krolowa.mieczy
03.02.11, 16:39
Wkleję rozkład na poniedziałkową rozmowę kwalifikacyjną. Korporacja, duża firma, stanowisko profilowane, na rozmowę trzeba dojechać ok. 60km.
Mój S - 5 pucharów
S rekrutującego - 4 kijów
1.Przebieg rozmowy
początek - 4 monet
środek - 8 monet
koniec król kijów
2.Na jakie trudne i zaskakujące pytania mam sie przygotować - as kijów
3. Jakiej postawy będą oczekiwać ode mnie - śmierć
4.Jakiej nie będą oczekiwać - 2 kijów
5.Jak rozmawiać o wynagrodzeniu - 5 monet
6.Wynik rozmowy dla mnie (zatrudnienie) Qmieczy
7.Rada dla mnie - Qmonet
5 pucharów - zapewne mogę być rozczarowana, zmęczona lub brudna (mokra). Firma leży w szczerym polu, trzeba dojsć tam ok 1km i modlę się, zeby nie padał deszcz. (Nie ma mnie kto zawieźć samochodem dlatego musze wyruszyć jeszcze przed świtem, aby tam dotrzeć).
Od razu widać, że nie zostanę zatrudniona - w takich wypadkach Qmieczy mówi mi o zostaniu z pustymi rękami. Przyznam, ze nie mam pojęcia jeśli chodzi o Śmierć... Może będą chcieli, zebym ich czymś zaskoczyła, rozruszała? Stanowisko nie wymaga kreatywności, a opiera sie na działaniu wg ustalonych procedur i punktów...
2 kijów to bierność więc pośrodkując to mam być umiarkowanie aktywna?
Czy 4 monet może mówić o rozwiązywaniu testu? Malo komunikatywna karta więc wnoszę, ze jakieś zadanie dostanę (w ogłoszeniu bylo o umiejętności czytania rysunku technicznego, co jest bardzo łatwe dla mnie i dlatego zastanawiam sie czy jakiegoś planu nie dostanę przed oczy). 8 monet to być może rozwiązanie jakiejś kwestii, problemu dot. ściśle stanowiska lub pracy. Król kijów to może szef działu sie uaktywni.
Z resztą kart nie mam pojęcia.