ucztababette
07.07.12, 22:57
Czesc.
Wrocilam do Was z zapytaniem o moja Mama - moja mama ma cale spektrum chorob - astma, rak piersi, jest po chemii, radioterapii, osteoporoza. Nie lubie rozkladac kart, ale to co dzis mialam, po prostu mi sie wlosy zjezyly. Zrobilam mamie masaz i poszla sie wykapac. Po chcwili z bezdechem wyskoczyla spod prysznica. O malo mi sie na oczach nie udusila, gdybym jej nie pouderzala po plecach

Miala wycinane tez polipy w nosie.
We wtorek umowione jestesmy juz do lekarza. siedze i mysle, co jest grane - albo ma taka silna nerwice, ze nie potrafimy tego opanowac, albo towarzystwo polipow gardle, albo tarczyca. Nie wiem w ktory desen uderzyc.
Rozlozylam sobie w ogromnej bezradnosci karty i mi rece opadly:
w przelozeniu 6 kielichow i Wieza a potem zrobilam ten co zwykle rozklad na piec kart
1.Problem; krol bulaw
2. czego nie mozna zmienic: 3 bulawy
3.co mozna: paz mieczy
4.co pomoze: Cesarz
5. rezultat: Wisielec.
No i jak nic mi sie do glowy dobija: szyja. Patrze na te aureole wokol glowy Wisielca i za jasna Anielke nie pojmuje, co znowu z ta maja mama

Mama mi mowi,z e kiedys i tak tzra umrzec,a le kurcze nie tak,z e mi sie na oczach dusi. Kurcze no tyle juz przeszlysmy, zlego i dobrego, ale kurcze no cos nie taki czeka mnie znowu cos, tylko nie wiem co.
Dzieki, jesli potraficie mi podpowiedziec, co jej w tej szyi siedzi. czy to nerwica czy jakies polipy, guz, tarczyca czy cos innego.
dzieki.