Dodaj do ulubionych

Kodeks postępowanie damsko-meskiego:)

23.10.11, 11:54
Mam dylematy jak 16-latka od kilku dni smile.
Spotkałam się z Panem w piątek. Było miło. Zaproponował spotkanie w weekend. Mieliśmy w planach wybrać się w pewno miejsce.
No, ale nie dzwoni.
Ja twardo nie daję znaku życia, choć kątem oka coraz zerkam na komórkę. I nie ukrywam, że mam ochotę na spotkanie.
Trzymam się zasady, którą ostatnio przytoczył Zet- To wbrew naturze, żeby mysz uganiała się za kotem.
Dziewczyny, dzwonicie pierwsze? Chłopaki jak to jest spostrzegane.
Obserwuj wątek
    • algaria Re: Kodeks postępowanie damsko-meskiego:) 23.10.11, 12:10
      Ja nie dzwonie, nie piszę, nie smsuje nie narzucam jako 1 (a przynajmniej bardzo się staram i się pilnuje), chyba że jest nagły wypadek - po prostu kilkakrotnie dostałam po nosie za moją nadgorliwość - powiedziałam - nigdy więcej, to on musi walczyć jeśli mu zależy, nie ja
      • zainteresowany1977 Re: Kodeks postępowanie damsko-meskiego:) 23.10.11, 13:35
        Hmm... że jak mu zależy to ma nadskakiwać?, dlaczego tylko chłop ma nadskakiwać? smile, ja i kilku moich znajomych nie rozumie dlaczego wiele kobiet oczekuje, że to facet ma nadskakiwać?, przecież facet to też człowiek i jak ma jakieś poczucie godności to niby dlaczego ma biegać za kobietą jak pies?, a może jeszcze ma się narzucać nawet wtedy gdy pani widząc zaloty wykręca oczami, dmucha na paznokcie i mówi ,,nooo nie wiem" smile Moim zdaniem nikt ma nikomu łaski nie robić, jak ma być partnerstwo to ma jednakowo zależeć obojgu i ma nie być zgrzytów bo jedno się stara a drugie nie za bardzo chce smile, jak ja napotykam opór tego typu to daję sobie siana, niczego mi nie brakuje, nie muszę się komuś podkładać i bałwana z siebie robić bo ktoś tego oczekuje smile
        • anna151sx Re: Kodeks postępowanie damsko-meskiego:) 23.10.11, 19:25
          oj tam, oj tam, zaraz balwana z siebie robic smile Troche pozabiegac to facet moglby.
          Jest taka teoria, ze tak naprawde to kobieta wybiera mezczyzne. I rzeczywiscie, w wielu wypadkach moze lepiej zdac sie na jej intuicje? Wybierze bardziej do rzeczy, bo w koncu zadna kobieta nie wyjdzie za mezczyzne z powodu jego ladnych nog smile
      • czu-jka Re: Kodeks postępowanie damsko-meskiego:) 23.10.11, 13:04
        Mam podobne doświadczenia jak Algaria i nie chce czuć, ze jakos sie mu narzucam. Zwłaszcza, ze sam zaproponował, że sprawdzi godziny otwarcia instytucji.
        Dodał, ze się zdzwonimy,więc liczę że to on zadzwoni. Ale już mało tego weekendu zostało, wiec chyba nic z tegosmile.
        • zainteresowany1977 Re: 23.10.11, 13:28
          Jeśli chłop powiedział, że sprawdzi godziny otwarcia instytucji to moim zdaniem to on jest kompetentny i odpowiedzialny i ma informować, w dodatku z wyprzedzeniem ma informować a nie na ostatnią chwilę. Jak się ociąga to nie za bardzo - nawet jakby nie było szans dostania się tam to powinien powiadomić zainteresowaną współudziałem o fakcie i wytłumaczyć w czym rzecz, a nie się nie odzywa i ufa w telepatię smile
          • algaria Zet 23.10.11, 13:35
            W końcu czujka jest wróżką wink - to powinna wiedzieć wszystko a czego nie wie to powinna się domyślać lub wyczytać w cudzych myślach smile.

            jeeeeeeee jak ja "kocham" takie podejście - na moje pytanie co u ciebie? słyszę bardzo często - przecież ty wiesz
            • czu-jka Re: Zet 23.10.11, 13:40
              Jaka za mnie wróżka. Dajcie spokój. Patrzę na karty i nic nie widzę. A co do niego wychodzą mi koszmarne karty. CIągle 8, 9 Mieczy. 10 Mieczy. Jak spytałam czy się odezwie 1 raz wyszło mi, ze nie. I odezwał się. Więc teraz podchodzę do tego ostrożnie.
              A jak byłam u znajomej, postawiła mi na niego karty. Powiedziała mi, że on się bardzo wyrywa, ale wyszedł w Kapłanie wiec ma zasady i to będzie trochę trwało zanim się rozkręci.
              Ja natomiast miałam Wisielca i Kapłankę. I tak zamierzam się zachowywać.
              Między nami Diabeł wyszedł a na przyszłość Kochankowie.
              Więc to wszytsko na wodzie pisane.
              No, ale ze nie dzwoni to mi się bardzo nie podoba. Mógłby chociaż się odnieść i powiedzieć, że mu się plany zmieniły.
          • czu-jka Re: 23.10.11, 13:36
            Masz rację Zet.
            Znaczy się olewa.
            Powiedz jako doświadczony mężczyzna. Kobiecie wypada dzwonić na początku znajomości do faceta czy nie. Czy faceci lubią sami zdobywać kobietę. Z męskiego punktu widzenia.
            • zainteresowany1977 Re: 23.10.11, 14:24
              Jako doświadczony powiadasz wink Wiadomo, i faceci i kobiety różnią się w zakresie oczekiwań i postępowania, np. ja nie mam zamiaru kogokolwiek zdobywać na drodze specjalnych zabiegów, w sprawach damsko-męskich unikam pozorowania, po prostu już się przekonałem, że czynienie zabiegów żeby skraść czyjeś względy daje efekty ale to nie są takie efekty o które mi chodzi, no bo co mi po tym, że będę kobiecie gładko gadał, że się odpicuję, kwiaty kupię, zaproszę do najlepszej knajpy, odwiozę taksówką do domu itd., oczaruję ją maksymalnie, wytworzę iluzję, że dla niej wszystko, że ze mną jest jak w lepszym świecie itd., tylko co za chwilę kiedy przyjdzie żyć na dobre i złe, po co ona ma wspominać te najlepsze atrakcje i porównywać z wyrzutami w głosie, że na początku było tak ładnie (pozory). Zdobywanie jest jak dla mnie maksymalizowaniem efektu ale to działania które trzeba będzie kiedyś odpokutować gdy przyjdzie zwykła rzeczywistość smile
              Moim zdaniem kobieta może zadzwonić do faceta nawet na początku znajomości, ale kobieta która czekała na informację z propozycją wyjścia od faceta w weekend nie ma powodów do zadowolenia i huraoptymizmu w momencie gdy weekend się kończy. Dochodząc do meritum, gdy zadzwonisz to on się ucieszy bo połaskoczesz jego męskie ego, ale jednocześnie zaaprobujesz olewactwo i gówniarstwo, jak chcesz to się podkładaj i patrz co dalej.
              • czu-jka Re: 23.10.11, 14:39
                No własnie. Bo powiedział, że sprawdzi godziny otwarcia, więc de facto nie mówiąc nawet, że zadzwoni, informację zdzwonimy się rozumiem jako telefon z jego strony.
                Ot, dylematy mamsmile.
                    • zainteresowany1977 Re: 23.10.11, 14:55
                      Eee... mizernie, tak jakby miał zastrzeżenia i nie byłby pewny, że chce tam z Tobą pójść. Gdybym był oczarowany kobietą to bym powiedział (skoro mam załatwić to wyjście) ,,dowiem się co i jak i dam Ci znać", zdzwonimy się w momencie gdy mam załatwić wyjście to jakaś ściema jest, taki wymyk w ostatniej chwili?
                      • czu-jka Re: 23.10.11, 15:03
                        Morał z tego taki, że i tak jak facetowi zależy to dzwoni a jak nie to niewink.
                        Jest 15, wiec i tak o wyjsciu nie ma juz mowy. Wszystko jasne i nie trzeba debatowac na ten temat.
                        Dupa w kwiatachsmile.
                • zainteresowany1977 Re: 23.10.11, 14:51
                  Robienie wrażenia można by porównać do uczty, jak na pierwszy ogień pójdzie najlepsza potrawa to pozostałe będą już tylko jej cieniem i mdłym wypełniaczem, lepiej podać wiele niezapowiedzianych dobrych potraw o różnych porach uczty niż jedną mega wybitną na dzień dobry smile
    • ma_ewa01 Re: Kodeks postępowanie damsko-meskiego:) 23.10.11, 17:09
      ... kołacze mi takie powiedzonko - jak ktoś chce szuka sposobów a jak nie chce szuka powodów...
      Mężczyźni znikąd , nie z sasiedztwa, ze szkoły, z pracy, z uczelni itp ale właśnie znikąd czyli np z netu, czatu, klubu, poznani przelotnie, anonimowi- to typowe zachowanie jedno dwa spotkania, czarujący ,miły, zainteresowany związkiem, podbija swoje męskie ego i znika bez śladu. Nie wiem, może naściemnia i boi się konfrontacji, realu, bliskości...Ale o takich przypadkach naprawdę często się słyszy...
      Oby Twój doktor był inny
      Msmile
      • zainteresowany1977 Re: 24.10.11, 09:31
        Przeczytałem to kiedyś po łebku żeby lepiej poznać obyczaje zołz wink i doszedłem do wniosku, że ten poradnik jest zaadresowany do kobiet które nie zdołają zastosować zawartych rad w praktyce ... bo zołzy są zołzami z natury i od zawsze a kobiety łagodniejsze nie mogą się nauczyć być zołzami tak jak kura nie może się nauczyć być orłem smile
        • algaria Re: 24.10.11, 10:49
          Też przeczytałam i niestety doszłam do podobnego wniosku - fajne rady tylko jak je zastosować jeśli zależy ci na facecie.
          Jak mi zależy to bym mu niebo przychyliła, a nie strzelała focha i olewała go dla zasady. Jak trzeba być silnym by nie dzwonić nie pisać pierwszej...
          Ja wiem że kiedy on wychodzi z kolegami bombardowanie go 100 smsami na godzinę jest głupie ale to już jest poniżanie siebie i nie ma nic wspólnego z bycie zołza czy anielicą.
          • czu-jka Re: 24.10.11, 11:04
            Algario, ja się staramsmile AA jestem baardzo zainteresowana. On pewnie sobie myśli, że nie. Ale czuję się też jakby dał mi po mordzie.
            Wyglądam dziś jak zombi, ale zdałam egzamin więc jakis plus jest na dobry poczatek tygodnia.
            • algaria Re: 24.10.11, 11:13
              Mówiłam że zdasz
              A ja z tymi zołzami mówiłam o sobie i że mi jest bardzo trudno wprowadzić te zasady w życie
              Ale powiem Ci że bycie aniołem nie jest dobre i zołza też - najlepiej wypośrodkować i to jest chyba najtrudniejsze
                • zainteresowany1977 Re: 24.10.11, 12:18
                  To może on jest cwana małpa i chce żebyś zachodziła w głowę?, ponoć cwaniaczki potrafią zwlekać do 3 dni a potem potrafią się odezwać jak gdyby nigdy nic i wypatrują zaniepokojenia ich nie dzwonieniem wink, zasada niedostępności, towar trudniej dostępny wydaje się cenniejszy.
                  A tak bardziej na serio, jak się tak ulotnił to chyba się ulotnił, jak ktoś ochotny to się nie ulatnia tylko bajerzy seksowymi sms'kami, telefonami jakimiś itd.
                  • czu-jka Re: 24.10.11, 12:23
                    On od początku nie bajerował mnie tanimi tekstami. Dzwonil, ale tak zachowawczo. W knajpie za mnie nie zaplacil. Mowil, ze sie cieszy ze spotkania, ze czekal na nie. Ale nawet nie rwał się z trzymaniem za rękę lub całowaniem. A co mówić o seksownych smsach, nie ten typ.
    • hoaxx Re: Kodeks postępowanie damsko-meskiego:) 24.10.11, 10:51
      czu-jka napisała:

      > Mam dylematy jak 16-latka od kilku dni smile.
      > Spotkałam się z Panem w piątek. Było miło. Zaproponował spotkanie w weekend. Mi
      > eliśmy w planach wybrać się w pewno miejsce.
      > No, ale nie dzwoni.
      > Ja twardo nie daję znaku życia, choć kątem oka coraz zerkam na komórkę. I nie u
      > krywam, że mam ochotę na spotkanie.
      > Trzymam się zasady, którą ostatnio przytoczył Zet- To wbrew naturze, żeby mysz
      > uganiała się za kotem.
      > Dziewczyny, dzwonicie pierwsze? Chłopaki jak to jest spostrzegane.

      Ja to upośledzony jestem, więc się nie wypowiadam bo jeszcze zaszkodzę.

      Powodzenia,
      H.
    • coill Re: Kodeks postępowanie damsko-meskiego:) 24.10.11, 20:42
      czu-jka napisała:
      > Dziewczyny, dzwonicie pierwsze?
      nigdy,chyba ze cos odwalebig_grin
      co do dzwonienia ja nie dzwonie w sumie nigdy do tych z kt sie umawiam na randki, ale czasem napisze sms jako pierwsza gdy cos chce, po pewnym czasie jak jest ok.
      kumpel moj kiedys to fajnie okreslil- ze czasem powinnysmy pierwsze zeby facet wiedzialze ma do czynienia z osoba normalna,bo taka do kt. zawsze trzeba pisac pierwszemu bo nie umie sama napisac "hej/dobranoc/co tam" to szacunku tez nie wbudza, musi byc jakas rownowaga.
      niestety jak powiedzial zet...mysza za kotem nie moze latacsad szkoda, ja bym wolala kotem byc haha,a tak trzeba udawac mysze;/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka