zoselin1987
02.09.12, 20:06
Piszę do Was po raz kolejny w ważnej sprawie, ale tym razem na prośbę siostry.
Siostra jest w trakcie rozwodu (ciągnie się to jak krew z nosa

pomimo, że prawie były mąż mieszka z kochanką i nawet mamy na to świadka, który widział jak jeszcze w trakcie małżeństwa pan mąż już się z kimś spotykał). Walczy o rozwód z orzeczeniem winy męża. Cóż, będzie jak będzie,ale trwa to już 1,5 roku i jest ona w czarnej d.... Dosłownie.
Chodzi jednak o nieco ważniejszą kwestię, mianowicie o podział majątku, bo tutaj gra jest warta świeczki (podział firmy, nowo wybudowany dom itp). Jednak czekamy już 7 miesięcy i chyba mecenas ( a właściwie jego aplikantki) nawet nie wniosły sprawy do sądu. Siostra strasznie się denerwuje, bo kupa pieniędzy już poszła (10 tys za rozwodową), a oni jacyś tacy opieszali. Siostra mieszka teraz ze swoim synkiem oraz moimi rodzicami. Całe życie pracowała i chciałaby mieć pieniądze na swój kąt, no a jest zawieszona w próżni.
Zerknijcie może czy powinna ona zmienić tego mecenasa, jeśli chodzi o sprawę podziału majątku i ogólnie co z tym podziałem majątku, czy długo to będzie trwało wszystko. Dodam tylko, że sprawa trudna, bo prawie były mąż uważa, że NIC jej się nie należy.
Bardzo proszę o pomoc w imieniu siostry, która nie ma konta na gazecie i nie zna się po prostu na tym, jak działa forum
Myślę, że wymyśli jakieś miłe podziękowanie
Pozdrawiam