.

11.09.12, 19:53
wiem, ze to szkolka tarota, ale znacie juz moja syt , tzn to, ze jestem po rozstaniu. Znow mam dzis doła sad. Od rozstania minal miesiac, a ja wciaz mam takie kiepskie dni. Mam do na fb. Gramy w te sama gre tam ( nie ze soba ), wiec widze czasem kiedy jest na necie. Gdy nie ma go wieczorem, to od razu mam mysli - pewnie jest teraz z inna itd i szlag mnie trafia. Wy tez tak macie? Czy to ja jestem jakas pop....a? Jeszcze w ciagu dnia wyciagnelam karty na to, czy sie dzis do mnie odezwie ( nie zerwalismy calkiem kontaktu ) i wyszly mi znow same karty ktore wskazuja, ze chyba dzis sie z kims spotka. min 6 puch, mag, 2 kielichy, as kielichow chyba jakas krolowa...no nie moge no. Smutno mi jakos tak ...
    • czu-jka Re: . 11.09.12, 20:05
      A może warto wyrzucić go ze znajomych na fb. Ja sobie nie wyobrażam oglądać co P. wypisuje teraz.
      • szeltie Re: . 11.09.12, 20:13
        Nie potrafie i w sumie nie chce go wywalic. My bedziemy czasem na siebie wpadac, bo chodzimy do tej samej knajpy no i mamy kilku wspolnych znajomych ;/. Z poprzednim facetem tez bylo ciezko. Ale po jakims czasie, gdy moje emocje opadly, udalo nam sie przejsc na tzw kolezenstwo. Moze teraz bedzie tak samo...tylko, ze nie wiem, kiedy mi przejdzie. Jak narazie wciaz mi na nim zalezy i to jest cholernie ciezkie.
        • czu-jka Re: . 11.09.12, 20:55
          Ja narazie nie chodzę po knajpach (dochodzę do siebie po zabiegu). Ale też lubimy z P. te same miejsca. Będę go spotykała bez dwóch zdań. Na pewno łatwe nie będzie.
          A co do kart kontaktu, to przyznam się.
          Zrobiłam sama talię. I wyciągnęłąm karty na każdy dzień. Jedną kartę dnia i jedną czy się skontaktuje ze mną. I dzis miałam kartę dnia 6 pucharów i na kontakt Sąd. Myślę, jak nic odezwie sięsmile
          A okazało się, że musiałam załatwić sprawę w jednej z instytucji. I okazało się, ze nadal pracuje tam chłopak, za którym uganiałam się kilka lat temu. Nie rozmawialiśmy ze sobą dziś wprawdzie, ale sam widok jego osoby wywołał uśmiech na mojej twarzy. Wygląda nadal bardzo atrakcyjnie, przypomniały mi się nasze nocne rozmowy na ggsmile. Poczułam się jak nastolatkasmile
          I właśnie, nie miałam kontaktu dziś z P. a pojawił się pan Bsmile. Choć tylko przelotem.
          • szeltie Re: . 11.09.12, 21:04
            No wlasnie, tez chcialabym , aby pojawil sie ktos, kto zaprzatnie moje mysli na tyle, abym nie mylala o nim. Wiesz, te uczucia i emocje sa jak rak, ktory zżera od srodka i nie ma jak sie go pozbyc bez jakiegos zewnetrzego, nowego impulsu. Straszne to jest. Czasem zazdroszcze facetom, ze potrafia szybko "powstac z popiolow"....
            • czu-jka Re: . 11.09.12, 21:27
              Staram się nie myśleć tak o tym. Mi pomaga myślenie o tym, jak o zamkniętym rozdziale (mimo, że nadal myślę). Widzę, że jak nie ma go w pobliżu odżyłam, Znów jestem radosną, uśmiechnięta, szczebioczącą Czu-jką, a nie zdołowaną, zastanawiającą się czy on się odezwie, czy kogoś ma, dlaczego się tak zachował. Facet nie powinien ściągac w dół, tylko dodawać skrzydeł
              • szeltie Re: . 11.09.12, 22:12
                Widzisz czujka, ja troche mam tak samo. Tez jakos odzylam bo on mnie kontrolowal, nie pozwalal mi byc soba. Ale to jest jak rak, ktory zżera Cie od wewnatrz. Wiesz, ze on Cie trawi, ale nie potrafisz go wyplewic, pozbyc sie go, bo cos Cie do niego ciagnie. I na tym polega ten ból. Nałog emocjonalny jak nic. Dlatego to jest tak trudne.
            • netka112233 Re: .poomocy 07.11.12, 13:37
              Widze, że piszwcie o przypadkach z facetami. Jakieś 2miesiace temu zerwalam z chlopakiem po niecałych 2 latach z powodu ciagłych kontroli i podejrzeń, chora zazdrość. Powiedziałam ze chce odpocząc ze mam swoje życie ty masz swoe i mozemy robic co chcemy. Starał się fakt ale ja nic już raczej nie czułam. Pojawiło sie kilku starych znajomych z przed kilku lat ze byłam wolna to dlaczego nie odnowić znajomości.
              Po jakimś miesiacu po zerwaniu okazalo sie ze wlama sie na moje gg i czytal wszystkie wiadomosci. Pisal do mnie i do znajomych poznanych z przeroznych kont podajac sie za rozne osoby. W nerwach wygadał sie ze to on pisał. Oddalam wszystkie rzeczy i mielismy roztac sie normalnie. Po przyjacielsku poszlismy na kawe jakas pogawedke i oczywiscie pytanie czy sia jakies szanse na powrot powiedzialam ze nie.I sie zaczeł!!! Wiedzial z kim gdzie sie spotkalam psisze do innych oczerniajac mnie jaka to ja nie jestem... zablokowalam numer zmienilam gg. Ale dostaje ciagle esmsy z branki obrazliwe paskudne asz niewypada cytowac. Ale dzisiaj był inny z tekstem ze wstawi moje zdjecie to portalu erotycznego z numerem telefonu i kilkoma podpisami. Co robić?? Juz niewiem gdzie szukac pomocy!! Chce wyc szczesliwa a on na to nie pozwala od tygonia sie nie uśmiecham, slysze ze kiepsko wygladam. Dlaczego takie rzeczy mnie spotykaja!! POmożcie co mam robic@!!!!!!!!!???????????????????
              • baba_potwor Re: .poomocy 08.11.12, 00:26
                > Dlaczego takie rzeczy mnie spotykaja!! POmożcie co mam robic@!

                Zgłosić policji stalking i groźby.
                • netka112233 Re: .poomocy 08.11.12, 19:52
                  a co policja z tym zrobi??
                  Dotego jeszcze rozdaje moj numer kolega z tekstem ze dorze da.. i tym podobne. A niestety moja praca niepozwala mi na zmiane numeru.
                  Podejrzewam ze policja nie jest w stanie nic z tym zrobic. Sprawdzalam wczoraj strone ktora mi przyslal ztekstem zebym tam siebie poszukala a byla to strona towarzyska ale nie bylo mnie tam.
    • leda-is-one Re: . 11.09.12, 21:05
      Rozumie Cię bardzo dobrze..4-tego minęło 9 miesięcy od rozstania.Rozpacz moja jak sinusoida była i nadal faluje.Robiłam to samo na początku.podglądałam na skypie na fb/jak go tam widziałam to wyć mi sie chciało a raz mu puściłam wiązanke,delikatnie ale zawsze to wiząnka była/,wyciagałam codzien karty..kombimowałam powody do kontaktu../z komórka ktora zamilkła nagle-chodziłam do toalety nawet,kazdy dzwonek wiadomosci budził we mnie nadzieje..
      Czujka ma racje.wywal go z fb i zewszad gdzie mozesz sie na niego napatoczyc, z tego masz dwie korzysci,po pierwsze on to zauwazy i mina mu troszke zrzednie,po drugie bedziesz ciut spkojniejsza.Jak osiagniesz jako taki spokoj,nabierzesz troche dystansu do sprawy,do niego,nie powielaj moich błedów/wszystkie działania to było narzucanie sie a narzucaniem pomniejszamy swoja wartosc-akcje traca na wartosci/to nic nie da/Wiem nie jest Ci lekko,to dopiero miesiac,nie mowie ze akurat musi byc tak jak u mnie i ze on nie wróci.Ale jezeli czekasz to czekaj madrze,wiesz ja nie mam pomyslu jak to jest madrze,ale wiem ze ja robiłam same glupoty.Po czterech miesiacach zrozumiałam ze to koniec definitywny.Od tamtej pory nie szukam kontaktu i nie kombinuje nic.Nadzieje mam ciagle.Trzymaj się jakoś, szeltie.nawet żeby mu pokazac ze Cie nie zniszczył,ze bez niego giniesz itd,jest nas kilka w tym klubie tutaj,zadnej nie jest lekko,zaliczamy te doły i to raczej głebokie .Nie mamy innego wyjscia jak jakos się pozbierać,dla siebie,oni nie są warci zeby dla nich rezygnowac z piekna tego swiata .Dziewczyny,wy jestescie mlode i zycie przed wami i milosci spełnione,dla mnie to był spiew labędzi.Nie wiem czy Cie troszke pocieszyłam,sama jestem ciagle pocieszana przez moja przyjaciólke i jej argumenty przyjmuje dzisiaj ,po to zeby je jutro obalac.Napisalam zebys się nie czuła w swoim bólu samotnie.Ja tu jestem i tez boli.Jezeli bedziesz inaczej działac niż ja bedzie bolalo krócej.Całusy
      .
      • szeltie Re: . 11.09.12, 22:08
        Leda, wiesz co mysle ? Ze to, jak przezywamy milosc, rozterki emocjonalne czy rozstanie nie zalezy tak naprawde od naszego wieku metrykalnego. Zaraz skoncze 37 lat i wcale nie jestem taka mloda, a jednak. To jest kwestia osoby i jej charakteru oraz doswiadczen. Takze prosze, nie pisz, ze my mlode, ze zycie przed nami, a Ty "stara" i juz Cie nic dobrego nie spotka. To nie jest prawda.Tak naprawde zadna z nas nie wie, co ja jeszcze w zyciu spotka. Moze byc tak, ze my, jako te "mlode" nie doswiadczymy juz tyle emocji ( tfu ) a Ty doswiadczysz jeszcze wiele. Takze nie od wieku to zalezy. Nie poddawaj sie. Dziekuje Ci za wsparcie i madre slowa. Tylko, ze rozum mowi jedno a emocje robia swoje. Trudna to lekcja, ale widac kazdej z nas jest ona pisana. Taka a nie inna.
        • independency.today Re: . 11.09.12, 22:25
          Podobno na ozdrowienie z miłości potrzeba 2 razy tyle czasu, co trwał związek. Chyba w jakimś filmie kultowym to było, chyba w "seksie w wielkim m" i to sie zgadza o tyle, że ja miałam po 1,5 rocznym romansie 3 lata totalnego doła, już nawet nie do tej konkretnej osoby odrazę, ale do facetów w ogóle odrzut. Czyli że 3 lata wyłączone z życia, tuż po 30 tce, czyli w najlepszym kobiecym czasie. A wcześniej 7 lat młodości zmarnowane z beznadziejnym mężem, którego jedynym zajęciem było poniżanie mnie celem wyleczenia się z własnych kompleksów. Teraz mam prawie 36 i kolejny wielki zawód za sobą. Zastanawiam się ile jeszcze. Można? Można! Zaczynamy tutaj gadać jak na grupie terapeutycznej, ale właściwie dlaczego nie. Skoro karty nie wychodzą, bo parę dni temu Szeltie miała ładne na kontakt i nic z tego.
          Trzymajta się kobity.
          • czu-jka Re: . 11.09.12, 22:31
            Dziewczyny, bo przecież nie o to chodzi, żeby ten facet wdeptywał w ziemię. Jak dziś spojrzałam w niebieskie oczęta pana B i przypomniałam sobie co ja wyprawiałam te kilka lat temu to wydało mi się to co najmniej zabawnewink. Wtedy nie było...
            Nie żałuję żadnego rozstania w swoim życiu. I jednak każdy mnie czegoś nauczyło. Niewiem jednak ile jeszcze w życiu przyjdzie mi ich zaliczyć
            No, ale w przyszłym roku podobno mam już poznać ojca moich dziecismile, więc napawa mnie to jakąś nadzieją, ze jednak to nie koniec moich miłosnych przygódwink.
            • szeltie Re: . 11.09.12, 23:19
              I tak trzymaj smile
          • szeltie Re: . 11.09.12, 22:39
            Noz kurde, independency. Ty mlodsza ode o mnie o rok ? A ja myslalam, zes starsza, bo piszesz madrze i calkiem do rzeczy smile. Ten moj zwiazek trwal pol roku. Dla niektorych, tylko dla mnie az. Dlatego az, bo angazuje sie calkowicie i bez reszty. Niewazne, ile to czasu trwa. Daje cala siebie. A ten facet "mial byc juz tym na cale zycie ". Poznalam go w sylwestra, zatem wg Twej teorii, powinnam zapomniec o nim w sylwestra tego roku. No fajnie by bylo. Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Kontakt z kart przez Ciebie postawionych, nadal nie nastal. Przynajmniej, jesli chodzi co do niego. Nadal ciekawi mnie to, kto tak duma. Zobaczymy. A moze zwyczajnie nie warto kartom a z tak wierzyc ?...
            • getdance Re: . 11.09.12, 22:51
              Szeltie ja też niestety też wiem jak to jest. I nawet nie chce mi się wspominać jak się czułam "po" i jak długo to trwało. Nie znam recepty, walczyłam ze sobą, walczyłam, żeby nie mieć z nim żadnego kontaktu, nie spotykać, nie rozmawiać, nie analizować każdego jego słowa, gestu. Było ciężko, ale dopiero uwolnienie się od tego mi pomogło i czas, dużo czasu. Byłam bardzoooo zakochana, do obłędu.
              Uszy do góry, trzymaj się.
              • szeltie Re: . 11.09.12, 23:00
                Getdance dziekuje smile. Ty tez trzymaj sie tam cieplo. Bedzmy silne. Bo ktos musi, miec "te jaja" - jak powiedzialam eksowi na odchodne wink
            • independency.today Re: . 11.09.12, 22:59
              Czy "całkiem do rzeczy" znaczy, że jak zgorzkniałe babsko? Bo też czasem się tak czuję ostatnio (na szczęście nie za często).
              A co do Sylwestra, to nie byłabym taką optymistką, skoro widujecie się i macie jakieś styki cały czas. Ale wiosna powinna być już Twoja, mam nadzieję!
              Jeśli chodzi o obserwacje maniakalne w necie, to fb oczywiście jak najbardziej, sprawdzany co dzień wnikliwie. Ale i tak moim hitem na zawsze pozostanie gra w zielone kropki na gmailu. To jest dopiero zabawa! Kto jest, kogo nie ma, kto się pokazuje, kto znika, kiedy ja się pojawiam...
              Algaria przepowiedziała mi powrót w ramiona W do końca roku a tymczasem foch strzelony, a on na cały październik wyjeżdża hen na koniec świata. Więc nic. Moje karty ostatnio wymiędlone przez 16 osób i głupieją. Czasem mi się wydaje, że ich magia tkwi w tym, że zapamiętujemy tylko to, co się sprawdziło. Zwątpienie. Odpuszczam na trochę.
              • szeltie Re: . 11.09.12, 23:11
                Wiecie co, a ja uwazam, ze jesli jest taka mozliwosc to powinnysmy spotkac sie w realu. Mysle o tym juz jakis czas. Ja jestem z Wawy. Nie wiem, jak Wy, ale moze byloby to mozliwe? Mogloby byc fajnie smile.
                • independency.today Re: . 11.09.12, 23:31
                  Jestem za! Udowodnijmy sobie, że w necie tylko normalnego faceta nie można poznać, ale koleżanki jak najbardziej!
                  Też jestem z Warszawy i na pewno jest nas więcej. Zróbmy sobie sabat big_grin
                  • szeltie Re: . 11.09.12, 23:33
                    Zatem jest juz nas dwie smile. Czekamy na nastepne zgloszenia wink
                    • szeltie Re: . 11.09.12, 23:42
                      Zapodaje linka www.youtube.com/watch?v=PFmjpdawINs. To apropo naszych bylych i tych facetow, ktorzy sa normalni inaczej wink
                      • independency.today Re: . 12.09.12, 14:06
                        Trzeba to będzie ogłosić oficjalnie,bo chyba nikt nie skleił, że padła propozycja smile
                        • szeltie Re: . 12.09.12, 15:07
                          No chyba tak smile. A ja gadalam z nim wczoraj przez fona. Umowilam sie z nim na jutro, bo chce do konca wszystko wyjasnic, zeby mnie te negatywne emocje juz nie meczyly. Boje sie jak diabli. Zobaczymy jak bedzie.
                          • independency.today Re: . 12.09.12, 15:40
                            Dobrze, dobrze, rób wszystko, co czujesz w danym momencie i niczym się nie przejmuj. Spokoju życzę.
    • czu-jka A to tak bardzo apropos:) 12.09.12, 17:34
      www.youtube.com/watch?v=-QNXL4R_VV4
      Ja to sobię nucę..smile
    • dziewczyna_z_pochodnia Re: . 13.09.12, 14:14
      Szeltie, rozumiem co czujesz. Przechodziłam przez to wiele lat temu. Jest Ci smutno, potrzebujesz czasu, żeby pogodzić się z jego odejściem. To normalne. Trzymaj się, jeszcze będziesz szczęśliwa, zobaczysz!
      • independency.today napisz, jak poszło i jak się masz 14.09.12, 10:07
        smile
Pełna wersja