krolowa.mieczy 12.08.12, 16:00 Kto chce, to niech stawia karty i opowie wszystkim historię w jaki sposób poznałam się z A. Okoliczności, osoby, miejsce, jak to się stało że zaczęliśmy się spotykać itd. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
algaria Re: zagadka sercowa! 12.08.12, 16:18 Ja zajmę się poznaniem Z przełożenia rycerz buław, 10 mieczy, 6 mieczy W taki sposób Królowa poznała A - umiarkowanie - Miejsce ich pierwszego spotkania - 5 kielichów - okoliczności - 8 kielichów Przede wszystkim nie spodziewałaś się że go spotkasz - umiarkowanie mówi o spokoju dystansie - nie powalił Cię na kolana od pierwszego wejrzenia. Z kart z przełożenia powiedziałby że on wtargnął w Twoje życie w bardzo niemiłych okolicznościach tam na obczyźnie. Pierwsza moja myśl to jakiś upadek wypadek lub szłaś zmęczona przybita smutna i wlazłaś (nie weszłaś tylko wlazłaś) nie patrząc na jednie gdzie on musiał gwałtownie hamować - to taka moja bajka Ale krótko on działał szybko Ty wolno Co do miejsca nie jestem pewna ale na pewno był to dwór powietrze może park ulica a może nawet festyn impreza i czas to pod wieczór lub późne po południe. Dwa fakty Ty na pewno nie miałaś nastroju rozrywkowego, raczej uciskałaś niż chciałaś być w śród ludzi. Chyba że ten Umiar - mówi o mszy, na której się spotkaliście ale Ty musiałaś szybko wrócić bo właśnie padał deszcz a Ty nie miałaś parasola w każdym razie on Cię obserwował o czym Ty nie zdawałaś sobie sprawy wypatrzył Cię w tłumie.. Dobra dość bo jeszcze tu napisze kolejną książkę Odpowiedz Link
czu-jka Re: zagadka sercowa! 12.08.12, 16:23 A może Królowa coś zgubiła i on jako Rycerz Buław pomagał szukać?. Może gdzieś nad wodą? Odpowiedz Link
krolowa.mieczy Re: zagadka sercowa! 12.08.12, 16:53 Właściwie napisałaś większość najważniejszych rzeczy. To była niedziela, szłam z koleżanką po południu na mszę (przed 15.00). 8 pucharów w tym wypadku jest dla mnie jasna, bo b. często Arcus Arcanum pokazuje mi spacerowanie czy "iście" w parze. Spotkałyśmy Polkę, która nam powiedziała że msza jest odwołana, bo proboszcza pilnie wezwali do Polski. Pogadałyśmy we trójkę chwilę i się rozeszłyśmy. Z koleżanką stwierdziłyśmy, że pójdziemy na spacer, ale najpierw chciałam zajśc do cukierni kupić bułkę albo co bo byłam głodna (w niedziele zazwyczaj nie gotuję). Szłyśmy i gadałyśmy ze sobą i nagle za plecami usłyszałyśmy "dzień dobry". To był A. Szedł do kścioła też, ale go zawróciłyśmy z drogi, bo nie było mszy. Pogadaliśmy chwilę na ulicy i on zaprosił nas do siebie na piwo (Umiar u mnie to często przelewanie z napojów z butelki do szklanki). Poszłyśmy, pogadaliśmy bardzo miło. On dopytywał się która z nas ma w poniedziałek czas, a ja z głupia się wyrwałam, że mam 2 h wolne. On natychmiast podłapał temat, bo chciał iść na zakupy ciuchowe i potrzebował opinii kobiety. No więc się umówiliśmy następnego dnia. Sama nie wiem do dziś czy to był tylko pretekst czy rzeczywiście potrzebował sobie coś kupić (faktem jest, ze w poniedziałek wybrał ze mną sporo ciuchów). Potem koleżanka mi powiedziała, że on pożerał mnie wzrokiem i musiałam mu się spodobać. Ja nic takiego nie zauważyłam. Z przełożenia te karty pokazały go gdy wyskoczył z pracy tak jak stał (czyli po roboczemu). Wrażenia nie wywarł żadnego na mnie. Odpowiedz Link