anna151sx
14.03.12, 09:38
Jaki jest cel wizyt mojej siostry u mamy?
Z przełożenia: 2 kielichów, Diabeł, Gwiazda
Sedno sprawy – 9 mieczy
Taki jest cel - Świat
To nie jest celem - Cesarzowa
Wynik - Gwiazda
Rada – Król kielichów
Z przełożenia 2 kielichów, niby chce się z mamą spotkać. Diabeł – wg mnie to złość i zazdrość – takie uczucia moja siostra pokazuje wobec mnie. Może ona ma dalekosiężne plany? Otóż rodzice jeszcze za życia taty zapisali swoją kawalerkę mojemu synowi. Od tej pory moja siostra wykorzystuje każe spotkanie ze mną żeby mi dokuczyć. Mama mieszka sama w tej kawalerce, a ja dzwonię dwa razy dziennie, opłacam panią, która przychodzi dwa razy w tygodniu i sama odwiedzam ją (18 km) tez 2-3 razy w tygodniu. Chodzę do lekarzy itp. Syn mieszka na miejscu, i faktycznie mało babcią się zajmuje, ale jak trzeba zwiezie do lekarza, naprawi coś. Raz w tygodniu robię u mamy obiad dla mamy i syna z rodziną – i wtedy mama jest szczęśliwa. Mama nie chce przyjechać do mnie na wieś, bo tu jest daleko do lekarza, a jakby jej się coś stało? Ale przyszłość zapewne taka będzie. Od jakiś 3 miesięcy siostra przyjeżdża raz w miesiącu (30 km) – robią wtedy z mamą zakupy na przykład. Mam wrażenie, że jej intencje nie są czyste, będzie w przyszłości starała się tę darowiznę unieważnić. Siostra ma wobec rodziców również dług wdzięczności (o czym zdaje się nie pamiętać) – wychowywali w dużym stopniu jej syna, najpierw razem, później mama sama. Dostała też od mamy jakieś pieniądze.
9 mieczy – kłopoty, trochę czuję się jak w pułapce w całej tej sytuacji, mama też jest osoba narzekającą (całe życie, a na starość to się nasiliło) apodyktyczna i dość bezwzględną, często słyszę, że jakby komuś z sąsiadów zapisała tę kawalerkę to by ją na rekach nosili itp. Albo: czworo dzieci wychowałam i na starość zostałam sama.
Świat – niby dobra karta, może intencje jednak są czyste?
Cesarzowa – jednak nie jest celem opieka nad mamą i dobre więzi rodzinne.
W wyniku Gwiazda – liczy na odległe korzyści?
Król kielichów jako rada?
Pomóżcie, bo mam uczucie, ze od kiedy jestem dorosła wyłącznie świadczę na rzecz mojej rodziny: najpierw dzieci, później okropny mąż, no i mama. Na dodatek nikt tego nie docenia

. I jeszcze od lat spotykają mnie przykrości i złośliwości ze strony siostry.