorupa się rozbiła i od razu poczułam się lepiej. Jako Cesarzowa i pani tej przestrzeni tak naprawdę nie straciłam wiele na ten rok, na pewno nie finansowo bo jednak Cesarzowa sobie poradzi. Nie spodziewałam się natomiast powrotów starych spraw w Gwieździe, któe poprzynosiły różnego rodzaju możlwiości zmian i odnowienia. Gwiazda bardziej wskazuje drogę na przyszłość więc przyszłościowo je potraktowałam i odłożyłam - na ile się dało - na półkę.
Post factum muszę przyznać, że tak własnie było smile
    • mrgodot drugi rozkład 25.12.10, 17:07
      Wróżba dla koleżanki z 2009r.:
      1. Karta na Nowy Rok (klimat roku i przesłanie) – Kapłan
      2. Najważniejsze wydarzenie w 2010 – Sprawiedliwość
      3. Co cię czeka w sferze osobistej – 3 Mieczy
      4. Co cię czeka w sferze zawodowej – 5 Denarów
      5. Czego się nie spodziewasz, co cię zaskoczy – 4 Kielichów
      6. Nowe perspektywy i możliwości – 5 Kielichów
      7. Jak podsumujesz rok 2010 – 6 Kielichów
      8. Co od ciebie odejdzie – (-) Kapłanka
      9. Co z tobą zostanie – 10 Monet
      10. Rada na rok 2010 – (-) Królowa Mieczy
      Kwintesencja wróżby – Koło Fortuny

      To są karty, które wylosowałam dla mojej koleżanki pod koniec grudnia 2009r. Nie miałam pojęcia co się wydarzy w jej życiu. Kapłan otwierał jej jakąś bramę, ale w sferze zawodowej 5 Monet nie wróżyła dobrze, przy Sprawiedliwości jako głównym wydarzeniu i 3 Mieczy w sferze osobistej. Coś się musiało formalnie zakończyć, a że rządziło rozkładem Koło Fortuny to było coś na co ona wpływu nie miało. Los dał i zabrał. W efekcie koleżanka zakończyła pracę w instytucji i to bez prawa do emerytury czyli ją 5 Monet dopadła dosłownie i to poprzez działanie osób trzecich niezależne od niej. Stojąca za sytuacją odwrócona Kapłanka i odwrócona Królowa Mieczy to była kobieta. To ją kompletnie zaskoczyło – 4 Kielichów – bo wszystko szło tak ładnie a w 4 Kielichów okazało się, że jest zastój i to co wydawało się fajnym „trwaniem” w sytuacji rozwojowej okazało się iluzją. 6 Kielichów – pięknie było, ale się skończyło. Przy Sprawiedliwości trudno było walczyć inaczej niż powołać się na przepisy i wyciągnąć to, co się należało. Nie zaspokoiło to 5 Monet, ale było rodzajem wyzwolenia się z poziomu odwróconej Kapłanki – ja nic nie mogę, lepiej milczeć – i jasnym postawieniem sprawy w Kapłanie.
      Nie były to łatwe karty bo w efekcie koleżanka zrezygnowała z pracy uciekając przed zniewoleniem i bagnem 6 Kielichów ale za cenę zaczynania od nowa. Karty radziły jej, żeby nie kruszyła kopii, nie próbowała odkręcać sprawy bo nie da jej to wiele. Tak też zrobiła. Nie w jej mocy było żądać i wymuszać poza tym co dawała jej Sprawiedliwość. Zresztą i ta karta pokazała, że jest ślepa (Sprawiedliwość of course).
      Co z nią zostało – wypróbowani przyjaciele, rodzina, korzenie rodzinne bo był tu powrót zza granicy, którego się nie spodziewała. Koło Fortuny przynosi zawsze niespodzianki i nie dało się walczyć z przeznaczeniem.
      Jak jest teraz, na koniec roku – jest rodzaj odzyskania wiary w tym Kapłanie i zrozumienia, że na pewne sprawy nie mamy wpływu. Jest pogodzenie się z 6 Kielichów i chęć rozwoju.
      W sprawach uczuć 3 Mieczy ciekawie się zaznaczyła jako wchodzenie – a raczej przychodzenie – układów trójkowych. Albo facet żonaty, albo z kimś związany. Takich przez cały rok przyciągała. I tu była ta konfrontacja – nagle się dowiaduję, że nie jestem jedyna.
      To był dla niej rok wielkiej zmiany ale kończy się Kapłanem – ona wierzy i wie, że będzie lepiej.
    • tommy994 Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 25.12.10, 20:42
      A mrgodot czytałaś mój post o tarocie i numerologii. Pisałem tam, że ten rok był rokiem Cesarzowej. Twój rozkład to potwierdza smile 2011 ma być rokiem Cesarza. Dała byś radę wrzucić rozkład na 2011?
      • mrgodot Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 25.12.10, 21:12
        tommy994 napisał:

        > A mrgodot czytałaś mój post o tarocie i numerologii. Pisałem tam, że ten rok by
        > ł rokiem Cesarzowej. Twój rozkład to potwierdza smile 2011 ma być rokiem Cesarza.
        > Dała byś radę wrzucić rozkład na 2011?

        To nie tak. Ja kartę Cesarzowej wyciągnęłam dla siebie jako karte na rok 2010. Na ten jeszcze nie ciągnęlam. Dla koleżanki, której dotyczy rozkład drugi wylosowałam Kapłana.
        W sensie numerologii to 2010 jest oczywiście trójką czyli Cesarzową, ale od 8 września działa już 2011 czyli Cesarz. Jednak rok rokiem a jak sumujemy do swojej wibracji to wychodzi co innego. Dla mnie jako 11 jest to tok pod hasłem 11+4= 15=6 czyli Kochankowie (Diabeł). Brzmi ciekawie.
        Ale ja zawsze robię rozkłady indywidualne bo działają najlepiej - czyli indywidualnie.
        Na 2011 jeszcze nie zrobiłam. Zabieram się do tego powoli smile
    • krolowa.mieczy Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 25.12.10, 20:55
      Rzeczywiście smile Tarot idealnie pokazał wydarzenia smile
      Zwłaszcza, że cesarzowa czuje się swobodnie na każdym polu smile
      Pod koniec 2009 robiłam sobie też rozkład (nie pamietam go dokładnie teraz, a notatki zostawiłam u siebie w domu) i co do joty urzeczywistniło się. Zwłaszcza 3 mieczy jako "błogosławieństwo na rok 2010" indifferent
      Na 2011 jestem jakaś rozdarta: z jednej strony chętnie postawiłabym sobie karty, a z drugiej sie boję, że znów wyjdzie rok do kitu... Nie czuję obecnie własnej, osobistej siły sprawczej sad
      • 2bieguny Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 25.12.10, 21:02
        nie wiem jak byłoby w minionym roku, ale znalazłam się tutaj własnie dlatego, ze to co by było do niczego, nie wiem, szukanie nowej, lepszej drogi uncertain
      • mrgodot Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 25.12.10, 21:24
        krolowa.mieczy napisała:

        > Pod koniec 2009 robiłam sobie też rozkład (nie pamietam go dokładnie teraz, a n
        > otatki zostawiłam u siebie w domu) i co do joty urzeczywistniło się. Zwłaszcza
        > 3 mieczy jako "błogosławieństwo na rok 2010" indifferent
        smile No zdarza się i takie błogosławieństwo! Ale 3 Mieczy też się kiedyś kończy. U mojej koleżanki wypadła na sprawy osobiste na ten rok i sporo doświadczyła, aczkolwwiek nie było to takie totalne załamanie. Po prostu wiele marzeń i nadziei się zweryfikowało - jak to w 3 Mieczy bywa negatywnie.

        > Na 2011 jestem jakaś rozdarta: z jednej strony chętnie postawiłabym sobie karty
        > , a z drugiej sie boję, że znów wyjdzie rok do kitu... Nie czuję obecnie własne
        > j, osobistej siły sprawczej sad
        Nie bój się. To tylko prognoza. Ja specjalnie przy takich prognozach nie dociągam żadnych kart, nie wyjaśniam. Czekam co i jak się sprawdzi i każda karta potem się ładnie sama weryfikuje. Poza tym pamiętaj, że prognoza a nie przepowiednia.
        • krolowa.mieczy Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 25.12.10, 22:09
          Nie odważę się sama. Poprosiłam o rozkład osobę obiektywną; chyba będę się czuła bezpieczniej, że nie mam wpływu emocjami na swojego tarota smile
          • nielaik Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 26.12.10, 08:15
            Dlatego dla mnie prognozy na dany rok nie mają sensu. Jakby były pozytywne to pewnie, że biorę bez pytania wink Ale co mi daje wiedza, że pracy zmienić się nie da, a w życiu towarzyskim będzie posucha? Tyle tylko, że pod koniec roku sprawdzę, zweryfikuję, jak to się spełniło i o zgrozo stwierdzę, że wiele. Dlatego trzeba być sprytnym i zadawać pytania odnośnie tego jakie dary od Wszechświata szykuje dla nas los, na jakie działania dobry jest ten rok, jaki ma potencjał, który możemy chwycić i wycisnąć z niego co sie da. W jedenej z książek z przesłaniami Doreen Virtue, jest strona, zatutułowana zaprojektój swój rok, zgodnie z twoim własnym, wymarzonym secenariuszem. Piszemy na kartce, albo w komputerze punkt po punkcie, co checemy aby się wydarzyło. Najlepiej zrobić to w ładnej oprawie graficznej, tak żeby przyjemnie sie na to patrzyło. Ale jak ktoś nie lubi kolorów, może napisać scenariusz czarne na białym. Miesiąc Grudzień jest dobry na rytuały związane ze spełnianiem marzeń.
            Przydał by się Rozkład Nowy Rok. Ja bym w nim zadała pytanie, co mi w tym roku sprzyja, jaki prezent od Wszechświata otrzymam, co niezwykłego się wydarzy, jakie wydarzenia pozytywne moge wywołać, jakim działaniem...
            Pojawiają się czasem na forum wątki, to tym czy myślenie ma wpływ na to jakie karty wypadają w rozkładzie. Ktoś myśli Królowa Denarów i ją wyciaga. A to już o czymś świadczy. Na tak podstawowym poziomie, działa przyciąganie, co jeśli przełożyć to na grubsze sprawy?
            To że pewni znajomi, sytuacje odpadja z naszego życia, już nas nie ruszają, nie wydarzają się, świadczyć może przemianie w myśleniu, przetransformowaniu pewnych rzeczy w mózgu. Dlaczego nie wykorzystać tego proscesu do przywołania pozytywnych zmian i to szybko?
            • asia.33 Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 26.12.10, 14:15
              tak ale chociaz mozna na podst tych kart spojrzec co nam wogole mowi dana karta - jej znaczenie i przesłanie jakie niesie..ja bardzo lubie takie rozkłady i pozniejsza weryfikacje duzo mozna sie nauczyc
              jestem pod wrazeniem ..nie po raz pierwszy zreszta smile
              A to ze nie zawsze jest w zyciu rozowo to wiadomo przeciez nie od dzis...i karty wtedy nieciekawe no ale coz przeciez tak wlasnie bywa w zyciu
            • mrgodot Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 27.12.10, 11:50
              nielaik napisała:

              > Dlatego dla mnie prognozy na dany rok nie mają sensu. Jakby były pozytywne to p
              > ewnie, że biorę bez pytania wink Ale co mi daje wiedza, że pracy zmienić się nie
              > da, a w życiu towarzyskim będzie posucha?
              Prognoza właśnie na tym polega, że coś się jednak zmienić da. Chociażby swoje własne nastawienie do życia i własne postępowanie. Prognoza to też profilaktyka. Na tej zasadzie ja nie chodzę np do lekarza, bo a nuż coś wykryje. Błoga ignorancja jest wygodna smile ale może się źle skończyć.

              > Dlatego trzeba być sprytnym i zadawać pytania odnośnie tego jakie dary od Wszechświata s
              > zykuje dla nas los, na jakie działania dobry jest ten rok, jaki ma potencjał, k
              > tóry możemy chwycić i wycisnąć z niego co sie da.
              Problem z losem jest taki jak z prezentami - nie wszystkie są chciane i wyczekiwane, ale i tak je dostajesz, bo ktoś pomyślał, że ci się przyda. Jakbyś np. dostała w prezencie od losu na dany rok Eremitę albo Wisielca to nie wiem, czy byłabyś szczęśliwa widząc te karty w pierwszej chwili. Post factum pewnie można zrozumieć, że to było potrzebne. A jak dostaniesz w "darze" Asa to też może znaczyć, że masz szansę, którą wykorzystasz lub nie i tyle z tego daru będzie.
              Przechytrzyć los? Ten się zastanawiałam kiedyś, czy się da. Karty w prognozie pokazują te obszary, gdzie będzie dobrze i można "wyciskać".

