czytam

20.08.12, 15:48
te Wasze watki o zachowaniu facetow i stwierdzilam, ze tez napisze cos od siebie jeszcze. Pamietacie mojego juz ex, ktoremu oddalam rzeczy 7 sierpnia ? Otoz, w piatek bylam w knajpie. Przyszedl tam nasz wspolny znajomy, tyle, ze daleki. Podpytalam go o exa, czy wie, ze juz nie jestesmy razem. On stwierdzil, ze slyszal to juz, od innego kupla (!) jakis miesiac temu. Ja w szoku - no jak to, przeciez my sie nie jestesmy razem dopiero od 1,5 tygodnia. A od dalej, ze wiedzial o tym juz wczesniej. Wychodzi na to, ze ex zakonczyl ze mna zwiazek zanim mi o tym powiedzial i zdazyl to ropowiedziec nim oddalam mu te rzeczy. Gdy asia wrozyla mi na niego wyszedl jej jako krol kijow. Czyli wypisz wymaluj. Nawet to musial zrobic po swojemu. Nie wiecie nawet, jak mnie teraz nosi. Nie wytrzymalam i w sobote rano napisalam do exa esa, ze slyszalam wlasnie o tej akcji z jego strony. On wieczorem laskawie mi odpisal, ze jesli chce pogadac, to zebym zadzwonila. Nie zrobilam tego, chociaz wciaz mam ochote mu za to , i nie tylko nawtykac. Rece mi opadaja, jak sie facet zachowal. Zreszta, nie pierwszy raz. Co byscie zrobily w tej sytuacji ? Milczec czy jednak dac upust emocjom? Noz kurde, korci mnie, no...
    • asia.33 Re: czytam 20.08.12, 15:59
      milczec
      co to Tobie da? co to zmieni?
      facet sie uciesz ze Cie ruszylo i ze wszyscy o tym wiedza i moze celowo bedzie dokladal ze nawet sie o to burzylas
      czy mozna zerwac z kims bardziej ? nie da sie , zerwanie to zerwanie i tyle
      • anuszzka Re: czytam 20.08.12, 16:15
        Ja tez dalabym spokoj, odcielabym sie od kontaktu, to trudne i do glowy przychodza rozne mysli. Ja bym mu nawet jego rzeczy nie oddawala, wyrzucila na smietnik, a co!
        • szeltie Re: czytam 20.08.12, 16:47
          Rozsadek mowi, zeby milczec. Ale emocje i ta wscieklosc i zal mnie rozwalaja od srodka. Bo wychodzi na to, ze to on to zakonczyl, nie ja. A taka bylam z siebie dumna, ze znalazlam w sobie tyle sily, zeby go pozegnac ;/. Pewnie krecil sie juz wokol innej panny i chcial wyjsc na takiego "w porzadku" przed znajomymi. Ze niby przeciez juz wolny. Chociaz raz chcialam, aby bylo po mojemu, a tu takie cos...
          • asia.33 Re: czytam 20.08.12, 16:53
            przestan , przeciez on to robi celowo ...a co krol kijipowie znajomym ze Ty zewralas? dlatego tak rozpowoada by bylo ze to on
            olej to bo on ma satysfakcje i robi celowo aby Tobie bylo przykro
            rozmowa tu nic nie da ani licytacja kto zerwal
            rozstanie dla niego to za malo nawet po probuje ustwaiac po swojemu
            jesli on mowi ze miesoac temu to ty mow ze zwiazku wogole nie bylo ze to byla tylko przyjazn - palant jak nie wiem co
    • algaria Re: czytam 20.08.12, 16:55
      Olej kmiota ale następnym razem zapytaj się z troską jego przyjaciół " czy już z nim lepiej czy nadal popuszcza, (albo czy już mu staje bo ostatnio zaniemógł w tej kwestii) bo się martwisz wink "
      • nielaik Re: czytam 20.08.12, 17:08
        Ha ha. Stare dobre czarne poczucie humoru smile
      • asia.33 Re: czytam 20.08.12, 17:17
        no jesli z grubej rury ma byc - a moze to wywolac wojne
        to nastepnym razem wlasnie tak powiedz znajomym, ze rozstaliscie sie bo niestetey ale sex byl do niczego a szczegolnie oststimi czasy... i niech to do niego dotrze jak taki madry z tymi plotkami
        • szeltie Re: czytam 20.08.12, 17:32
          Oni wiedza, ze to bylo cos wiecej niz przyjazn. Bylismy razem na slubie i weselu jego przyjaciela. Widzieli tez, z mojej strony to cos powaznego. Nieraz radzialm sie ich, jak mam rozumiec jego zachowanie co do mnie, wiec... A z tym kiepskim seksem to trafilyscie w dziesiatke. Dokladnie bylo tak, ze na poczatku mial problemy z erekcja smile a mlody chlop jeszcze, bo 34 lata. Takze, nawet nie musialabym klamac w owym temacie big_grin
          • asia.33 Re: czytam 20.08.12, 17:37
            to jaki z lniego krol kiji raczej bezkijny on wink
            lub ze zlamanym kijkiem big_grin
            sorry wink
            • szeltie Re: czytam 20.08.12, 17:40
              w sumie tak. Ale jak tego krola kijow ta niemoc musiala bolec wink.
              • asia.33 Re: czytam 20.08.12, 17:45
                to tez nadrabial dcyzyjnoscia wink

                pociesze Cie zakompleksi sie przy kolejnej i sytuacja sie powtorzy zoabczysz facet ma problem ze soba a wyrzywa sie na koboecie za swoje mozliwosci - bo ktos winien byc musi smile
                • szeltie Re: czytam 20.08.12, 17:52
                  On generalnie wsrod znajomych okreslany jest jako dziwny i specyficzny, dlatego nieraz nie wiedzialam, o co mu chodzi, bo odwalal dziwne akcje. Dawno temu robilam na niego rozklad na to, jakim jest czlowiekiem. Jako glowa, czyli sposob myslenia, psychika wyszedl mi cesarz, ale jako to, jaki jest w sercu, wyszla mi krolowa kielichow. Odebralam to tak, ze to rzeczywiscie facet, ktory lubi rzadzic, pistawic na swoim, konkretny, w koncu byk. A po tej krolowej wywnioskowalam, ze jednak jest tam gdzie w srodku wrazliwcem. Fakt, lubi zwierzeta - gorzej z ludzmi. A ostatnio wyszedl wlasnie jako krol kijow. Moze sie chlopina przy mnie dowartosciowal i stad jego pozniejsze zachowania, bo na poczatku niewiele wskazywalo na to, ze taki apodyktyczny jest. Sama juz nie wiem, dywaguje teraz.
                  • nielaik Re: czytam 20.08.12, 18:14
                    A odwracasz karty?
                    Jaką ma datę urodzenia?
                    • szeltie Re: czytam 20.08.12, 18:22
                      nie odwracam. ur sie 28.04.1978
                      • asia.33 Re: czytam 20.08.12, 18:33
                        yyyyyyyyy wiedzialam
                        big_grin
                        Boszeeeeeeeee moja data ur !!
                        tylko rok inny
                        i co ja ma napisac?
                        • asia.33 Re: czytam 20.08.12, 18:33
                          a Ty jaka data?
                          • szeltie Re: czytam 20.08.12, 18:37
                            asiu, pisz prawde i tylko prawde wink...ja 21.10.1975 stara dupa ze mnie juz wink
                            • asia.33 Re: czytam 20.08.12, 18:40
                              waga czy juz skorpion?
                              no przysiegam ja to 28.04 tylko rok inny ale jak napislam ze byk to ja sobie dumam matko jesli moja data to mi bedzie wstyd za niego (choc go nie znam)
                              byki sa stałe w uczuciach ....kurcze skad to w nim taka anomalia?
                              • szeltie Re: czytam 20.08.12, 18:59
                                jestem jeszcze waga. Podobno od dziecka sie alienowal od ludzi. Nienawidzi ich. O swojej rodzinie mowi naprawde nieciekawie - wyzwiska. Ten kolega ostatnio stwierdzil, ze ex moze jeszcze nie otrzasnal sie po rozwodzie - 2 lata minely, ale ja w to srednio wierze. Podobno od tamtego czasu nie byl w zadnym zwiazku, no i ja sie zjawilam. Jak to ktos okreslil " jestes ta kobieta, ktora przywrocila go do zycia". Przynajmniej na polu seksulanym. Ale ja dziekuje za takie cos. Matka Teresa nie zamierzam byc. Facet sie dowartosciowal, uwierzyl w siebie i polecial do innej ? ( moje przypuszczenia ). Nosz, niefajnie mi z tym teraz.
                                • szeltie Re: czytam 20.08.12, 19:11
                                  nielaik, a dlaczego pytasz o jego date ?
                                  • nielaik Re: czytam 20.08.12, 20:38
                                    Napisałaś, że znajomi mówią o nim dziwny i specyficzny. Pomyślałam, że odpowiedź jaki jest i dlaczego taki, znajdzie się w dacie. Nie jestem znawcą w tej materii. Ale to jest 3 i w pierwszym warunku ma 5...aspekty na dobrego Casanovę. Według mojej znajomej, która zajmuje się numerologią, połączenie 3 i 5 nie ma problemów z zaspokojeniem erotycznym ani siebie, ani partnera. Ale to co napisałaś o jego rodzinie może być bardzo istotne. Można mieć wspaniały potencjał, ale zniszczony przez wychowanie. Nie mniej pomimo 3 z całości, ten gość składa się z samych zamkniętych wibracji i to takich, które muszą postawić kropkę nad i.
                                    4 to beton, przy 1 beton razy dwa, przy zamkniętej 7 z roku, aż się prosi żeby było trochę luzu.
                                    Ta 3 z 5 mogą tego nie uciągnąć. Tak na na luzie dywaguję. Ale myślę, że to może być ciekawe.
                                    Patrzę w kółko i pasuje do opisu dziwaka, Uran aspektuje większość planet. Są tu ludzie oblatani w astrologii, fajnie by było gdyby coś wyłuskali.
                                    Napisałaś w głowie Cesarz. W pozycji prostej to jeszcze osoba, z którą da się porozmawiać. Nie można na nią wpłynąć siłą, powiedzieć, że jak tak chcę, zrób, trzeba wytłumaczyć, że coś ma racjonalne podstawy, że to ma sens. W negatywnie Cesarz to osoba, która nie liczy się z nikim i niczym, anarchista. Rozkapryszona osobowość, która nie da sobie niczego przetłumaczyć, po trupach do celu. Cesarza miał w głowie, królowa pucharów może więc mówić, że nie jest bez serca, wręcz przeciwnie, ale sferę uczuciową, realizuje pod ściśle określony model, który pasuje Cesarzowi.

                                    • szeltie Re: czytam 20.08.12, 20:51
                                      malo znam sie na numerologii, ale z tego co wiem, 3 to sa ludzie optymistyczni, otwarci, a to odbiega zupelnie co do niego. On ma wielki zal do ojca, ze nie zajmowal sie nim, i ze byl w zasadzie niobecny w wychowaniu jego jak i jego siostry. Taka postawa rozczeniowa. Mozliwe, ze on powiela ten schemat znienawidzonego ojca, i sam zachowuje sie w taki, a nie inny sposob. Ja nigdy nie chcialam miec faceta spod znaku byka, gdzy moj ojciec nim jest. Mam bardzo zle doswiadczenia z dziecinstwa i zawsze powatrzalam sobie- zadnych bykow w moim zyciu. no i teraz trafil sie on. Nie dosc, ze byk, to jeszcze z ksiezycem w koziorozcu - czyli skostanialy emocjonalnie. Mozliwe, ze usialam go "doswiadczyc" aby zrozumiec postepowanie wlasnego ojca co do mnie. Nie wiem. Sama mma ksiezyc w byku, dlatego trudno mi jest sie od exa odciac emocjonalnie sad
                                      • nielaik Re: czytam 20.08.12, 21:12
                                        Mężczyzna byk, jeśli w kółku nie ma czegoś co go rusza do działania, potrafi płot malować 4 lata. Znam takie przypadki.
                                        Księżyc w Koziorożcu, znałam mężczyznę i kobietę. Udawanie, że nic ich nie obchodzi, a obchodzi, Według mnie, to tylko dla koneserów, którzy lubią kruszyć lód.
                                        • szeltie Re: czytam 20.08.12, 21:27
                                          Mozna powiedziec, ze lubie kruszyc lod. Tzn tzw ciezkie przypadki mnie pociagaja. Ale ile mozna dac soba pomiatac i dawac z siebie wiel, tymbardziej, ze to ostatecznie obraca sie przeciwko nam ? Chcialam mu pomoc w jwgo troskach. Mowil, ze zazdrosci mi tego, ze mam takie podejscie do ludzi, ze lapie tak szybko kontakt, bo on nie potrafi. A chyba chcialby. Ale ma w sobie tyle blokad, ze to bylo chyba nie do przeskoczenia. Przez niego. Ostatecznie obrocilo sie to przeciwko mnie, " ze po co rozmawiam z innymi na jego temat", "po co chce zrozumiec, bo wystarczy przyjac to tak, jak jest ". W sumie, zal mi go. Bo facet inteligentny i ambitny. A nie umie nic poza krytyka i wypominaniem innym, ze cos tam robia wg niego nie tak. Psychologicznie. Podchodzi mi on pod psychopate i przemocowca psychicznego. Powiedzialam mu kieys o tym, a on sie z tym zgodzil. ale moze bylo mu tak wygodnie.
                                          • asia.33 Re: czytam 20.08.12, 21:51
                                            ja kolekcjonowlam facetow z ksiezycem w kozie - nie ze celowo ale tak wyszlo
                                            1) moj maz ex - waga ksiezyc koziorozec - widac kwadratura - kupa kompleksow z tylułu pochodzenia i tego kim byli rodzice. Ambicja ponad wszytsko, jak to koza po trupach do celu byleby sie ustawic, egoista do kwadratu, posiwecil a raczej zmarnowal dziecinstwo Córce naszej bo on byl najwazniejszy teraz robi nie lepiej, złagodnial bo boi sie straosci ale nadal kasa i pozycja spoleczna i udawanie Ynteligenta jest jego nr1

                                            2) pan nr 2 rak z ksiez w koz - pracoholik. w dodatku fałszywy, zastepca prezesa -prezesowi by tyłek wycalował gdyby ten tylko o tym wspomnial, niby rodzinny rak ale rodzine by utopil w szkalnce wody , ludzi w pracy pracownikow traktowal jak zera choc sam nim byl

                                            3). pan 3 tez rak z ksiez koz - tez praca nr 1 starcil rodzine wszytsko z powodu pracy i pogoni za kasa - ale to byl i tak najbardziej ludzi facet

                                            ktos kto ma ksiezyc w kozie pojdzie pod góre do wyzyn spolecznych chocby mial poswiecic najukochanszych i nawet sie nie zajaknie

                                            uran jesli jest jego motorem (szeltie) to zalezy od domu w jakim jest zlokalizowany - bo tu naprawde moze byc roznie moze mowic o poslubieniu cudzoziemki a moze mowic o rozbitym domuczy wygladzie odbiegajacym od innych- wyrozniajacym sie

                                            RW proste
                                            pozdrawiam, asia
                                            • szeltie Re: czytam 20.08.12, 22:10
                                              z godziny, ktora mi podadal (ale sam do konca nie jest jej pewny ), to uran ma wlasnie w 4 domu. Czyli odpowiada to za jego dom rodzinny, dziecinstwo, kontakty z krewnymi. Wyglada to jakby odbywaly sie te kontakty od przypadku do przypadku. W sumie cos w tym jest. Sama mam urana w 1 domu. Moze jego, jako statecznego byka, wystarszylo to, ze bywam "nieobliczalna". W jego oczach. Bo w towarzystwie bywam "ruchaliwa" , a on moze oczekiwal partnerki, ktora mu sie w 100% podporzadkuje. Skolei jego wenus w bliznietach wskazywac moze na to ze lubi "ciagnac" na dwa fronty. W pracy jak i w zwiazkach. Ma przyjaciolke, wieloletnia, ktora zatruwala jego realcje z byla zona. Tak i teraz. Gdy byl ze mna, nagle sie aktywowala i wciaz prosila go o jakas przysluge czy pomoc. Sama majac faceta, ale ma go za nic. Chory uklad...
                                              • asia.33 Re: czytam 20.08.12, 22:42
                                                hmmm nie wiem nie umiem czytac horoskopu az tak wogole umiem bardzo słabo pojedyncze aspekty
                                                ja tez mam wenus w bliznietach i nie jestem taka , i mma tez marsa , mialam kilka zwiazkow ale nie zdradzalam i nie grałam na dwa fronty
                                                po prostu mialam wiecej niz jeden zwiazek co moje bycze slonce tez nie za dobrze znosi bo jednak wolałabym moec jeden a solidny jak to byk
                                                teraz jest kowisz w bliznietach wiec cos na polu milosci sie zadziej u niego jak bedzie blisko wenus
                                                ale w sumie macie fajne wzajemne aspekty
                                                zgodnosc ksiezyc -słonce , jego wensu do twojego slonca - teoretycznie
                                                chciaz ja mialam zgodnie wenusy i ksiezyce z mezem i rozstaie nasz to była trauma - bo bylo dziecko, rozwod, teoretycznie powinno byc dobrze ale zawsze moze pojawic sie ktos kto pasuje swoimi aspektami lepiej i wtedy nasze sa za słabe
                                                moj ex waja co maksiezyc w kozie to wlasnie niby jego ksiezyc pasowal do mojego slonca trygonem ale teraz jest z pania gdzie jego ksiezyc tworzy koniunkcje z jej słoncem wiec silniej to działa
                                                nie zaluje to bylo dawno i nawet chce sie powiedziec jakby nieprawda - samo zycie
                              • nielaik Re: czytam 20.08.12, 20:46
                                Nie wiem, ale może przez mężczyznę inaczej się ta data realizuje.
                                Słyszałam, że wodne znaki są dobre dla kobiet, mężczyzn takie energie rozleniwiają.
                        • nielaik Re: czytam 20.08.12, 20:14
                          asia.33 napisała:

                          > yyyyyyyyy wiedzialam
                          > big_grin
                          A ja nie. Skąd wiedziałaś? smile
                          • independency.today Re: czytam 20.08.12, 21:00
                            Ręce opadają na tych kolesi jak się to czyta! Dziewczyny, to jakiś kryzys ogólnoświatowy jest, ja nie wiem, lipiec miałam taki, że się nie mogłam opędzić, oni mają jakiś 6 zmysł, że wyczuwają sforę, jak jelenie na rykowisku czy coś takiego. A teraz siedzę sama i się zastanawiam, w którym miejscu zrobiłam błąd. To nasze obwinianie się jest kompletnie do bani.
                            Jeśli chodzi o wygarnianie, to należy zacisnąć ząbki i sobie odpuścić. Nic tak nie działa na faceta jak całkowity brak kontaktu. Jest to prawda święta i zawsze będę ją powtarzać. Tzw. wygarnięcie da mu tylko satysfakcję. Że ciągle na niego lecisz.
                            • nielaik Re: czytam 20.08.12, 21:15
                              independency.today napisała:

                              > Ręce opadają na tych kolesi jak się to czyta! Dziewczyny, to jakiś kryzys ogóln
                              > oświatowy jest, ja nie wiem, lipiec miałam taki, że się nie mogłam opędzić, oni
                              > mają jakiś 6 zmysł, że wyczuwają sforę, jak jelenie na rykowisku czy coś takie
                              > go. A teraz siedzę sama i się zastanawiam, w którym miejscu zrobiłam błąd. To n
                              > asze obwinianie się jest kompletnie do bani.

                              Strzał w 10 z 6 zmysłem. Tak właśnie podobno jest. Niby nie mają takiej intuicji jak my, a tu sie okazuje, mają radar? Poważnie pytam, bo to nie jest "normalne".
                              • independency.today Re: czytam 20.08.12, 21:36
                                Mają intuicję i radar, bardzo! Tylko się z tym nie afiszują, pewnie nawet o tym nie myślą. Ja już wiele razy się przekonałam, że po tonie głosu, czy wyrazie twarzy, czy też dyskretnie podsłuchując rozmowę telefoniczną potrafią więcej zobaczyć niż niejedna kobieta. To jest właśnie fascynujące.
    • czu-jka Re: czytam 21.08.12, 10:38
      Szeltie...Milczeć..
      Nauczyłam się, że nie warto uprawiać pyskówek, szkoda emocji i zdrowia. Wiem, że to nie jest łatwe, tylko warto w tym wszystkim odnaleźć jakąś wskazówkę, być może jakąś korzyść dla siebie. Ja się staram.
      Mężczyźni się nie zmieniają. Liczymy na to, że tak się stanie. Warto się zastanowić, czy to byłby akurat odpowiedni partner na życie.
Pełna wersja