pageofcups 23.01.11, 22:53 Zachęcona przez miłe adminki, zadaję Wam moje pytanie. Szczegóły sytuacji opisałam tutaj forum.gazeta.pl/forum/w,46867,121192377,121192377,rada_finanse.html W skrócie - jak wydębić pieniądze od nieuczciwego pracodawcy? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dana-25 Re: rada - finanse part 2 23.01.11, 23:30 Tak robić ---3 pucharów, Q. monet Nie robić awantur, spróbować się dogadać, może na jakieś imprezie, spotkaniu, zachowywać się tak, jak kobieta niezależna, mająca wiele ofert, i dać im do zrozumienia , ze wiele stracą jak odejdziesz. tego nie robić Odpowiedz Link
ma_ewa01 Re: rada - finanse part 2 24.01.11, 04:54 dana-25 napisała: > Tak robić ---3 pucharów, Q. monet > Nie robić awantur, spróbować się dogadać, może na jakieś imprezie, spotkaniu, z > achowywać się tak, jak kobieta niezależna, mająca wiele ofert, i dać im do zroz > umienia , ze wiele stracą jak odejdziesz. Albo poszukać osób, które również mają u nich jakies niezapłacone kwoty i wspólnie próbować dochodzić swojego na spokojnie, może na jakieś raty rozłożyć. Królowa monet ma kase, nie spieszy się jej - może iść na rękę, ale wyegzekwuje. > tego nie robić Odpowiedz Link
pageofcups Re: rada - finanse part 2 24.01.11, 23:01 Bardzo dziękuję za wszystkie rady, spróbuję je zastosować. Z dogadywaniem się osobiście jest trochę trudna sprawa, bo to praca wykonywana zdalnie i ja - jak i inni współpracownicy będący w podobnej sytuacji - jesteśmy rozproszeni po całym kraju. Ale postaram się twardo i jednocześnie grzecznie. Podziękowania wyślę jutro, jak je zaprojektuję. Odpowiedz Link
nielaik Re: rada - finanse part 2 14.02.11, 19:04 Tak robić ---3 pucharów, Q. monet Znowu pojawia się sugestia, dać im do zrozumienia, że bez nich sobie poradzisz, ale oni bez ciebie niekoniecznie. Trzy podlewane kwiatki w poprzednim rozkładzie, musisz mieć jakis atut, bez którego oni nie są za bardzo sobie wstanie poradzić. tego nie robić Odpowiedz Link
pageofcups Re: rada - finanse part 2 07.06.11, 22:39 Wyciągam stary wątek, żeby dać feedback i opowiedzieć, co się stało. Więc byłam grzeczna acz stanowcza, przed wykonaniem ostatniej raty projektu zażądałam stanowczo umowy o dzieło (do tej pory działało to tak, ze najpierw robiłam, a potem po jakimś czasie przychodziła umowa, dopóki było to terminowo, to mi to nie przeszkadzało, ale zaczęło przeszkadzać, kiedy zaczęli zalegać z płatnościami). Umowę dostałam i nie wiem, czy to miało jakiś wpływ, ale powiedziałam w obecności innego pracownika tej firmy, że w razie czego ja sobie już sprawdziłam, jak się wnioskuje o postępowanie upominawcze i nakazowe i że wcale nie jest to takie trudne ani drogie Potem był jeszcze taki maleńki ping pong, nie będę się tutaj rozpisywać ze szczegółami, ale ja im wyświadczyłam przysługę dla mnie niezbyt absorbującą, a dla nich ważną, podkreślając przy tym, jak to ja się dla nich poświęcam w ramach dobrej współpracy i w końcu dzisiaj zobaczyłam przelew na koncie w pełnej kwocie (kiedy już się zastanawiałam, czy nie pisać maili ponaglających). Jestem bardzo szczęśliwa, nie tyle z powodu pieniędzy (bo mam co jeść i bez nich), ale że tym samym kończę definitywnie kontakty z tą firmą. Dziękuję za wszelkie komentarze, interpretacje okazały się bardzo trafne. Odpowiedz Link