jak się odnaleźć...

22.04.12, 17:28
Sprawa jest delikatna. Jestem w oku cyklonu, jakby centralnym punktem - boszsz jak to głupio brzmi. Rodzina obsadziła mnie w roli:
- pocieszycielki
- osoby której można się wygadać
- osoby która daje rady
- osoby która musi wysłuchiwać żale jednych na drugich
zupełnie nie dbając o moje emocje i moje prawo do niewiedzy. Ok, pozwoliłam im na to wiele lat temu i teraz tak mam. Jest mi z tym bardzo cieżko, ale nie chcę niczego zmieniać, bo... no nie chcę. Jednak teraz pogubiłam sie sama i nie umiem się odnaleźć. Jak mam się odnaleźć w tym wszystkim co wkładają mi na barki?

Sedno - Qmieczy
tak nie - Qkijów
tak - as monet
rezultat - 2 kijów

Czy ktoś ma pomysł? Ktoś dziś mógłby mi pomóc? Ja sama nie potrafię tych kart przełożyć na język polski. uncertain
Nie piszcie nic o odcięciu się, bo nie chcę. Chcę odzyskać tylko mój pion i trzymać się go pazurami, bo beze mnie oni... uratowałam 2 małżeństwa....
    • anuszzka Re: jak się odnaleźć... 22.04.12, 18:00
      Sedno - Qmieczy
      tak nie - Qkijów
      tak - as monet
      rezultat - 2 kijów

      Jak sie nie chcesz odciac to badz czasami asertywna. Czas to pieniadz, odloz czasami takie rozmowy na pozniej, nie inicjuj takich rozmow, sama pierwsza nie podpytuj sie.
      As monet kojarzy mi sie z jakas inwestycja w siebie, w samorozwoj.
      • babowa Re: jak się odnaleźć... 22.04.12, 18:21
        to ja sprobuje
        az sobie obrazki wyjełamwink
        jestes ta mieczowa krolowa i lubisz nia byc
        podejmujesz decyzje, udzielasz zdecydowanych porad i jest pewna ze dobrze radzisz
        tylko nie mozesz sie w to wczuwac, sama wplatywac, nie chcesz sie odcinac od tej roli ale musisz zmienic podejscie
        badz mediatorem a nie posrednikiem
        za duzo czasu, energi, mysli wkładasz w problemy innych, jestes dobra w poprawianiu relacji miedzy ludzmi ale zadbaj tez o siebie
        gdzies pojawi sie jakas okazja, propozycja dotyczaca twoich spraw, nie przeocz tego, to otworzy ci droge na cos nowego, dajacego spokoj, wyciszenie, nowe mozlwosci

        jakos tak
        • krolowa.mieczy Re: jak się odnaleźć... 22.04.12, 18:46
          Babowa, jesteś dobra w te klocki smile
          Pisz tu częściej i się nie wstydź smile
          • babowa Re: jak się odnaleźć... 22.04.12, 18:52
            a tam dobra
            musze miec obrazki, bez nich leze i kwicze
            dzis wyciagnełam , bo mam czas i warunki ale i tak czuje ze tylko sie slizgam po wierzchołkach
            a nie pisze, bo jak juz powiedziałam, bez obrazkow to juz zero wyobrazni
      • krolowa.mieczy Re: jak się odnaleźć... 22.04.12, 18:45
        Asertywność to dobry pomysł. Tylko b. trudno jest być asertywnym w stosunku do rodziny. 2 osobom już wcześniej mówiłam, że wypalają mnie te rozmowy...
        Albo może mi zależy bardziej niż im?
    • algaria Re: jak się odnaleźć... 22.04.12, 18:28
      as monet - weź sprawy w swoje ręce i ukróć ten proceder 2 kijów - albo się odetnij wysłuchaj przytakuj a myśl o czymś innym albo powiedz im otarcie że jesteś neutralna ale to nie znaczy że się tym nie przejmujesz ... niech się pomyślą że robią Ci przykrość. Może trzeba pokazać rodzinie jak Ty się czujesz w takiej sytuacji że wpadłaś do kraju na urlop i wypoczynek i chcesz odpocząć a nie się zadręczać bo jak Ty wyjedziesz oni się pogodzą a Ty będziesz myśleć
      Nie wiem... kurcze nie wiem
      • krolowa.mieczy Re: jak się odnaleźć... 22.04.12, 18:49
        eee... w Niemczech też jestem kołem ratunkowym.
        Nie mogę i nie chcę się całkowicie odciąć.
        Chcę znaleźć sposób, żeby nie przybijało mnie to od środka, żeby... No nie wiem, Qmieczy jest tylko z zewnątrz ze stali, lodu i kamienia; czasem staje się zwykłym człowiekiem.
        Chcę złapać równowagę tylko. I stad ten rozkład.
        • babowa Re: jak się odnaleźć... 22.04.12, 18:57
          no to krolowo
          skoro wszedzie jestes tym kołem ratunkowym, tzn, ze ludzie czuja w tobie chce wysłuchania, pomocy i dlatego lgna do ciebie
          twoim problemem jest brak filtracji tych bolaczek
          zamiast je przepuszczac ty zatrzymujesz je w sobie
          masz intuicje, dar zjednywania ludzi wiec moze warto na powaznie zostac mediatorem?
          albo chociaz poczytaj sobie , dla samej siebie, technik mediacji, roli mediatora
          bo cie to wykonczy
          • mrgodot Re: jak się odnaleźć... 22.04.12, 20:32
            Sedno - Qmieczy
            tak nie - Qkijów
            tak - as monet
            rezultat - 2 kijów

            Królowa Buław stanęła na nie czyli jeśli chcesz odzyskać pion to się nie włączaj w ich sprawy. A Królowa Mieczy trzyma się prosto i potrafi uciąć dyskusję, postawić na swoim i w ogóle dobrze sobie radzi jeżeli chodzi o sprawy logistyczne. Ale też potrafi brać na siebie wszystkie zgryzoty i bolączki dnia codziennego i poświęcać się w imię - właściwie nie wiadomo czego.
            Królowa Mieczy to taka mała Sprawiedliwość. U Crowleya na talii nawet trzyma odcięty łeb.

            Radą jest As Monet czyli zajęcie się własnymi sprawami, własnym życiem i szukanie nowych możliwości. Skup się na materii, na tym co tobie daje życie. Właściwie trudno się dzielić i pomagać innym z pozycji żebraka więc to chyba uzasadnione.

            Ale pewnie tak nie zrobisz - 2 Buław i tak cię pokazuje w pozycji kobiety stojącej na progu i nie potrafiącej zerwać (jeszcze) pępowiny. Tarot jest mądry i wie, że na razie ci się to nie uda albo sama tego nie chcesz. Albo i jedno i drugie. I jeszcze dziesięć innych przeciwskazań. Cała Królowa Mieczy: "Zacisnę zęby i dam radę".

            Może zacznij od postępującej powoli obojętności na to co się dzieje w rodzinie? 2 Buław się przygląda ale niekoniecznie zaraz angażuje.
            Ja żeby odzyskać pion - a dokładnie tak samo miałam - weszłam sobie na jakiś czas w Pustelnika i stwierdziłam, że najważniejsza jestem ja i moje zdrowie psychiczne i emocjonalne.
            • anna151sx Re: jak się odnaleźć... 22.04.12, 21:04
              Bez pospiechu i nagłego zerwania. Ja bym zaczęła mówić o swoich problemach - dla równowagi. Sama tez zwróć się do niektórych o wsparcie.
              • anna151sx Re: jak się odnaleźć... 22.04.12, 21:06
                Niech te relacje będa bardziej symetryczne, inaczej będziesz czuła sie wykorzystywana, a to rodzi własnie takie frustracje.
    • krolowa.mieczy Re: jak się odnaleźć... 23.04.12, 09:54
      Dziękuję wam za odpowiedzi. Dziś jest już lepiej ze mną (do następnego razu), ale sprawa nie jest rozwiązana tylko zamieciona pod dywan.
      Nie mogę się wycofać (poczucie odpowiedzialności mi nie pozwala) i nie mogę też pozwolić na niszczenie siebie. Mam nadzieję że z czasem znajdę złoty środek choć przychodzą chwile gdy chciałabym nawrzeszczeć na dwoje ludzi, że zachowują się jak nastolatki a nie jak 2x starsi ode mnie. Obarczono mnie odpowiedzialnością i nie mogę nikogo zawieźć...
      Dzięki smile
    • nielaik Re: jak się odnaleźć... 23.04.12, 15:14
      Nie bardzo wiem co ci doradzić i czego oczekujesz. Chcesz coś zmieniać?
      Gdyby dobrą drogą na nie wciąganie w konflikt było serdeczne i ciepłe tłumaczenie, zrobienie wykładu dlaczego nie chce się w to angażować, podanie skutków i przyczyn, wyjaśnienie całego procesu, to moglibyśmy przypuszczać, że tarot odpowiedział Kapłanem, 6 kielichów...Tego nie ma. Widać, że do twoich rozmówców trafi typ komunikacji i zachowania Królowa Mieczy i As Monet. Napisze jak mi się objawia Królowa Mieczy.
      KM krótko i zwięźle się wyraża. Na pewno nie ma zamiaru tłumaczyć czegoś w nieskończoność, doskonale zdaje sobie sprawę z tego co jest źródłem problemu, o czym też w dwóch zdaniach informuje rozmówcę. Przepraszam, ale powinieneś powiedzieć mi o tym wcześniej, że trudno ci się po wcześniejszym związku pozbierać, nie wiem po co mnie zwodzisz, skoro widać, że nic z tego nie będzie. I tutaj Królowa Mieczy sama odwraca się na pięcie i odchodzi, bo wie, że nie ma co ratować czegoś co i tak jest nie do uratowania. Ona się nie cacka, nie chodzi o to, żeby przyłożyć słowem, ale ona puszcza krótkie piłki. Masz nadwagę, ciągle płaczesz z tego powodu, dieta działa, ale jesteś niekonsekwentny, to jest wykonalne, rozdmuchujesz problem, możesz go sam rozwiązać, nie potrzebujesz wsparcia, takiego jakiego oczekujesz. Karta przede wszystkim nie daje się wciągać w różnego rodzaju gierki. A As Monet może mówić, że ci ludzie sami powinni rozwiązać swoje problemy. Ta karta łagodzi też szorstkość Królowej Mieczy. As jest zajęty swoimi sprawami, stawia najpierw swoje interesy i problemy jako priorytet. Pokazuje mi też wyrachowane osoby. Na pewno bardzo inteligentne, zaradne, kogoś takiego chcesz mieć w zespole, bo wiesz, że skuma nawet najtrudniejszy problem i da rozwiązanie. Właśnie!
      Nie dawaj gotowych rozwiązań na tacy, powiedz, że to dla ciebie za skomplikowane.
      Wracając do karty. Super jest mieć kogoś takiego koło siebie, ale As Monet na pewno nie będzie ciągnąć żadnej kuli u nogi. Przynajmniej w jakimś stopniu (większym, a nie mniejszym) musisz być dla niego użytecznym. Jeżeli widzi, że będzie za ciebie wszystko robić, nie nawiąże z tobą dalszej współpracy. Chcesz skorzystać z jego dobrodziejstw, musisz za nim nadążyć i też dać coś od siebie.
      P.S. Poza kartowo, związki i małżeństwa w rozpadzie. Cóż złego się stanie?
      Odeślij do poradni małżeńskiej, albo koleżanek po fachu. Każdy jak chce może znaleźć inne źródło wspomagania. Zawsze też można wstawić gadkę, że to przekracza twoje kompetencje. smile
      • nielaik Re: jak się odnaleźć... 23.04.12, 15:22
        Wiem co mogłabyś powiedzieć. Jeżeli kładziesz im karty, na ten problem, można dokładnie powiedzieć skąd się bierze, kto za co jest odpowiedzialny i jak należy postępować. Problem nazwany, wiadomo co robić, przestańcie narzekać, zacznijcie sami działać. Nic tu po mnie. Na tym etapie moja pomoc się kończy.
Pełna wersja