malutkadorotka
23.06.12, 23:37
witajcie!
prosze o pomoc w interpretacji kilku kart i rozkladow na zwiazek...
mam wielkie watpliwosci co do tego jak to na prawde wyglada od wewnatrz...
w kolejnosci chronologicznej podam wszystkie karty, ktore wyciagnelam;
1)najpierw zapytalam- co powinnam wiedziec o xy jako o osobie- gwiazda
hmmm czy jest on osoba, ktora uwielbia blyszczec, zwracac uwage, byc w centrum uwagi
2) jakie ma do mnie uczucia? - 2 mieczy
wywazone, zbalansowane...odpowiada temu co ja mu okazuje..?
po kilku dniach zapytalam:
3) czy mu na mnie zalezy? 8 bulaw
odczytalam jako tak..
4) w jaki sposob mu zalezy- arcykaplanka
powaznie..???
kilka dni potem rozlozylam 2 partnerskie.
1)
1- czego on oczekuje- 2 bulaw
2- czego nie oczekuje na pewno - diabel
3- czego ja moge oczekiwac- 3 monet
4 czego nie moge- glupiec
5 co robic by relacja dala satysfakcje- gwiazda
wydaje mi sie ze on oczekuje ze bedzie panowal w tej relacji, gral pierwsze skrzypce. nie chce ubezwlasnowolnienia?
ja moge spodziewac sie korzysci materialnych, nie powinnam natomiast spontanicznosci, kreatywnosci, ....
powinnam zaufac, wierzyc w sukces, ze sie uda.............
2)
1 jak ja to widze- kaplan
2on- ksiezniczka monet
3 moje oczekiwania 8 bulaw
4 jego 3 kielichy
5moje perspektywy krol monet
6 jego- 9 mieczy, dobrane as mieczy
ja szukam, probuje odkryc sens i prawde...oczekuje wiecej dzialania, aktywnosci. a widze w tym wszystkim przyszle korzysci materialne....
on widzi to jako cos z czego mozna skorzystac... chce dobrych relacji, przyjazni, milo spedzanego czasu. ma obawy co do przyszlosci tego zwiazku? jakies wizje na cos ale niepewnosc...
po kilku dniach zadalam tez pytanie- jak wyglada sytuacja zwiazku z xy w tej chwili?
10 mieczy, dobralam 5 kielichow i 10 monet... (jakos to 10 mieczy zupelnie mi nie pasowalo do uczuc ktore mialam wtedy i jak widzialam 'nas' w tamtym momencie...)
czyli jakby cos sie ewidentnie skonczylo, gorzej juz byc nie moze...rozczarowanie... a ta 10 monet??? wskazuje na 'bogactwo', pelnie...???
uzywam kart thota
spotykamy sie od kilku miesiecy, ale nie wiem do czego to zmierza.... chyb boje sie tez otworzyc, wiec w jakims stopniu tez trzymam dystans i nie wyrazam ucuc, bo i boje sie co tak na prwde sie w nim kryje...czuje kilka blokujacych mnie przeszkod, a w zasadzie chyba wyimaginowanych...
dziekuje z gory za pomoc!!!!!!!!