Dodaj do ulubionych

list miłosny! pomóżcie

10.01.11, 15:16
Tej historii jeszcze nie opowiadałam.
Ktoś zostawił mi list z wyznaniem uczuć za wycieraczką. Starannie zapakowany żeby deszcz go nie zmył. Mam podejrzanego bo jest gość który od trzech lat nie daje mi spokoju. Od czasu do czasu podrzuca bombonierki, kwiaty, pisze kartki, na ulicy znienacka łapie za rękę i całuje! Facet zadaje sobie wiele trudu by się do mnie zbliżyć, prawdopodobnie śledzi bo zawsze pojawia się jak spod ziemi z kwiatami i łakociami kiedy jestem sama. Prośby, krzyki i niecenzuralne słowa na niego nie działają.
Potrzebuje dobrze sformulowanych pytan, bez 'czy' na poczatku by sprawdzic czy to on i czy nie stanowi zagrozenia dla mnie, czy jest poczytalny
Obserwuj wątek
    • ivana Re: list miłosny! pomóżcie 10.01.11, 16:36
      Misboa i teraz dopiero sie z tym wylewasz? Ja Ci dam, poczekajsmile Siedzialas dotad cichutko jak myszka pod miedza a tu masz Adoratora i to intrygujacegosmile No coraz bardziej Cie lubie. Ciesze sie ze moja otwartosc powoli zaczyna otwierac inne kobiety! Strasznie sie ciesze Misboa, naprawde....mam nadzieje ze chociaz milo caluje jak tak bierze Cie z zaskoczenia, co?
      Sciskam serdecznie
    • dobema Re: list miłosny! pomóżcie 10.01.11, 17:39
      Może:
      Jakie zamiary ma wobec mnie Pan X?
      W jaki sposób powinnam się zachować przy następnym naszym spotkaniu?
      Niebezpieczeństwo grożące mi z jego strony?
      Czego mogę się jeszcze spodziewać zjego strony?
      Pozytywny jakie mogę od niego otrzymać?
      Negatywy jakie mogę od niego otrzymać?

      Pod warunkiem, że ten od listu to ten sam od kwiatów i słodyczy.

      Miss, rozumiem, że to nie dzieciak jakiś... bo takie rzeczy, to moja koleżanka robiła w liceum, a teraz się tego wstydzi i najchętniej, cofnęła by czas, hihihi smile
      Myślę, więc, że prawidła jest Twoja obawa o to, czy gościu jest poczytalny.

      Nasuwa mi się jeszcze pytanie podstawowe: czy Ty się go boisz i czy dla Ciebie miłe jest jego postępowanie?
      Powodzonka!
    • czu-jka Re: list miłosny! pomóżcie 10.01.11, 17:51
      Może to być miłe, ale tylko wtedy, gdy obu stronom to się podoba. Jeśli zwracasz mu uwagę a on nie reaguje, jest to już nachodzenie, Jest na to jakieś obcojęzyczne sformułowanie, którego nie pamiętamsmile. Uważaj Misboaa, jak będzie Cię to męczyć strasz policją.
      • krolowa.mieczy Re: list miłosny! pomóżcie 10.01.11, 17:56
        stalking - to sie nazywa tak.
        Przezyłam, koszmar. Musiłam zmienić nr komórki i przez chyba 4 mce kluczyć jak jakiś szpieg gdy wracałam do własnego domu. Pod drzwiami kwiaty i stanie pod oknem ("ja pod twym oknem ciągle moknem"), a kiedyś nawet zgarnął mnie z chodnika do samochodu... Ech! Szok!
        Miss, uważaj. A w ogóle to nie życzę ci takich wrażeń!
    • lilith-2 Re: list miłosny! pomóżcie 10.01.11, 18:18
      Ja też przez coś takiego przechodziłam, jednak u mnie sprawa wyglądała trochę inaczej ponieważ stalkerem był bliski znajomy, dostawałam obraźliwe anonimy, żeby było śmieszniej to on mnie pocieszał, prowokował chore sytuacje, stwarzał poczucie zagrożenia i w ten sposób miał kontrolę nad moim życiem. O stalkingu w kartach mówią 5mieczy i 5 denarów obok siebie, często się te karty przewijały w rozkładach na niego choć wówczas nie kojarzyłam za bardzo o co chodzi, a właśnie on okazał się moim prześladowcą.
      Bardzo Ci współczuję tej niepewności, ja miałam łatwiej z tego względu że w rzeczywistości to bojący się własnego cienia zalękniony frajer.
      Może nie zadawaj żadnych pytań tylko zrób na niego jakiś rozkład np krzyż celtycki albo tajną kieszeń.
      • ivana Re: Dość! 10.01.11, 18:40
        Dziewczyny no prosze Was co tak czarno to widzicie co? Ja nie raz otrzymywalam kwiaty lisciki, smsy i rozne takie i super sie czulam. Przeciez wiadomo ze jak facet pozostaje anonimowy i tylko doskakuje to boi siewink Wrrr Przeciez takie zdarzenia nadaja koloryt zyciu! Czy chcialybyscie byc niezauwazane przez mezczyzn? Cholera tak sie bronicie przed nimi a tak ich potrzebujecie! Co za dwulicowosc! Normalnie ciezko czyta sie jak to bronicie sie przed taka adoracja a z drugiej strony chcecie aby pojawil sie ksiaze z bajki! Zycie bez takich zdarzen czy bardziej zlozonych czy mniej ale dotyczacych stosunkow damsko-meskich to wegetacja i niektore z Was same na nia sie skazuja!
        No i teraz mozecie sobie na mnie krzyczec jak chcecie a Was krzyk jest tylko głucha prosba o milosc i dlatego cokolwiek nie powiecie i tak sie nie obraze tylko przytulam Was do siebie mocno. Najbardziej te ktore beda najglosniejsze!wink
        • krolowa.mieczy Re: Dość! 10.01.11, 18:48