              > Pojawiają się czasem na forum wątki, to tym czy myślenie ma wpływ na to jakie k
              > arty wypadają w rozkładzie. Ktoś myśli Królowa Denarów i ją wyciaga. A to już o
              > czymś świadczy. Na tak podstawowym poziomie, działa przyciąganie, co jeśli prz
              > ełożyć to na grubsze sprawy?
              Nie doświadczyłam tego. Gdybym założyła, że karty, które wyciągam działają na tej zasadzie, nie wróżyłabym.

              > To że pewni znajomi, sytuacje odpadja z naszego życia, już nas nie ruszają, nie
              > wydarzają się, świadczyć może przemianie w myśleniu, przetransformowaniu pewny
              > ch rzeczy w mózgu. Dlaczego nie wykorzystać tego proscesu do przywołania pozyty
              > wnych zmian i to szybko?
              No właśnie, o to chodzi w prognozie. Można sobie sprawy przemyśleć, przetransformować i poukładać wg własnego scenariusza, coś uratować albo odpuścić. A jak wylosujesz kartę przeznaczenia i nie będzie szczególnie szczęśliwa? Nie każdemu co roku los szykuje same szczęśliwe niespodzianki i zrządzenia losu. Inaczej byśmy się nie rozwijali tylko tkwili w takiej 6 Kielichów np.
              • nielaik Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 27.12.10, 21:47
                Przechytrzenie przeznczenia, prawdziwa historia.
                Wszystko wskazywało na to, że przed nim nie ucieknie. Jedną wróżbe można zignorować, ale kiedy ostrzeżenie pojawia się od kilku osób, które mówią dokładnie to już jest warte głębszego zastanowienia. Miał się wydarzyć wypadek samochodowy, śmiertelny. Nie dość, że śmierć, to jeszcze bardzo nieprzyjemna, przez uduszenie w płomieniach. Bohaterką histori jest Danka, wróżka, sama chyba widziała u siebie w kartach niebezpieczeństwo, ale nie przejmowała się tym zbytnio, dopiero jak koleżanki po fachu zwróciły jej na to uwagę, zaczęła się bać. Niby ją ostrzegały przed podróżami, wszelkimi środkami komunikacji miejskiej, ale było to ostrzeżenie w rodzaju i tak się to wydarzy. Nawet linia życia na dłoni gwałtownie przerywała swój bieg, nie była w jednym kawałku. A więc tragiczne zdarzenie było widoczne nie tylko w kartach, ale także na dłoni, w innych systemach wróżebnych też by pewnie to było wyraźnie widoczne. Mówiła, że nia ma ochoty umierać i to jeszcze dusząc się od dymu, w puszce jaką jest samochód. To ją bardzo przygnębiało. "Jak mogę doradzać innym skoro sama nie potrafię sobie pomóc, co ze mnie za wróżka?" Postanowiła jednak zawalczyć.
                Gdziekolwiek miała się udać chodziła na piechotę, nawet do pracy. Aż pewnego dnia, musiała, po prostu musiała wsiąść do samochodu i pojechać w delegację. Jednak w ostatniej chwili powiedziała nie jadę i to samo doradziła koledze, który miał jej towarzyszyć. Kolega zginął, Wróżka żyje, co więcej jej linia życia się scaliła. Niebezpieczeństwo minęło.

                Wywołanie zdarzenia, prawdziwa historia. Kobieta chodziła na spotkania z grupą ludzi, którzy zajmowali się ezoteryką. Na spotkaniach wszyscy opowiadali sobie różne niezwykłe historie. Kobieta nie miała się czym pochwalić, nigdy w życiu nie spotkało ją nic niezwykłego, nadzywczanego. Opowiedziała więc zmyślone zdarzenie o tym jak starsza, znana jej nieżyjąca osoba, uratowała ją przed wypadiem. Pojawiła się nagle na drodze i dała znak żeby albo wyhamować, albo zjechać na pobocze. Gdyby tego nie zrobiła na pewno zdrzyła by się z innym autem. Pod koniec gdy już wszyscy się zbierali, przyznała się, że historia nie jest pawdziwa. Na co dwie osoby powiedziały. ale to nie oznacza, że się nie wydarzy. Rzeczywiście tak się stało, dokłanie tak jak opowiadała. Trudno powiedzieć, czy miała coś takiego w wpisane w los, czy to sprowokowała.

