POMOCY :(

11.04.12, 16:44
witam! jestem w 19 tyg ciąży zagrożonej. bardzo często krwawie i mam z tego powodu straszne nerwy. ostatnio wykryli u mnie początek łożyska brzeznie przodujacego i paciorkowca. błagam o wróżbe. nie potrafię się wyciszyć a to źle wpływa na mojego synka sad leże, chodzę tylko do łazienki sad z tego wszystkiego nawet zaczęłam podpalac papierosy! ta ciąża od początku jest zagrożona sad jestem przygotowana na wszystko ale będę spokojniejsza jeśli się dowiem czy będzie dobrze czy zle.
    • magda31101986 Re: POMOCY :( 11.04.12, 17:15
      jestem gotowa od razu się odwdzięczyć! w każdy możliwy sposób!
      • independency.today Re: POMOCY :( 11.04.12, 18:36
        Bardzo chciałbym Ci pomóc, ale nie wróżę dzieciom i ciężarnym. Przede wszystkim nie pal!! To na pewno nie robi dobrze synkowi. Powinnaś też mieć bardzo dobrego lekarza, któremu można zaufać. Jeśli chcesz (i jesteś z Wawy), mogę Ci wysłać kontakt na priva. Odwagi! Nie takie ciąże się teraz ratuje!
        • magda31101986 Re: POMOCY :( 11.04.12, 20:10
          jestem z przemyśla. JUż wszystko zależy od losu jaki mi pisany. jeśli nie wróży się osobom w ciąży to może trochę z innej strony np czy mój mąż zostanie w tym roku ojcem? u nas lekarze mają krótką odpowiedź. jeśli dziecko będzie chciało to się utrzyma a jak nie to nie sad
          • freya_v Re: POMOCY :( 11.04.12, 21:28
            A co jesli wrozba bedzie nie pomyslna? co jesli w kartach bedzie widac to co najgorsze... bo mam wrazenie ze nastawiasz sie tylko na ta dobra wersje. Juz teraz jestes w oplakanym stanie a co bedzie po ewentualnej wrozbie? spróbuj najpierw popracowac nad swoimi emocjami, pomysl o czyms przyjemnym, wycisz sie... i nie pal! szkodzisz tyd dziecku ktore i tak ma juz ciezko wszystko zalezy od Ciebie czytaj albo sluchaj duzo muzyki bo nerwy niczego dobrego nie przyniosa i kazdy to wie bez kart. Trzymaj sie
            • magda31101986 Re: POMOCY :( 11.04.12, 22:16
              nie jestem nastawiona tylko pozytywnie. biorę pod uwagę wszystkie możliwości. nawet mój mąż mi mówi że cokolwiek będzie to mamy siebie i będziemy dalej próbować. nawet była bez względu na to jaka by była ta wróżba byłabym spokojniejsza. bo jeśli pozytywna to fajnie, a jeśli zła to trudno. przynajmniej bym potrafiła się z tym stopniowo pogodzić.
              • magda31101986 Re: POMOCY :( 11.04.12, 22:18
                lepsza wiara w to co nie uniknione
              • freya_v Re: POMOCY :( 11.04.12, 22:24
                Masz bardzo madrego mezasmile dobrze ze Cie tak wspiera, juz takie slowa podbudowuja Cie psychicznie.. jest jeszcze jedno: tutaj obowiazuje regulamin, trzeba miec 25 postow zeby prosic o wrozbe dlatego w tej sprawie przydalaby sie opinia ktorejs z admineksmile
                • magda31101986 Re: POMOCY :( 11.04.12, 22:54
                  tak wiem ale liczę na zaufanie. nigdy nie miałam łatwo. o wszystko musiałam walczyć. interesowałam się kiedyś ezoteryka i wiem że lepiej znać konkretną prawdę bo wtedy łatwiej się z nią pogodzić. wróżka przepowiedziała że kiedyś będę zajmować się tarotem. jednak jeszcze muszę na to poczekać. narazie za dużo innych spraw mam na głowie.
                • algaria Re: POMOCY :( 11.04.12, 23:03
                  Poroniłam synka i kiedy to się działo mój lekarz powiedział że nic na siłę widocznie natura tak chce
                  A czemu Ty nie jesteś w szpitalu?? na podtrzymaniu?? Dziewczyno marsz do lekarza może nie jest za późno ... ja walczyłam o drugiego syna i mam go ale z byle pierdołą byłam w szpitalu a co dopiero z krwawieniem....
                  Raczej nikt się nie podejmie wróżby dla Ciebie co dalej z ciążą jedynie może to na pytanie Co powinnaś teraz zrobić po za niepaleniem ...
                  • magda31101986 Re: POMOCY :( 12.04.12, 04:59
                    zawsze gdy jest krew idę do szpitala i jak się uspokoi to mnie wypuszczają... no ale dziękuje za dobre chęci. nie wiem już czego mam się czepic w łóżku. nie mogę skupic się na książkach i na tel. dobrze że mam internet w telefonie bo bym naprawdę całkiem zwariowała... a teraz mąż do pracy i zostaje sama sobie
Pełna wersja