          A skad ty wiesz, ze Miss się nie boi? Przecież jest w związku.
          Jeśli pisze w pierwszym poście: by sprawdzic czy to on i czy nie stanowi zagrozenia dla mnie, czy jest poczytalny , to chyba ma jakieś podejrzenia?
          To, że nie trafiłąś nigdy na kogoś podobnego nie oznacza, że wszyscy co sie rzucają z bukietami pałają romantyczną miłością do kobiety.

          No i teraz mozecie sobie na mnie krzyczec jak chcecie a Was krzyk jest tylko gł
          > ucha prosba o milosc i dlatego cokolwiek nie powiecie i tak sie nie obraze tylk
          > o przytulam Was do siebie mocno. Najbardziej te ktore beda najglosniejsze!wink

          A to jest już uprzedzanie faktów. Na wszelki wypadek; nie wiem po co?
          • ivana Re: Dość! 10.01.11, 18:58
            Krolowo ja nic nie wiem ale dopoki nie wiem nie pisze czarnych scenariuszy na zapas...bo niby dlaczego mam do siebie przyciagac zla energie i zle zdarzenia? Jak sie o czlowiek nie lęka ciagle i nie mysli o najgorszym to nie ma takiej opcji zeby cos bardzo zlego mu sie przytrafilo. Takie jest prawo przyciagania i ja je wyprobowalam ! Mowie tylko o tym co sprawdzilam. Zakladam ze to facet bojacy sie wlasnego cienia ktory w Misboa widzi silna kobiete ale nie zakladam od razu ze zrobi jej cos zlego. Tu chodzi o Wasze podejscie do tematu na "dzien dobry"!
            • krolowa.mieczy Re: Dość! 10.01.11, 19:08
              W tej chwili oceniasz nas, a najbardziej mnie między wierszami. Ale ok.
              A życie nie składa sie tylko z przyciagania dobrych energii, a przede wszystkim z twardych faktów. ŻADNA z nas nie napisała, że ten facet taki jest!
              A w ogóle co ja sie będę tłumaczyć z tego co pisałam?! Jakaś paranoja się robi znów!
              • ivana Re: Dość! 10.01.11, 19:16
                Mylisz sie . Nikogo nie oceniam. Proponuje tylko zywa dyskusje na temat ktory budzi nasza roznice zdan. Szanuje Twoja wiedze odnosnie tarota i szanuje Ciebie ale to nie znaczy ze bede Ci przytakiwala jesli mam inne zdanie. Umiejetnosc dyskusji, otwartej i merytorycznej bez chowania glowy w piasek jest najwazniejsze na kazdym forum.
                  • ivana Re: Dość! 10.01.11, 19:33
                    Nie zgadzam sie. Nie rozwalilam watku Misboa i nie prowokuje zadym! Jesli zadyma nazywasz roznice zdan to wypada mi tylko wspolczuc. a na czym Twoim zdaniem w takim razie polega dyskusja jesli roznica zdan na jakis temat jest ZADYMA?
                    Krolowo przestan juz walczyc ze mna bo to bez sensu. Czuje jak bardzo Cie denerwuje ale to nie szkodzi. I zmien swoj nick bo przywolujesz nim do siebie cierpietnicze doswiadczenia na ktore nie zaslugujesz
                    Sciskam Cie.
                    Bellucci

                    • krolowa.mieczy Re: Dość! 10.01.11, 19:37
                      ivana napisała:

                      > Nie zgadzam sie. Nie rozwalilam watku Misboa i nie prowokuje zadym! Jesli zadym
                      > a nazywasz roznice zdan to wypada mi tylko wspolczuc. a na czym Twoim zdaniem w
                      > takim razie polega dyskusja jesli roznica zdan na jakis temat jest ZADYMA?

                      to jest prowokowanie zdymy:
                      Cholera tak sie bronicie przed nimi a tak ich potrzebujecie! Co za dwulicowosc! Normalnie ciezko czyta sie jak to bronicie sie przed taka adoracja a z drugiej strony chcecie aby pojawil sie ksiaze z bajki! Zycie bez takich zdarzen czy bardziej zlozonych czy mniej ale dotyczacych stosunkow damsko-meskich to wegetacja i niektore z Was same na nia sie skazuja!
                      No i teraz mozecie sobie na mnie krzyczec jak chcecie a Was krzyk jest tylko głucha prosba o milosc i dlatego cokolwiek nie powiecie i tak sie nie obraze tylko przytulam Was do siebie mocno. Najbardziej te ktore beda najglosniejsze!wink


                      > Krolowo przestan juz walczyc ze mna bo to bez sensu. Czuje jak bardzo Cie dener
                      > wuje ale to nie szkodzi.
                      Nie czujesz tylko rozkładasz karty bez mojego pozwolenia. Czas na głos to powiedzieć.

                      I zmien swoj nick bo przywolujesz nim do siebie cierpi
                      > etnicze doswiadczenia na ktore nie zaslugujesz
                      Jakieś rady jeszcze?

                      > Sciskam Cie.
                      > Bellucci
                      >
                      A ja pozdrawiam.
                      • ivana Re: Dość! 10.01.11, 19:44
                        To nie jest zadyma tylko wyrazenie swego zdaniawink Nigdy na Ciebie nie rozkladalam kart wiec nie pisz prosze bzdur bo i tak mnie nie zniechecisz do siebie. Rad Ci wiecej nie udziele chociaz na pewno duzo moglabys skorzystac wink
                        Krolowo czy Ty chociaz wiesz dlaczego ja Cie denerwuje? Jesli wiesz to napisz, zrzuc to z siebie. Wzajemnie. Rowniez Cie pozdrawiam
            • lilith-2 Re: Dość! 10.01.11, 19:26
              Ten bojący się własnego cienia to mój znajomy, a nie "adorator" Misboa, pisałam o swoim prześladowcy, tego drugiego przecież nie znam i nie wiem jaki jest.

              Oj tak, to zdecydowanie nadało mojemu życiu rumieńców, miał wiele pomysłów na uprzykrzenie mi życia, uwierz mi że nie każdy potrzebuje tego typu doznań, ja preferuję inne rozrywki. Mogę być dwulicowa wg Ciebie, ale nie będę się cackać z jakimś rozpuszczonym bachorem, z resztą nie zasłużył sobie na cień szczerości z mojej strony. Dodam tylko tyle że nigdy nie miał odwagi wyznać mi swoich uczuć czy po prostu umówić się na randkę, za to potrafił bezczelnie domagać się podania szczegółów mojego pożycia z byłym partnerem, podając się za byłą dziewczynę mojego faceta big_grin
              Ze swojej strony kończę temat, nie chcę tego drążyć.
              • ivana Re: Dość! 10.01.11, 19:39
                Lilith ludzie sa rozni... malo w nim prawdziwych bohaterow ktorych tak naprawde pragniemy...jestesmy slabi...popelniamy bledy...on nie byl Twoim idealem ale na pewno zajmowalas mu mysli..fascynowalas go... szkoda ze nie potrafisz dostrzec tego pozytywu a skupiasz sie tylko na swojej zlosci ktora tak naprawde tylko Ciebie rani....
                • mrgodot Re: Dość! 10.01.11, 21:55
                  ivana napisała:

                  > Lilith ludzie sa rozni... malo w nim prawdziwych bohaterow ktorych tak naprawde
                  > pragniemy...jestesmy slabi...popelniamy bledy...on nie byl Twoim idealem ale n
                  > a pewno zajmowalas mu mysli..fascynowalas go... szkoda ze nie potrafisz dostrze
                  > c tego pozytywu a skupiasz sie tylko na swojej zlosci ktora tak naprawde tylko
                  > Ciebie rani....
                  Zaprawdę fascynujące jest bycie obiektem uwielbienia jakiegoś szaleńca, któremu nie wiadomo co za chwilę do głowy strzeli. Pozytyw goni pozytyw smile ale obawiam się, że dotyczy to tylko osób, których życie jest tak nudne, że muszą sami sobie stwarzać wrażenie, że żyją i ktoś się jeszcze nimi interesuje.

