asia.33
17.05.11, 10:17
nie moge ruszyc z miejsca ..nie wiem co zrobic ..pewnie powinnam zaryzykowac a nie pytac tarota ....zrobilam celtycki na "miłosc" bo mam dylemat , w która strone ruszyc..to nie jest kwestai wybooru kogs kto jest rozkpryszony ale wyboru by kogs nie skrzywdzic i wyboru by samej byc szczesliwa ..no i oczywiscie by ktos mnie nie skrzywdził.
Moim dylematem sa (jak wiadomo zapewne( dwaj panowie moj Stary Baranek i Nowy Baranek ...oboje nie mieszkaja w Polsce....oboje ta sama data urodzenia , rok rozny ale dzien ten sam (bardzo ciekawe zjawisko!) Moj Sarty Baran wiadomo ..wszystko ok tylko jego trudny uoparty chrakter na ktory zaczyna mi brakowac cierpliwosci i juz mam dosyc traktowania go jak dziecko specjalnej troski ...Nowy baranek coz z czasem moze byc to samo..choc to baranek ten o poziomnizej co tez daje mi tzw wieksza pewnosc ze jest bardziej szczery (o ile mozna byc bardziej szczerym i reformowalnym..wiadomo im mlodszy tym mozna łatwiej kogos zmienic ..a jak ktos byl dlugo sam i ma wiecej latek to ma juz swoje przyzywyczajenia ..niestety)
Tak mi wyszedl celtycki;
1.sytuacja obecna = wisielec
2.co pomaga przeszkadza =10puch
3. korzenie sytuacji = Qpuch
4. rada Tarota dla mnie = Krol kiji (wyjasnienie kim jest bo oboje sa zagraniczni...swiat..glupiec)
5. co było =7kij
6.bedzie niebawem = Q kiji (diabeł , smierc)
7. nieswiadome a majace wpływ na sytuacje =as kiji
8. moje nadz i obawy = gwiazda
9. wpływy otoczenia = 8mieczy
10. papiez (kochankowie, 5kiji)
kurcze nie za duzo rozumiem ..ale rada tarota dotyczy krola kiji (oboje sa krolami kiji jak dla mnie bo kazdy jest spoza polski, jeden wiecej jezdzi Stary Baranek=47lat, młody mniej jezdzi =40lat..wytłumaczenie swiat ..znowu odleglosc oboje ...ale dolozylam głupca i teraz z karty mam obrazkowo bo prosilam aby mi karty go pokazly ..mam ludzika z psem ..hm moj ma naszego pieska oboksiebie aktulanie) kurcze ale mi doaradzily karty..ciekawe czemu mi odradzily młodego ...sadzilam ze bedzie bardziej wychowawczy..chyba ze jest cos czego nie wiem o nim...kurcze moze tak byc ..sytuacja teraz wisilec ...a pomaga i przeszkadza 10puch rodzina ...nie mam z zadnym rodziny chyba ze to ze naszego psa traktowalismy jak nasze dziecko tak tez mowi do mnie , dosłownie ze tylko ja i piesek i to nasz swiat...ni amjac sily na zagrywki Starego brana znalazlam nowszego ale przeciez jak minie kilka lat az sie poznamy czy miesiecy moze sie okazac ze jest taki sam charakterek ..czyli z deszczu pod rynne tego sie najbardziej obawiam

szczerze mowic nic nie rozumiem