Ja po prośbie wielkiej.

21.07.12, 20:42
Nadal gdzies tam spotykam się z ludzmi, poznaje, ale jakos nic z tego nie wychodzi.
I nawinął się taki pan J, ale jak się pojawił, tak zniknął, a mi przypadł do gustu, czy jest sens się do niego odezwac. Czy to może mi coś dać, czy jak napiszę, to odpisze?
Nie chcę już życ złudzeniami i zazwyczaj nie pcham się, gdzie mnie nie chcą, ale tutaj akurat jestem zaineresowana.
Jakby któras wrózka się mogła, to ja pieknie się usmiecham i z góry dziękuję smile
    • freya_v Re: Ja po prośbie wielkiej. 23.07.12, 14:40
      1.jak panJ widzi siebie w relacji-gwiazda
      2.jak widzi Ciebie-kaplanka
      3.jak widzi wasza relacje-2puchar
      4.co sprzyja relacji-paz monet
      5.co oslabia relacje-8mieczy
      6.nadzieje i oczekiwani panaJ-7monet
      7.obawy panaJ-krolowa mieczy
      8.jego zadanie w tej relacji-as puchar
      9.Twoje zadanie-9mieczy
      10.przyszlosc relacji-4monet

      Widac zgodnosc charakterow miedzy wami, mysle ze on tak samo czeka na odzew jak Ty.. paz monet zaznacza tu chec poznania blizej pod wieloma katami by mogl byc z tego zwiazek ale te 8mieczy to jakies blokady przeszkody.to tak jakby trudno wam bylo sie przed soba otworzyc. 7monet to wlasnie czekanie na jakis ruch mysli pewnie co zrobic ale przyglada sie jak zachowasz sie w obecnej sytuacji. przy krolowej mieczy moze obawiac sie ze potraktujesz go surowo i zrobisz mu wyrzuty o to milczenie.(warto bylo by napisac mu cos milego na zachetesmile) on wyszedl w asie puchar czyli jest wyraznie zauroczonysmile Ty wyszlas w 9mieczy wyraznie pokazuje Twoj stan teraz pelen watpliwosci i przytloczenie myslami.. 4monet jest bardzo skapa,ta cisza moze jeszcze troszke potrwac ale tak jak napisalam warto napisac bo ta sliczna 2pucharow to tez wyciaganie reki na zgode wiec on napewno mysli jak by tu sie odezwac i wyjasnic sprawesmile powiedzialabym ze duzo zalezy od Ciebie wg tych kartsmile wszystkiego dobrego pozdrawiam Freyasmile
      • 2bieguny Re: Ja po prośbie wielkiej. 23.07.12, 21:33
        Bardzo Ci dziekuję, jestem teraz na wakacjach, ale jak wrócę, to prześlę zapłatę, co sobie życzysz?
        Dziekuję jeszcze raz.
        • freya_v Re: Ja po prośbie wielkiej. 23.07.12, 21:44
          Wystarczy mi dziekujesmile udanych wakacji, pozdrawiamsmile
      • ma_ewa01 Re: Ja po prośbie wielkiej. 23.07.12, 22:16
        Czy on jest wolny na pewno?
        Kapłanka sugeruje, że życzy sobie Ciebie widzieć w roli kochanki, a obawia się Q mieczy-może żony lub aktualnej partnerki...No i te 4 monety- ma czego pilnować. Reszta kart fajna, ale...
        Byłabym ostrożna, pan może mieć niewyjaśniona sytuację, no i trochę gwiazdorzy chyba...
        Msmile
        • independency.today Re: Ja po prośbie wielkiej. 24.07.12, 09:56
          Też mi się wydaje, że ktoś się koło niego kręci, może nie jakaś żona, ale kobieta, która zagięła na niego ostro haka i go osacza. On wyszedł w Asie Puch., więc czekaj na jego ruch, trochę się podenerwujesz, ale w końcu to on na pewno się odezwie. Masz gwarancję w 2 Puch i Paziu. Poczekaj cierpliwie, nic tak nie dręczy faceta jak całkowity brak kontaktu. Polecamsmile i życzę udanego wypoczynku.
          P.S. 8 Mieczy mi często wychodzi na nałogi, picie, zaburzenia emocjonalne różnego typu.Uważaj! Ale jednocześnie jest to też karta kontaktu.
          • 2bieguny Re: Ja po prośbie wielkiej. 24.07.12, 18:58
            Dziekuję dziewczyny za spojrzenie na rozkład.
          • 2bieguny Re: Ja po prośbie wielkiej. 24.07.12, 19:04
            wiem, ze aktualnie zmaga się z jakimś problemem zdrowotnym, niby waznym, zabieg miał, ale szczegołów nie znam. Radzisz zatem, abym cierpliwie czekała, a nie pisała pierwsza? Dobrze, poczekam.
        • 2bieguny Re: Ja po prośbie wielkiej. 24.07.12, 19:00
          Co masz ma_ewo na myśli pisząc, ze 4 denary - ma czego pilnować, rodziny nie ma na pewno, stanu wolnego na papierze.
    • 2bieguny Re: Ja po prośbie wielkiej. 01.08.12, 14:23
      Napisałam, dostałam odpowiedz, nawet, ok, ale dalej cisza, to juz nie wiem ;/ Poczekam, ale coś cieńko to widzę.
Pełna wersja