p.irania1
18.09.12, 19:28
Podczytuję Was od bardzo, bardzo dawna i tak się zbieram, żeby zacząć pisać.. No i chyba nadszedł ten moment, że przydałaby mi się pomoc przy interpretacji, zwłaszcza że jestem bardzo początkująca

Idiotycznie się zadurzyłam w osobie tyleż mi życzliwej, co kompletnie(?) niezainteresowanej. Ale nie do końca umiem z tym odrzuceniem przejść do porządku dziennego, więc stąd karty.
Ona: Głupiec
Ja: V Pucharów
Już tu mnie zaskoczyło, bo tak na moje to powinno być odwrotnie

Ona poszukuje, próbuje nowych rzeczy, ja bym to wręcz interpretowała, że jest gotowa wejść w nowy związek albo po prostu zacząć nowy rozdział w życiu.
Ja ostatnio zakończyłam ważny dla mnie związek (stąd te puchary?), ale było to rozstanie niemal wzorcowe, bez wzajemnego żalu i krzywd, więc ta karta nie do końca mi pasuje. Tak jakbym rozpaczała nad tym, co mi nie szło w związkach i przekłądała to na obecną sytuację?
Bieżąca sytuacja: Kochankowie
Tak jakby faktycznie coś się między nami działo, a w każdym razie trzeba podjąć o tym decyzję i to podjąć ją mądrze?
Problemy: V kijów
Nagromadzona energia, intensywne kłótnie? To się nie zgadza, bo żadna z nas nie jest osobą specjalnie kłótliwą. Mam z tą kartą dużą zagwozdkę.
Sedno sprawy: IV pucharów
To mi się łączy z tą V pucharów i pokazuje, że problem w gruncie rzeczy jest głęboko we mnie. Zafiksowałam się na jakimś problemie, upieram się przy pewnym widzeniu rzeczywistości i stąd też V pucharów, a zatem ogólna niewiara w powodzenie i sens.
Bliska przyszłość: Paź mieczy
Ochłodzenie kontaktów? Może ochłodzenie tej życzliwości panującej między nami, ale przez co? Przez to zafiksowanie z IV pucharów? Przez moje niechciane uczucia? Ale jak do tego mają się Kochankowie?
Daleka przyszłość: Eremita
No ładne rzeczy, czyli myśli o związku mogę pogrzebać

Ogólnie cała ta sytuacja wyjdzie mi raczej na dobre, związku z tego nie będzie, ale dojdę do ładu i spokoju sama ze sobą, więc zapewne i problemy, których dotykają Puchary jakoś przerobię. W ogóle to jest całkiem ładny układ Wielkich Arkanów, chronologiczny i mówiący o wędrówce (ale jeśli to ona jest Głupcem, to może karty wypięły się na mnie i pokazały jej wędrówkę?)
Żeby rozjaśnić sobie sytuację z IV pucharów wyciągnęłam jeszcze 3 karty i wyszło – Księżyc, Królowa denarów, Siła
Widzę to tak, jakby moim problemem było uciekanie od mroczniejszych stron samej siebie, udawanie, że ich nie ma (stąd królowa denarów – wolę uchodzić za kobietę dobrą, mocno stąpającą po ziemi, niezawodną i zadowoloną z życia, niż za kogoś, kto ma swoje lęki i słabości). Karty mi radzą, żebym je oswoiła, bo jestem w stanie to zrobić i żyć z nimi w spokoju (stąd Siła).