asia.33
09.01.11, 13:50
miałam wczoraj nazwijmy to sredni dzien ...otoz tak sobie "grzebalam w necie" i przypadkiem znalazlam zdjecia mojego faceta jakie wkleili polscy turysci odwiedzajacy ten zakatek swiata (ci ktorzy mnie znaja wiedza ze on daleko) . Zaniepokoilo mnie to zdjecie ,nie bylo aktulane ale komentarze i to jak wygladal na nim (pijany !!! co prawda nie w zadej pozie ale po oczach widzilam ze dal czadu) . Komentarze sugerowaly ze moj facet gada glupoty w sensie zycia i filozofii i zostal potraktowany przez turystow jako ktos komu nie daleko do szlenstwa a przynajmniej jako dziwoląg.
zrobilam rozklad decyzja ..czy mam do niego napisac ..bo z jednej str nie che by takie cos krazylo po necie, wiem ze moze czuje sie samotny i stad takie glupie gadki jego, no i jest/byl zly na mnie ze niby kobieta jest nic nie warta bo poszla sobie w diably...zmartwilo mnie to bo kocham go i wiem ze to madry, zaradny i elegancki facet i nie che by ktos o nim tak gadal..ma prawo miec chwile slabosci ..ale moze sek w tym ze powinnam stanowczo postapic i byc przy nim i jakos go wyprostowac a ja sobie odeszlam..bo tak najłatwiej
czy warto/powinnam napisac i walczyc o niego
sedno = 5mieczy
pisac i walczyc= krolowa puch, papiez, sprawiedliwosc
nie, nie dzywac sie = papiezyca, 9mieczy, 7kiji
jak to widzicie , mam swoje tu zdani patrzac na karty ale poprosze o Waszą opinie
dziekuje
asia