                  Miss, trzymaj się z daleka bo takie znajomości, nawet jak najbardziej nie chciane, potrafia byc niszczące i niebezpieczne.
                  • ivana Re: Dość! 10.01.11, 22:19
                    Godotko o ile sobie przypominam mialas nie znizac sie do mego poziomu wiec po co polemizujesz z osoba ktore zycie jest tak "nudne?". Po co ze mna walczysz? Potrafisz napisac to wprost?
                    Tak, tez Cie "kocham" Godotko... very much
                    • mrgodot Re: Dość! 10.01.11, 22:37
                      ivana napisała:

                      > Tak, tez Cie "kocham" Godotko... very much
                      Ja ciebie nie. Nie jestem lesbijką ani jakąś nawiedzoną kochającą całą ludzkość.
                      Nigdy nie pisałam nic o zniżaniu się do twego poziomu - widzę, że czujna jesteś. Pisałam tylko, że nie interpretuję twoich kart bo mogłabym niechcący urazić twoją wrażliwość moją prostacką wypowiedzią.
                      • ivana Re: Dość! 10.01.11, 22:40
                        > Nigdy nie pisałam nic o zniżaniu się do twego poziomu - widzę, że czujna jesteś
                        > . Pisałam tylko, że nie interpretuję twoich kart bo mogłabym niechcący urazić t
                        > woją wrażliwość moją prostacką wypowiedzią.

                        Twoje odpowiedzi nie sa prostackie, sa tylko ublizajace ale to szczegol bo nawet tego nie zauwazasz. Mozna tylko wspolczuc Ci jak bardzo przytepila sie Twoja wrazliwosc w srodowisku na "poziomie" , w ktorym sie obracasz. Tak trzymaj!
                  • ivana Re: Dość! 10.01.11, 22:37
                    Zaprawdę fascynujące jest bycie obiektem uwielbienia jakiegoś szaleńca, któremu
                    > nie wiadomo co za chwilę do głowy strzeli. Pozytyw goni pozytyw smile ale obawiam
                    > się, że dotyczy to tylko osób, których życie jest tak nudne, że muszą sami sob
                    > ie stwarzać wrażenie, że żyją i ktoś się jeszcze nimi interesuje.

                    Chcialabys miec tak "nudne" zycie jak ja ale niestety miec go nie bedzieszsmile i zyj sobie w tym przekonaniu ze "musze stwarzac wrazenie" ze ktos jeszcze sie mna interesuje , nie zabronie Ci projekcji wlasnego zycia na moim przykladzie i nie zamierzam niczego udowadniac. Mnie do glowy nie przyszloby aby napisac w ten sposob o kims ....o "moj Ty Poziomie Wielki"wink
                    • krolowa.mieczy Re: Dość! 10.01.11, 23:08
                      I właśnie teraz widać, ze jednak dyskusji prowadzić nie umiesz, Ivano. Odbierasz wszystko, ale to wszystko, tak osobiscie jak zamach na własną osobę. Zbyt emocjonalnie.
                      Jeśli poczułaś potrzebę dawania mnie rad, więc ja czuję teraz podobnie: można być bardzo emocjonalnie i głęboko przywiazanym do swojej natury, ale też z wielka rozwagą i chłodem patrzeć na rzeczywistość. Rzadziej rozbija sie głowę i szybciej dochodzi do siebie.

                      A wracajać do forum: nie prowokuj już słowami do stawiania spraw na ostrzu noża. Tutaj jest miejsce dla wszystkich i jednocześnie obowiązują reguły. Specjalnie po listopadowej aferze z tobą w roli głównej zostały ponownie spisane przez Ewę i podczepione przeze mnie.
                      Nie pozwolę do powtórki z rozrywki (z listopada).
                      • ivana Re: Dość! 10.01.11, 23:19
                        Mam inne zdanie. Potrafie dyskutowac ale nie lubie jak mi sie ubliza i to wcale nie w bialych rekawiczkach. Masz problem Krolowo z uprzedzaniem sie do ludzi bo ciagle wracasz do starych spraw i rozmieniasz przeszlosc na drobne. Potrafie odroznic osobiste przytyki od normalnej dyskusji. I nie zycze sobie zebys pisala ze robie jakies afery czy zadymy jak proponuję otwartosc i przejrzystosc dyskusji. To ze nie emanuje chlodem uznaje za komplement a co do mego wieku to jest odpowiedni do otwartosci w rozmowach a nie zawoalowanych zlosliwosci. w ktorych niektorzy probuja tu celowac.
                        • mrgodot Re: Dość! 10.01.11, 23:48
                          ivana napisała:

                          > Mam inne zdanie. Potrafie dyskutowac ale nie lubie jak mi sie ubliza i to wcale
                          > nie w bialych rekawiczkach.
                          Tego akurat nie zauważyłam. Widzę, że nie robi ci różnicy kogo atakujesz skoro to ja ci ubliżyłam a białych rękawiczek nie włożyłam. Przy okazji cytatu - ja nic o poziomie nie pisałam, cytujesz sama siebie i to dwukrotnie.

                          > Masz problem Krolowo z uprzedzaniem sie do ludzi b
                          > o ciagle wracasz do starych spraw i rozmieniasz przeszlosc na drobne. Potrafie
                          > odroznic osobiste przytyki od normalnej dyskusji. I nie zycze sobie zebys pisal
                          > a ze robie jakies afery czy zadymy jak proponuję otwartosc i przejrzystosc dysk
                          > usji.
                          Gratuluję domorosłej Pani Psycholog. Już parę portretów psychologocznych już tu zrobiłaś - bez zgody i bezmyślnie wykorzystujać przynajmniej jeden wątek. Medice cura ipse te.
                          Podpisz się jeszcze Monica Bellucci a padnę do stóp choć i tych nie godnam całować. Grunt to dobre samopoczucie i tego na szczęście nikt nikomu nie odbierze. W przeciwieństwie do rzeczowej dyskusji. Ale jak masz coś do mnie, to pisz do mnie a nie atakuj każdego po drodze.
                          Zastanawiam się tylko do czego służą ci karty.

    • coill Re: list miłosny! pomóżcie 10.01.11, 19:36
      fajne towink Ale jesli mowisz zetak stanowczo powiedzialas Panu ze nie jestes zainteresowana i nawet niecenzuralnie...a on nadal by liscik podlozyl ,to cos tu jest nie tak z nim. Mi to przeypomina tego co sie uczepil telefonem kiedys i pisal 2 lata o milosciach, co tez tu karty kladlam na to Kim jest.

      wiesz,tak bez kart. skoro gosc robi takie rzeczy jakie piszesz, to najprawdopodobniej i on podlozyl liscik - bo to w tym samym stylu "chwyt" smile
        • misboaa Re: list miłosny! pomóżcie 11.01.11, 01:49
          Nie wszystko złoto co się świeci.
          Mam prawie 100% pewność, że to on, ale chciałam jeszcze potwierdzić. Pamiętam sprawę coill i wydawało mi się, że wspominałam wtedy o tym i radziłam zgłosić to policji. Uważam, że to nie są normalne osoby, chyba, że ktoś ma 15 lat.
          To nie jest nic przyjemnego bo życie to nie serial brazylijski. Mierzi mnie ten gość i całe jego zaloty napawają obrzydzeniem. Dziś właściwie miarka się przebrała bo dotarło do mnie, że włazi coraz bliżej i nic nie robi sobie z tego co mu nakrzyczałam. Wszystko wskazuje na to, że mnie śledzi, podgląda z ukrycia, poluje wręcz. Zawsze kiedy pojawia się przede mną niewiadomo skąd ma jakiś prezent, a to świadczy, że przygotowuje się do spotkania i to mnie niepokoi.
          Koszmar zaczął się na siłowni gdzie mnie przyuważył. Wtedy to zignorowałam, ale przestałam tam chodzić. Potem przysyłał je do domu. Przyznał się, że dał w łapę komuś z urzędu i znalazł mu mój adres. Nie wiem czy to prawda.
          Teoretycznie wygląda na normalnego, ale po tym co robi mam wątpliwości. Chcę to sprawdzić. Mój chłopak wie o wszyskim. Teraz będziemy namierzać tego p.jeba.
          Nie życzę wam takich adoratorow.
          • camaretto Re: list miłosny! pomóżcie 11.01.11, 08:54
            Dziewczyny mają racje, to nie tylko ten sam, ale smutna jest co innego. Moim zdaniem prawda leży pośrodku, bo ta granica której właśnie szukasz pomiędzy normalnością a adoracją romantyzmem którego zyczy sobie każda kobieta a molestowaniem niewątpliwie istnieje, a facet jest jakoś jej cholernie blisko. I nie bardzo wiadomo po której stronie.
            I przykre że dziewczyny się kłócą bo tak naprawdę miłość, zdobywanie, sceny z "lalki " czy " Nocy i dni" odeszły w cień wraz z szumiącymi sukniami, dzisiaj niewielu jest facetów którzy nie wezmą kasy na kino od kobiety i nie zapomną oddać; raz miałam nawet taki przypadek -
            facet słał sms-y, co noc życząc mi szczęśliwych snów, i serduszka z napisem ILOVE. Gorzej, że z niechęcią postawił na spotkaniu jedno piwo, a przy drugim "zapomniał nagle kasy" Dziwi nieco u dobrze zarabiającego faceta po 40.
            Ale już w zupełnym szoku bylam, kiedy usłyszałam: zostaw tej pani 2 zł napiwku, ja ją
            dobrze znam i zawsze jej zostawiam...
            W chwile później po 'randce' na którą on się umawiał bardzo namolnie 'leczyli' mnie koledzy -tacy którzy to nigdy by pozwolili płacic kobiecie. I postawili mi piwo.
                • camaretto Re: list miłosny! pomóżcie 11.01.11, 09:55

