Dodaj do ulubionych

prośba o pomoc - niszczący związek?

11.08.11, 00:53
Witam!
Miotam się strasznie w związku ze swoim 7-letnim już związkiem. Nigdy to nie była łatwa relacja, ale osttanio sytuacja jest bardzo napięta. Z jednej strony coś w środku mówi mi, że powinnam odejśc, że ten związek mnie niszczy i nigdy się w nim w pełni nie rozwinę. Z drugiej zaś jestem do niego przywiązana i nie chciałabym go skrzywdzić...

jeśli to ma jakies znaczenie smile podaję daty urodzenia - ja 23.06.1979, on - 08.04.1975

bardzo dziękuję z góry za pomoc, ta kwestia naprawdę mnie męczy, bo wiem, że teraz jest "ostatni dzwonek" na poważne decyzje o przyszłości...
Obserwuj wątek
          • mrgodot Re: 11.08.11, 11:20
            Wpisów jest wystarczająco dużo więc wróżyć można, jeżeli ktoś ma ochotę. Jednocześnie przyominam Littlemy, że masz przygotować "zapłatę" dla osoby która ew rozłoży ci karty. Ostatnio parę osób zapomniało o regulaminowym obowiązku. I doprecyzuj pytanie.
            • littlemy Re: 11.08.11, 20:18
              po pierwsze badrzo chciałam podziękować za odzew smile

              Moje pytanie rzeczywiście może było mało precycyjne - chyba obrazuje mój mało precyzyjny stan ducha ostatnimi czasy... Wiem, że może trudnozrozumieć to, że z jednej strony gdzieś w środku czuję, że związek mi nie służy, a zdrugiej nie chcę skrzywdzić człowieka z którym spędziłam 7 lat. Niestety, chyba mam skłonności do wybielania innych i łatwo zapominam doznane krzywdy. Poza tym, łaczy nas przywiązaniei trochę pewnie strach przed zmianą...

              Od około 10 lat choruję (nie bardzo chcę pisać na forum o co chodzi), a niestety mam wrażenie, że przebywanie w tym związku nie pomaga mi wyjść z moich zaburzeń, a nawet je pogłębia. Nie mma na to oczywiscie żadnych dowodów, wszytso dzieje się w obszarze moich odczuć, intuicji...

              Myslę, że doprecyzowane pytanie (pytania) mogłyby brzmieć tak:
              - czy jeśli zdecyduję się rozstać odzyskam siły psychiczne; czy odzyskam zaufanie do świata, ludzi i do siebie; czy uda mi się zbudować nowy, zdrowy związek, czy będę się w nim i poza nim rozwijać.

              - czy jeśli zostanę w tym związku jest szansa na zbudowanie czegoś stabilnego, opartego na zaufaniu i miłości; czy jest szansa na ślub, dziecko i życie w poczuciu bezpieczeństwa?


              Zapłata już przygotowana smile Jeśli ktoś więc zdecydowałby mi się pomóc to na pewno się odwdzięczę smile

      • zainteresowany1977 Re: 13.08.11, 20:23
        Zrobiłem kilka rozkładów.
        On wychodził wobec Ciebie jako król pucharów i jako kapłan, Ty wychodziłaś jako królowa mieczy i 9 kijów. Moim zdaniem facet kocha i jest za Tobą a Ty jesteś na niego nastawiona, tak to wygląda w kartach, ale to tylko moje przypuszczenie na podstawie kart, czy tak jest?
        Na pozycji to Was dzieli wyszła 5 monet, rozbiegacie się jeśli chodzi o potrzeby finansowe?, oczywiście nic mi do tego, pytam dla potwierdzenia.
        Karty ogólnie zalecają Ci\Wam rozwagę, bo na podsumowanie partnerskiego raz wyszła gwiazda, w innym rozkładzie umiarkowanie, koło fortuny i cesarzowa, to karty naprawdę zalecające spokój w działaniach bo wróżą poprawę, cesarzowa to sygnał, że jeśli wszystko dobrze pójdzie będziecie mieli dziecko, jeśli się zdarzy że będziecie mieli problem z zapłodnieniem to podejdźcie do lekarza, może chodzić o problemy hormonalne (wyszła mi też karta mocy).
        Zrobiłem rozkład trzech kart na nowy związek, wyszły królowa pucharów, 4 pucharów, 5 pucharów, czyli jakby brak satysfakcji.
        To potencjał jaki pokazały karty na teraz i najbliższy czas, zawsze możesz zrobić jak chcesz.
        Karty wyciągałem z pełnej talii, nie wklejam pozostałych kart z rozkładu bo były tłem a po co ja mam próbować zgadywać coś o czym wiesz.
        Starałem się uniknąć sugestii co do tego czy masz zostać czy odejść, to nie moja sprawa.
        • zainteresowany1977 Re: 13.08.11, 20:33
          Jeśli chodzi o sprawy z psychiką to zaufaj specjaliście - wyszło, że może pomóc 8 kijów i eremita ale jeśli sama nie wiesz co i jak to eremitę trzeba potraktować jako inną osobę z doświadczeniem, 8 kijów że raczej pilnie.
          Z doświadczenia, jeśli sama nie możesz się poskładać i pytasz o porozumienie ze światem to musi Ci w tym pomóc kto inny, chyba że chcesz się męczyć.
            • mrgodot Re: 14.08.11, 19:54
              Zapłata to nie wszystko. Na Szkółce jest taki zwyczaj, że należy się w jakiś sposób odnieść do kart i ich interpretacji. Na tym polega nauka.
            • littlemy Re: 15.08.11, 00:10
              W takim razie przepraszam - nie doczytałam...

              Co do trafności wrózby - nie bardzo pasuje mi jego pozycja wobec mnie i odwrotnie... To znaczy, może i on rzeczywiście kocha, tak jak rozumie miłość, ale w praktyce więcej w tym zaborczości, zazdrości i chęci posiadania i kontrolowania niż dojrzałego uczucia. A ja całe lata inwestowałam w ten związek, zarówno uczucie, czas, chęci...

              Co do pieniędzy - tak, głównym powodem naszych kłótni, a raczej moich zarzutów jest kwestia pieniędzy, a raczej stosunku do nich - on wydaje je lekką ręka, niechętnie dodatkowo zarabia, inwestuje w gadżety i w siebie, chetnie kupuje na kredyt i wydaje jeszce niezarobione pieniądze...

