malam74
30.07.12, 22:18
Dawno, dawno temu... Jak byłam jeszcze młodą licealistką pani z biblioteki w szkole nauczyła mnie wróżyć zwykłymi kartami. Nawet mi to nieźle szło

. Niestety, obecnie nic z tego nie pamiętam oprócz jednego: za wróżbę nie wolno dziękować, chyba, że nie chce się, żeby się spełniła, ale trzeba za nią zapłacić - w tym samym celu. Oczywiście, gdy bawiłyśmy się kartami na wycieczce szkolnej, to nikt pani za wróżbę nie płacił pieniędzmi, tylko jakiś cukierek symboliczny czy coś w tym stylu.
I tak w kontekście naszych dziękowań za wróżbę - czy też spotkałyście się z takimi zależnościami, o których mówiła moja pani z biblioteki?
Pozdrawiam.