krolowa.mieczy
07.02.11, 17:59
Dzisiejszy dzień i wydarzenia dnia zaprowadziły mnie na ścieżki odgrzebywania starych ran. Zresztą w kartach wychodzi mi na przeszłość pod kątem pracy 5 pucharów. Postanowiłam wykorzystać rozkład, który znalazłam w sieci, zeby wreszcie porządnie posprzątać po bagnie z przeszłosci.
1. Dlaczego ciągle myślę o tamtej pracy -
cesarz
2. Jaki był wyższy cel pracy tam? -
3 mieczy
3 - czego nauczyłeś się dzięki temu doswiadczeniu -
paź pucharów
4 - Jak należy leczyć się pod kątem emocjonalnym. -
2 mieczy
5 - Jak należy leczyć się pod kątem psychicznym. -
2 pucharów
6 - Jak należy leczyć się pod kątem duchowo. -
eremita
7 - Inne porady. -
wisielec
przełożenie:
diabeł,
wisielec,
słońce
Przełożenie jest w części jasne: diabeł to wszystko, co najgorsze w tamtej firmie (było tak naprawdę i wiele przeszłam tam), ten diabeł wdarł sie w moje jestestwo i trawił mnie od zewnątrz długo.
Dwie karty w rozkładzie pozamieniały się jakby miejscami: leczenie emocjonalne to 2 mieczy, a psychiczne 2 pucharów. Jak przełożyć to na sensowne słowa? Uzdrowiłoby mnie co: porozmawianie o tamtych sytuacjach z Cesarzem? Dwójki. Eremitę przeszłam - zrozumiałam po czasie co sie działo wokół mnie i dlaczego (dzięki tarotowi też), a wtedy nie zdawałam sobie sprawy z wpływów i zasięgu Diabła z przełożenia. Może oczyścić się duchowo jakoś? "Wyspowiadać się" zaufanej osobie?
Nie wiem czy paź pucharów pasuje do pozycji i do tego, co napiszę: późno, bo późno, ale zrozumiałam, ze po prostu trzeba być konformistą i co innego pokazywać na zewnątrz, a co innego myśleć oraz jeszcze co innego robić.
Bardzo trudne dla mnie jest zrozumienie tych kart...