              kwestia psychiki - tu pewnie się zgadza, bo wiem, ze bez dobrego specjalisty sobie nie poradzę...
                • littlemy Re: 15.08.11, 01:02
                  A mógłbyś to jakoś rozwinąć, proszę? Nakazujący jakoś nie idzie mi w parze z tym, że kocha i że może to prowadzić do szczęśliwego związku....
                  • zainteresowany1977 Re: 15.08.11, 02:19
                    I karta króla pucharów (to najczęściej mąż, jak mąż albo partner od serca czyli bliski to domyślnie kocha, tak pomyślałem) i karta kapłana nie były kartami wieńczącymi układ, ale były kartami opisującymi partnera, a to oznacza, że nie należy na nich skupiać głównej uwagi przy podsumowywaniu rozkładu, bo nie są kartami wyniku a to karty wyniku mówią o ciągu dalszym relacji, więc nie należy tych dwóch kart (k. pucharów i kapłan) podciągać pod przepis na szczęśliwy związek, jaki jest przepis na szczęśliwy związek to każdy wie, życie to sztuka kompromisu.
                    Jaki jest zazwyczaj kapłan to każdy wie, lubi przewodzić innym, ma się za bardziej kompetentnego od innych i chce żeby uznawać jego rację i koncentrować się na jego ideach, może kazać komuś trwać w związku mimo problemów (dla zasady, bo tak mówią reguły - czy taki może być ten Twój 7 letni partner?), kapłan, nieraz despotyczny a nawet nieludzki gdy wymaga od innych tego co dla niego codziennością a dla innych to duże wyrzeczenie, to charakterystyka karty, widzisz, był potencjał do odczytania jeszcze wielu informacji.
                    Ja się uczę czytania kart, miej to na względzie, jeśli to co napisałem Cię nie satysfakcjonuje to poproś inną osobę czy coś w podobie. Już wcześniej zastrzegłem sobie prawo do błędów, nie jestem profesjonalistą, przeczytaj tytuł forum smile
                • littlemy Re: 15.08.11, 01:06
                  Tak sobie teraz pomyślałam, czy to możliwe, ze w w tym układzie "zaplątał się" jakiś inny mężczyzna? Nijak nie mogę tych pucharów dopasować do mojego chłopaka... Ale za to całkiem pasuje do mężczyzny, który pojawił się niedawno w moim życiu - jako przyjaciel, pomocnik i trochę opiekun...
                  • zainteresowany1977 Re: 15.08.11, 02:22
                    Co ma inny mężczyzna do tamtych pytań?, jako wróżba na inny związek wyszły karty jakie wyszły, tu znów Ci przypominam, że mogę się mylić. Chcesz innego, a próbuj, nikt oprócz Ciebie nie zabrania ci próbować poznawać.
                    • anna151sx Re: 15.08.11, 08:24
                      A moze ten zwiazek jest niszczacy, ale dla mezczyzny, z ktorym jestes? Skoro myslisz o innym to nie jest komfortowa sytuacja dla nikogo...
                      • mrgodot Re: 15.08.11, 09:22
                        Trudno mi się odnieść do kart bo Zet nie podał rozkładu. Mężczyzna w Kapłanie i Królu Pucharów może mieć tendencje do dominowania, ale on przyjmuje rolę odpowiedzialnego opiekuna rodziny, z tym, że czasem robi to w sposób narzucający, roszczeniowy, tylko on ma rację i cudzej nie widzi. Facet ma bardzo silne wibracje - 4, 8, 22 nastawione na budowanie, tworzenie i zamykanie w formie. Ja tu nie widzę specjalnie osoby rozrzutnej, wręcz przeciwnie.

                        Z drugiej strony ty wychodzisz do niego z Królowej Mieczy przy 9 Buław czyli sama inicjatywy nie wykazujesz, raczej uderzasz słowem, drobnymi gestami, poddajesz krytyce po czym chowasz się za mur, którego on nie potrafi przebić. Masz 11 w I Punkcie Zwrotnym a ona ma wiele wspólnego z Królową Mieczy i bywa negatywną stroną tej wibracji i karty. Już coś sobie poukładałaś w głowie, masz jakieś spojrzenie ugruntowane, innego zdania nie przyjmujesz a resztę do tego dorabiasz - "nie tak to sobie wyobrażałam." W dodatku wierzysz, że ty jesteś w tym nieskazitelna, niesłusznie krzywdzona bo to ty się poświęcasz i nie chcesz jego krzywdy. A nie widzisz tego o czym sama napisałaś - że masz już kogoś na oku, że to wcale nie jest postępowanie super honorowe no i Królowa Mieczy potrafi skrzywdzić. Nawet taki drobiazg, że cię drażnią jego nadmierne wydatki. A wcześniej nie drażniły?
                        Jesteście teraz oboje w innych, kompletnie sprzecznych cyklach - on jest w 4, ty w 5. I tu jest problem bo on już chce stabilizacji, a ciebie nosi. Jak pies z kotem. Co nie znaczy, że się nie da tego pogodzić przy odrobinie dobrej woli każdej ze stron. Ale z Królową Mieczy trudno jest dyskutować. Jako numerologiczna 1 jesteś teraz w 5 roku osobistym i cyklu 5. A ten dylemat lepiej rozwiązuj od października kiedy będziesz w 6 roku osobistym. A twój partner jest w 2 i on już chce coś konkretnego tworzyć.
                        Karty, które wylosował ci Zet na nowy związek - Królowa Kielichów, 4 Kielichów, 5 Kielichów - mówią o znudzeniu i ostatecznym rozczarowaniu emocjonalnym.
                        • zainteresowany1977 Re: 15.08.11, 13:45
                          No i ładnie się składa.
                          No i za kartami, czekać, spokojnie czekać i próbować znaleźć w tym wszystkim pozytywy których na pierwszy rzut oka można nie widać, porozmawiać z tym facetem żeby nie szalał z kasą na głupotki to będziesz miała jeden powód mniej żeby na niego narzekać.
                          • mrgodot Re: 15.08.11, 18:19
                            zainteresowany1977 napisał:

