Prośba. Karty, bo sama sobie nie dam rady

26.06.11, 18:38
Stawialam juz karty na faceta. W weekend nie mialam dla niego czasu, bo mialam poumawiane spotkania i wesele wczoraj. Poszłam na nie sama. Poczas naszego ostatniego spotkania była rozmowa dotyczaca wiary. Ja jestem innej niz on. Chciałby, żeby dziewczyna byla tej samej.
Dziś odezwalam sie
do niego, po czym uznal, ze rozmowa nam sie nie klei i nie ma pomyslu na temat rozmowy. No ewidentnie cos do mnie ma.
Proszę o karty, co sie stalo? Czy on zmienil zdanie? Czy wogole cos z tego bedzie? Stawialam juz karty na niego, ale boje sie ze to wyszło na zasadzie chciejstwa.
Bardzo proszę o karty. Czuje, ze cos sie stalo. A mi jest przykro, wiec sama sobie nie postawię.
Odwdzięczę sięsmile
    • zainteresowany1977 Re: Prośba. Karty, bo sama sobie nie dam rady 26.06.11, 20:03
      Gdy facet mówi że rozmowa się nie klei to ja się domyślam co chce zrobić, w końcu to moja płeć.
      • czu-jka Re: Prośba. Karty, bo sama sobie nie dam rady 26.06.11, 20:08
        Zerwać znajomość? Chciałabym wiedzieć dlaczego?
        • 2bieguny Re: Prośba. Karty, bo sama sobie nie dam rady 26.06.11, 20:30
          Czujko, a po h.... Ci to wiedzieć? Faceci sami nie wiedzą, a skąd dopiero mają Ci to wyjaśnic? Jedno wiem, jak zdecyduja tak jest. To my durne kobiety pozwalamy sie przekupic slicznymi slówkami, kwiatami i takie tam....
          • czu-jka Re: Prośba. Karty, bo sama sobie nie dam rady 26.06.11, 20:50
            Aj, k..wa. Zapowiadalo sie super, facet nakrecony. W czwartek mial juz plany, patrzyl na mnie maslanymi oczami. Po czym byla rozmowa dotyczaca wiary. I on byl rozczarowany. Generalnie reszta wieczoru wygladala ok. Maslane oczy nadal itp. Piatek mialam zajety, wczoraj wesele. Przeciez nie zaprosze go kilka dni przed, gdy juz dawno wszytstko potwierdzone. Wczoraj jeszcze milo a dzis ewidentnie jakis inny. Wypytywal o wesele, ale juz bez zaagnazowania. Zauuwzylam roznice w zachowanu, ale stwierdzil ze nic sie nie stalo, nie ma tylko pomslu na ciekawy temat i ostatecznie ze dzis nam sie rozmowa nie klei
            No kurcze. Z drugiej strony obrazac sie na religie bez sensu, a juz na wesele to wogole.
            No ale jakis powod musi byc. Wiec stad moje pytanie, czy ma focha czy chce urwac znajomosc. No, ale wczoraj nic na to nie wskazywalo.
            • nielaik Re: Prośba. Karty, bo sama sobie nie dam rady 26.06.11, 21:14
              Ja bym zapytała co mu chodzi? Bo pytanie czy będzie jak dawniej wydaje mi się bez sensu.
              W o co mu chodzi możesz się dowiedzieć czy strzelił focha, na jakiej podstawie tak się zachowuje, dochodzisz do źródła problemu i wydaje mi się, że dzięki temu zawczasu odkrywasz cechy charakteru, mankament, który nie przejdzie dalej. Dziwnie się zachowuje. Nie wiem tak mi się wydaje, że to może być dobry trop.
              • czu-jka Re: Prośba. Karty, bo sama sobie nie dam rady 26.06.11, 21:31
                Zrobiłam Tajną Kieszeń, ale jestem przybita i generalnie to nie powinnam stawiac kart.No, ale co mi wyszło:
                1. Cel w stosunku do mnie:As Buław
                2,3-co mysli: 4 Puch, 10 Mieczy
                4,5-co czuje:Rycerz Buł, 3Puch
                6,7,8-jak sie zachowuje: Sprawiedliwosc, Paź Mieczy, Swiat
                9,10,11-co zamierza zrobic: 3 Buł, Sąd, 9Puch
                12-co ukrywa: Słońce
                13-dlaczego to ukrywa: 5 puch

