asia.33
12.07.11, 10:49
Potrzebuje az dwa rozklady "praca" i "mieszkanie"
koncze prace wlasnie i teoretycznie juz wyjezdzam do mojego pana ..ale panicznie sie boje uzaleznienia od niego finansowego. Mam tez problem z moim mieszkaniem ..co zrobic ...czy wynajac czy sprzedac....z wynajmu nie bedzie za duzo pieniazkow ...nie pkryje kosztow ewentualnego wynajecia mieszka dla córki na studia nie ma mowy - to juz wiem. Moze lepiej sprzedac i zaczac dorabiac sie od zera? W koncu na kilka lat milabym jakies zabezpieczenie czy to w formie lokaty bankowej czy innej... tu gdzie jestem teraz ani ja ani corka nie cchemy zostac...nie ma tu zadnej przyszlosci a z wynajeciem tez moze nie byc łatwo (aby wynjac komus) Planowalam sprzedac i wynajac sobie ewentualnie ...corka ma teoretycznie mieszkanie od ojca (on teraz je wynajmuje komus) ale wiadomo sytuacja jest taka ze ja tez musze cos zrobic ze swoim zyciem. Pieniazki ze sprzedazy moge miec na lokacie i oczywiscie nie chwalic sie tym zbytnio przed moim panem...bo niestety zycie jakie jest wiadomo a on bardzo "inwestujacy" i naprawde mozge miec z nim ciezko jesli sie od niego uzaleznie. Owszem moze byc normalnie ale taka forme zabezpieczenia miec musze zyjac w innym kraju. musze decyzje podjac szybko. No i co z praca ...czy pracujac u mojego bedzie ok ..czy nie bede jako narzeczona przyslowiowa pomagac wykonujac prace pracownika normalnego za tzw 'miske ryzu" bo wiadomo w rodzinie jak sie wychodzi na takich umowach. Paniczny lek we mnie...a decyzje trzeba podjac juz ....do kncalipca ...najpozniej do konca wakacji.
Prosze wiec Kogos z Was o dwa ropzklady decyzja na prace i na mieszkanie (sprzedac czy wynajac co bedzie korzystaniejsze)
Oczywiscie dłuzna nie bede ...odwdziecze sie tez rozkładami..moze jedna osoba moglaby zrobic na prace a druga na mieszkanie ??? Nie chce obciazac zbytnio nikogo ...to juz do dyspozycji i decyzji pozostawiam.