Dodaj do ulubionych

babskie rozważania

27.12.10, 22:25
Nie chcę kart: mówię od razu smile
Chodzi mi o pewnego mężczyznę, o którym kiedyś pisałąm tutaj, ale nie mogę znaleźć wątku sad To pan G., którego poznałam w necie chyba ponad rok temu. Wymieniliśmy wtedy ze 2 maile, on się zawiesił. Potem po pół roku sobie o mnie przypomniał i znów napisał: pogoniłam go. Kolejne pół roku bez kontaktu. Niedawno (chyba w ub miesiacu) znów napisał, ja go znów pogoniłam, on odpisał, że "to nie tak jak myślę", co potwierdziły karty. Więc odpisałam, ze sorry i ok, wznawiamy kontakt. Znów sie zawiesił.
Aż tu nagle 26 grudnia przysyła mi życzenia. Nie odpisałam, bo już nudzi mnie ta zabawa w kotka i myszkę albo pojawiam sie i znikam.
Nosz do jasnej cholery! O co chodzi? No nie rozumiem takiego postępowania. Kobiety i mężczyźni, forumowe społeczeństwo: wg was co ten facet chce?!
Obserwuj wątek
    • zainteresowany1977 Re: babskie rozważania 27.12.10, 22:31
      Może chce się dowartościować, każdy facet lubi się czuć szczególnie i poczuje się doskonale gdy jakaś kobieta będzie z nim chciała rozmawiać. Może mieć okres gdy czuje się osamotniony i zwyczajnie szuka potwierdzenia swojej atrakcyjności na dowolny sposób?
    • 2bieguny Re: babskie rozważania 27.12.10, 22:32
      Ja czasem pisze do ludzi z pwodu którego nie umiem zdefiniowac, bo mam taki kaprys, bo akurat chce, bo są swięta, bo ktos ma urodziny, bo mi zalezy, bo chciałabym przynajmniej cos, bo wydaje mi się interesujacy, powdów z mojej strony są tysiace. Nie znajdziesz odpowiedzi.
    • krolowa.mieczy Re: babskie rozważania 27.12.10, 22:57
      O! Fajne punty widzenia smile
      Uśmiałam się z myśli Godotki: przyspieszył i co mc pisze big_grin

      A teraz wam powiem, co ja myślę. Tak od serca, szczerze smile
      Kobiety mają w sobie coś takiego, taki jakby mały programik, któremu bezwolnie się poddają (programik ma korzenie w tradycji i miejscu kobiety w społeczeństwie), a mianowicie kobieta bez pary czuje się zmuszona (hmmm, może nie "zmuszona" - nie mogę na szybko znaleźć lżejszego słowa) kontynuowac znajomość z mężczyzną nierokujacą na NIC lub na niewiele, tak "na wszelką okoliczność", bo może się okazać, ze panu się odwidzi i na zwiazek będzie jak znalazł.
      Tak więc będą tego świadomą mówię, ze facet mnie nudzi już. Ale swoim zwyczajem chciałabym dotrzeć do jego motywacji w postępowaniu względem mnie big_grin

      PS
      za dużo myślę? ;D
        • mrgodot Re: babskie rozważania 27.12.10, 23:18
          asia.33 napisała:

          > e tam...samo uciekanie krolczka tez fajne - niech goni - to tez jakas gra damsk
          > o-meska
          no goni, goni ale dlaczego tak wolno?

          "Uśmiałam się z myśli Godotki: przyspieszył i co mc pisze" - ale Królowo, spójrz na to pozytywnie. Z Wisielca poszedł (prawie) w Rydwan! smile

          Może my nie tyle jesteśmy zaprogramowane co lubimy być zdobywane. Ja tam lubię jak ktoś się stara i zabiega.Niestety tego towaru coraz mniej. Już niektórzy w drzwiach nie przepuszczą, na krześle sami najpierw d... posadzą, nie wstają jak kobieta wchodzi. Świat chyli się ku upadkowi.
          Minus tego podejścia jest taki, że nie każda z nas jest Pigmalionem, nie każdy facet Elizą Dolittle. Trafia się też glina, z której nijak nic się nie da ulepić i umysły, w których nic się nie zaszczepi nawet latami.
            • mrgodot Re: babskie rozważania 27.12.10, 23:50
              zainteresowany1977 napisał:

              > Nie widzę związku między nadskakiwaniem\zabieganiem a kulturą osobistą (to prze
              > puszczanie w drzwiach, ustępowanie miejsca), nie jest zasadą, że Ci zabiegający
              > są zarazem kulturalni smile

              Zet, ale ja tu o kulturze nie pisałam. Masz rację - można w drzwiach przepuszczać, bo tak ich wyuczyli (albo w mądrych książkach przeczytali) a i tak słoma z butów wychodzi przy bliższym poznaniu.
              Ja pisałam o tym co ja cenię u mężczyzn, a co już rzadkie jest. Myśmy tu tego powszechnie uwielbianego Króla Kijów już tyle razy opisywały, że wiadomo o co chodzi. W sumie to człowiek dość prosty w obejściu a i tak się podoba. To "coś" leży właśnie w kombinacji wyszukanych manier i brutalnej prostoty zachowania.
              • asia.33 Re: babskie rozważania 27.12.10, 23:54
                nie wiem własnie czy to krol kiji...krol kiji wielbi samego siebie najbardziej a jesi nadskakuje to ma cel ..pozniej nie zauwazy nawet hihi ..no jak juz dogoni tego kroliczka znaczy
      • verturianna Re: babskie rozważania 28.12.10, 10:28
        Królowo. mamy podobnie.
        Jednak żeby dowiedzieć się o co mu chodzi to musisz kontynuować znajomość.
        Moim zdaniem on może mieć w realu związek przypominający huśtawkę. W momentach opadania szuka innej - trafiło na ciebie.To że przypomina sobie o tobie może świadczyć że coś mu tam zaskoczyło do ciebiesmile
        • 2bieguny Re: babskie rozważania 28.12.10, 11:51
          To zalezy od oczekiwań, a ja mogę tutaj zdradzic, ze kiedys bardzo się starałam, zabiegałam, a takie własnie zachowania mnie zniechęciły i teraz tak odpisuje, jak pisza do mnie.
          Tak napisał do mnie pewnien pan ....dawno... nie umiem powiedziec kiedy... i tak sobie piszemy.... ze ja do pisarzy nie naleze w koncu zaczęłam przebąkiwac, zebysmy moze się jednak zobaczyli smile i usłyszałam , ze daleko i ze zimno więc moze wiosna....
          Drugi, bissnesmenn smile z tego co pisze, to przez moje miejsce zamieszania przejezdza co iles tam dni, ale tak zajety pracą, ze mu czas nie pozwala zatrzymac się na kawe big_grin
          Więc sobie zyje spokojnie dalej smile
          • krolowa.mieczy Re: babskie rozważania 28.12.10, 11:57
            No właśnie doklądnie o to mi chodzi co pisze 2bieguny: jeśli druga strona się nie angażuje i taki Mister of America pojawia sie i znika, to co ja mam sobie głowę zawracać?
            Nie twierdzę od razu, ze ma niecne zamiary, ze chowa partnerkę za plecami itd, bo moze ma problemy różnej natury. Ja też ostatnio mam tak, ze do znajomych pisuję jak mi wena najdzie i miewam długie okresy milczenia. Oni to rozumieją (mam nadzieję), bo ileż mogę pisać że bez zmian, że chandra itd? Z tym, ze to są zwyczajne przyjacielskie kontakty z kobietami i meżczyznami bez ciśnienia na poznanie partnera.
            A ten pan G. to dziwny. Tzn jego zachowanie.
          • czu-jka Re: babskie rozważania 28.12.10, 16:50
            Chyba poprostu kobiety stały się bardziej męskie od samych mężczyzn. Muszą przejmować inicjatywę, proponować spotkania. Ja nie mam problemu z powiedzeniem komuś, że nie jestem zainteresowana, bądź też nie chce się spotkać. Faceci natomiast mówią właśnie, że dużo pracują, pogoda się zmieni będę miał więcej czasu lub (moje ulubione) muszę to przemyśleć bądź przespać się z tymsmile. A nad czym tu myślećsmile.
      • zainteresowany1977 Re: 28.12.10, 14:00
        Powtórzę się, facio po prostu lubi mieć tą miłą świadomość, że jakaś kobieta mu odpisze, poprawi sobie nastój i mu wystarczy na jakiś czas. To działa w dwie strony, wielokrotnie się spotkałem z tym, że nawet kobieta będąca w związku lubi być adorowana, po prostu dzięki temu czuje się atrakcyjna, ma to bezcenne miłe wrażenie, że w zasadzie to w każdej chwili może sobie złowić jakiegoś chłopa, nieraz robi to by sobie poprawić nastrój a nieraz bo naprawdę chce spróbować z innym.
        • mrgodot Re: 28.12.10, 15:51
          zainteresowany1977 napisał:

          > Powtórzę się, facio po prostu lubi mieć tą miłą świadomość, że jakaś kobieta mu
          > odpisze, poprawi sobie nastój i mu wystarczy na jakiś czas.
          No tak, kobiety lubią takie drobiazgi ale znając podejście Królowej to raczej go nie adoruje w tym odpisywaniu.
          Ja przyznaję, że nie kumam o co facetowi chodzi. Może on jest z innego wymiaru. Kosmita jakiś.
          • asia.33 Re: 28.12.10, 16:07
            moze sprawdza czy nastawienie sie zmienilo ...ginie gdy widzi ze nie ma szans ..za jakis czas pojawia sie i bada grunt czy ona nadal taka wobec mnie itp
            • krolowa.mieczy Re: 28.12.10, 16:21
              Ale jak skontaktował się 1szy raz ze mną z rok temu, to normalnie rozmawialiśmy. Mial czystką kartkę jak każdy. Potem zniknąl na pół roku. Potem znów na pół roku aż do dzis. No to coś jest nie tak, prawda? Już na pierwszy rzut oka. Więc naturalne, ze zachowałam się w taki sposób (chyba, ze nienormalne dla innych, ale ja nie pierwsza lepsza co sie na byle jaki lep weźmie)...
              • bielunka Re: 28.12.10, 16:26
                wg mnie nic nie chce
                pisze sobie do Ciebie od tak, dla pogadania.
                weź go zastrzel, powiedz mu tak od niechcenia, ze akurat będziesz w miescie i masz czas miedzy ta a ta godziną big_grin [zart]

                ja osobiście mam kilka takich internetowych znajomości i sobie piszemy raz na czas, bez większego znaczenia to jest, od co wymiana pogladów i co tam slychac.
              • verturianna Re: 28.12.10, 16:31
                Bez powodu też nie pisze. Nie pisuję do ludzi, których nie lobię, ot tak sobie po półrocznym milczeniu. moim zdaniem nie wypaliło mu coś w życiu - związek może z inna panią - więc wraca do miłych relacji sprzed.
                Jeszcze jest możliwość że miał jakieś przejścia: podróż, choroba, które tak go pochłonęły że nie miał głowy do pisania lub utrzymywania kontaktu.
                • bielunka Re: 28.12.10, 16:45
                  to ja nie mówię, że nie lubi królowej
                  ale jeśli się chce z kimś nawiązać bliższą relację to się stara pisywać do niego, częściej niż raz na pół roku - bo nie uwierze, żeby przez tydzień nie bylo czasu sklecić 2 zdań. A jeśli facetowi zależy na utrzymaniu kontaktu to "niebo poruszy".
                  Dlatego uważam, że o nic mu nie chodzi, lubi sobie popisać i już.

                  Ja mam kolege takiego wlasnie internetowego, co raz na czas z nim pisze widze ze sie swieci sloneczko na gadulcu albo on widzi mam ochote zagadać bo mi się nudzi, albo chce sobie pogodać z kimś to zapytuje do niego, ale nie ma związku z czymkolwiek wiecej.

                  Z wysyłaniem życzeń bywa podobnie, wysyła się wszystkim co są na liscie, ja tego nie popieram, ale są osoby które tak robią.

                  Osobiscie albo bym go calkiem olała, albo pisała z nim dla pisania od tak jak w poczekalni do lekarza czasem wywiązuje się rozmowa, wiec na tej zasadzie bym z nim pisała.
                  • krolowa.mieczy Re: 28.12.10, 19:48
                    Chyba Bielunko myślisz podobnie jak ja.
                    Tym razem mu nie odpiszę, niech spada. Jak sie odezwie za pół roku to chyba padnę ze śmiechu big_grin
                    Vertuianno, może gdybym miała mniej lat, to bym się zaangażowała w znajomosć i cisnęła, ale ja stara baba (big_grin) jestem, co z niejednego pieca chleb jadła (czyt. iles razy złamano mi serce i ja również złamałam) i jakiś niezdecydowany to nie bardzo

                    Mam dość
                    Histerycznych poranków
                    Mam dość
                    Rahitycznych kochanków
                    Mam dość


                    wink
                    • verturianna Re: 28.12.10, 20:40
                      Pisałam o tym. Z moich obserwacji wynika że oni teraz tacy są: mało zdecydowani. Przynajmniej ci refleksyjni i umiejący mówić o swoich emocjach. Lokują uczucia tam gdzie spotkają się z entuzjastycznym przyjęciem.Nawet nie próbują zdobywać ani nawet poczekać. Trafia się okazja i Ida ....w wyciągnięte ramiona.
                      Tez sobie tego nie cenię ale co robić...?smile
                      • zainteresowany1977 Re: 29.12.10, 11:48
                        Co to znaczy zdobywać kobietę?, skoro narzucać się to źle, źle również poniżać się żeby pani poczuła się jak chrabina (naręcza kwiatów i gwiazdka z nieba nie gwarantują dobrego związku). Czasy się zmieniły, dobry ,,towar" nie wymaga reklamy, trzyma swoją wartość i kto patrzy widzi co bierze.
                        Napiszcie ło co chodzi ze zdobywaniem, ma chłopina patrzyć w okna lubej?, ma pokazowo wysyłać kuriera z kwiatami co tydzień i dostarczać miłe prezenciki? ... może jednak wystarczą ładne kwiaty i zapewnienie o lojalności i prawdziwości uczuć? smile
                        • czu-jka Re: 29.12.10, 12:00
                          Powinien wykazywać zainteresowanie. Przede wszystkim pokazać, że jest się godnym zaufania Facetem, a nie dupą wołowąsmile, że tak powiem. Takie proste rzeczy, kwiaty są też mile widziane.
                            • czu-jka Re: 29.12.10, 18:35
                              Dupą wołową określiłabym faceta, który nie do końca wie, czego oczekuje od kobiety, nie może się zdecydować na krok, lub idzie mu dość pokracznie. Taki właśnie pojawiam się i znikam, odzywam się i się nie odzywam.
                              A facet godny zaufaniasmile to szerokie określenie. Przede wszystkim osoba, na której kobieta może polegać. Widzi, że jest stały i czuje, że to facet, który może być partnerem. To tak ogólnie.
                        • verturianna Re: 29.12.10, 12:09
                          Chłopina ma robić dokładnie to co sam chciałby dostać. Okazać że mu zależy. Nawet odrobinę się uprzeć przy tej a nie innej i jej to po prostu powiedziećsmile
                          Zasada wzajemności jest bardzo dla mnie istotna. Jak się pojawia dysproporcja to ja mam wątpliwości.
                        • krolowa.mieczy Re: 29.12.10, 18:39
                          zainteresowany1977 napisał:

                          > Co to znaczy zdobywać kobietę?, skoro narzucać się to źle, źle również poniżać
                          > się żeby pani poczuła się jak chrabina (naręcza kwiatów i gwiazdka z nieba nie
                          > gwarantują dobrego związku). Czasy się zmieniły, dobry ,,towar" nie wymaga rekl
                          > amy, trzyma swoją wartość i kto patrzy widzi co bierze.
                          > Napiszcie ło co chodzi ze zdobywaniem, ma chłopina patrzyć w okna lubej?, ma po
                          > kazowo wysyłać kuriera z kwiatami co tydzień i dostarczać miłe prezenciki? ...
                          > może jednak wystarczą ładne kwiaty i zapewnienie o lojalności i prawdziwości uc
                          > zuć? smile
                          >
                          Ja odpowiem żartem - piosenką Piotra Bukatryka wink
                          www.youtube.com/watch?v=I2ZgKkobOmE
                          • zainteresowany1977 Re: 29.12.10, 21:27
                            Tyle poważnych pytań aż tu żartobliwa odpowiedź, ja się tak nie bawię smile Sam mam ten temat zdanie, ale chciałem poznać Wasz punkt widzenia smile
                            • krolowa.mieczy Re: 29.12.10, 22:13
                              hehe
                              A jaka jest twoja strategia? smile

                              Ja, na ten przykład, mieszczę sie w mniejszosci wśród pań (statystycy by powiedzieli, ze to granica błędu big_grin), bo nie biorą mnie obiecanki-cacanki, kwiaty mogą być byle nie za często, bo włącza mi się lampka (czyt. winny wink); rozmowa owszem, ale bez przesady, bo ile mozna patrzeć w gwiazdy i gadać o najnowszej książce Głowackiego (Dżerzi - notabene świetna). No chyba, że są to błyskotliwe rozmowy, wciagające.
                              W ogole prosta baba jestem i nie wymagam przesadnego adorowania big_grin

                              I to by było na tyle - jak mawiał Jan Tadeusz Stanisławski.
                              smile
                              • zainteresowany1977 Re: 30.12.10, 10:41
                                Moja strategia (o za słowo) jest prosta, jeśli naprawdę chce się wkupić w łaski danej kobiety to trzeba dążyć do spotkań i nie przeciągać struny ze skradaniem się. Oczywiście nie piszę tu o strategii uwodziciela bo nim nie jestem ale pamiętam, że właśnie tak rodziły się moje dotychczasowe znajomości\kontakty z kobietami. Jak gra to tak naprawdę nawet nie trzeba zbyt wiele się rozgadywać, gdy pasuje to się i czuje i wie smile
    • bielunka Re: babskie rozważania 28.12.10, 16:22
      wg mnie nic nie chce
      pisze sobie do Ciebie od tak, dla pogadania.
      weź go zastrzel, powiedz mu tak od niechcenia, ze akurat będziesz w miescie i masz czas miedzy ta a ta godziną big_grin

      ja osobiście mam kilka takich internetowych znajomości i sobie piszemy raz na czas, bez większego znaczenia to jest, od co wymiana pogladów i co tam slychac.
      • verturianna Re: babskie rozważania 29.12.10, 09:56
        Jakby mnie tak zaczepiał co jakiś czas to pewnie zapytałabym o co chodzi, I napisała o własnych odczuciach, że zaskakuje mnie taka wybiórcza pamięć a życzenia świąteczne wysyła się najpóźniej 24 grudniasmile

        Lubię kończyć wszelkie sprawy. Nie lubię zostawiać sobie miejsca na 'co by było, gdyby'...
          • misboaa Re: babskie rozważania 29.12.10, 15:11
            Ja w takich sprawach zawsze stawiam na szczere, proste zapytanie "dlaczego?"
            To najłatwiejsza droga do sprawdzenia i ewentualnego wyjaśnienia. Po co sobie łeb łamać? big_grin Nawet jeśli nie odpowie to wyczujesz, kiedy będzie kręcił a to wiele ci powie big_grin
            • dobema Re: babskie rozważania 30.12.10, 08:46
              misboaa napisała:

              > Ja w takich sprawach zawsze stawiam na szczere, proste zapytanie "dlaczego?"
              > To najłatwiejsza droga do sprawdzenia i ewentualnego wyjaśnienia. Po co sobie ł
              > eb łamać? big_grin Nawet jeśli nie odpowie to wyczujesz, kiedy będzie kręcił a to wie
              > le ci powie big_grin


              Dokładnie! Mam takie samo zdanie smile
              Może Królowo zapytaj się się wprost tego chłopa "O co kaman?"
              • verturianna Re: babskie rozważania 30.12.10, 10:03
                dobema napisała:


                >
                >
                > Dokładnie! Mam takie samo zdanie smile
                > Może Królowo zapytaj się się wprost tego chłopa "O co kaman?"

