dzizas01
23.01.11, 02:15
Nowinki powiem najpierw, odezwalam sie pierwsza gadalismy 4 godziny i obydwoje jestesmy chetni do rozmowy i naprawienia naszej relacji, jestem dobrej mysli, czasami bede sie jeszcze podpytywac kart o rady, ale co za duzo to nie zdrowo.
Teraz postanowilam powrozyc sobie na firme ktora chce zalozyc.
To strona internetowa.
Rokzlad jest taki:
1 Czy pomysl jest dobry? - Koło Fortuny
2 Czy ludzie ktorych wybralam do realizacji planu sa wporzadku i bede zadowolona z ich pracy - Sad Ostateczny
3 Czy firma bedzie przynosila zyski na tyle duze zebym mogla sie skupic tylko na niej - Papież
4 Czy rok wystarczy na rozwiiecie firmy i rozpoczecie zarabiania na niej - Swiat
5 Czy uda mi sie sprzedac mieszkanie przed wyjazdem do Londynu - Smierc
I rozumiem to tak, czy pomysl jest dobry, kolo fortuny rozumiem jako ze dla jednych pomysl swietny i wypali inni nie chca, to tak jak korzystanie ze sklepu jednym podoba sie ta marka drugim inna, czysta losowosc a kazdemu nie dogodzisz. Dosc dlugo szukalam ludzi ktorzy pomogliby mi w realizacji celu, Sad Ostateczny uwazam za poztywna karte, nawet odczytuje ja jako ze mi sie naleza fachowcy to ich dostalam. Firma bedzie przynosila staly dochod, pozytywna karta ale bez kokosow. Rok wystarczy na zrealizowanie pomyslu i stale dochody. Nie nie uda mi sie sprzedac tego pieronskiego mieszkania

((
Zapytalam czy uda mi sie sprzedac w Lutym
wyszla cesarzowa, co rozumiem moge ale nie musze. Podejrzewam ze kwestie finansowe wchodza w gre, na zasadzie jak sie zgodze na marna cene.