                  Dziecko znajomych ma od urodzenia syndrom nienazwany psychologicznie który polega na ciągłym opowiadaniu w towarzystwie rówieśników historii powiązanych z tym co posiada koleżanka. Tyle ze nikt juz nie sprawdza czy one choć trochę prawdopodobne - nikt tego nie wykryje, gdzie prawda miesza się z fikcją.
                  Z ludźmi jest podobnie - ja też przypomniałam sobie paru "stalkerów" - osób które namolnie mi robiły zdjęcia na wycieczce, byłam w każdym kadrze czy "nibyerotomanów" którzy to niby to nic nie chcieli, a przy okazji wkładali mi rączki za spódniczke czy chcieli "potrzymac za kolanko". Czy nawet tą historie z sms- ami.
                  Wyglądało to jednak, jakbys krolowo.mieczy chciała sie mimo wszystko adoratorem pochwalic, tylko tyle ... U każdej baby istnieje cos takiego co mówi a nawet krzyczy w tym momencie : 'patrzcie jak(niektórzy) faceci za mną latają - i mówie tylko ze szkoda ze to takie niemodne

                  Może dlatego niektórym jest tak trudno "wmówic" ze nie życzymy sobie takich awansów.

                  Jeżeli, misboaa poznałaś go na siłowni to może wykorzystać ten fakt i zapoznać go z kimś komu się to spodoba?" Podłożyć"mu kogoś ..no i zając go czyms pozytecznym smile
                  Kiedys zastosowałam ten wybieg i "zadziałało" - pewien erotoman (ten od spódniczki) "uziemił się', co prawda dalej mi robił kłopoty, ale już inne.
                  Może to troche temat grząski, ale czesto w ten sposób reagują faceci z niskim poczuciem wartości.
                  Nadaje się on do czegoś - fizycznie, znaczy się ? Bo jeżeli chodzi na siłownie, ro każdy - nie zawsze słusznie wyobraza sobie kulturystę. Jakby taką mniej atrakcyjna znajomą mu 'podesłac' byłby może w siódmym niebie?
                  --
                  smile
                  • ivana Re: list miłosny! pomóżcie 11.01.11, 11:03
                    Od poczatku mpich wypowiedzi tutaj cale merutum sprawy oktore mi chodzilo nie zostalo zrozumiane. Ja nie ocenialam postepowania tego faceta bo nie znam go i nie mam do tego prawa
                    i byc moze jest meczacy namolny itd i w ogole wstretny. Chodzilo mi raczej o podejscie do tego tematu! Dlaczego nie znajac sprawy od razu niektore z Was oceniaja czy to jest zle czy nie. "Takie krakanie" to polski sposob narzekania i widzenia wszystkiego w czarnych barwach. Po co? Realnosc realnoscia ale chyba niektorzy zapomnieli ze ta rzeczywistosc ksztaltuje sie poprzez nasz sposob myslenia. Niedobrze jest bardzo ,jak wrozki, ktore cenie i szanuje juz na "dzien dobry""strosza piorka do jakiegos tematu nie probujac wczesniej dociec ich przyczyn. Brakuje mi obiektywnego spojrzenia na osobe przychodzaca z problemem. Takiej bialej kartki na poczatek spotkania bez toksycznych uprzedzen zwiazanych z ich wczesniejszymi doswiadczeniami. Trzeba potrafic sie odciac od tego zaczynajac pomoc a nie ksztaltowac mroczna perspektywe. Wiem ze to trudne ale powinno sie nad tym pracowac.
                    Tylko tyle chcialam dodac i cieplo pozdrowic w ten dzisiejszy wiosenny dzien...(zielona trawa przebija snieg ale lepiej zobaczyc brudne chodniki, prawda?)
                    • dobema Re: list miłosny! pomóżcie 11.01.11, 11:37
                      I ja, i ja!!!
                      Chciałam przesłać Wam wszystkim w ten zimowy dzień różowe światełko, czerowną gwiazdkę i niebieski obłoczek smile
                      Dziękuję wszystkim za konstruktywną i merytoryczną dyskusję.

                      Cudowne jest to, że się kochamy i nielubimy jednocześnie smile

                      Wróćmy już do Kart Tarota, po to tu się zbieramy smile

                    • krolowa.mieczy Re: list miłosny! pomóżcie 11.01.11, 13:10
                      ivana napisała:

                      > Od poczatku mpich wypowiedzi tutaj cale merutum sprawy oktore mi chodzilo nie z
                      > ostalo zrozumiane. Ja nie ocenialam postepowania tego faceta bo nie znam go i n
                      > ie mam do tego prawa
                      > i byc moze jest meczacy namolny itd i w ogole wstretny. Chodzilo mi raczej o po
                      > dejscie do tego tematu! Dlaczego nie znajac sprawy od razu niektore z Was oceni
                      > aja czy to jest zle czy nie. "Takie krakanie" to polski sposob narzekania i wid
                      > zenia wszystkiego w czarnych barwach. Po co? Realnosc realnoscia ale chyba niek
                      > torzy zapomnieli ze ta rzeczywistosc ksztaltuje sie poprzez nasz sposob mysleni
                      > a. Niedobrze jest bardzo ,jak wrozki, ktore cenie i szanuje juz na "dzien dobry
                      > ""strosza piorka do jakiegos tematu nie probujac wczesniej dociec ich przyczyn.
                      > Brakuje mi obiektywnego spojrzenia na osobe przychodzaca z problemem. Takiej b
                      > ialej kartki na poczatek spotkania bez toksycznych uprzedzen zwiazanych z ich w
                      > czesniejszymi doswiadczeniami. Trzeba potrafic sie odciac od tego zaczynajac po
                      > moc a nie ksztaltowac mroczna perspektywe. Wiem ze to trudne ale powinno sie na
                      > d tym pracowac.
                      > Tylko tyle chcialam dodac i cieplo pozdrowic w ten dzisiejszy wiosenny dzien...
                      > (zielona trawa przebija snieg ale lepiej zobaczyc brudne chodniki, prawda?)

                      Tak, masz racje we wszystkim, a my jesteśmy okrutne wiedźmy. Na dodatek samotne i nieszczęśliwe bez słoneczka i złotych promyczków. I adoratorów.
                      Wybacz, że nie latamy 3 cm nad ziemią jak ty, ale niestety nas wsysa zwykłe szare życie z jego mniej piękną stroną.
                  • krolowa.mieczy Re: list miłosny! pomóżcie 11.01.11, 13:05
                    Wyglądało to jednak, jakbys krolowo.mieczy chciała sie mimo wszystko adoratorem
                    > pochwalic, tylko tyle ... U każdej baby istnieje cos takiego co mówi a nawet k
                    > rzyczy w tym momencie : 'patrzcie jak(niektórzy) faceci za mną latają - i mówie
                    > tylko ze szkoda ze to takie niemodne

                    Każdy widzi co chce widzieć.
                    A najlepiej przykopać mnie - za siebie i za innych. I na zapas.
                    Mam jeszcze jakieś 40cm2 bez siniaków akurat da radę zapełnić je nimi.

                    Poza tym uważam, ze cała ta śmieszna dyskusja to trollowanie.
                    Nastepnym razem bedę wycinać posty i dawać bany. Skończylo sie "hulaj dusza piekła nie ma"! I jak zwykle zaczęło sie od Ivany.
                    • ivana Re: "Masz racje" 11.01.11, 13:35
                      Nastepnym razem bedę wycinać posty i dawać bany. Skończylo sie "hulaj dusza piekła nie ma"! I jak zwykle zaczęło sie od Ivany.

                      Pewnie krolowo pozbadz sie wszystkich majacych inne zdanie niz Ty...i zostaniesz sama tak jak sobie tego zyczysz...Gro ludzi juz zrezygnowalo z tego forum tylko dlatego ze ich przepedzilas...pewnie.. zamknij mi buzie bo zwracam uwage na bolace punkty do przepracowania...I nie bede milczec gdy napotkam na kolejna blokade z ktorej sobie nie zdajesz sprawy... a co do fruwania nad ziemią..to jest fajne..pofrun czasem a moze Ci sie spodoba... i nie nie wykluczone ze tam w gorze zapoluje wtedy na Ciebie orzeł...jakiego pragniesz...
            • 0-lawenda Re: list miłosny! pomóżcie 11.01.11, 09:02
              A może trzeba byłoby porozmawiać z tym Panem i spytać o co mu chodzi. Skoro masz chłopaka i nie chcesz się spotykać z kimś innym to "cichy wielbiciel" powinien o tym wiedzieć. Powiedz mu to dosadnie i głośno aby zrozumiał.
              • misboaa pax, pax, pax!!! 11.01.11, 13:40
                Dosadniej niż: spierdalaj bo się ciebie brzydzę, już się chyba nie da?!
                Założyłam wątek bo mam problem. Nie po to by się popisać powodzeniem i zrobić wrażenie na wirtualnych przyjaciółkach. Przykre jest, że ktoś może myśleć w ten sposób i sprawiać ból innym. Prawda jest taka, że wszyscy na tym forum przechodzili kryzysy miłosne, dzielili się swoimi doświadczeniami więc jak można posądzać teraz kogoś o staropanieńskie zgorzknienie???? Zaraz przypominają mi się panie z widowni tok szołów które rozpłakanej dziewczynie opowiadającej swoją historię zadają pytanie: a może ty go sprowokowałaś?
                Są dwa rodzaje cichych wielbicieli. Jeden to osmagany wiatrem książę DiCarpicelli szepczący cicho do targanej wątpliwościami, pięknej Lizbetty (do którego wzdychają telewidzki w każdym powiecie i stolicach świata). Drugi to ci którzy przekroczyli wszelkie granice i napawają obrzydzeniem.
                O nim świadczy to, że zaczepia mnie od kilku lat, a mój chłopak nawet nie wie jak on wygląda i nie może nim potrząsnąć bo nigdy nie spotkaliśmy go gdy jesteśmy razem, nawet z daleka. Za to wystarczy, że ruszę się sama i on już przy mnie jest! Zaczaja się. Chcę wiedzieć czy to zwykły onanizator czy psychopata?
                Dziękuję za wsparcie i pomoc w wymyśleniu pytań/ troszkę je zmodyfikuję, ale o to mi chodziło. Inne, dodatkowe podpowiedzi wciąż są mile oczekiwane przeze mnie.
                To jest mój wątek i nawet jak mnie nie ma chwilowo pod komputerem to i tak ja nadaję jemu ton więc proszę zwracać się bezpośrednio do mnie i nie płoszyć stąd obraźlistwami osób których rady i podpowiedzi bardzo sobie cenię.
                  • ma_ewa01 Re: pax, pax, pax!!! 12.01.11, 09:43
                    Nikogo nie obraziłaś 0-lawendo.
                    Po prostu trafiłas na zbyt gorący wątek, na począteksmile
                    Nie zrażaj się, nie zawsze jest tutaj taki tygiel...
                    Ale gdzieś się te energie muszą wysmażyć.
                    Pozdrawiam i zapraszam częsciej
                    Msmile
                  • misboaa Re: pax, pax, pax!!! 12.01.11, 12:15
                    0-lawenda napisała:

                    > Przepraszam , nie chciałam nikogo urazić. Jesli tak wyszło to przykro mi bard

                    Ty lawendo akurat w niczym nie zwiniłaś smile
                    Czysty zbieg okoliczności, że mój wpis pojawił się pod twoim, nie bierz tego do siebie.
                    Jak wstawię karty na ten temat to zapraszam do komentowania, zawsze co kilka głów to nie jedna big_grin
                    • coill Re: pax, pax, pax!!! 12.01.11, 13:23
                      misboaa napisała:
                      > Jak wstawię karty na ten temat to zapraszam do komentowania, zawsze co kilka g
                      > łów to nie jedna big_grin [/i] [/b]

                      wrzóocaj te karcioszki!!!!!!!!!!!!!!!smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka