szeltie
20.08.12, 15:48
te Wasze watki o zachowaniu facetow i stwierdzilam, ze tez napisze cos od siebie jeszcze. Pamietacie mojego juz ex, ktoremu oddalam rzeczy 7 sierpnia ? Otoz, w piatek bylam w knajpie. Przyszedl tam nasz wspolny znajomy, tyle, ze daleki. Podpytalam go o exa, czy wie, ze juz nie jestesmy razem. On stwierdzil, ze slyszal to juz, od innego kupla (!) jakis miesiac temu. Ja w szoku - no jak to, przeciez my sie nie jestesmy razem dopiero od 1,5 tygodnia. A od dalej, ze wiedzial o tym juz wczesniej. Wychodzi na to, ze ex zakonczyl ze mna zwiazek zanim mi o tym powiedzial i zdazyl to ropowiedziec nim oddalam mu te rzeczy. Gdy asia wrozyla mi na niego wyszedl jej jako krol kijow. Czyli wypisz wymaluj. Nawet to musial zrobic po swojemu. Nie wiecie nawet, jak mnie teraz nosi. Nie wytrzymalam i w sobote rano napisalam do exa esa, ze slyszalam wlasnie o tej akcji z jego strony. On wieczorem laskawie mi odpisal, ze jesli chce pogadac, to zebym zadzwonila. Nie zrobilam tego, chociaz wciaz mam ochote mu za to , i nie tylko nawtykac. Rece mi opadaja, jak sie facet zachowal. Zreszta, nie pierwszy raz. Co byscie zrobily w tej sytuacji ? Milczec czy jednak dac upust emocjom? Noz kurde, korci mnie, no...