                Mnóstwo histroii o tym jak modliwtwa, do świętego pomogła niemal natychmiast w trudnej sprawie. Trudno powiedzieć, zabobon, czy rzeczywiście coś w tym jest, a może to wynik determinacji, pozytywnego myślenia? Wiem, że są historie, w których się nie udało. Ale mnie najbardziej frapują te, w których praktycznie wszelkie znaki mówiły o tym, że nie da się uniknąć, przetrensormować zdarzeń, co więcej scenariusz już się zaczął realizować, ale jednak rozprysł się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W wyniku na przykład modlitwy, albo "zrzędzenia do losu". We "Wróżce" czytałam, artykuł o kobiecie, która zajmuje się prgramowaniem przyszłości. Jedna z klienek, mówiła że zadziałało. Fatalny rok, który wynikał z przesłanek astrologicznych nie ziścił się.

                Szaman w dżungli amazońskiej do turysty. Widzę swoją śmierć, ale w kilku scenariuszach i nie wszytkie są przyjemne. Nie mam jednak pojęcia, który się zrealizuje, który tak naprawdę jest moim przeznaczeniem. Potrafię dokłanie okreśłić przeszłość, z dalszą przyszłością są problemy. Jest zbyt wiele zmiennych, które na siebie wpływają.

                W "Autobiografi jogina" jest ciekawy wątek o branzoletce, która znosi karmę. Nie zminiejsza, ale w ogóle sprawia, że to co złego miało się wydarzyć, nie następuje. Ten amulet jest wykonywany indywidualnie, przez jakiegoś magika. Podobno cuda się dzieją. Książka ciekawa, polecam do przeczytania.

                Całkiem niedawno, przyglądałam sie rozmowie psychloga i chyba trenera biznesu. Trener zapytał a co by było gdyby ludzi nie mieli problemów, nie musieli przełamywać nieśmiałości, nie było by do przepracowania poważniejszych rzeczy? Trener, psycholog, nie ma racji bytu w takiej sytuacji? Niekoniecznie padła odpowiedź. Wreszcie można się zająć rozwojem potencjału, można zająć się "problemami" które nas interesują. Wtedy dopiero zaczyna się zabawa. Zawsze jest jakiś etap, cel do zdobycia.

                Filozofia Huny, świat jest taki, jaki myślisz, że jest... Terapia anielska, można się uczyć poprzez trudne, stresujące sytuacje, co jest rozwiające, ale lepsza i skuteczniejsza droga wiedzie przez spokojne doświadczenia. Możesz wybrać. Karma to co zasiałeś to zbierzesz, nie ma sensu z tym walczyć. Pewnie przykładów można mnożyć i na każdy z nich znajda się dowody. Na dzień dzisiejszy stwierdzam, że wszyscy mają rację, nikt nie ma racji, albo raczej w to co wierzysz to masz. Wiele znaków zapytania.





          • asia.33 Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 26.12.10, 14:44
            wlasnie chcialm zapytac ..juz kogos poprosilas czy masz zamiar?
            Gdyby ktos chcial to ja bardzo prosze mam dzisiaj sporo czasu smile
            • krolowa.mieczy Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 26.12.10, 14:58
              Już prosiłam wczoraj. Dziś albo jutro będę mieć karty smile
              Dzieki Asiu smile
              • asia.33 Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 26.12.10, 15:06
                musze tez sobie zrobic taki bo teraz jak czytam wszystko wychodzi smile..wiadomo ze zweryfikuje to za rok big_grin ale duzo mozna sie dowiedziec o tym co karty nam pokazuja
                • krolowa.mieczy Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 27.12.10, 14:09
                  Ja wrzucę swój rozkład na mijajacy 2010 rok gdy odwiedze własne 4 katy pod koniec tygodnia i wezmę zeszyt z notatkami.
                  A karty na 2011 juz mam i jestem zaskoczona i też zadowolona, bo nie spodziewałam sie takiego optymizmu w nich (i jest 6 WA n 12 pytań).
                  Asiu, a na 2010 robiłaś sobie?
                  • asia.33 Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 27.12.10, 14:16
                    nie niesty nie zrobilam.. teraz zrobie chyba wink po tym co tu czytam warto
    • krolowa.mieczy Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 30.12.10, 22:02
      Mam swoje notatki z prognozą na mijający 2010 rok.
      Używałam talii 78 drzwi.