                            > No i ładnie się składa.
                            > No i za kartami, czekać, spokojnie czekać i próbować znaleźć w tym wszystkim po
                            > zytywy których na pierwszy rzut oka można nie widać, porozmawiać z tym facetem
                            > żeby nie szalał z kasą na głupotki to będziesz miała jeden powód mniej żeby na
                            > niego narzekać.
                            Właśnie ja w tej numerologii (fak, że pobieżnej) nie widzę żadnego szaleństwa i wydawania na głupotki. Jak kogoś stać, to może sobie pozwolic i nic w tym złego nie ma. Przy jego 4,8 i 22/4 to jest mocne stanie na nogach finansowo - jak nie zmarnuje szansy to się dorobić może i to nieźle.
                            Pamietałam o tej twojej 5 Monet z rozkładu. Dlatego zaskoczyły mnie jego wibracje bo utracjuszem to on z całą pewnością nie jest. A jak trzeba na coś zgonić, to się szuka w drobiazgach i wytyka wszystko co jest nie tak. Stąd myślę, że tu bardziej chodzi o wyrażanie uczuć w sposób, który nie jest satysfakcjonujący dla kobiety. Ona chce być i "zaopiekowana" i wolna, i uwielbiana ale nie trzymana na smyczy. Kapłan to przecież przede wszystkim mocny Byk i te wibracje sa bardzo "bycze". Słońce w Baranie nie ma wiele do rzeczy skoro znamy tylko położenie Słońca, może gdzies tam przebija ale w kartach i numerologii przebija Byk. Takie mocne Byki potrafią czasem partnerkę otoczyć taką opieką, że ją w złotej klatce chcą zamknąć i u niego coś takiego się dzieje. Poza tym on będzie uczucia wyrażał właśnie poprzez takie wszelkiego rodzaju zakupy, albo dla siebie albo dla ukochanej kobiety. Serenad pod balkonem nie będzie śpiewał. A ona po prostu oczekuje trochę więcej zrozumienia, aż po użalanie się. Raki sobie lubia popłakać. 6 przy 5, razem 11 z I PZ - czyli "cała jestem rozdarta, bo z jednej strony chcę mieć rodzinę a z drugiej wolność". Czyli zjeść ciastko i mieć ciastko. Raczej się nie da. A jako 1 z drogi życia to jeszcze mieć kontrolę, grać pierwsze skrzypce. A facet ma 7 i chce mieć swoją przestrzeń, do czegoś sobie samemu dochodzić. Jak go urazisz to się zamknie w skorupie - przy 7 i tylu "ziemskich wibracjach". On cię stawia na ziemię (chociażby ten epizod z lekarzem) a ty byś chciała, żeby przyszedł pod drzwi i cię na rękach stamtąd wyniósł, bo umierasz. I tu się bardzo, bardzo różnicie.
                            Macie bardzo odmienny sposób wyrażania emocji i chwilowo wasze drogi są bardziej na rozdrożu, bo ciebie gna gdzie indziej. Ale z tego przeczytałam to widzę, że ty nie tyle pytasz, co chcesz się upewnić, że masz rację.
                            • littlemy Re: 15.08.11, 18:23
                              nie stać, uwierz mi. Mamy pokaxny dług w opłatach za mieszkanie i nigdy nie dopibnamy miesiąca. Problemw tym, ze ja dorabiam jak mogę, biorę kazdą robotę, a on poza etatem niewiele. A wydawać lubi. Broni się tym, ze ma mało oprzyjemnosci z zycia. A ja się czuję winna, bo rzeczywiscie przez moja chorobę pozbawiłam go wielu z nich...
                            • asia.33 Re: 15.08.11, 18:29
                              wiesz co ale on ma gdazies tam 8 w tej numerologii i tu moze byc ten haczy punkt zaczepienia..to by sie zgadzalo z 8 bo 8 owszem jest stabilna finansowo ale dopiero w wieku poznym grubo po 40, po za tym kasa, biznesy i bogacenie sie przeslania im (8) inne cele zycioweno i lubia drogie gadzety, firmowe przedmoity z klasa i estetyka duzo wspolnego i to je (8) gubi bon zazwyczaj 8 tak sa zajete tym wszystkim ze budza sie w wieku dojrzalaym z majtkiem ale bez kochjacego czlowieka oboki nie maja tego majatku z kim dzielic ani z niego korzystac ..wiec ja bym tu na ta 8 sie powołała
                              • mrgodot Re: 15.08.11, 18:41
                                asia.33 napisała:

                                > wiesz co ale on ma gdazies tam 8 w tej numerologii
                                Asiu, nie gdzieś tam tylko on jest 4-8-22/4 czyli liczby mówią za siebie. Ja się nie bawiłam w wyliczanie reszty punktów zwrotnych i czarnych szczytów ale wystarczy się przyjrzeć cyklom. Jest w 8 a więc jakąś formę swoim działaniom będzie nadawał. Dlatego Barana tu nijak nie widzę.
                                Littlemy, bo to jest problem do obgadania między wami. Byk kasy nie traci, Byk inwestuje. Czy to będzie inwestycja w niego, czy w ciebie, w waszą przyszłość. Przy Słońcu w Baranie może i lubi się czasem pokazać. A ty się będziesz martwić bo raz, że pewnie ten Rak ci wychodzi ( a Raki tak mają czasem, że się martwią na kilka dekad i kilka pokoleń do przodu) a po drugie jest u ciebie ta 11 w PZ. On może być dla ciebie szorstki w obyciu i nie przez Barana tylko przez te wszystkie 4 i ich wielokrotność - jak 4 Monet w Tarocie. A 4 Monet jest zaczynem do 5 Monet.
                            • asia.33 Re: 15.08.11, 18:38
                              ja bym jednak sie upierala ze slonce w kwadraturze ma znaczenie ..zobacz tu chodzi o zdrowie (sonce) o zle samopoczucie , ktore w duzej mierze moze byc przez niego powodowane..tym bardziej teraz gdy uran jest w Baranie to moze dodatkwo zle dzialac..a dzilanie urana kwadrstura na slonce to nerwice..nie wiem jak to moze sie objawiac uran w baranie cos zwiazanego z ukl nerwowym ale z zaskoczenia bo bran zaskauje, jst impulsywny. Tutez jest tak ze tryb zycia obu jest inny Baran lubiruch, lubiwyzwania, przygode, gdizes go nosi, szedl by na koncert albo w gory i to jest jak zryw nagle taki pomysł...a rak woli spokoj, dom, lubie wiedziec duzo wczesniej zanim ma wyjsc , i powoli sie przygotowac..Baran moze w 5 minut sie spakowac.ale rak musi miec dzien na przod walizke pod drzwiami i zycie raka z baranem to jak kolejka gorska ...i tego typu sytuacje, ktorych rak nie jest w stanieprzewidziec a baranowi wpadaja do głowy w 1 minucie powoduja tez stres ( to tylko przykład te sytuacje)
                              • mrgodot Re: 15.08.11, 18:48
                                asia.33 napisała:

                                > ja bym jednak sie upierala ze slonce w kwadraturze ma znaczenie ..zobacz tu cho
                                > dzi o zdrowie (sonce) o zle samopoczucie , ktore w duzej mierze moze byc przez
                                > niego powodowane..tym bardziej teraz gdy uran jest w Baranie to moze dodatkwo z
                                > le dzialac..a dzilanie urana kwadrstura na slonce to nerwice..
                                Oni mają bardzo luźniutką kwadraturę - jedynie poprzez znak bo on jest Baranem ze środka znaku a ona Rakiem z samego początku. Trudno to nazwac kwadratem chociaż nadają na trochę innych falach. Ale nie znamy innych planet, to za mało żeby na tej podstawie cokolwiek prognozować.
                                Uran jest teraz w 3-4 stopniu Barana i robi kwadrat do Słońca Littlemy ale nie do jego Słońca. Po prostu ona ma teraz ciężkie tranzyty. Tym bardziej przy opozycji Plutona i kwadracie Urana powinna unikac podejmowania jakichkolwiek ważnych decyzji życiowych bo działanie pod wpływem impulsu źle się skończy. Zet wyciągnął Umiarkowanie i o to chodzi.

