Nie rozumiem już tych kart...

19.10.12, 23:44
Zapytałam się czy pewne spotkanie się odbędzie i wyciągnęłam 4 denary - dla jasności dołożyłam kolejną kartę - wieża.

Było dla mnie jasne, że ze spotkania nici... tymczasem ono się obyło, w dodatku atmosfera była bez zarzutu... więc albo niewłaściwie patrzę na karty albo po prostu jednak powinnam dać im spokój i już nie próbować wróżyć.

Czy Wy losując 4 denary i wieżę powiedzielibyście, że do spotkania dojdzie ?!

    • czu-jka Re: Nie rozumiem już tych kart... 20.10.12, 07:48
      Pomysłałabym, że niesmile.
      Kiedyś spytałam o telefon/spotkanie i wylosowałam Pustelnika i 10 pucharów. Byłam pewna, ze nici ze spotkania i za 3 minuty zadzwonil tefon. Spotkanie odbyło się.
      • freya_v Re: Nie rozumiem już tych kart... 20.10.12, 10:44
        Chyba kazdemu karty czasem plataja figlatongue_out jakis czas temu na pyt czy bede miala jakikolwiek kontakt z x wylosowalam maga i 2puchar no i nic, zadnej komunikacjitongue_out nietrafione karty zdarzaja sie jednym czesciej jednym rzadziej, nie zniechecaj sie tymsmile
    • niwa1 Re: Nie rozumiem już tych kart... 21.10.12, 14:03
      Pierwsze wrażenie, że nie i zapewne też tak bym odczytała, ale uważam, że każda karta jeśli już się pojawi i trudno nam ją odczytać w kontekście pytania to widocznie chce zwrócic naszą uwagę na ważniejszą sprawę i wtedy właśnie na tym się skupiam.
      Spróbuj się zastanowić na co chciała Cię ukierunkować, jak ją odbierasz/bo to jest ważne/ a nie jak ktoś inny.
      Dla mnie ogólnie np niesie spokój i poczucie bezpieczeństwa, stabilizację, niezmienność, a więc pewność, że nie mam się o co martwić na chwilę obecność, jeśli chodzi o miejsce to dom, jakieś cztery kąty. No i Denary, a więc coś z kasą lub przyjemności, kontakty z innymi.
      Ale Ty możesz mieć zupełnie inne odczucia z tą kartą.
      A ważne jest jeszcze co akurat w chwili rozkładu zajmuje Ci głowę, bo myśli czasem wypierają nawet głośno zadane pytanie.
      Możliwości jest ogrom, stąd też sama miewam również chwile zwątpienia i myślę, że to wszystko to jeden wielki kit-albo ja do niczego.
      Ale to jest właśnie fajne, że znów wstaje dzień, są nowe siły i pomyśły i dawaj dalej.
      Czymże staje się coś, co już się pozna? już się wie, dla mnie nudą.
      Głowa do góry kochana, wszystkie tak mamy, a to, że o tym piszesz to świadczy, że masz zadatki na super-wiedźmę smile
      • ja-tekla Re: Nie rozumiem już tych kart... 22.10.12, 07:49
        Hmm,jestescie dobre,ze z jednej karty tylko odpowiadacie,ja tak nie bardzo potrafię..Musze przynajmniej trzy...
        4 denarow to tez moze byc,ze cos sie oplaci,ale nie pokazuj od razu wszystkich atutow /bo masz ich sporo/,nie bądź po prostu za bardzo wylewna.Tyle...
        • mrgodot Re: Nie rozumiem już tych kart... 22.10.12, 08:49
          Ale 4 Monet daje gwarancje - coś jest pewne, zaklepane, mamy to na bank. W większości talii RW jest człowiek siedzący na 4 denarach - można by powiedzieć, że "ma je w garści".
          • asia.33 Re: Nie rozumiem już tych kart... 22.10.12, 09:55
            tez tak pomyslalam widzac 4 monet - to karta ktora niechetnie zmienia zdanie bo trwa przy swoim.
            To tez karta upartosci, solidnosci i tzrymania sie tego co jest wiec i danego słowa
        • algaria Re: Nie rozumiem już tych kart... 22.10.12, 12:50
          Jeśli zadaje pytanie od Czy to wyciągam 1 kartę i patrzę tylko czy jest pozytywna czy negatywna - nie na jej znaczenie - ja wiem że żadna z kart nie jest tylko "czarna" lub tylko "biała" ale ja w takim przypadku - podkreślam bardzo rzadkim biorę podstawowe znaczenie - w tym 4 denarów jest kartą pozytywną - nie dokładam do 1 karty bo już się mętlik robi - 4 denarów mówi tak spotkanie się odbędzie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja