baba_potwor
10.08.12, 23:47
...wczoraj wieczorem, w kilka minut po uruchomieniu, wysiadła zmywarka. Oględziny wykazały - oprócz niedomytych naczyń - jakieś pół litra brudnej wody na dnie urządzenia. "Zatkany filtr" - pomyślałam, więc wspomniany filtr wyjęłam i oczyściłam. Zainstalowałam z powrotem, włączyłam mycie i nic, znów zacina się w tym samym momencie. Doszłam do wniosku, że zator musi się znajdować głębiej, w pompie odciągającej wodę. Postawiłam karty na pytanie: jaki będzie skutek uruchomienia mycia bez naczyń, tylko ze specjalnym płynem rozpuszczającym tłuszcz, kamień i wszelkie osady. I wyszło tak.
1. Sedno sprawy: król buław. Do tej pory nie wiem, dlaczego. Może dlatego, że awaria ograniczała moje możliwości działania? Bo zatory jako takie to chyba raczej 4 monet...
2. Tak będzie: Rydwan. Zator sobie pójdzie precz.
3. Tak nie będzie: Księżyc. Woda nie będzie się gromadzić, co potwierdza że Rydwan w poprzedniej pozycji oznacza przetkanie maszyny. Przy okazji po raz kolejny Księżyc oznacza zatrzymywanie płynów.
4. Podsumowanie: Cesarzowa. Cesarzowa garów nie myje, więc i ja nie będę musiała. Hurrra! Poza tym z podsumowania liczb wielkich arkanów wyszło Koło Fortuny - diametralna zmiana sytuacji. Dzisiaj kupiłam płyn, zapuściłam mycie, i rzeczywiście, cykl mycia doszedł do szczęśliwego końca. Co oznacza, że jutro, zamiast sterczeć nad zlewozmywakiem, będę mogła obejrzeć finał siatkówki kobiet w Londynie

.