malutkadorotka
12.07.12, 15:28
witam...
wiem, ze nie posiadam wystarczajacej ilosci postow, aby miec postawiona wrozbe, ale mimo wszystko sprobuje porosic....
oczywiscie zaplate jak najbardziej uiszcze...
znalazlam sie w podbramkowej sytuacji i nie mam pojecia co dalej....
nie jestem w stanie sama sobie zrobic rozkladu bo jestem w rozsypce....
moj problem- jestem w ciazy..... a moj 'partner', czy jakkoliwek nazwac ta osobe... po porstu sie ulotnil..... nie odpowiada na smsy, telefony, nie to ze nekam go 10000 razy dziennie, ale nastala cisza... gdy sie dowiedzial kilka dni temu, wiadomo, byl przerazony tak jak i ja, ale przez 2 dni bylo ok, rozmawialismy nt co dalej, nawet poznal moja matke, po czym na nastepny dzien mial wyjechac na 2 tygodnie... i juz na wiadomosc wieczorna po spotkaniu, nie odpisal..... nie bylismy jakos bardzo blisko, szczegolnie ostatnio, ale...
o co chodzi??? Ma kogos? zdrezerterowal? dlaczego sie nie odzywa????
z gory dziekuje za przeczytanie i chwilke uwagi....
pozdrawiam! M.