                Tylko taki pan co odzywa się raz na jakiś czas może sam nie bardzo umieć powiedzieć o co mu chodzi. Zapytany wpros też niekoniecznie udzieli odpowiedzi. Raczej się spłoszy.
                Kiedyś miałam taki przypadek: poczekałam i po pewnym czasie wyszło że ma zonę i szuka 'przyjaciółki' na bokusmile O takich projektach tez pewnie nie powie wprostsmile
                • dobema Re: babskie rozważania 30.12.10, 11:15
                  verturianna napisała:

                  > dobema napisała:
                  >
                  >
                  > >
                  > >
                  > > Dokładnie! Mam takie samo zdanie smile
                  > > Może Królowo zapytaj się się wprost tego chłopa "O co kaman?"
                  >
                  > Tylko taki pan co odzywa się raz na jakiś czas może sam nie bardzo umieć powied
                  > zieć o co mu chodzi. Zapytany wpros też niekoniecznie udzieli odpowiedzi. Racze
                  > j się spłoszy.
                  > Kiedyś miałam taki przypadek: poczekałam i po pewnym czasie wyszło że ma zonę i
                  > szuka 'przyjaciółki' na bokusmile O takich projektach tez pewnie nie powie wprost
                  > smile


                  Hihihi... to wszytsko zależy od człowieka.
                  Ja jestem szczera (za co czasami dostaje po głowie!), więc zapytana wprost, odpowiadam wprost w czym problem.
                  Tego samego oczekuję od ludzi.
                  Jeżeli gość się spłoszy to jego strata!
                  Ktoś traci, ktoś korzysta.
                  • misboaa Re: babskie rozważania 30.12.10, 11:51
                    No właśnie. Powodów takiego zachowania może być tysiąc. On może nie odpowiedzieć zgodnie z prawdą. Najważniejsze w tym jest to, że pytając wprost jesteśmy szczerzy i pozbywamy się sami w sobie niedomówień, niejasności. Mamy jakby czyste sumienie przed sobą i nie będziemy kiedyś żałować, że czegoś nie zrobiliśmy. Dajemy tym samym drugiej osobie sygnał, że czas niedomówień się skończył, jesteśmy poważni i poważnie taktujemy tą osobę (poważnie w sensie znajomości, a nie, że żywimy nadzieje na uczuciowy związek) i mamy prawo wiedzieć.
                    On sam wspomniał, że nie wszystko jest tak jak wygląda więc (w granicach rozsądku i nie włażenia w czyjeś zbyt osobiste sprawy) królowa ma prawo wiedzieć jak to jest bo jej to również dotyczy.
                    A tak na marginesie to każdy ma takich znajomych z którymi kontaktuje się raz do roku i przecież nie ma w tym nic podejrzanego, ale wątpliwości dobrze jest rozwiać.
                    • verturianna Re: babskie rozważania 30.12.10, 17:45
                      To wszystko jest słuszne. też wolę prosto i normalnie powiedzieć. Co więcej - tak robię.Ale śą sytuacje gdy ujawnienie własnych uczuć może boleć.Odrzucenie jest takim przypadkiem. Jak druga strona powie "nie ' gdy my mamy nadzieję to trudno potem wrócić do relacji sprzed ujawnienia uczuć. Chowamy się więc za niuansami, za konwenansem, dobrymi manieramismileMężczyżni chętniej ujawniają uczucia jak są pewni z jaką reakcją się spotkają.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka