pageofcups
21.01.11, 13:29
Witajcie,
Od dłuższego czasu zmagam się z nieuczciwym pracodawcą, który nie wywiązuje się z płatności, tzn. płaci dopiero, jak mu się postawi nogę na gardle. Część zaległości już spłacił, z ostatnią obawiam się trudności i nie wiem, czy nie skończy się na sądzie (co mi się nie uśmiecha, bo wiązałoby się z podróżami do innego miasta).
Położyłam karty z rozkładu na
www.housewivestarot.com/ (pełna talia, nie używają odwróconych) na przeszłość, teraźniejszość i rada na przyszłość.
1. Królowa Kijów - kiedy się pojawiły problemy, energicznie się wzięłam do roboty, wysyłając upomnienia i nie dając się nabrać na piękne słówka o tym, że przelew już już wychodzi. Moim atutem był fakt, że jest to projekt robiony na raty, więc mogłam ich walić po tyłku kijem pt. "jak mi nie zapłacicie za poprzedni odcinek, to nie zrobię następnego". Teraz jest problem, że spłacili przedostatnią ratę, przystępuję do ostatniego kawałka roboty i obawiam się, że bez tego kija dobrowolnie nie zapłacą.
2. Moc - też się zgadza, chamstwu się przeciwstawiam siłą i godnością osobistą
3. Paź Kielichów - no i tu mnie zagięło. Że niby co? Mam zastosować wobec tych s?#$@! politykę miłości? Czy uwieść w tej firmie kogoś? Czy zgodnie z zasadami tao nic nie robić, bo i tak sami spłacą (historia na to nie wskazuje)? Czy się nie denerwować, bo i tak sprawa się rozwiążę dzięki działaniom zakulisowym, o których nie będę miała pojęcia?
Za każdą pomoc będę wdzięczna.