nerwica natręctw- choroba psychiczna

27.07.12, 21:21
Dziewczyny,
siostra cioteczna się otworzyła przede mną. Jej mama miała bardzo trudne dzieciństwo (matka jej nie wychowywała, ojciec się wyrzekł, brat jeden urodził się nieżywy, a drugi zmarł młodo, a dokładniej to się utopił. W konsekwencji jej mama wpadła w alkoholizm. Nie jest to aż tak poważne póki co, bo się nie upija, a podpija, ale....problem jest.
Ta siostra cioteczna ma 19 lat, więc młoda dziewczyna,ale przyznała mi się, że pewna kobieta (jakaś znajoma jej mamy) zasugerowała, że ona może cierpieć na chorobę psychiczną, zwaną nerwicą natręctw.

Szkoda mi strasznie dziewczyny, bo ręcę trzęsą się jej jak u 80-latki, widzę, że jest strasznie znerwicowana. Do tego dziewczyna niejako jest sama ze swoimi problemami oraz problemami mamy. Sytuacja finansowa też nie jest za kolorowa.

Może któraś zechciałaby zajrzeć co się z nią dzieje, czy ten problem rzeczywiście jest (ta nerwica natręctw), no i jak mogę jej pomóc??

Będę bardzo wdzięczna.
W podziękowaniu podeślę jakiś przepis.

Siostra ma na imię Agnieszka i wiem, że jest z listopada.
    • mrgodot Re: nerwica natręctw- choroba psychiczna 31.07.12, 00:39
      Masz wielką potrzebę ingerowania w cudze życie. Nie wiem co ci to daje bo jeżeli twoja siostra cioteczna naprawdę będzie potrzebowała pomocy to się do kogoś zgłosi. I nie dlatego, że jedna pani drugiej pani powiedziała, że to moze być nerwica natręctw.
      Zzselin, skup się na sowim życiu zanim zaczniesz układać je po swojemu innym.

      Nie napisałabym tego gdyby to nie był twój kolejny raz ingerowania w cudze życie bo ty wiesz lepiej.
      • zoselin1987 Re: nerwica natręctw- choroba psychiczna 03.08.12, 20:29
        mrgodot,
        o co znowu Ci chodzi....
        Jeśli mnie nie znasz to przestań robić ze mnie jakiegoś potwora!
    • anna151sx Re: nerwica natręctw- choroba psychiczna 03.08.12, 21:03
      Margot ma w zupełności rację. Taka "pomocą" możesz jedynie zaszkodzić. A czy ta mama życzy sobie żeby tak jej "pomagać"? Jedynie co możesz zrobić w tej sprawie to skłonić tę cioteczną siostrę do udania się do psychologa. To jest właściwa pomoc. Pozdrawiam Ania, której życie jest dostatecznie ciekawe i nie musi żyć życiem innych.
Pełna wersja