pisalam

02.08.12, 12:18
ostatnio o moim zwiazku. Wciaz, czyli juz od miesiaca nie mam z A kontaktu. Facet zachowuje sie jak gowniarz, bo wkleja na swojej tablicy na fb jakies dziwne "przeslania", przypuszczam, ze skierowane do mnie. Strasznie meczy mnie juz ta sytuacja i niepewnosc, co z tym dalej zrobic sad. Zakonczyc to czy czekac dalej az A sie ogarnie. Emocje mam iscie skrajne, dlatego sama wole kart nie klasc. Dlatego prosze jeszcze raz o karty, bo ta sytuacja mnie wykonczy...
    • freya_v Re: pisalam 05.08.12, 16:43
      Postawilam celtycki na relacje do konca sierpnia.

      1.Ty i problem:
      krol pucharow,wisielec
      2.korona rozkladu:
      mag
      3.przeszlosc:
      krol mieczy
      4.terazniejszosc ktora mija:
      diabel
      5.najbl.przyszlosc:
      glupiec
      6.aktualna pozycja zyciowa:
      7.otoczenie:
      sad
      8.obawy/nadzieje:
      umiarkowanie
      9.wynik:
      rycerz mieczy

      Krol puch i wisielec pokazuja ze nie wiesz na czym stoisz,sytuacja jest niejednoznaczna i ani w prawo ani w lewo.Czekasz az sie facet okresli niestety pucharowy tego nie robi i przy wisielcu nie zrobi.Mag mami i manipuluje bedzie dalej zwodzil i gral na zwloke. jedyny plus jaki widze przy tej karcie to to ze bedzie miedzy wami kontakt i rozmowy ale nie sadze by to wnioslo pozytywne rezultaty.krol mieczy pokazuje ze odcial sie od Ciebie wg mnie ten krol jest bardzo pamietliwy i za wszelkie urazy moze chciec sie zemscic/odegrac a przy diable nie beda to sprawiedliwe metody.diabel obok krola pucharow wskazuje na nieszczere uczucia i zamiary,gniew i nie chec z jego strony ale to mija. najbl.przyszlosc glupiec a wiec te zagrywki dalej beda trwac i wciaz bedzie zachowywal sie tak jak to ujelas.. pustelnik wskazuje jakbys miala tylko jego. jesli odejdzie bedziesz sie czula bardzo samotna ja bym radzila odnowic stare znajomosci (karta sad) ktore odsunelas od siebie na wzglad chlopaka. umiar to Twoje checi by przystopowal ze swoimi glupimi zagrywkami i jak cywilizowany czlowiek z Toba porozmawial niestety nie w glowie to rycerzowi mieczy ktory nadal bedzie co jakis czas urzadzal rewolucje miedzy wami i szarpal Twoje nerwy. nawet jesli bedziesz chciala zakonczyc ta relacje to przyjdzie Ci to z trudem i nie ze wzgledu na sentymenty lecz przez jego zawziete zachowanie. bedzie dostarczal wrazen (nie koniecznie dobrych) bo on bedzie chcial bys go popamietala..
      • freya_v Re: pisalam 05.08.12, 16:47
        Przy aktualnej pozycji zyciowej nie wpisalam pustelnika,sorytongue_out
        • szeltie Re: pisalam 06.08.12, 18:31
          Dziekuje fre_ya. Kurcze, bardzo duzo AW w dodatku pasywnych. Wychodzi na to, ze nic juz sie nie da zrobic i powinnam to zakonczyc, bo facet podjal decyzje i nie odpusci od swej decyzji? Moze ktos spojrzy jeszcze na te karty prosze ?
          • szeltie Re: pisalam 06.08.12, 18:32
            tzn freya_v wybacz pomylke.
      • czu-jka Re: pisalam 06.08.12, 19:48
        Wydaje mi się, że on jest chłodny i trochę kombinował. Ale mija Twoja obsesja nim i zaczyna się nowy etap (sorry, za tą obsesję, ale wiem dobrze co znaczy Diabeł), Takie ciągłe myślenie o kimś,
        Moim zdaniem czeka Was w sierpniu niezbyt przyjemna rozmowa, może on zechce coś zabrać, albo Ty powiesz mu co myślisz. W każdym bądź razie nie wyglądają różowo te karty, ale napewno ten Głupiec przyniesie coś lepszegosmile.
        • szeltie Re: pisalam 06.08.12, 22:48
          Jesli ten diabel rzeczywiscie wskazuje na to, ze zaczynam sie emocjonalnie odcinac od niego, to ciesze sie jak dziecko wink. Na dniach planuje oddac mu jego rzeczy zatem mozliwe, ze to ubodzie jakos jego ego smile.
          • czu-jka Re: pisalam 07.08.12, 09:16
            Ja nie umiem odciąć się jeszcze, choć probuje. I zastanawiam się nad wysłaniem pocztą książki, bo tylko to mi zostało z jego rzeczy.
            • freya_v Re: pisalam 07.08.12, 09:48
              Czujko nie oddawaj! dasz mu tylko dowod ze nadal o nim myslisz a on dalej bedzie trzymal Cie na dystans.. mi kiedys bluzka zostala po ukochanym. tez tak mnie nosilo zeby oddac i wiecie co zrobilam? oddalam ja na zbiorke pck! i o wiele lepiej sie poczulam. co bede draniowi oddawac jak sie nawet nie upomina to sie komus bardziej przydasmile oddaj ksiozke do biblioteki albo sprzedaj gdzies zobaczysz o ile lepiej sie poczujeszsmile
            • bluszczyk.kurdybanek Re: pisalam 07.08.12, 09:48
              Kiedyś, lata temu, tak właśnie zrobiłam, odesłałam pocztą z króciutkim liścikiem typu "dziekuję za płytę, chcialam oddać osobiście ale przed wyjazdem nie dam juz rady". Miałam obawy, że dzwonienie, umawianie się, spotkanie może być dla mnie niezręczne, więc wolałam wysłać wink
              • szeltie Re: pisalam 07.08.12, 09:57
                a ja mam zamiar oddac osobiscie. Bez umawiania sie, bo on by nie chcial. Mysle, ze jezeli zostawiamy u siebie rzeczy partnera, to on wlasnie wtedy mysli sobie - jej na mnie zalezy. A gdy oddamy, to jest znak, ze nie chcemy miec juz z nim nic wspolnego. Ja tak do tego podchodze.
                • czu-jka Re: pisalam 07.08.12, 10:06
                  Dziewczyny. On juz wczesniej oddał mi swoje rzeczy. Napisał mi w zimnym tonie, ze chciałby oddabrac rzecz jego mamy i oddać moje. Tłumaczył, że nie chodziło mu o to, tylko tak przy okazji.
                  Prezent od niego wyrzuciłam od razu po kłótni, ale nie umiem przestać o nim myśleć. I tęsknie. Ja to się chyba nigdy nie zmienię z tym miękkim sercemsmile
                  • szeltie Re: pisalam 07.08.12, 10:10
                    czujko, ale to normalne. Ja tez mysle, analizuje, tesknie. Ale oddanie rzeczy to taka kropka nad i. Trzeba sie w koncu odciac, bo to nie ma sensu, zeby sie tak zadreczac ( az sie dziwie, ze to pisze...)
                • bluszczyk.kurdybanek Re: pisalam 07.08.12, 10:28
                  Jak oddajemy osobiście to on może pomyśleć "Czego to czepliwe babsko nie wymyśli, aby się jeszcze raz ze mną zobaczyć". A odesłanie pocztą to krótka pilka i komunikat dla niego między wierszami "Szkoda mi czasu aby pojechać ci to osobiście oddawać". Ale to czyste spekulacje, bo nigdy nie wiadomo, co się w męskiej łepetynie zalęgnie.
                  • szeltie Re: pisalam 07.08.12, 10:31
                    malo mnie interesuje, jak on to odbierze. I tak podejrzewam, ze dzieki mnie obrosl w piorka juz dawno. A niech zobaczy po raz ostatni, kogo traci wink
                    • czu-jka Re: pisalam 07.08.12, 10:46
                      Urósł napewno...
                      Ja teraz zastanawiam się, co ja robię nie tak, że jakoś te moje relacje się rozpadają.
                      Najbardziej boli mnie to, ze powiedział, że jestem/bylam tylko jedna z wielu. Tylko znajomą. Nikim wyjątkowym dla niego.
    • freya_v Re: pisalam 07.08.12, 11:05
      Dziewczyny.. prawda jest taka ze gdyby zalezalo im na rzeczach ktore u nas zostawili to by sie sami po nie pofatygowali albo chociaz upomnieli a tak nawet przez mysl im to nie przejdzie by nie miec konfrontacji z nami, uniknac spotkania oko m oko czy innej formy kontaktu. nie oddawajcie bo jak oddacie kolo dalej bedzie sie toczyc dalej bedziecie myslaly co teraz o tym mysli i zadreczaly dlaczego go to nie ruszylo..
      • dziewczyna_z_pochodnia Re: pisalam 07.08.12, 13:07
        Freya, dobrze napisałaś.
        Dziewczyny, nie zawracajcie sobie głowy tym zwracaniem drobiazgów... Gdyby je chcieli, to sami by się skontaktowali. Rozumiem, że cierpicie, wiem jak to boli... zanim poznałam mojego męża dwóch drani złamało mi serce... Strasznie się męczyłam, jednemu odesłałam książkę pocztą, nawet nie podziękował. Drugi miał się po kilka drobiazgów zgłosić, ale widocznie nie były, aż tak ważne skoro nigdy tego nie zrobił. Po pół roku wypieprzyłam je na śmietnik.

        A wracajac do takich Piotrusiów Panów, to... pierwszy mi taki numer wywinął, że jeszcze jak byliśmy razem (coś się tam już psuło, ale ja myślałam, że to tylko "docieranie się"), to pojechał do Randki w ciemno... Mało się kawą nie zakrztusiłam, jak go zobaczyłam na ekranie telewizora... uśmiechnięty twierdził, że szuka kobiety swojego życia... Dobrze, że miałam wtedy obok siebie przyjaciółki, bo kompletnie się załamałam dowiadując się w ten sposób, że to już koniec...
        • czu-jka Re: pisalam 07.08.12, 13:30
          smile Randka w ciemno bije wszystkosmile
          • dziewczyna_z_pochodnia Re: pisalam 07.08.12, 13:48
            czu-jka napisała:

            > smile Randka w ciemno bije wszystkosmile

            dziś już potrafię się z tego śmiać smile
        • asia.33 Re: pisalam 07.08.12, 13:37
          jaaaaaaaaasna litera .... nie wiem jakbym zareagowała
          co za palant - randka w ciemno, pewnie randkuje do dzis dzien bo tavy szukaja do konca swoich dni i sami nie wiedza w sumie czego
          • dziewczyna_z_pochodnia Re: pisalam 07.08.12, 13:51
            asia.33 napisała:

            > jaaaaaaaaasna litera .... nie wiem jakbym zareagowała
            > co za palant - randka w ciemno, pewnie randkuje do dzis dzien bo tavy szukaja d
            > o konca swoich dni i sami nie wiedza w sumie czego

            dziś ma żonę i dziecko, ale słyszałam, że dalej taki niebieski ptak wink

            byłam w nim tak zakochana, że chciałam nasze przyszłe dziecko nazwać imieniem jego zmarłej mamy i uszyłam sobie sukienkę z beznadziejnego materiału, który mi przywiózł z domu ( przeleżał w szafie chyba z 10 lat), a który należał wcześniej do jego mamy... uznałam to za najwyższy dowód miłości, że podarował mi kawałek poliestru w romby wink
            >
            • asia.33 Re: pisalam 07.08.12, 14:27
              dzisiaj z tego chyba pekasz ze smiechu co?
              jakie my kobiety jestesmy po pierwsze naiwne , po drugie mało praktyczne a po trzecie slepi zakochane eh
              nie no ale to jest hit dnia ta opowiesc o randce w ciemno
        • asia.33 Re: pisalam 07.08.12, 14:45
          ja tez wyrzucilam , takie ładne formowe ciuchy , które zostawił u mnie moj byly sprzed 5lat, lezały w mojej szafie ..az ktoregos dnia po prostu patrzac na nie złapałam za nie i wyrzucialm do kosza a raczej do duzego worka i do smieci ..szkoda bylo mi troszke bo to byly fajne markowe bluzy ale przeciz nie dam obecnemu choc rozmiar dobry by był big_grin wink
          • anuszzka Re: pisalam 07.08.12, 14:53
            A mi kiedys kolezanka numer wywinęła i tez zglosila do Randki w ciemno..big_grin Dzwonia z tv i mowia, aby pani zgłosiła sie na Woronicza z ołowkiem w rekuwink Nie pojechałam, bo stwierdziłam, ze chlopa mam (moj byly) i nie bede mu numerów robic, ani z siebie błaznawink
            A co do rzeczy...u bylego rower zostawiłam i juz mi nie oddalsad Taki z niego dzentelmenuncertain Ale juz rower przebolałam i jego tez (jakies 2 lata cierpialam i bylam w rozsypce, jak nie wiecej). Z perspektywy czasu ciesze sie, ze juz z nim nie jestem, bo to kobieciarz byl a teraz miałabym krzyz z nim i limba pod okiem hehe;/
            • asia.33 Re: pisalam 07.08.12, 15:17
              randka w ciemno to porazka i wstyd wg mnie ..tam mozna co prawda sie wylansowac ale nie osiagnie sie celu..nie sadze aby tam ktos poszedl by szukac milosci raczej by zaistniec tylko takie zaistnienie czasami przynosi odwrotny skutek bo jest sie zle kojarzonym
              • szeltie Re: pisalam 07.08.12, 18:21
                Wiecie co, a ja wlasnie to zrobilam...pojechalam do niego do roboty i oddalam mu te rzeczy...ryczalam w autobusie. Ciekawa jestem, jak on te cala akcje odebral i co teraz czuje. Postawicie mi na to karty ?
                • czu-jka Re: pisalam 07.08.12, 18:38
                  A mówił coś?
                  • szeltie Re: pisalam 07.08.12, 19:15
                    po kilku dosc neutralnych zdaniach na koniec powiedzial - nie mysl o mnie tak zle...a ja zeby nie mowil o mnie zle, on na to - nigdy nie mowilem o tobie zle...i poszedl...cholernie ciekawi mnie to, co on teraz o tej syt mysli. Zawsze reagowalam na nasze kryzysy placzem...a on jak to pan i wladca łaskawie przyjmowal mnie ponownie pod swe skrzydla. Teraz zrobilam inaczej. Odwazylam sie i oddalam mu to osobiscie z usmiechem na ustach. Dlatego ciekawi mnie, co on teraz o tym mysli.
                    • czu-jka Re: pisalam 07.08.12, 21:21
                      Nie mam kart, więc Ci nie pomogę. Myślę, że to był właśnie ten Rycerz Mieczy (Twoje zachowanie).
                      Nie ważne co myśli ważne jak się zachowa dalej.
Pełna wersja