bluszczyk.kurdybanek
06.08.12, 21:12
Wczoraj miałam zaplanowaną wyprawę "na sklepy", miałam błogosławieństwo

męża, do dyspozycji kartę kredytową, wiedziałam, czego potrzebuję, jakie mniej więcej wzory, kolory. Pociągnęłam sobie kartę z pytaniem, czy będę zadowolona z zakupów, z ciuszków, cen. Wyciągnęłam 8 Pucharów, w samochodzie myślałam, że może bez sensu jadę, bo nic nie kupię, 8 Pucharów to taka nie bardzo optymistyczna karta

Kupiłam duzo ładnych ubrań, mocno przecenionych, na niektóre dostałam jeszcze rabaty jakieś dodatkowe. Mężowi się bardzo podobają, ja zadowolona, budżet nie przekroczony, super pasują a o to ciężko bo mam nieproporcjonalną budowę ciała. Nie rozumiem, skąd te 8 Pucharów...