                Tak mi wyszło. I o-wiadomosc go rozwalila. Jak sie zachowuje-tu nie trzeba komentowac. Ucieknie i już.
              • czu-jka Re: Prośba. Karty, bo sama sobie nie dam rady 26.06.11, 21:37
                Spytalabys go czy kart? Po tej rozmowie nie odezwę się pierwsza. A gdy spytalam czy on sie odezwie wyszlo mi Qmieczy. Wiec sie nie odezwie.
                Ale wlasnie, poplakalam sobie. Nie powinnam stawiac kart na to. Stad moj watek. Bo czuje, ze karty moga odwzorowywac moj nastroj.
                • czu-jka Re: Prośba. Karty, bo sama sobie nie dam rady 27.06.11, 08:33
                  No i dzis napisal mi jakby nigdy nic.
                  Nic nie rozumiem. Mam wrazenie, ze karty sobie ze mnie zartują, a on chyba jest humorzasty. Czas chyba spasować i się mu przyjrzećsmile.
                  • 2bieguny Re: Prośba. Karty, bo sama sobie nie dam rady 27.06.11, 17:31
                    Po pierwsze, to Czujko za wczesnie, zeby po 2-3 spotakaniach płakac. Chyba nie tędy droga, z mężczyznami tak jest, ze jak tobie bedzie bardziej zalezec, to sie facet zmyje. Taki on cudny, ze az tak Ci zalezy? Ma wady jak kazdy, tylko jeszcze ich nie znasz.
                    1. Cel w stosunku do mnie:As Buław - ma ochotę na znajomosc, ale póki co uczuc wielkich nie zywi.
                    2,3-co mysli: 4 Puch, 10 Mieczy - zastanawia się co dalej, tak ma ochote ciagnąc i rozwijac cnajomosc, ale tez mysli o czy innym, sa sprawy , ktore go przygniatają i są dla niego ciężarem, mysli o tym, w jego myslach spokoju nie ma.
                    4,5-co czuje:Rycerz Buł, 3Puch - czuje sie męzczyzną w Twoim towarzystwie i dobrze mu z tym i z Tobą.
                    6,7,8-jak sie zachowuje: Sprawiedliwosc, Paź Mieczy, Swiat - nie wychyla się, taki poukładany, chyba dobry rozmówca, nie jest tak przynajmniej, ze Cie ciągnie za język i wie o Tobie więcej niz Ty o nim? Albo taki pan bywający tu i tam, nieprzywiazany. Może i mówi o zwiazku, ale o tym za bardzo nie mysli, jemu jest dobrze na wolnosci.
                    9,10,11-co zamierza zrobic: 3 Buł, Sąd, 9Puch - on jeszcze nie wie co zamierza, zastanowi sie jak Cię lepiej pozna, na razie bawi się dobrze.
                    12-co ukrywa: Słońce - mysle, ze nic nie ukrywa, jest szczery i otwarty.
                    13-dlaczego to ukrywa: 5 puch - nie ukrywa, on Ci powiedział, ze tak sobie to jest, nic nie obiecywał póki co.
                    • czu-jka Re: Prośba. Karty, bo sama sobie nie dam rady 27.06.11, 17:55
                      smile2bieguny. Ten placz to taki chyba z przemeczenia byl. Wczoraj mialam taki poweselny, ciezki dziensmile. Pisalam kiedys o tym, ale nie moge odnalesc tego watku. Bylam jedyna singielka na calym weselu. Pan Mlody mnie swatal z fatalnymi kolegami. No okropnoscsmile
                      Wracajac do tematu:
                      6,7,8-jak sie zachowuje: Sprawiedliwosc, Paź Mieczy, Swiat - nie wychyla się, t
                      > aki poukładany, chyba dobry rozmówca, nie jest tak przynajmniej, ze Cie ciągnie
                      > za język i wie o Tobie więcej niz Ty o nim?

                      Dokladnie tak jest. Zeby sie cokolwiek dowiedziec sie o nim musze ciagnac za język.
                      Wczoraj wkurzyl mnie niesamowicie, postanowilam sie nie wychylac. Nie ma sensu nadskakiwac. To facet musi sie starac, nie kobieta. A o uczuciu za wczesnie mowic, jeszcze go nie znam. Tylko tyle, ze milo i nam sie razem spedza czas.
Pełna wersja