      1.Energie i sprawy które już się kończą, odchodzą z Twojego życia - diabeł
      2.Cele które udało się osiągnąć w ostatnim roku/cyklu (zadania
      ukończone) - 6 kijów
      3.Sprawy i zadania które przechodzą do tego roku/cyklu - Qmieczy
      4.Gdzie jesteś dzisiaj - 8 monet
      5.Nowe energie i sprawy które pojawią się w nadchodzącym roku/cyklu - 2 monet
      6.Wyzwania i trudności z którymi się zmierzysz - as mieczy
      7.Cele które możesz osiągnąć w nadchodzącym roku/cyklu - kochankowie
      8.Ogólna prognoza na ten rok lub cykl - 8 kijów
      9.Urodzinowy Dar od Wszechświata – błogosławieństwo które otrzymujesz
      na ten rok lub cykl - 3 mieczy

      Na początku 2010 roku zostawiałam za sobą straszne bagno - mobbing koleżanki, a potem już kilkanaście osób sie w to włączyło. Diabeł idealnie to określił, bo to byl koszmar, przez który nie mogłam spać, jeść i normalnie funkcjonować (paliłam wtedy papieros za papierosem).
      Wymusiłam na szefie przeniesienie i o tym mówi 6 kijów, ale tak naprawdę nie odczuwałam jej jak 6 kijów - byłam psychicznie zdruzgotana, podeptana. Moze dla obserwatorów byłam tym człowiekiem z 6 kijów, ale dla siebie na pewno nie. Pozostałam Qmieczy mimo wszystko, a zwłaszcza gdy zamiast niekiedy milczeć, gadałam głosno o różnych rzeczach - po rpostu nie mogłam zgodzic sie na niesprawiedliwości, na układy, na poniżanie innych już po przeniesieniu.
      3 mieczy - cios prosto w serce: zostałąm zwolniona w niewybredny sposób (kto pamięta ten wie - pisałam o tym na początku roku) - ładne błogosławieństwo tongue_out Tzn dzis odczuwał to jak błogosławieństwo, ale wtedy nie.
      2 monet - zajełam sie luźno wieloma rzeczami, które do tej pory odkłądałam.
      As mieczy dał mi sie we znaki również - różne rzeczy przychodzily mi do głowy, różne teorie, pomysły. Ale bez realizacji. No i posprzatałam w mózgownicy big_grin
      Dopiero niedawno uświadomiłam sobie, ze zawsze miałam wybór, którego nie widziałąm: a przecież ZAWSZE człowiek ma wybór, a ja myślałąm ze jestem skazana na jedyną słuszną drogę.
      A z 8 kijów działąłam trochę po omacku w 2010, na czuja.

      Rok nieciekawy, ale doceniam go. Bardzo dobrze, że wydarzenia miały miejsce i bardzo dobrze, że takie, a nie inne. Na 2011 mam wspaniałe karty i możliwosci - boję sie w to wierzyć, ale już dziś mam namacalne dowody na nowy start smile
      Mam znów 6 kijów - kartę przesłanie; i kapłankę, i rydwan, i koło, i 8 pucharów, i kochanków, i kapłana... I 1szy rok osobisty smile
      • casablanca76 Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 01.01.11, 18:39
        kochani bardzo spodobał mi się ten rozkład na cały rok mam w związku z tym pytanie - czy to ma być jakiś specjalny układ kart czy można kłaść za kolejnością tzn.pytanie -karta i układam te karty w jednym rzędzie?
        • casablanca76 Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 01.01.11, 22:57
          podbijam bo czekam na jakąś odpowiedź smile
        • krolowa.mieczy Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 02.01.11, 10:44
          To rozkład Godotki i ona najlepiej będzie wiedzieć.
          A tak sobie myślę, ze jeśli nie podała schematu, to chyba jak komu pasuje smile
          • mrgodot Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 03.01.11, 08:45
            Spóźniona odpowiedź bo mój Sylwester był długi smile

            To właściwie nie jest rozkład. Po prostu zestaw pytań do kart - ciągnie się po jednej i kładzie jak komu wygodnie.
            • casablanca76 Re: prognozy na 2010 - weryfikacja 03.01.11, 22:30
              dzięki smile nie moglam się doczekać odpowiedzi i tak właśnie zrobiłam wczoraj...teraz sobie rozmyślam nad tym co mi wyszło, nie wykluczone że będę się musiała Was poradzić..ale póki co sama sobie pracuję nad karciołkami wink pozdrowienia
Pełna wersja