                                > Baran moze w 5
                                > minut sie spakowac.ale rak musi miec dzien na przod walizke pod drzwiami i zyc
                                > ie raka z baranem to jak kolejka gorska ...i tego typu sytuacje, ktorych rak ni
                                > e jest w stanieprzewidziec a baranowi wpadaja do głowy w 1 minucie powoduja tez
                                > stres ( to tylko przykład te sytuacje)
                                Baran może, ale patrz na jego wibracje. Nie znamy innych planet, Słońce to za mało. To nie jest facet, który zmienia miejsca. Jest pełno Raków, które nosi i Littlemy jest przykładem działania pod wpływem 5.
                                • asia.33 Re: 15.08.11, 19:08
                                  wlasnie przeczytalam i sprawdzilam bojak ujuz zaczelam temat lubie wiedziec o czym mowie, wiec popatrzylam mna ich horoskopy ijesli uran z barana duzi na slonce w raku to nie jest mile ..i stad tez to zle samopoczucie teraz ...a skoro z Barana tn Uran (obecnie uran jest w baranie) to on Baean jest poowdem najprosciej mowic.
                                  Jest sporo zlych aspektow niestey po kolei:
                                  ---------------ONA --------------------ON
                                  słonce------2` rak--------------------19` Baran (kwadratura nie dokladna ale jednak)
                                  ksiezyc----23` blizniak--------------16`ryby (znowu kwadratura)
                                  mars ------29`byk--------------------28` wodnik (kolejna dokladna kwadratura) i tu jak nic co ona wymysli, co zechce zrobic z jakim nowym pomyslem wyjdzie (jakomars byk ma predyspozycje do gromadzenia dóbr badz inwestycji) on to zdusi ten pomysl swoim wodnikiem, wodniki nie gromadza zyja chwila
                                  sporo jesli dzilanie na slonce , na ksiezyc i marsa to juz jak wykolejenie pociagu bo skad brac sily??
                                  Jowisz -------10`lew---------------------6` Baran tu fajnie moze chodzic o wspolna przestrzen zyciowa mieszkanie ze na tejpklaszczyznie jest ok nawet bardzo ok dokladny trygon
                                  wenus---------15`blizniak---------------24` byk (sa te gadety drigie byki czy wensu w byku lubi to co doberj jakosci jasne ze to sie kłoci z jegomarsem w wodniku czyli zachcianki i zycie ponad stan)
                                  saturn ----8` panna----------------------13` rajka (saturn tu moze ograniczac slonce kobiety, stad jej poczucie tez beznadziejnosci i tego ze nic zrobic nie moze )
                                  tyle pobieznie
                                • asia.33 Re: 15.08.11, 19:16
                                  tak i walsnie tu bym sie doszukiwala skoro uran z Barana na Nia zle dzila a jest po ostrej kwardaturze to przyczyny szzukalabym w nim samym.bo to zazwyczaj polozenie urana moze wskazywac ze ten tranzyt bieze sie z jego jakby osoby.... czyli on moze byc ta przyczyna skoro tak zle to odbiera...to samo co mwlasnie no ta bene (7lat temu -tyle trwa cykl urana) pomagało i działao lagodzaco uran z ryb dzilala kojaco na slonce tak teraz nagle stake na przekor i jest odczuwalny jako niewygodny .... uran wwrybach wspieral Jej slonce teraz nagle burzy cos i jest to kwadratura zamykajaca a nie rzucajaca wyzwanie to gorzej bo gdyby to byla kwadratura tzw rozbiezna to mobliizowalaby do jakiegos naglego czyny..zastanawiam sie czy on wlasnie z czyms nie wyskoczy gdy uran dojdzie juz do jego slonca..on ma jeszcze merkurego w baranie w 8` a ona merkurego w raku 25`..komunikacja zabuzona czy jakies wiadomosci nagle od niego ide za sladem markurego to co oznacza
                                  • mrgodot Re: 15.08.11, 19:43
                                    asia.33 napisała:

                                    > tak i walsnie tu bym sie doszukiwala skoro uran z Barana na Nia zle dzila a jes
                                    > t po ostrej kwardaturze to przyczyny szzukalabym w nim samym.bo to zazwyczaj po
                                    > lozenie urana moze wskazywac ze ten tranzyt bieze sie z jego jakby osoby.... cz
                                    > yli on moze byc ta przyczyna skoro tak zle to odbiera

                                    Sorry Asiu, że będę lekko złośliwa, ale tym razem przypomniała mi się "Seksmisja" - "Nie odpowiadamy tylko za gradobicie, trzęsienie ziemi i koklusz!".
                                    Jego wina, że Uran wlazł w jego znak i zrobił kwadrat do jej Słońca! To może i moja, bo ja jestem Wodnik, a Uran to moja planeta. Wszystkie Wodniki są winne. No i nie pomijaj Plutona w opozycji - Koziorożce też winne.
                                    Pluton zwłaszcza przynosi czyszczenie, demolkę. I ona to czuje, to chce zrobić. Nie powstrzymasz, nie namaiwaj. Uran się tylko może dołożyć i w pośpiechu zrobi coś, czego potem może żałować. Dla mnie to tylko podkreślenie 5.

