krótka opowieść o 5 mieczy

01.01.11, 15:48
Wczoraj miałam nieszczególny dzień: mało spałam z czwartku na piatek rozmyślając o różnych rzeczach, wczorajsza pogoda mnie dobijała, humor mialam nie taki jak zazwyczaj itd.
Jednocześnie byłam umówiona na tarota i nie chciałam nikogo rozczarować odmawiając spotkania. Wcześniej wylosowałam sobie 1 kartę jako radę i była to 5 mieczy.
Klient był o tyle "trudny", ze malo sie odzywał, niekiedy czułam ze błądzę po omacku z latarenka w ręku ze słąbym światełkiem. Ożywił sie chyba tylko 2 razy.
Bylam niezadowolona ze spotkania, z siebie niezadowolona, przybita wszystkim naraz.
Bardzo surowo oceniłam siebie jako "wróżkę" uncertain To byla moja 5 mieczy - pognębiałam sama siebie. To nawet nie byla Sprawiedliwość, bo nie byłam obiektywna wobec siebie - ja po prostu subiektywnie założyłam, że byłam do d.py i kropka.
Mój tarot nie ocenił mnie tak źle jak ja siebie - pytałam po paru godzinach gdy sie uspokoiłam.

Takie inne oblicze 5 mieczy smile
    • niwa1 Re: krótka opowieść o 5 mieczy 01.01.11, 17:06
      To zawsze jest walka o coś, o co nam zależy w danej chwili, czujemy że coś jest nie tak, chcemy,próbujemy wygrać z sobą tę walkę, ale niestety, 5 Mieczy zawsze pozostawi jakiś niesmak,że cokolwiek by się nie zrobiło to i tak pozostanie niezadowolenie czy jakiś niesmak.
      Niby zrobiło się co mogło a jednak czujemy się "przegrani".

      To bardzo trudna karta do interpretacji,często spłycana w znaczeniu, zresztą podobnie jak 7 Mieczy.
      To nie twoja wina królowo-klimat tej konfrontacji był ciężki i nie miałaś na to wpływu,
      ta karta pokazuje mi trudne psychiczne dylematy/nie mylić z 2M/ i są one naprawdę męczące ,
      jakbyśmy chcieli przeskoczyć siebie,choć w danej chwili nie zawsze wiemy że to jest po prostu niemożliwe.
      Wciąż mnie ta karta zaskakuje i ją odkrywam, ale znam to o czym napisałaś i mogę ci tylko współczuć tego co odczuwałaś.Bo to była męka.
      • dana-25 Re: krótka opowieść o 5 mieczy 01.01.11, 18:15
        Mi sie tez ona pokazuje, gdy wszystko idzie pod górkę, i uczucie, gdy sie kogoś zawiodło a przede wszystkim samą siebie.
        zastanawiam sie nad radą - wycofać sie z pola walki przed walką ( ale nie zawsze się da).

        Jutro będzie lepiejsmile

        • krolowa.mieczy Re: krótka opowieść o 5 mieczy 01.01.11, 18:21
          Oby dwie macie rację smile
          Człowiek sam dla siebie jest najgorszym sędzią (najsurowszym i niesprawiedliwym).
          Nie chciałam zawieść tej dziewczyny i przekladać więc bylo jak było...
          • zainteresowany1977 Re: krótka opowieść o 5 mieczy 01.01.11, 18:46
            To mogła być deprymująca osoba, pewnie czułaś się surowo oceniana i ta myśl dodatkowo potęgowała odczucia, no i było tak sobie.
Pełna wersja