asia.33
21.05.11, 11:29
2monet, smierc, 3monet
dziwne kart ...weekend ...ale to tak wyglada jak zerwanie umowy o prace
ciekawa jestem
jakas sytuacja na poczatku trudna z ktora trzeba sie zmierzyc i podolac lub utrzymac w pionie dac rade, smierc to zakonczenie tego a 3 mone t przechodzi do dzialania ..teraz sobie mysle ..mialm wczoraj taka wymiane zdan z moja szefowa bo chciala mnie wkrecic w swoje osobiste sprawy , a wrecz wykorzystac abym wstawila sie za nia i w jej imieniu zalatwila cos z jej sasiadamia to groziloby konfliktem ..ja odmowilam, bo nie mam takiego prawa , jestem obca osoba i nie bede sie mieszac miedzy relacje sasiedzkie ..sama niech to załatwoa byla oburzona i sfochowala sie ..no ale ja nie bede za nikogo zalatwiac brudnej roboty..mimo iz nic symptii jest/byla miedzy mna a nia ale jakies granice istnieja ..nie pojde na woje z jej sasiadami nie majac w tym udzialu ..to nie moja sprawa i nie do konca sluszna wiec o co chodzi ??? jakos jak na to patrze widze ze moze dojsc do zmiany wlasnie ..wczoraj na to co mysli o tej sytukacji milam 9mieczy ..wiec pewnie nie mogla spac i myslla o tym ale to o co mnie poprosila bylo przesada i zadna rozsadna osoba by sie nie zgodzila