                                    Jak bez godziny urodzenia i miejsca robisz radiks - przecież nie masz osi i pozycji Księżyców czyli najwazniejszych składowych. Nie znamy domów - nie wiesz gdzie te planety działają. Pluton w opozycji do Słońca może przynosić problemy zdrowotne i to od paru lat - bo Pluton tam sobie gości od końća 2008r. Dziewczyna ma po prostu półkrzyż i musi przeczekać. I nikt tu doraźnie nie pomoże.
                                    • asia.33 Re: 15.08.11, 19:53
                                      tak owszem , nie jest winny ze uran jest w baranie ale tez wplywu nie masz na to kim(jakim znakiem ) sie urodzisz ..sa po prostu jakies sciezki(znaki , relacje planet0 ktore gdzies nam sie krzyzuja. Po za tym on ma ksiezyc w ryvbach co fanie wplywa na jej slonce mimo wszysto i poniewaz uran z ryb dzilala kojaco tak teraz moze wlasnie z baran (jego slonce) byc odczuwalny jako bardziej szorstki czy wymagajacy. Dlatego tylko napislam ze to pobieznie , poniewaz zaczal sie watek o ich planbetach ze nie wiemy...no to juz wiemy co nie co. Nie napislam ze masz jakis zly wplyw gdyz to nie mozliwe , ale gdybys mieszkala z Nia pod jednym dachem lub byla kims bliskim na co dzien moze bys do jakiejs rewolucji czy zmiany namawiala - czytaj jako metafore wink. Zaznaczylam ze nie odczuwla tego gdyz uran dzilala lagodzaco a teraz juz mniej i tak to prawda ze najlepiej przeczekac te niewygodne tranzyty, co prawda za dzialania innych wplywu nie mamy ale za siebie tak. Mi sie po prostu wydaje ze facet ja tlamsi i podcina skrzydla , doluje ze "kto by taka chciał a moze i chorobe jje wmawia" jak tak mozna?? stad chcilam sie (moze na sile) doszukac dlaczego tak Ona to odczuwa i sadze wlasnie ze to dzilanie urana, i saturna jego urodzeniowego nie pozwla jej rozwinac skrzydel...bo Jowisz to ogromna dla nich zielone swiatło i relacja jego ksiezyc i jej slonce smile
                                      nie umiem łaczyc plnet z numerologia wiec tu nie zabieram glosu
                                      • asia.33 Re: 15.08.11, 20:35
                                        prosze traktujcie wszystko z przymruzeniem oka, to szkolka i tak jak wielkrotnie mowimy jestesmy na etapie poznawania czy nauki..ja tez czegos tam stram sie nauczyc.
                                        Da,m Wam przyklad jak wyglada kwadratura miedzy ludzmi w zwiazku poniewaz mase lat nie wiedzilam , nie interesowlam sie i nie milam mozliwosci sprawdzic (brak internetu tranzytow itp) jak to sie ma do relacji moich Rodzicow ..mieli kwadrature niescisła ale jednak ..moja mam strzelec typowy wesola, opttymistka, lubiaca ludzi, na dzien dzisisjszy powim ze chyba za bardzo wierzyla i w ludzi i ludziom ale cokolwiekby jie bylo ona mila usmiech na twarzy...tato -panna zupelnie z innej bajki . Jak poznij sprawdzilam mieli jedna super koniunkcje mars wenus co do stopnia. Ale ta ichkwadratura dala sie odczuc mocno przez cale ich zycie wspolne. Slonce taty dzialao kwadratura na slonce mamy i to wlasnie tat jakby osaczyl mame. Mam osoba(pedagog) otawrta na innych, abrdzo zyczliwa, towarzyska,komunikatywna stala sie osoba zamknieta i zestresowana za sprawa wlasnie ojca..odzywala bedac miedzy ludzmi ...stopniowo ale reglarnie z jego powodu zaczela unikac innych, wycofywac sie z relacji towarzyskich co oczywiscie odbilo sie na jej zdrowiu bo gasła w oczach i smutniala..kiedys wystarczyla jejchwilka by z kims porozmawiac i by pojawil sie usmiech..osoba do ktorej ludzie lgneli, dzieci ja uwielbiały ..w moje miesjcowosci czlowiek legenda ...do tej pory spotykam sie z uznaniem gdy mowie czyja jestem córka. Ojciec działal na nia destruktywnie, podcinal skrzydla, dolowal, wmawial pewne rzeczy choc nigdy npo nie slyszlam by co do atrakcyjnosci sie zle wypowiedzial ale np..nie znjdziesz lepszego ode mnie, zginiesz beze mnie (ojciec dobrze zarabial) ...mam chcila go kilka razy zostawic ..ale zawsze wtedymowil ze dokad ona pojdzie z dwojka dzieci, nie da rady, zginie ..straszaył ja..jednoczenie byl przyczyna zlych relacji (alkohol prowadzil kursy dla doroslych i tu czesto w wyniku zdanych egzaminoow , zaltwien pewnych spraw pojawoal sie % , dzialo sie to coraz czesciej gdyz kursy byly kilka razy w tyg z kilkoma grupami doroslych) to moja mame tak doowalo , ze odpuscila wszelkie zycie towarzyskie i oczywoscie ze dlaby rade gdyz byla bardzo ceniona jako pedagog ..nie mniej jednak to ja dobijło, stracila optymizm, i waire w siebie..zostala z ojcem z uwagi na dzieci, na dobro ogou na wiare ktora zabranial rozwodow ale odbilo sie to na niej samej, na jej zdowieu maskarycznie (20lat takiego zycia)
                                      • mrgodot Re: 15.08.11, 20:41
                                        Asiu, tranzyty to jest po prostu przejście planety przez znak, przez stopnie, które gdzieś nas dotykaja, a gdzieś nie. I drugiej osoby za tranzyty nie można winić. To by było śmieszne.
                                        Dane, które podałaś praktycznie nie nadają się do interpretacji bo nie masz dokładnej pozycji Księżyców. Ale jeśli już, to powiem ci, że teorię, że jego Księżyc działa na nią stabilizująco można od razu obalić, bo jeśli on ma Księżyc w Rybach to ma go w kwadraturze do jej Księżyca (i masz emocjonalne nieporozumienie, masz 5 Monet), mało tego, jego własny Księżyc jest w opozycji do jego Saturna. Facet nie umie inaczej wyrażać emocji, on je sam w sobie tłamsi bo to nie męskie. Księżyc w Rybach jest bardzo wrażliwy, wręcz nadwrażliwy. U faceta to w ogóle bywa masakryczne bo facet ma być męski, "chłopaki nie płaczą". Sic! W Bliźniaku nie, w Bliźniaku to jest rozbiegany, roztargniony Księżyc, to tu, to tam - więc kto komu tak naprawdę krzywdę może zrobić?
                                        Czy jego Księżyc jest w trygonie do jej Słońca nie wiemy, bo nie mamy dokładnego stopnia. Czyli ten aspekt można sobie odpuścić. Mają w jakimś sensie (bo nie znasz dokładnych danych) podwójnego Nelsona świateł, gdzie one się wzajemnie krzyżują i nic nie działa harmonijnie.
                                        Nie znamy pozycji jej Księzyca - skąd wiesz, że na przykład ona nie ma sama kwadratu Księżyc-Saturn? Wtedy obydwoje mieliby uszkodzone układy Słońce-Księżyc.
                                        Jeśli chodzi o Jowisza to on jest ekspansywny, nie zasiedziały w miejscu, więc na Jowisza jako wyznacznik szczęścia bym nie liczyła. Przy okazji skoro zrzucasz winę na tranzyty to można go usprawiedliwić - skoro tranzytujący Uran/wcześniej Jowisz przechodził mu przez Słońce w Baranie to nie jego wina, że szasta kasą, tylko pary planet Jowisz/Uran.
                                        On ma Wenus w Byku i chce stabilizacji, ona w Bliźniętach i wolałaby z kwiatka na kwiatek? Bo skoro tak mamy podchodzić do planet, to trzbea by uprościć sprawę i tak to ująć. Jestem przeciwko takiej interpretacji, bo jest raczej próbą udowodnienia, że jest źle, niż dokonania obiektywnej analizy kart i zostawienia decyzji w rękach zainteresowanej. I tu słusznie napisałaś - że na siłę trochę próbujesz znaleźć coś. A to jej decyzja. I w dodatku niesprzyjający okres na decyzje.

                                        • asia.33 Re: 15.08.11, 21:02
                                          ale bez przesady ...sprawdzilam programem i podlam pozycje masz pozycje ksiezyca tez , to prawda ze Jej ksiezyc w bliznietach 23` zle dzila na saturna 8` panny nie jest to kwadratura dokladna . Ja nic Jej nie kaze szukam tylko dlaczego tak zle odczuwa teraz ten zwiazek po 7latch a ze uran wlasnie sobie siedzi w jednym znaku 7lat tu bym sie dopatrywla powodu tym bardziej ze dzila od niedwna wlasnie na raka z Baran kwadratura. Tez nie moznamoiwc ze facet jak ma Ksiezyc w rybach to nie meski bo slonce w baranie to rekompensuje..jest moze wrazliwy abo ta wrazliowsc probuje ukryc a moze chodzi tu o jakies uzywki czy srodki (ryby-ksiezyc lubia cos takiego ) Jowisz biezacy jest w ruchu ale ja mowilam o Jowiszu urodzeniowym ich wzajemnie ten nie zmienia miejsca - mja dokladny piekny trygon. Roznie to bywa ale sa tu i powiazania planet dzilajace i dobrze i zle tak jak ten ksiezyc jego z ryb dzila dobrze na raka (slonce) i moze on atakiego faceta potrzebuje nie kazda kobieta potrzebuje macho tak tez nie generalizuj jesli juz , kazdy jest inny i czegos innego potzrebuje. Za szastanie kasa obwinailabym marsa w wodniku tym bardziej terazgdy jest w tzw wymianie (w ur mars w wodnku wladca barana w wodniku) a teraz uran w baranie( czyli wladca urana w baranie) cos musi byc na rzeczy..on tego moze nie kontrolowac tych wydatkow , zachcinaek ale z czasem widzi ze to nie jest dobre albo kobieta (wenus w byku to tez typ parterki zyciowej) to pokazuje i grozi tu palcem i mozliwe ze on tego potrzebuje wlasnie tego grozenia palcem i kontroli skoro ma ta wensu w byku czyli kobiete ktora nad tym czuwa i kontroluje smile Wogole powiem ze ABSOLUTNIE NIE WOLNO TAK NA TO PATRZEC ...JA PRZYNAJMNIEJ ODRADZAM PATRZENIE NA PARY POD TAKIM KATEM... znam mnostwo par malodopasownaych astrologicznie , ktore ze soba sa , jak w kazdym zwiazku jest lepiej gorzej ale sa ze soba..takie gladkie aspety trygoniki i kiniunkcje czasami sa nudne a kwadratury rozwiaja ..wiec bardzo Cie prosze (wlascielka postu) nie patzr na to ja tu tylko zciekawosci zajrzlam by doszukac sie powodu Twojego gorszego samopoczucia...bardziej stawialbym tu na karty niz na horoskop bo mimo ze horoskop miedzy ludzmi moze byc ok to zawze znajdzie sie ktos z jeszcze lepszym horoskopem dla jakiejs osoby ...no i ja akurat az tak sie nie zam po za tym czesto sie slyszy ze wtedy a wtedy kilkaplanet w koniunkcji oj bedzie sie dzailo a nie dzieje sie nic ..wiec tu bym wyluzowała...moze jakos rozklad tarotowy bylby tu lepiej widziany bo szczerze mowic tez zagalopawalam sie w swoich wywodach na ten temat za co z gory przepraszam, swoja wiedze astrologiczna opieram jedynie na obserwacji siebie jako krolika doswiadczalnego..aprzeszlam juz i kwadrature i trygon urana , i jowisza i mniej wiecej wiem akurat w moim przypadku czego sie spodziewac.
                                          • mrgodot Re: 15.08.11, 21:39
                                            asia.33 napisała:

                                            > ale bez przesady ...sprawdzilam programem i podlam pozycje masz pozycje ksiezyc
                                            A skąd wzięłaś godziny urodzenia i miejsca? Księżyc idzie przez znak 2,5 dnia czyli jeśli nie masz godziny to może być różnica ponad 10 stopni. A to już decyduje czy jest aspekt czy go nie ma, czy Księżyc tak jak np u niej jest jeszcze w Bliźniętach czy może już w Raku. To są totalnie niewiarygodne dane chyba, że dostałaś dokładne od Littlemy i to w dodatku potwierdzone, a nie na oko.

                                            > a tez , to prawda ze Jej ksiezyc w bliznietach 23` zle dzila na saturna 8` pann
                                            > y nie jest to kwadratura dokladna .
                                            Nie napisałam, że na jego Saturna tylko na jego Księżyc w Rybach i to przy założeniu, że mają Księżyce tam gdzie mają, vide powyżej. Kwadrat Księżyców sprawia, że często dwojgu ludziom źle się razem mieszka bo każdy ma swoje przyzwyczajenia i one są sprzeczne. Ale to jest tylko ogolna uwaga i być może gdybanie.

                                            > Ja nic Jej nie kaze szukam tylko dlaczego tak zle odczuwa teraz ten zwiazek po 7latch a ze uran wlasnie sobie siedzi w jed
                                            > nym znaku 7lat tu bym sie dopatrywla powodu tym bardziej ze dzila od niedwna wl
                                            > asnie na raka z Baran kwadratura.
                                            Tak, ale to sa tranzyty. Wszyscy je odczuwają. Wszystkie osoby urodzone ze Słońcem w pierwszych stopniach Koziorożca, Barana, Raka i Wagi przechodza dokładnie ten sam tranzyt (półkrzyż w jej przypadku) i wszystkie w jakiś sposób go odczuwają. To nie jest jednostkowy przypadek. Podobnie odczuwają to osoby, które w tych znakach kardynalnych mają ważne planety osobiste. Nikt i nic nie ma wpływu na cykle planetarne. Źle odbiera wszystko bo ma półkrzyż do Śłońća utworzony przez opozycję Plutona i kwadraturę Urana. Nie wiemy w jakich domach bo nie znając godziny i miejsca urodzenia, nie masz osi horoskopu.


                                            > Tez nie moznamoiwc ze facet jak ma Ksiezyc w Rybach to nie meski bo slonce w baranie to rekompensuje..jest moze wrazliwy abo
                                            > ta wrazliowsc probuje ukryc a moze chodzi tu o jakies uzywki czy srodki (ryby-
                                            > ksiezyc lubia cos takiego )
                                            Nic takiego nie twierdziłam. Napisałam, że ma w opozycji Saturna więc może odczuwać (on sam) swoje emocje jako coś co jest niemęskie i je tłamsić. Mężczyźni gorzej znoszą energię Księżyca niż kobiety. To jest w jakiś sposób obca dla nich energia. Stąd moje porównanie: że się mówi, żę chłopaki nie płaczą więc często uważają, że im się rozklejać nie można.

                                            > ten ksiezyc jego z ryb dzila dobrze na raka (slonce) i moze on atakiego face
                                            > ta potrzebuje nie kazda kobieta potrzebuje macho tak tez nie generalizuj jesli
                                            > juz , kazdy jest inny i czegos innego potzrebuje.
                                            Nie może działać dobrze uszkodzona energia. Jego Księżyc w opozycji do Saturna jest uszkodzony i dodatkowo być może dotknięty kwadratem przez jej Księżyc więc na nią działa okaleczony Księżyc. A opozycja w tym wypadku nie jest najlepzszym połączeniem. Tak naprawdę można by to sprawdzić mając dokładną pozycję Księżyców.

                                            > Za szastanie kasa obwinailaby
                                            m marsa w wodniku tym bardziej terazgdy jest w tzw wymianie (w ur mars w wodnku
                                            > wladca barana w wodniku) a teraz uran w baranie( czyli wladca urana w baranie)
                                            Nie wiem za co się Marsowi dostało ale on z finansami nie ma wiele wspólnego. Mars w Wodniku nie będzie miał wielkich potrzeb. Lew by miał. A nie możesz mieszać w to tranzytowej planety, w tym przypadku nie. Jego Uran to tak, ale tranzytowy nie. Ale nie podałaś pozycji dalszych planet. Ja zapomniałam w czym ten jego Jowisz był ale on chyba był poruszony tranzytem. Ale to nie ważne.

                                            > cos musi byc na rzeczy..on tego moze nie kontrolowac tych wydatkow , zachcinae
                                            > k ale z czasem widzi ze to nie jest dobre albo kobieta (wenus w byku to tez typ
                                            > parterki zyciowej) to pokazuje i grozi tu palcem i mozliwe ze on tego potrzebu
                                            > je wlasnie tego grozenia palcem i kontroli skoro ma ta wensu w byku czyli kobi
                                            > ete ktora nad tym czuwa i kontroluje smile
                                            Wenus to jest u mężczyzny ideał kobiety jako partnerki, ta wymarzona ale nie żony. Żonę pokazuje Księżyc. U kobiety odpowiednio Mars i Słońce. On mając Wenus w Byku jest mężczyzną, który lubi kobiety zmysłowe, kobiety z którymi można się pokazać, które tak dbają o dom jak o siebie i lubi wydawać pieniądze ale na zasadzie inwestuję w dom, w siebie albo w kobietę. Tu masz - przy Wenus - pokazane pieniądze (bo Wenus to nie tylko miłość ale też materialne wartości) i na co je wydajemy. Więc nie Mars, tylko Wenus w Byku - Jowisz jest teraz w Byku więc przy okazji może poruszyć tranzytem i wytrząsnąć coś z kieszeni.

                                            Asiu, to nie ma sensu bez danych sprawdzać, bo mozna się pomylić. Karty były, numerologicznie spojrzałam bo były daty. Nic nie jest czarne i białe. Nieobecni nie mają racji. W 5 roku osobistym przy półkrzyżu pochopne decyzje podjęte pod wpływem impulsu mogą być bolesne.
                                        • asia.33 Re: 15.08.11, 21:16
                                          jeszcze cos jesli on ma wenus w byku to raczej takiej parterki potzrebuje przewidywalnej, stalej, takiej ktora go niezaskoczy, konsekwentnej,. gospodarnej i o dziwo taka ma ..bo grozi placem na Pana za jego pokusy ..moze tez wskazywac na wyglad Pani (np duzy biust wenus w byku ) .Milam kiedys smieszna przygode znam faceta , ktory ma wenus w byku wlasnie i zawsze wybierla kobiety szczuplutkie azkiedys zerknelam na jego horoskop i wyczytlam w necie ze powinien lubic biusciaste raczej to mnie szalenie zdziwlo ale co barfdziej to ze malo czasu nie minelo i w rozmiwe z poanem on mi mowi ze on zawsze chciial miec kobiete z duzym biustem co mnie max zaskoczylo i pomysllam a to cie mam ta wenus w byku. moze chodzic o styl ubiieru - klasyczny biurowy , elegancki bardziej niz sportowy. Wenus w blzinietach nie zawsze jest tak jak bysmy chcieli ze z kwiatka na kwiate, (sma mam wenus w bkiznietach0) i choc z naury jestem stała to zycie tak mna pokierowalo ze milam wiecej niz jednego mezczyzne niestety i wcale tego nie chcialam ..nie bylo to moim wyborem wiecej to mnie denerwowalo..a wiedzilam o tym od pewnego czasu i probowlam temu przeciwdzilac ..guzik! Wiec nie raz ta wenus mowi o tym jak bedzie relanie , ze tych zwiazkiw bedzie wiecej niz jeden a nie ze pani skacze z kwaitla na kwiatek z wlasnej woli czy wyboru.
                                          Tak sobie teoretyzuje czy nazwijmy glosno mysle wymieniajac spostrzezenia bo zdaza mi sie tak jak mowilam spogladac na palnety i wyciagac wnioski ztego co faktycznie sie działo tylko tyle.
                                          I tak jak kazda para macie gorki i dolki ..ja osobiscie (podkreslam moje zdanie tylko) osobiscie bardzo lubie Jowisza i mam nadzije ze Was bedzie trzymal
                                          Mozesz byc niezadowolona majac w rozkladzie gdizes 5 puch ale to takie narzekanie , gdy sie na cos marudzi ze nie jest tak jak byc powinno.
                        • asia.33 Re: 15.08.11, 16:11
                          dopieroero doczytałam i co widze ...rak kobieta facet baran..kwardatura juz słonc dlatego tak czjesz ze on Cie wykancza tak działa na Ciebie jego słonce astrologicznie i jest to dosc ciezkie do zniesienia
                          a propos Ty jako raczek potzrebujesz uczuc , okazywania , jestes wrazliwa na słowa i nie lubisz krytyki ani krzykw pod Toim adresem...Pan Baran jest dos temperamentny i czesto tak sie zachowuje mowi za nim zdazy pomyslec, troszke moze wydac sie infantylny i prostacki w zachowaniach ...taki słon w skladzie porcelany majac na uwadze nietaktowne slowa i zachowania ..dopiero pozniej przychodzi jemu do glowy ze popelnił gafe..w wielkim skrócie.
                          Wogole mezczyni Brankisa bardzo trudni w zyciu codziennym, maja trudny chrakter , szybko sie zapalja do czegos ale rownie szybko sie zniecjecaja i maja dosc z byle powodu... narzekaja gdy cos jest nie po ich mysli..po za tym to egoisci...niesety taki charakter skuiony na sobie (karta papiez) lubi byc w centrum i zle znosi gdy nie jest doceniony, zauwazony, lubi ciagółe pochwały i wynoszenie na piedestał..zle znosi krytyke...widzi troszke swat w kategori "ten to przyjaciel a ten to wróg" rzadko kiedy widzi barwy posrednie. Jest to typ chłopca , ktory wlasnie jakies niepowodzenia rekompensuje sobie zakupami-gadzety wtedy czuje sie lepszy gdy ma cos czego koledzy jeszcze nie maja. Ceni sobie wygode i luksus choc nie zawsze go na to stac. Krol puch ...poniewaz jest jakby dorosły jednak ma tendencje wewnetrzne do dołow psych wtedy podejmuje takie decyzje (kredyty) czest ma problemy wlasnie na tle psychicznym, ogolnie optymista ale gdy popada w takie stany ( a głowa to słaby punkt Barana) musi natychmiast zrobic cos na polepszenie wlasnego humory czy nastroju. Jest zmienny , zmienia decyzje , rezygnuje mało stały. Stad zycie z kims takim nie jest łatwe..bo to wyglada jakbysmy mieli obok wiecznego nastolatka nad ktorym nalezy sie rozczulac i podziwiac i przyznawac racje ....a jak jej nie ma to gotów sie obrazic ze to zauwazyłas...choc w głebi duszy po czasie zauwaza swoje błedy. Ulega chwili i atwo go nakrecic do jakiejs ideii czy pomysłu, jest podatny na takie sugestie i gdy widzi ze wieksza ilosc osob opowiada sie juz sadzi ze warto bo skoro wszysycy to i on powalczy o cos ..lubi konkurowac ale tylko wtedy gdy zawczasu widzi swoje duze szanse inaczej wogole nie probouje gdyz wie ze porazka mocno odbije sie na jego psychice(masz tu krolo puch) z wiekiem lekko łagodnieje ale nie licz ze sie zmieni (mmoj ur praiw e tego samego dnia 11 lat starszy..stad znam jak włąsna kieszen)
                          Kwadratura słonc moze miec wlasnie destruktywny wpływ, moze na Ciebie działac dołujaco jego zachwoanie, załamujaco..baran i rak to dwa rozne swiaty potrzebuja zupelnie czegos innego. Baran potzrebuje stałej kobiety , ktora podziwgnie z nim jego problemy i bedzie zakulisami go wspierac a to nie łatwe,, wybaczac gafy, potkniecia i egoizm wrodzony i w dodatku nic nie robic sobie z jego cietego nie zawsze eleganckiego jezyczka...Baran ma tzw zrywy i czesto jest nieprzewidywaalny, wyprowadzony z równowagi nie umie zapanowac nad soba ( raz widzilam w ciagu kilku lat taka akcje) wtedy gotow rozwalic wszystko co ma pod rekom....z wiekiem wie ze lepiej wyjsc i sie przewietrzyc.
    • anna151sx Re: prośba o pomoc - niszczący związek? 15.08.11, 09:06
      Przemyslalam sprawe, co z tego, ze ponoc kocha? Nie daje Ci poczucia bezpieczenstwa, a to z wiekiem nabiera coraz wiekszego znaczenia.
      Wiec jednak rozstanie, ale nie rzucaj sie tak od razu w ramiona drugiego, to dla nas, kobiet moze byc pulapka. Wazny jest okres karencji. Pozdrawiam.
      • zainteresowany1977 Re: 15.08.11, 13:48
        Nie powinnaś podejmować za nią takiej decyzji, my możemy tylko pokazać złe i dobre strony a decyzje należą zawsze do pytającego, na tym polega wróżenie z tarota. Chcesz komuś namieszać w głowie, żeby człowiek cierpiał męki?, lepiej tego nie robić i samemu mieć spokojne sumienie.
    • anna151sx Re: prośba o pomoc - niszczący związek? 15.08.11, 14:55
      OK, zwiazek oparty na uczuciu, tak. Ale namietnosc po 2-3 jakby slabniie, pozostaja inne wazne wiezi: przyjazn, lojalnosc, odpowiedzialnosc itp.
      Mnie w tym mezczyznie, a swoje lata to on ma, zrazilo to, ze on sobie kupuje zabawki - gadzety i to na kredyt. W zwiazku na kredyt (i to taki, ktory mozna w realnym czasie splacic) to mozna kupic mieszkanie.
      Zgadzam sie z tym, co napisala Margot.
      No i w ogole to nad zwiazkiem trzeba pracowac: chuchac i dmuchac - to zadanie dla obu stron.
      I jeszcze jedno: zawsze nam sie wydaje, ze ten drugi brzeg jest lepszy, ciekawszy, piekniejszy... A to zludne przekonanie.
      Wizja zwiazku przedstawiona przez Zainteresowanego jest nie do przyjecia, choc niewatpliwie takie tez sie zdarzaja. A z hukiem rozpadaja sie tez zwiazki powstale z wielkiej milosci!
      • littlemy Re: prośba o pomoc - niszczący związek? 15.08.11, 16:05
        Ale się rozwinęli...
        To nie jest tak, że mam na oku innego - po prostu ktoś, kto chce dla mnie dobrze pojawił się w moim życiu, zakładam, że jako przyjaciel, życzliwa dusza. Poza tym, to akurat mój chłopak ma na koncie zdradę.
        Niesyte, nie widzę w nim odpowiedzialności i chęci opieki - jeśli już to taką rozumiana jako podporządkowanie sobie logos i stwarzanie takiej sytuacji, żeby tej opieki naprawdę potrzebował ( choruję na fobię - jego opieka nie polega na tym, żeby tak zorganizować budżet, żeby była kasa na terapie i się tym interesować, tylko na utrzymaniu status quo, kiedy jestem od niego zależna). Nie przeczę, że teraz jest tak, że on boi się, ze ja odejdę i teraz chce znów coś naprawiać i budować. Ja się waham - i to nie ze względu na to, że mam na oku kogoś, tylko dlatego, że boję się, że on się nie zmieni, a drogi Zet rozmów typu "nie wydawajmy na pierdoły, może byś skończył 3 rozgrzebane od pół roku fuchy, skoro ja tez ciągnę 2 etaty" było już nieskończenie wiele...
        • asia.33 Re: prośba o pomoc - niszczący związek? 15.08.11, 16:31
          przeczytak co napislam powyzej na temat Brana
          a czy to nie jest tak ze Twoje problemy ze zdrowiem sa spowodowane po czesci przez jego zach ??? i on tym sposobem wpedza Ciee w ten stan deklrujac jednoczsnie ze pmozeleczeniu, w chorobie??? To troszke błedne koło. Rozumiem ze to sa tylko jego deklaracje ale czyny sa zupelnie inne...a teraz jego zach wynika z tego iz podejrzewa ze ma konkurencje i chce zawalczyc? dobrze rozumiem?
          • littlemy Re: prośba o pomoc - niszczący związek? 15.08.11, 16:41
            Przeczytałam, z zainteresowaniem... niestety, większość z tego co napisałaś się zgadza co do joty...

