No, to zapodaję

09.12.11, 00:04
Właśnie po raz trzeci oblałam egzamin na prawo jazdy (ciężki wstyd, że do tej pory go nie zrobiłam, ale to insza inszość). Jestem zniechęcona, nie mam już ochoty próbować, ale rozłożyłam trzy karty z pytaniem, co będzie, jeżeli jednak podejdę po raz czwarty. Wyszło, co następuje.

1. Tak będzie: Sąd.
2. Tak nie będzie: Księżyc
3. Rada: Sprawiedliwość.

Same wielkie arkana, czyżby tarot usilnie mnie namawiał, żeby jednak spróbować? W dodatku z sumowania liczb tych kart wychodzi 13 - Śmierć, co wygląda na jeszcze jedną zachętę. Przed ostatnim egzaminem nałykałam się ketonalu - kręgosłup szyjny tak potwornie mnie bolał, że nie byłabym w stanie nawet patrzeć w lusterka. Może dlatego w pewnym momencie straciłam orientację i popełniłam błąd. Księżyc w pozycji "tak nie będzie" może sugerować, że tym razem będę przytomna. Co myślicie?
    • krolowa.mieczy Re: No, to zapodaję 09.12.11, 09:56
      Sugeruję sie Twoimi kartami z kotami tzn kartą Sąd.
      Kot na balkonie patrzy w lewą stronę - skręty w lewo to Twój problem? Uważaj na światła (na niebie jest kocur z gwiazd więc skojarzyło mi się ze światłami). Poza tym kot na balkonie zainteresowany jest tym co z przodu i nie patrzy się do tyłu, gdzie leżą ciekawe rzeczy na podłodze. Lusterko wsteczne też ważne. Możesz mieć mało miejsca gdzieś (na palu lub na ulicach) obyś się zmieściła - na tym balkonie jest trochę bałagan i kot musiałby uważać jak się cofa/idzie do tyłu, żeby nie podeptać tych przedmiotów.
      Czy mam rację to nie wiem bo czytałam tylko z obrazka karty.
      Sądzę, że zdasz. Sprawiedliwość to papier, dokument.
      • krolowa.mieczy Re: No, to zapodaję 09.12.11, 10:40
        Jeszcze mi się coś skojarzyło a propos Sądu. Wyłącz komórkę, nie włączaj radia (jak egzaminator będzie chciał je włączyć to powiedz odważnie, ze będzie Cię ono rozpraszać i czy byłby tak miły itd).
        • baba_potwor Re: No, to zapodaję 10.12.11, 02:00
          Dzięki, Królowo, ze skrętem i patrzeniem do tyłu trafiłaś - wywaliłam się na łuku jadąc w tył, w dodatku podczas tego ćwiczenia mam problemy z odwracaniem się i kontrolą toru jazdy przez tylną szybę (niewyrośnięta jestem i widzę niemal wyłącznie zagłówki, a gapienie się przez szybę jest obowiązkowe uncertain). Ze światłami jest tak, że czasem zapominam zatrzymać się przed strzałką w prawo. Komórkę zawsze wyłączam, bo klienci i rodzina zawsze dzwonią w nieodpowiednim momencie smile. Jeszcze raz dziękuję.
          • czu-jka Re: No, to zapodaję 10.12.11, 10:01
            Babo. Przede wszystkim opanuj nerwy. Na łuk znam świetny sposób. Jak skręcasz kierownicą na wysokości 2 słupka patrz w prawe lusterko. Gdy widzisz linie wyprostuj kierownicę pózniej zrekaj w tył. I staraj sie by pachołek z tyłu był widoczny między dwoma zagłówkami w aucie. Ja jak nie dałam rady cały czas patrzec w tył (robiło mi się słabo), patrzyłam co raz w lusterka. Grunt, zebys sie odwracała ale nie musisz siedziec caly czas odwrocona do tyłu.
            Ps. 3 razy to teraz norma. Najwazniejsze to nie poddawac sie, trzymac nerwy na wodzy i podchodzic czesto. Jestem pewna ze Ci sie udasmile.
            • nielaik Re: No, to zapodaję 10.12.11, 13:01
              Rada: bycie maksymalnie skupionym. Podczas jazdy nie zajmować się pierdołami.
              • baba_potwor Re: No, to zapodaję 11.12.11, 17:09
                Królowo, czu-jka, nielaik - stokrotne dzięki smile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja