przed pełnią 12 października

05.10.11, 23:37
Zaliczylismy pierwszą kwadrę. Zostało nam 7 dni do pełni. Dziś, 5 października była kniunkcja Saturna z Merkurym w Wadze. Waga to dyplomacja więc zawieramy ugodę. Ktoś musi wziąć na siebie rolę tej Wagi więc niech to będę ja tym razem.
Pełnia będzie na osi Waga-Baran w 18 stopniu czyli na Saturnie. Dość energetyczna jako wyzwanie.
Proszę bardzo, możecie tu zamieszczać wszelkie wolne komentarze i czatować sobie, romasować - do pełni wolno wszystko smile Byle bez obrażania bo Waga tego nie lubi a Baranek ma tendencje. Voila la!
    • zainteresowany1977 Re: 06.10.11, 09:46
      Love krowe smile
      • czu-jka Re: 06.10.11, 09:53
        smile
        A ja mam zaraz egzamin i się denerwuję. Zapijam stres herbatką z melisąsmile.
    • hoaxx Re: przed pełnią 12 października 06.10.11, 10:17
      Już się boję... Podczas pełni i ja i moja ślubna jesteśmy nabuzowani - fruwają ciężkie słowa a czasami talerze.
      • algaria Re: przed pełnią 12 października 06.10.11, 11:14
        a mi jest zawsze smutno Kocham pełnię, uwielbiam na nią patrzeć, napawać się jej ciepłym blaskiem, i uwielbiam rozmawiać z księżycem A kiedy księżyc widywałam nad morzem tzn morze a nad nim księżyc to był to dla mnie szczyt szczęścia wink Taka jestem stara i głupia
        Wiecie kobitki że jak księżyc dąży do pełni nam też może się przytyć
        • czu-jka Re: przed pełnią 12 października 06.10.11, 12:38
          Ja czuję niepewność. jakiś lęk w związku z pełnią
          Pewnie przed wampiramismile.
    • asia.33 Re: przed pełnią 12 października 06.10.11, 16:50
      o jasna litera 18 stopien baranka to juz moj 2 dom a waga to moj 8 hmmm finansowo jakos ale moze wypłate 1 dostane big_grin pelnie wystarczy przeczekac i nie wychylac sie a jak juz sie utworzyto luzik mozna odetchnac z ulga (chyba wink )
      • asia.33 Re: przed pełnią 12 października 06.10.11, 22:28
        no to ja juz mam objawy zblizajacej sie pełni, wlasnie rozm z moim facetem poniewaz mam ropzoczac prace na statku ale i od razu dostalam propozycje pływania u wybrzezy ameryki no ale na kilka miesiecy od razu i rozwazamy czy czasami nie wezmiemy slubu zanim ja wypłyne
        dodam ze mamobecnie Neptuna na ASC a w ur mam go w Strzelcu w (domku big_grin ) no coz lepsze pływanie w neptunicznych wodach niz np odplywanie alkoholowe jakie Neptun moze zafundowac
        • asia.33 Re: przed pełnią 12 października 06.10.11, 22:29

          oj nie wkleiło sie Neptuna mam teraz na ASC a w ur w Strzelcu w 9 domku podrozniczo wiec

          -----------------
          RW proste
          pozdrawiam, asia
          • mrgodot Re: przed pełnią 12 października 06.10.11, 22:42
            asia.33 napisała:

            >
            > oj nie wkleiło sie Neptuna mam teraz na ASC a w ur w Strzelcu w 9 domku podroz
            > niczo wiec
            No to możesz popłynąć smile Chwilowo jest w retro w Wodniku ale jak znowu wejdzie do Ryb to szerokiej drogi. Ciekawa realizacja Neptuna smile
    • ulazeta Re: przed pełnią 12 października 06.10.11, 17:15
      A ja właśnie 12 mam egzamin, cholernie ciężki. Teraz boję się podwójnie.
      • mrgodot Re: przed pełnią 12 października 06.10.11, 22:19
        A ja nie lubie pełni. Coś mnie wtedy nosi i jak rzadko kiedy pamiętam co mi się śni. Bo normalnie nie pamiętam i mam wrażenie, że mi sie nigdy nic nie śni. Może to wina mojego pokaleczonego Księzyca w Rybach.

        Czukjo - a tobie gratuluję zdanego egzaminu. 11tkom musi się udać smile
        • zainteresowany1977 Re: 07.10.11, 09:37
          Podczas pełni miewam problemy z zaśnięciem, ratuję się zasłonięciem rolet. Co do snów to ja bardzo rzadko je miewam czy też pamiętam a jak już mam czy pamiętam to są popieprz..e i nie bajkowe czy miłe. Kilka razy w życiu śniłem że latam i to były cudowne sny, odrywałem się od ziemi, tak jakby ktoś prawie zniósł grawitację, genialne uczucie.
          • algaria Re: 07.10.11, 11:18
            Co do snów - to był czas że je zapisywałam i podkreślałam później w nich to co się spełniło - generalnie miewam prorocze sny lub prorocze ich fragmenty
            ale najdziwniejszy przypadek był taki że śnił mi się chłopak zupełnie obcy nieznany który trzymał moje zdjęcie chodził po ulicy i pytał wszystkich czy mnie znają bo ja mu się śniłam i on chce mnie odnaleźć.
            Wstałam rano wyszykowałam się i wyszłam do miasta, idę ulicą i widzę na przeciwko mnie idzie ten chłopak ze snu spojrzeliśmy na siebie minęliśmy się zatrzymaliśmy i odwróciliśmy On podszedł do mnie i mówi - Ty mi się dziś śniłaś. smile On był ze Skierniewic i zupełnie przypadkowo był w Grodzisku przyjechał z kolegą bo tamten miał jakąś sprawę do załatwienia.
            Ale żeby mieć sny prorocze muszę być wyciszona przed snem.
            Od kilku nocy śni mi się mój zmarły ojciec a dziś to nawet razem z moim zmarłym chrzestnym Wiem że jak on mi się śni to mnie przed czymś niedobrym ostrzega.
            • asia.33 Re: 07.10.11, 13:19
              yyyyyyyyyyy o kur...cze !!!! ten sez z tym chłopakiem to kosmos normalnie ciekawe co to miało znaczyc
            • zainteresowany1977 Re: 07.10.11, 13:49
              Nieprawdopodobne.
              Nie przypominam sobie, żebym śnił o nieznanej mi osobie, jeśli już to to są osoby które znam lub chociaż widziałem na zdjęciu.
              • zainteresowany1977 Re: 07.10.11, 14:11
                Nie wiem czy czymś takim można się szczycić ale bodaj przedwczoraj zapragnąłem odwiedzić pewne forum tematyczne i tuż przed wejściem pomyślałem że to jest miejsce gdzie mógłbym się dowiedzieć o śmierci starszego mężczyzny - ku mojemu zaskoczeniu przeczytałem na głównej stronie, że zmarł 59 letni forumowicz, wcześniej nie znałem jego stanu zdrowia, dopisałem się do kondolencji. Przykre przeczucie i na nieszczęście taka zbieżność, ja nieraz myślę katastroficznie ale nie robię tego przy każdej okazji.
                • algaria Re: 07.10.11, 14:41
                  To zdarzenie miało miejsce w 91 roku pod koniec września albo październiku. Chłopak miał na imię Robert. I sam był zaskoczony że takie rzeczy mogły się przytrafić. Tego dnia on cały czas był przy mnie rozstaliśmy się dopiero wieczorem. Bardzo chciał kontynuować znajomość przyjeżdżał ale ja byłam w tym czasie wolna ale bardzo kochałam swojego byłego i nie chciałam się wiązać z nikim innym.
                  A i jeszcze jeden sen tak w skrócie w którym przeniosłam się na tamtą stronę uwolniona od kłopotów problemów bez myśli czucia wspomnień na pięknej łące spotkałam prababcię dziadka i wujka i oni mi powiedzieli kto po kolei umrze w mojej rodzinie. Też to się sprawdziło.
                  Te przypadki są bardzo ekstremalne - natomiast cały czas mam ten zeszyt z zapiskami i są się dziwię że np we śnie ktoś wypowiedział jakieś zdanie np na jakiejś imprezie po czym w dzień ta sama osoba może w innych okolicznościach bo w domu czy szkole wypowiadała dokładnie te same słowa.
                  Do tej pory wiem że jeśli śpię niespokojnie męczą mnie koszmary budzę się często przytłoczona to w dzień stanie się coś złego.
                  No taka jestem. Dziś śniłam że kupowałam lody w cukierni u mojego chrzestnego stałam w kolejce jak każdy klient i podszedł do mnie mój ojciec i mówi - czemu tu stoisz chodź od zaplecza tam czeka Janek (mój chrzestny) z lodami truskawkowymi dla Ciebie i ja poszłam za moim ojcem i zobaczyłam wujka, ojciec usiadł z nim do stołu który był na podwórku i rozmawiali między sobą nie wiem o czym, a ja siedziałam na przeciw nich i trzymałam truskawkowego loda w wafelku.
                  • lilka107 sny 07.10.11, 21:09
                    algaria napisała:


                    > Te przypadki są bardzo ekstremalne - natomiast cały czas mam ten zeszyt z zapis
                    > kami i są się dziwię że np we śnie ktoś wypowiedział jakieś zdanie np na jakiej
                    > ś imprezie po czym w dzień ta sama osoba może w innych okolicznościach bo w dom
                    > u czy szkole wypowiadała dokładnie te same słowa.

                    też tak mam, albo widok , jakas scena, tak jak jest we snie, tak potem w realu

                    > Do tej pory wiem że jeśli śpię niespokojnie męczą mnie koszmary budzę się częst
                    > o przytłoczona to w dzień stanie się coś złego.

                    i ja zauważyłaam, ze gdy spać nie mogę (pomimo zmęczenia, czy braku pełni) to wydarzy się na drugi dzien cos złego

                    a sny to zaraz po kartach, albo i przed kartami moje najlepsze narzędzie do widzenia przyszłosci. nawet lepsze niz karty, bo nigdy, ale to przenigdy przesłanie ze snu nie okazało sie mylne, sprawdzają mi się w 100%. a z interpretacją kart, wiadomo jak jest.
                    po prostu rano budzę się i wiem, jak dana sprawa się dla mnie potoczy, nie zawsze to jest fajne, bo jesli na m-c przed wydarzeniem wiem juz ze będzie lipa, to chęci człowiekowi odchodzą, albo jesli nie chcę znać przyszłosci jakiejs sprawy, to nie ma zmiłuj, i tak mi się wyśni, czy chcę tego, czy nie. nawet jesli specjalnie w karty nie zaglądam, bo nie chcę czegos wiedziec, to i tak dostaje odp w sanch. I to mnie wkurza wink

Inne wątki na temat:
Pełna wersja