            Mam czasem takie poczucie, ze on mnie trochę wpędza w tę chorobę, a może raczej nie lubi kiedy jest ze mną lepiej, bo się tego boi? Wiem, to dziwne pewnie być z kimś takim, żyć z takim poczuciem, ale ja przez ostatnie lata żyłam w poczuciu wdzięczności, że w ogóle ktoś chce ze mną mimo moich zaburzeń żyć i być, że ktoś się dla mnie poświęcą, bo np. nie może wyjechać na wakacje... Usłyszałam zresztą kilka razy "kto Cię zechce z takimi problemami, myślisz, że jakiś facet to będzie znosił, ja się tak poświęcam, żyje z Tobą jak w więzieniu" - ale jednocześnie to on dąży do symbiozy niemal, nie pozwala mi się oddalać, nie lubi kiedy robię coś "osobnego", coś w 100% swojego...

            Co do podejrzeń - na razie nie ma mnie naprawdę o co podejrzewać - ale wszytskie ostatnie problemy (od około 2 miesięcy) rozkręciły się od tego, że po długim czasuie milczenia i obrażenie się na mnie nie-wiadomo-o-co, wypalił ze 100% przekonaniem: "Ja wiedziałem, że ty masz coś z tym tamtym"... Co było absolutną, wyssaną z palca bzdurą...
            • asia.33 Re: prośba o pomoc - niszczący związek? 15.08.11, 17:16
              masz papieza ktyry wygłasza madre (niby) mowy o tym jaki on dobry i w imie czego to robi...a wie ze jak satniesz sama na nogi mozeszzwyczajnie poczuc sie lepiej , pewniej i podziekowac jemu wiec jakby Twoja choroba (w duzym stopniu wmówiona przez niego) jest jemu na reke gdyz jestes wtedy zdana na niego i bezbronna ( to tylko pozory!!) ...a co do choroby nie jest tak zle jak sadzisz..gdyz to iz sama zdajesz sobie z tego spr jest juz polowa sukcesu i znaczy ze jestes wystarczajao silna , masz po prost zaburzony wizerunek - ocene samej siebie, ktos Cie wpedzil w kompleksy i sadzisz ze nie jestes wystarczajaco silna, madra i zaradna
              • asia.33 Re: prośba o pomoc - niszczący związek? 15.08.11, 17:19
                jeszcze cos ...papiez mowi to co nalezy powiedziwc czego tum (TY) bys oczekiwaa, on wie na jakie słowa czekasz i co chiałabys usłyszec, sa to zazwyczaj madre górnolotne słowa ale one nie maja odzwierciedlania w rzeczywistosci..ot słowa które madrze brzmia a zycie i zach swoja droga... czyli obiecuje, madrze mówie i wiem jak byc powinno ale czy zrobie to juz inna sprawa
                • asia.33 Re: prośba o pomoc - niszczący związek? 15.08.11, 17:22
                  a bywaja sysuacje gdy masz jakis problem i widzisz wrecz ze on nie umie ukryc wtedy swojej radosci ??? tylko dlatego ze w tej wlsnie sytuacji on sie wykaze i badzie mail polee do popisu by zabłysnac ..ze och jak ja pomogłem ? big_grin wink bo ja raz milam taka sytuacje ..gdy ja ze smutkiem o czym s mowie a moj sie cieszy i ja to slyszlam ta radosc nie umialjej ukryc ale dlatego ze on mi mogl tylko w tym pomoc ze jednak przyszlam do niego po pomoc
    • littlemy Re: prośba o pomoc - niszczący związek? 20.08.11, 17:31
      jeszcze raz bardzo chciałam wszystkim podziękować za czas i zaangażowanie smile Z wszystkich Waszych porad wyciągnęłam wniosek, że teraz jest czas, który muszę poświęcić sobie, określeniu siebie a nie podejmowaniu życiowych decyzji. Cierpliwie poczekam i zobaczę co się wydarzy....
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka