czu-jka 16.05.12, 18:16 Postanowiłam, że zakończę moją pracę z tarotem i pozbyłam się talii. Dziwnie się z tym czułam. Ale podczytuje Was ciągle, bo polubiłam to forum i jestem ciekawa co u Was. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 16.05.12, 19:19 Taką podjęłam decyzję. Poczułam, że nie idzie to we właściwym kierunku, nakręcam się. A tak naprawdę rzeczywistość pokazuje inne fakty niż mi się wydawało. Chyba po prostu chcę, żeby los zrobił mi niespodziankę, a nie chce wiedzieć zawczasu co się zdarzy. Lub nie mieć zmąconego obrazu. Odpowiedz Link
anuszzka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 16.05.12, 19:33 Czujko, no tak czasami jest jak sie przewróży. Ja ogolnie rzadko na siebie karty kładę czy bliskich. Mialam przerwę i nie rozkładałam kart ze 2 lata jakos, nie miałam nawet wtedy potrzeby, zresztą duzo sie wtedy u mnie działo, nie mialam czasu Ale od czasu do czasu podczytywałam forum. Karty uzależniają a ja mam osobowosć nałogową, wiec przerwa u mnie wskazana Odpowiedz Link
ma_ewa01 Re: Koniec mojej tarotowej drogi 16.05.12, 20:03 Twoja decyzja... Ale zaglądaj do nas... M Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 16.05.12, 20:10 Pewnie, że będę. Bardzo Was polubiłam przez te 2 lata tutaj Odpowiedz Link
algaria Re: Koniec mojej tarotowej drogi 16.05.12, 21:19 Właśnie miałam się zapytać co z Tobą bo jakoś ostatnio Cie nie widuję... skoro tak czułaś to tak miało być Pozdrawiam i nie zapominaj o nas. Odpowiedz Link
baba_potwor Re: Koniec mojej tarotowej drogi 16.05.12, 21:44 Zostań na forum mimo wszystko, jeżeli możesz, bo będzie mi bardzo smutno, jeżeli sobie pójdziesz. Odpowiedz Link
algaria jeszcze jedno 16.05.12, 23:05 Nie wiem jak pozbyłaś się kart jeśli je komuś oddałaś czy sprzedałaś to ok ale jeśli je wyrzuciłaś to źle - powinnaś je spalić Odpowiedz Link
czu-jka Re: jeszcze jedno 17.05.12, 07:19 No właśnie niestety je wyrzuciłam. Teraz już wiem, że powinnam je spalić. Odpowiedz Link
zainteresowany1977 Re: 17.05.12, 10:25 Może trzeba było je odłożyć gdzieś na wysoką półkę? , wywaliłaś bo znienawidziłaś, och Ty okropna Moje od dłuższego czasu leżą właśnie tak zachomikowane, sięgnę po nie jak będę miał prawdziwy problem lub jak będę chciał je pomęczyć Wybrałem je, wyselekcjonowałem z wielu i są dla mnie czymś bardzo osobistym bo w końcu do pracy z moją mózgownicą , szanuję je za potencjał możliwości i za wkład ludzkości w ich powstanie. Odpowiedz Link
czu-jka Re: 17.05.12, 10:41 Nie znienawidziłam ich. Poprostu uznałam, że nie jest to narzędzie dla mnie. A zachomikowanie ich nic nie pomogło, bo ciągle po nie sięgałam i tak. Tylko teraz żałuję, że je wyrzuciłam a nie spaliłam. Nie pomyślałam nawet o tym w ten sposób. Odpowiedz Link
paruwa78 Re: Koniec mojej tarotowej drogi 17.05.12, 10:01 A za wszystko, kiedyś mi pomogłaś . I mimo odejścia od Tarota masz zakaz opuszczania tego forum Odpowiedz Link
nielaik Re: Koniec mojej tarotowej drogi 17.05.12, 13:41 Szkoda, że wyrzuciłaś. Ktoś mógłby od ciebie odkupić, albo zwyczajnie wziąć. Taka fajna talia. Ja bym nie pogardziła, to jedna z tych talii, które sobie kupię. Odpowiedz Link
freya_v Re: Koniec mojej tarotowej drogi 17.05.12, 13:43 Wlasnie wlasnie czujko, ja tez sie pod tym zakazem podpisuje Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 17.05.12, 13:48 A szkoda Dziewczęta, że wcześniej nie wiedziałam, że chciałybyście Odpowiedz Link
lukrusia Re: Koniec mojej tarotowej drogi 17.05.12, 15:38 Kochana widać, że potrzebujesz dystansu od tarota. Ja od czasu do czasu wrzucam moje karty do szuflady i relaksują się tam tak z miesiąc . Może coś innego z ezoteryki teraz będzie cię kręcić i dlatego masz sygnały ,że tarot nalezy odstawić. Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 17.05.12, 17:45 Dzięki Lukrusiu.Chyba nie, choć muszę przyznać, że jak je wyrzuciłam to poczułam, ze wyrzucam cząstkę siebie. Tak się poczułam. Ale nie mam do nich dystansu, a to staram się teraz osiągnąć w życiu Odpowiedz Link
mrgodot Re: Koniec mojej tarotowej drogi 17.05.12, 20:49 A ja się nawet zastanawiałam dlaczego się nie pojawiasz na forum! Niespodzianka ale rozumiem. Dystans jest bardzo ważny. Jak złapiesz równowagę to przecież zawsze możesz wrócić do kart. Ale przynajmniej zaglądaj do nas Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 18.05.12, 10:18 Godotko. A myslałam, ze nikt nie zauważył mojej nieobecności na forum. Przesyłam buziaki. Odpowiedz Link
mrgodot Re: Koniec mojej tarotowej drogi 18.05.12, 12:37 czu-jka napisała: > Godotko. A myslałam, ze nikt nie zauważył mojej nieobecności na forum. Przesy > łam buziaki. Zauważyłam, zwłaszcza kiedy robiłam darmowe wróżby a od ciebie cisza w eterze Ale rozumiem, szkoda, że wyrzuciłaś talię ale nic się nie stało. Jak poczujesz, że chcesz wrócić to wrócisz, jak poczujesz pociąg do czegoś innego to też dobrze ale najważniejsze to dać sobie odpocząć i nabrać dystansu. Czułam, że musisz odpoczać bo trochę za bardzo chciałaś na siłę coś z kart wydobyć. Ale nie martw się, wszystko w swoim czasie tylko odpocznij. I pisz mimo wszystko, komentuj i nie uciekaj nam z forum Buźka! Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 18.05.12, 13:32 A tak, bo pytałam odezwie się czy nie, spotkamy się czy nie. I wychodziło, tak odezwie się. I była cisza. Albo nie, nie odezwie się. I nagle był telefon. I w sumie nie wiem jak to będzie z Panem Pojawiam się i znikam, ale jeśli los chce byśmy byli razem i starczy mi cierpliwości to może. Nie chce chyba wiedzieć. Odpowiedz Link
magdalena.1230 Re: Koniec mojej tarotowej drogi 19.05.12, 12:08 Cześć Czujka a może teraz czas na coś innego niż tarot ? może masz coś ważnego teraz realizować , ja jak zaczęłam się feng shui interesować to karty tarota odstawiłam na bok . Czujka a w jakim jesteś teraz roku osobistym ?. Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 20.05.12, 23:50 Jestem w 7 roku. Też trochę zaczęłam interesować się Feng Shui. Ale myślę, że to nie to. Odpowiedz Link
nielaik Re: Koniec mojej tarotowej drogi 20.05.12, 15:06 Jak nikt nie zauważył? Zauważyłam, że ciebie nie ma. Nie robisz wróżb na miesiąc, nie zakładasz wątków romansowych. Mimo wszystko, nie znikaj na zawsze. Napisz coś, dołącz się do rozkładu. Właśnie w kartach na czerwiec powystrzelałam sobie chyba wszystko co najlepsze na romans. I wiesz ci napiszę, to się nie może spełnić, bo nie ma takich możliwości. To będzie dobre, napisać w lipcu do tego interpretację. Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 20.05.12, 23:46 Te wątki romansowe to przede wszystkim hahaha. Ale muszę coś przyznać, zakochałam się. Trzymajcie za mnie kciuki. Odpowiedz Link
mrgodot Re: Koniec mojej tarotowej drogi 21.05.12, 13:04 czu-jka napisała: > Te wątki romansowe to przede wszystkim hahaha. Ale muszę coś przyznać, zakoc > hałam się. Trzymajcie za mnie kciuki. Super! To ja już trzymam Odpowiedz Link
freya_v Re: Koniec mojej tarotowej drogi 21.05.12, 13:09 ja tez trzymam zycze duzo szczescia Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 21.05.12, 13:14 Dodam tylko, ze Pan ciągle ten sam. Ale taki jakby 2 początek po przerwie, i tak ostrożnie bardzo. Ale przy nim jestem taką delikatną kobietką, gdzieś ta Krolowa Buław się schowała. Odpowiedz Link
nielaik Re: Koniec mojej tarotowej drogi 21.05.12, 19:10 Wielkie nieba! A jednak się spełnia rozkład. Hymm, komu bije dzwon, temu bije... Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 22.05.12, 18:16 Tylko tam o ile dobrze pamiętam nie było chyba ani ślubu ani miłości Odpowiedz Link
nielaik Re: Koniec mojej tarotowej drogi 22.05.12, 18:24 Nie, krolowa.mieczy napisała, że to będzie dla ciebie rok przełomowy. Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 22.05.12, 19:22 Na pewno dam znać jak to się ułoży, czy coś się wykluje z tego. Odpowiedz Link
leda-is-one Re: Koniec mojej tarotowej drogi 22.05.12, 06:37 Czujko!!!Cos mi sie wydaje ze szybko zakupisz nową talie!!!!Pozdrawiam Cię serdecznie.Leda Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 22.05.12, 09:24 Algario, dziękuję. To się okaże, choć póki co to tak barrdzo powoli się toczy wszystko, ale do przodu Ledo, raczej tego nie zrobięPozdrawiam Cię również gorąco Odpowiedz Link
niwa1 Re: Koniec mojej tarotowej drogi 22.05.12, 11:50 Witaj czujko,witam wszystkich Bywa i tak w życiu,że trzeba czemuś lub komuś powiedzieć stop, i ważne jest równiez to aby zrobić to w porę. Podjęłaś decyzję czujko i ja jestem z tobą, musiałaś mieć ku temu ważne powody. Obcując jednak dalej w świecie kart na forach nie odejdziesz od niego, a wydaje mi się ze o to ci chyba teraz chodzi aby skupić się całkowicie w swiecie rzeczywistym. Zyczę ci spełnienia w realu,dużo ciepła na codzien i miłości. Gorąco pozdrawiam Odpowiedz Link
czu-jka Re: Koniec mojej tarotowej drogi 22.05.12, 13:38 Witaj Niwo, Jak miło Cię widzieć. Masz rację, tylko rozpisałam się z dziewczynami i zaglądam nadal na forum. Dziękuję Ci za miłe słowa i pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link